Co o tym myśleć?Błagam o pomoc!

30.07.03, 16:38
Dziewczyny drogie, błagam poradźcie mi co mam o tym myśleć.
Nie będę opisywała całej historii, podam tylko skrótowo o co chodzi. Jestem w
związku z chłopakiem od 5 lat.Mamy synka i mieszkamy razem.Ostatnio przez
przypadek odkryłam nowy adres e-mailowy mojego partnera.Gdy poprosiłam go aby
pokazał mi, jakie wiadomości tam przechowuje, otworzył swoją pocztę i
pokazało się zdjęcie jakiejś dziewczyny.Innym razem miał się uczyć przez całą
noc, i gdy ja się przebudziłam, widziałam ,że z kimś czatuje.A wczoraj
przeglądając archiwum okazało się, że prawie codziennie przegląda oferty
matrymonialne jakichś dziewczyn.
Co mam o tym myśleć?.Dodam, że 4 m-ce temu zaręczyliśmy się i chcemy kupić
nowe mieszkanie.Planujemy ślub i wspólną przyszłość.
Gdy pytałam go ,dlaczego to robi mówi,że to nic takiego.Czy Wasi faceci też
tak postępują?
Błagam ,poradźcie mi coś.
Bardzo dziękuję.
    • anulas2 Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 30.07.03, 16:55
      Cześć.Myślę,że nie powinnaś spieszyć się z osądami.To całkiem mozliwe,że
      przegląda te strony z czystej ciekawości a jeżeli nawet z kimś pisze,to
      jeszcze nie zbrodnia.Ja też parę razy zaglądałam na strony z ogłoszeniami
      matrymonialnymi,tak dla zabawy,zaspokojenia ciekawości.Jak cos będzie nie tak
      na pewno poznasz.A na razie nie martw się,jeśli macie tak poważne plany,to
      chyba Twój mężczyzna tak samo poważnie mysli o Tobie.pozdrawim i trzymaj się.
    • wana Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 30.07.03, 17:07
      Po pierwsze, to nie miałaś prawa prosić go o pokazanie listów - trzeba
      uszanować czyjąś prywatność. Jeśli nie masz do niego zaufania, daj sobie spokój
      i odejdź od niego - podejżliwość i ciężka atmosfera oskarżeń nie jest dla
      Waszego synka dobra.
      Po drugie - rzeczywiście, to może nic nie znaczyć i tu wracam sdo "po
      pierwsze" - jak nie masz do niego zaufania, nie twórz związku na podejżeniach -
      odpuść sobie, bo ucierpi na tym synek, zwłaszcza, jak się pobierzecie i Ty
      dalej będziesz się zadręczać słuszną lun nie zazdrością.
      Pozdrawiam
      Gosia
    • agusiakraj Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 09:14
      Ja mam troszeczke inne zdanie.Moze naprawde nie powinnas wymagac od niego
      (prosic wolno ale nie musi spelnic Twej prosby)by pokazal swoja prywatna
      poczte,ale gdyby to nie bylo nic strasznego czego by sie wsydzil i bal przed
      Toba to chyba by pokazal.Tak mysle.A po drugie wiem jak ciezko budowac zwiazek
      gdy nie ma zaufania,sa podejrzenia itd. Dlatego dobrze sie zastanow,czy tego
      chcesz i czy nie bedziesz zazdrosna jesli sie okaze ze on naprawde tylko
      rozmawia z dziewczynami i przeglada ich ofery.Czemus to przeciez musi sluzyc i
      skoro jeszcze robi to w tajemnicy.Przypomnij sobie jak wygladaly Wasze
      pierwsze wspaniale chwile,randki,jak sie w sobie zakochiwaliscie.Daje sobie
      glowe uciac ze zaczelo sie od milych i czestych rozmow.Z reguly wlasnie od
      tego sie zaczyna.Ja bym sie miala na bacznosci.Chociaz mam nadzieje,ze to
      jednak nic powaznego,tylko zwykla ciekawosc.
      Serdecznie pozdrawiam.
      Agnieszka-mama Michalka
    • ingi Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 10:07
      Moj maz tez tak zaczynal. Pozniej zamiast rozmow ze mna wolal wyzalac sie
      komus innemu. Oczywiscie do nieczego nie doszlo ( wink hahaha ). Zaczal
      zaniedbywac mnie i synka[!!!!], nie dawal pieniedzy i pil. Trwalo to 1,5 roku.
      Maz dostal kopa od zycia. Teraz na synka dostaje alimenty a on jest na
      cenzurowanym. NIe zapomne tego co nam zrobil. Przynajmniej teraz jest dobrym
      ojcem. Czas pokaze co bedzie.
      Musisz go obserwowac, jezeli to tylko zabawa powiedz, ze to Cie rani. Jezeli
      wszystko jest ok, to powinien przestac. Kontroluj go. Wiem, ze na ten temat sa
      rozne opinie. Ja wolalam mu zaufac i ...oszukiwal mnie przez tyle czasu.
      Jezeli to bedzie mu przeszkadzac - powinnas sie zastanowic.
    • mama_paulinki Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 10:21
      Witam,

