Gdzie są "prawa kobiet"?

14.11.07, 15:08
Nasi wybrańcy narodu z Wiejskiej własnie debatują nad likwidacją
kilku komisji w tym czegoś, co nazywa się "komisja ds. rodziny i
PRAW KOBIET". Oglądam tę dyskusję, bo kuruję chore, nauczycielskie
gardło i.... mam dobrą zabawęwink

Zgadnijcie w jaki sposob o tej komisji mówi Wysoka Izba?
Tak, macie rację..."komisja ds, rodziny"winkPPPPPP
"Prawa kobiet" gdzieś się parlamentarzystom zgubiły w ideologicznej
wrzawie..nie dziwi fakt, że tak przemawia posłanka Sobecka czy poseł
Cymański- oni są wyjątkowo prorodzinniwinkP Ale ten "skrót myślowy"
stosuja wszyscy od prawa do lewa.....

Gdzie więc podziały się "prawa kobiet"?
Wyrzucone za burtę zostały, bo rodzina to rzecz święta i
najwazniejsza a prawa połowy polskiej populacji mozna sobie dodac
lub nie..przeciez to takie nic...a przecież historia uczy, że
zniknięcie "kobiety" jest również przyczynkiem do zniknięcia
jej "praw"( vide sprawa aborcyjna).

Ech.....
    • dirgone Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 14.11.07, 15:13
      Cała ta komisja była od samego początku pomyłką, a prawa kobiet według niej
      miały się sprowadzać do rozrodu.
      A pamiętam jeszcze pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn... Dobre
      wspomnienia mnie z tym wiążą, bo fajnymi projektami się czasami tam zajmowano.
    • reteczu To jedno... 14.11.07, 15:27
      kali_pso napisała:


      >
      > Gdzie więc podziały się "prawa kobiet"?
      > Wyrzucone za burtę zostały, bo rodzina to rzecz święta i
      > najwazniejsza a prawa połowy polskiej populacji mozna sobie dodac
      > lub nie..przeciez to takie nic...a przecież historia uczy, że
      > zniknięcie "kobiety" jest również przyczynkiem do zniknięcia
      > jej "praw"( vide sprawa aborcyjna).
      >
      > Ech.....
      >
      a to:
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9388534&rfbawp=1194966477.665&ticaid=14d20
      drugie.Pacany!
    • demarta Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 14.11.07, 16:38
      cóż z ciebie za babska szowinistka tongue_outP a gdzie "prawa mężczyzn" ? w
      dobie równouprawnienia powinno być po równo i sprawiedliwie, jak się
      więc w tworzeniu komisji jednych pomija, to nie ma się co dziwić, że
      ci pominięci ignorują tych, na rzecz których komisja jednak powstała.
      • kali_pso Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 14.11.07, 18:30
        Nie zauważyłam, aby mężczyźni byli grupą jakoś szczególnie narażoną
        na dyskryminacjęwinkP A przynajmniej na tyle, aby potrzebowali spec
        komisji do obrony swoich prawwinkP
        • z.gdyni.anka Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 01:40
          Czyzby? Mezczyzni zyja krocej a pracowac musza dluzej o piec lat.
          Dodatkowa sprawa to przymusowy pobor do wojska.
          • kali_pso Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 10:26
            z.gdyni.anka napisała:

            > Czyzby? Mezczyzni zyja krocej a pracowac musza dluzej o piec lat.

            Też mi argumentwinkP
            Żyją krócej często na własne życzenie, bo mniej dbaja o sobie,
            częściej palą i piją alkohol, nie korzystają z opieki medycznej, tak
            często jak kobiety.
            A to, że pracuja dłużej? Przynajmniej emerytury będa mieć wyższe niż
            krócej pracujące kobiety, ktrym dośc często przydarzają się takie
            urlopy wychowawczewinkP

