chipsi
15.11.07, 09:59
Zaczeło się od tego, że siostra przyjaciela mojego męża jest
strasznie nachalna i bezczelnie dostawia się do mojego małżonka. Nie
bedę opisywała całego cyrku, napisze tylko że nawet jej mama
opiepszyła ją za to na weselu jej brata. Mąż na szczęście zachowuje
dystans i nie przyjmował jej przeróżnych propozycji. Oczywiście
wolałabym by jej kazał sp... ale rozumiem że nie chce być
niegrzeczny. Sama też nie robiłam scen chociaż nóż mi sie w kieszeni
otwiera. Problem w tym że mąż w przypływie szczerości wyznał że ona
mu sie podoba i gdy naiwnie zapytałam czy gdybyśmy się rozstali to
by się z nią nie związał odparł że nie moze tego obiecać bo róznie
się życie układa... bla bla bla. No i mnie poniosło. Zadyma przez
dwa tygodnie. Powiedział mi że już nigdy nie bedzie ze mną szczery a
ja przesadzam. Postanowiliśmy już do tego nie wracać ale mnie to
gryzie. Psycha mi siada bo już widzę ich razem. Dziewczyna dość
atrakcyjna i zawzięta a jej brat za mną nie przepada a to autorytet
mojego męża. Przeczekać czy rozmawiać? Rozmowa na pewno zakończy sie
kłutnią

. Byłam pewna za nasze małżeństwo a teraz straciłam
zaufanie i wiarę w nasz związek.
Aha: tak mam kompleksy.