      Wiesz byłam jak Ty w podobnej sytuacji. Mój mąż zaczął flirtować od mometny jak
      założyli nam internet i w pewnym momencie tak mu odbiło na punkcie jkieś
      panienki że chciał się ze mną rozwieść. Ja nie miałam skrupółow i przeczytałam
      wszystkie maile z jego nowej skrzynki pocztowej która sama odkryłam.To co
      przeczytałam po prostu powaliło mnie z nóg. Czułam się jakby mi ktoś w łeb
      przywalił obuchem. Trzy miesiące awantur, walki z następnymi panienkami. w
      końcu doszliśmy do porozumienia (ale tylko z mojej inicjatywy bo mi nan im
      zależy)i zaszłam niedługo potemw ciąże (krótki ale wsapniałyokres) Niestety
      gadki sięnie skończyły, ostatnio(3 miesiące temu) odkryłam że mój mąż
      sięrozbestwił i zaczął wydzwaniać do wszystkich poznanych panienek a z jedną
      nawet się umówił....też to odkryłam bo tamto pierwsze wydarzenie tak na mnie
      podziałało żeprzestałam mu ufać i zaczęłam go kontrolować i sprawdzać itp
      tid.. Do niczego dobrego to nie doprowadziło (ciagle awantury) bo on w końcu
      przestał gadać (?) a
      ja go ciągle oskrżałam o jakieś rozmowy, flirty itp... Dużo by pisać....
      Doprowadziło to do tego że oboje postanowiliśmy się rozstać....(choć ja ciągle
      go kochałam i nie chiałam ale miałam dosyć) i mamy dziecko .... Ale jak już
      ustlilismy że się wyprowadzam z niunią to chyba coś zrozumiał bo zaczął mnie
      przepraszać i rozmwiać i tłumaczyć.... Dopiero do niego dotarło że prawie
      rozwalił naszą rodzinę...Postarałam się mu zaufać i zostać...jest narazie
      cudownie ale.....Jest we mnie ta nutka nieufności....1,5 roku trwała walka moja
      z tymi panienkami...Co przeszłam to moje....

      Ale to tylko moja sytuacja... Wszystko zależy od człowieka. Mój mąż jest bardzo
      podatny na takie obiecanki cacanki internetowe i traktuje je dosyć poważnie,
      więc jak się znalazły jakieś panienki co z nim flirtowały on bawiał się też a
      potem zaczynał traktoać to już poważnie a nie jak zabawę...

