kali_pso
14.11.07, 15:08
Nasi wybrańcy narodu z Wiejskiej własnie debatują nad likwidacją
kilku komisji w tym czegoś, co nazywa się "komisja ds. rodziny i
PRAW KOBIET". Oglądam tę dyskusję, bo kuruję chore, nauczycielskie
gardło i.... mam dobrą zabawę
Zgadnijcie w jaki sposob o tej komisji mówi Wysoka Izba?
Tak, macie rację..."komisja ds, rodziny"

PPPPPP
"Prawa kobiet" gdzieś się parlamentarzystom zgubiły w ideologicznej
wrzawie..nie dziwi fakt, że tak przemawia posłanka Sobecka czy poseł
Cymański- oni są wyjątkowo prorodzinni

P Ale ten "skrót myślowy"
stosuja wszyscy od prawa do lewa.....
Gdzie więc podziały się "prawa kobiet"?
Wyrzucone za burtę zostały, bo rodzina to rzecz święta i
najwazniejsza a prawa połowy polskiej populacji mozna sobie dodac
lub nie..przeciez to takie nic...a przecież historia uczy, że
zniknięcie "kobiety" jest również przyczynkiem do zniknięcia
jej "praw"( vide sprawa aborcyjna).
Ech.....