            > Dodatkowa sprawa to przymusowy pobor do wojska.
            >
    • deja-vu Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 14.11.07, 19:57
      taka komisja powinna istniec jako samodzielna komisja.
    • ally Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 14.11.07, 20:21
      polecam lekturę sprawozdań z pracy tej komisji.. nie, przepraszam, nie polecam,
      bo można paść trupem smile

      gdyby jednak ktoś chciał zaryzykować:
      www.sejm.gov.pl
      • iwoniaw O to to, bardzo dobrze, że zlikwidują 15.11.07, 00:57
        tę niepotrzebną nikomu "komisję". Nie muszą reprezentanci narodu mieć aż tylu
        zabawek za pieniądze podatników. Mam nadzieję, że to dopiero początek i inne
        absurdy też będą stopniowo likwidowane.
      • kali_pso Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 10:39
        A ja sobie poczytałamwinkP
        Faktycznie, lektura jedyna w swoim rodzaju....no i nie wiedziałam,
        że mogą być takie kłopoty z ustaleniem co poszczególne opcje
        polityczne rozumieją pod pojęciem "rodzina"winkP
    • demarta Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 09:51
      i dodam, że sama nazwa komisji tak irytująca, że aż wrrrrr! sprawy
      rodziny łączyć z prawami kobiet? jakieś średniowieczne (i nie
      tylkowink) naleciałości. rodzina, to rodzina. sprawa tak samo kobiet
      jak i mężczyzn. dziwię się więc oburzeniu, że "pełności" nazwy nikt
      nie podtrzymuje.
      • kali_pso Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 10:31
        demarta napisała:

        > i dodam, że sama nazwa komisji tak irytująca, że aż wrrrrr! sprawy
        > rodziny łączyć z prawami kobiet? jakieś średniowieczne (i nie
        > tylkowink) naleciałości.


        Tutaj juz powinnaś mieć pretensje do rządzących, którym kobieta
        w "naturalny" sposób lokuje się gdzieś przy rodziniewinkP

        rodzina, to rodzina. sprawa tak samo kobiet
        > jak i mężczyzn. dziwię się więc oburzeniu, że "pełności" nazwy
        nikt
        > nie podtrzymuje.

        Dziwisz się, czy tylko udajesz?winkP
        Jeśli juz ktoś stworzył taki twór, to chyba wymagać należy, aby
        przynajmniej stosował pełne nazwenictwo, a nie poprzez celowe
        działanie dyskredytował te prawa kobiet, niekoniecznie przecież
        łamane tylko w rodzinach.
        • demarta Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 11:13
          kali_pso napisała:

          > Dziwisz się, czy tylko udajesz?winkP
          > Jeśli juz ktoś stworzył taki twór, to chyba wymagać należy, aby
          > przynajmniej stosował pełne nazwenictwo, a nie poprzez celowe
          > działanie dyskredytował te prawa kobiet, niekoniecznie przecież
          > łamane tylko w rodzinach.


          rozumiem, że formalistka z ciebie przede wszystkim. trzymajmy się
          uparcie tego co wymyśliliśmy, bo wymyśliliśmy i koniec. a, że to
          idiotycznie brzmi to mało istotne... tongue_outP

          jeśli chodzi o twoje pytanie zaś, to tak, ja autentycznie się
          dziwię, a udawanie to już twoje hobby... jakiś trzeci miesiac ci już
          leci... no i mało skutecznie, niestety, w tej kwestii też przejęłaś
          się jedynie formą, a pominęłaś wszystko, co tej formie towarzyszy wink)

          na przyszłość bardziej się przykładaj tongue_outPP
          • kali_pso Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 11:27
            demarta napisała


            rozumiem, że formalistka z ciebie przede wszystkim.

            A żebyś wiedziała, że tak. Kwestie formalne są barierą dla
            rozszalałej fantazji, tych , których zbytnia wyobraźnia ponosiwinkP
            • demarta Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 11:50
              jedni zbytnią fantazją innych nazywają to, czego sami nie zauważyli
              i nie przewidzieli, bo ich własna wyobraźnia aż tak daleko nie
              sięga.... wink))
    • justi54 Re: Gdzie są "prawa kobiet"? 15.11.07, 11:25
      A po co mi "prawa kobiet". Sama wezmę co moje i już.
Pełna wersja