      Ja bym był ostrożna.... Ale to ja bo ja jestem już przezulona na tym punkcie.
      Powtarzam wszystko zależy od człowieka....od sytuacji..

      pozdrawiam


    • gwiazdka19 Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 11:33
      Wstyd sie przyznac ale ja jetem tak samo podejrzliwa jak i ty.Ale nie bez
      podstaw.Kiedys jeszcze kiedy bylismy parą na jego gg było pełno numerów jakis
      panienek, ale wtedy tojeszcze sobie nic z tego nie robiłam.Zaczełam sie
      wkurzac gdy sie pobralismy a komputer stał w innym pokoju i maz bardzo czesto
      i duługo siedział w nocy w necie za zamkniętymi na zasówke drzwiami.Pozniej
      sprawdzając archiwum gg spotkałam wiele rozmow z nieznanymi numerami
      dziewczyn.a kiedy w biały dzien rozmawiał z jaka panienka mowiac ze to taka
      guwniara,co sie okazało ta guwniara miała 22 lata i juz kiedys ze soba
      rozmawiali, mało tego wymienili sie zdjęciami.wiele rzay tez rozmawial na irc-
      u.I od tego momentu nie potrafie mu do konca zaufac i za kazdym razem go
      sprawdzam. Powiem wprost - nie lubie jak ktoś sobie ze mna leci w kulki.
    • wana Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 11:54
      Dlatego napisałam : Zaufać, lub dac sobie spokój. Lepsze to dla Ciebie i
      dziecka.
      Pozdrawiam
      Gosia
    • balbinkaa Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 31.07.03, 12:20
      Ja Ci powiem jak to wyglądało z mojej perspektywy. Męża całymi dniami w domu
      nie było, dziecko z nianią, ja w pracy , a wieczorami na gg. Też mam za sobą
      taką "przyjaźń", więc wiem czym to pachnie. Takie pogaduchy bardzo krecą, czeka
      się na nie, myśli o spotkaniach , potem są randki , a potem już kroczek do
      tego ,żeby się zakochać. Jest wiele związków ,które przez internet się
      zaczęły.Ja nie "skonsumowałam" tamtej znajomości , bo mój mąż mi na to nie
      pozwolił. Prześwietlił moją skrzynkę, namierzył tamtego i go pogonił.
      Powiedział ,że jak szukam czegoś innego ,jak przy nim mi czegoś brakuje, to
      lepiej żebyśmy się rozstali. I kazał wybierać. Wybrałam, teraz już nie mam gg,
      towarzyskie czaty omijam szerokim łukiem. W każdym razie to mnie czegoś
      nauczyło: trzeba zareagować na początku takiej znajomości , a nie jak romans
      jest w rozkwicie.Mam nadzieję,że jak mojemu cos takiego się przydarzy bedę
      miała tyle rozumu ,żeby zareagować.
      Pozdrawiam.

      Twoja intuicja krzyczy, nie staraj się mieć poczucia humoru.
      • maminek1 Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 01.08.03, 08:52
        ja tez mam za soba taka historie. najpierw mopj obecny maz (wtedy jeszcze nie
        maz, bylismy po 5 latach zwiazku, mieszkalismy razem) zaczal sobie gadac na
        ircu, a potem ja (na zlosc) zaczelam robic to samo z jego dlugoletnim kolega.
        na szczescie moz sie polapal, przestal rozmawiac i namierzyl kolege. to byly
        dla nas ciezkie chwile, ale oboje czegos nas to nauczylo, a on ma nauczke na
        cale zycie ze ja tez potrafie i jak chce to moge. dodam ze moja historia byla
        duzo powazniejsza niz jego pisanie. zgadzam sie ze trzeba w pore zareagowac, bo
        wszystko moze sie skonczyc.
      • beatasi Pomóź mi wybaczyć BAlbinko 11.08.03, 13:30
        Balbinko,
        Mój mąż przeżył podobną znajomość. Nie zakochał się, ale bardzo tę dziewczynę
        lubił, spotykał się z nią i pisywał przez gg. Ona zaproponowała mu "dla
        żartów" erotyczno-czułą formę tych rozmów i z tego (chyba z tego)zrodziła się
        bliska, choć nie intymna, jak twierdzi mój mąź, znajomość. NA szczęście nie
        zwierzał jej się i choć ona to robiła, to on twierdzi, że nigdy jej nie
        traktował jak przyjaciółki, choć ona może tak, ale jak dobrą koleźankę. Boli
        mnie to wszystko bardzo i tak bo uderzyło to prosto w zaufanie - olbrzymie
        zaufanie jakie od niego mialam i zniszczyło jego obraz w moich oczach. Proszę
        Cię napisz mi jak to było z Tobą.Próbuję to zrozumieć jak się takie rzeczy
        odbiera, czy kocha się partnera jednocześnie, jakie są uczucia tych stron i co
        myśla.
        Proszę Cię pomóż mi. Może łatwiej będzie mi wybaczyć i w końcu zapomnieć o
        rozczarowaniu, jakie mnie spotkało.
        Beata
        • balbinkaa Re: Pomóź mi wybaczyć BAlbinko 11.08.03, 14:41
          To jest tak jakby się miało idealnego przyjaciela. Oczywiście idealny to on był
          w mojej wyobraźni. Ale jest coś magicznego w tej sytuacji, że rozmawiasz z kimś
          kogo nie znasz i mówisz mu o sobie wiecej niż przyjaciołom, których znasz od
          lat! Może to głupota albo naiwność, albo poczucie (złudne) bezkarności jakie
          daje internet, ale tu też możesz wydać się komuś ideałem.
          Jak jest się z kimś długo, to wzajemna atrakcyjność spada, no bo czym ja mogę
          zaciekawić własnego męża? Przecież on już wszystko o mnie wie, ma mnie kiedy
          chce, widzi codziennie, śmieje z moich wad itp. A z tej drugiej znajomości
          łatwo się rozgrzeszyć; przecież to tylko rozmowy, ja nic złego nie robię, to
          mojemu małżeństwu nie szkodzi... ale to tylko mi tak się wydawało.
          Zaufania, które mój mąż miał do mnie nie odzyskam. To tak jak napisałaś; niby
          się wybaczyło , ale ta podejrzliwość zostaje. Nawet teraz kiedy przesiaduję
          sobie tylko na babskim forum widzę jak on reaguje na samo słowo "internet".
          I żałuję,że to robiłam, że to się w ogóle wydarzyło. Bo winny zdrady jest ten ,
          kto zdradza, a nie ten zdradzany.
          To parszywe poczucie, że nawaliłam,bycie na cenzurowanym, to taka kara dla
          mnie, znoszę ją cierpliwie. Jemu też nie jest łatwo. Teraz staram się robić
          wszystko, żeby mu to wynagrodzić.
          Beata, nie wiem czy Twój mąż czuje podobnie, mam nadzieję,że wszystko między
          Wami się ułoży.
          Pozdrawiam smile
    • muszka_tse_tse Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 01.08.03, 22:48
      Dziewczyny, jesteście wszystkie wspaniałe.Ulżyło mi, gdy przeczytałam że nie
      tylko ja tak się martwię.Muszę jeszcze poważnie zastanowić się, jak to
      rozwiązać, byle nie podejmować decyzji zbyt pochopnie.Dziękuję!!!
    • jakel Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 04.08.03, 16:27
      Ja uważam, że o każdy związek trzeba walczyć, bo przecieć wszystkie związki
      zaczynają się od wielkiej miłości, której nie można tak po prostu zaprzepaścić.
      Niestety mnie się nie udało. Mój pierwszy mąż zaczął od wizyt w Sexshopach,
      później były agencje. Wtedy nie było jeszcze czatów, ani Gadu Gadu itp.
      Niestety wszystkiego się wyparł. I szybko odszedł. Jego duma nie wytrzymała
      tego, że ja wiem i tego nie toleruję. Sprawdzaj go, kontroluj, bo w
      nieświadomości możesz żyć jeszcze długo. Oby udało Ci się to ukrócić. EJ
    • jakel Re: Co o tym myśleć?Błagam o pomoc! 04.08.03, 16:31
      Wspólne plany można przenieść na następną partnerkę, tak było w moim przypadku.
      Uważaj i nie daj się zrobić w trąbę. Ja zbyt szybko zrezygnowałam ze wspólnoty
      majątkowej, dla świętego spokoju. Teraz tego żałuję. Bo zostałam z małym
      mieszkankiem, a mój eks wziął sobie naszą firmę, wtedy jeszcze dobrze
      prosperującą. Trzymaj się. Słuchaj co inni mogą Ci doradzić. Walcz. EJ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja