Forum emama im Pawki Morozowa

    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 14:16
      To proste, bo teraz się wszystkim od tego dobrobytu w dupach poprzewracało.
      Wszystko im przeszkadza. Akurat te przykłady są mocno kontrowersyjne (pił i
      prowadzi), ale znam bardziej błahe sprawy które trafiają do różnych instytucji.
      Wyrosła nam nowa klasa oderwanych grantem od pługa, którzy teraz za wszelką cenę
      chcą pokazać jacy są cywilizowani (ciągle te przykłady cywilizowanych krajów w
      których nawet nie byli).
      Przeszkadza wszytko, dzieci, psy, drzewa, samochody, ludzie, wszystko jest nie
      tak. Niby system totalitarny padł, a ludzie sami budują sobie drugi taki.
      Niedługo będziemy żyć w świecie zakazów i nakazów i nie będzie miejsca na własne
      zdanie, poglądy itp.
      • gyubal Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 17:58
        wesoly_siewca_pesymizmu napisała:


        > Przeszkadza wszytko, dzieci, psy, drzewa, samochody, ludzie, wszystko >jest
        nie tak.

        Truesmile w ub. roku Warszawa -park Skaryszewski , lezymy sobie z kobitą na
        trawniku w parku i sie opalamy..(zadnego browara ,sexu tongue_out spoko)podchodzi taka
        zdebilała dziamdzia ok 30 latek i zaczyna pierd...c ze niszczymy trawnik bo
        wygniatamy trawe.. ,normalnie nas zamurowało i zapowietrzylismy sie chyba na
        minute.W koncu sie odetkałem i jak jej pojechałem wiazanka "pa matieriach" to
        spierniczała mało klapek nie pogubiła bicza jedna. Qwa park ma słuzyc ludziom a
        nie do podziwiania jak trawka rosnie... zwłaszcza park z oczkami wodnymi,stawami
        etc. Ciekawe czy by w Central Parku wyskoczyła z taki tekstem do ludzi?? karetka
        pogotowia zabrałaby ja do czubków w kwadrans.
      • wami41 Re: chamstwo nie morze rzadzic!!!!! 26.11.07, 18:05
        wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

        > To proste, bo teraz się wszystkim od tego dobrobytu w dupach
        poprzewracało.
        > Wszystko im przeszkadza. Akurat te przykłady są mocno
        kontrowersyjne (pił i
        > prowadzi), ale znam bardziej błahe sprawy które trafiają do
        różnych instytucji.
        >
        > Wyrosła nam nowa klasa oderwanych grantem od pługa, którzy teraz
        za wszelką cen
        > ę
        > chcą pokazać jacy są cywilizowani (ciągle te przykłady
        cywilizowanych krajów w
        > których nawet nie byli).
        > Przeszkadza wszytko, dzieci, psy, drzewa, samochody, ludzie,
        wszystko jest nie
        > tak. Niby system totalitarny padł, a ludzie sami budują sobie
        drugi taki.
        > Niedługo będziemy żyć w świecie zakazów i nakazów i nie będzie
        miejsca na własn
        > e
        > zdanie, poglądy itp.


        wlasne zdanie i poglady nie maja nic wspolnego ze zwyklym
        grubianstwem i chamstwem ktore sie szerzy w zastraszajacym
        tempie.nalezysz pewnie do tych wyznawcow wolnosci i demokracji
        ktorzy mysla ze mozna nasr.... sasiadowi na wycieraczke bo przeciez
        mamy wolnosc i demokracje.mozna sasiadowi zaslonic slonce plac
        smieci,obstawic lawetami, ciezarowkami,trzymac 5 psow ktore ciagle
        szczekaja itp. itd. chamstwo nie moze rzadzic we wsiach,miastach,
        osiedlach czy spolecznosciach.ci od pluga pewnie w przeciwienstwie
        do ciebie juz sie ucywilizowali wiec wiedza o czym mowia.
        • gyubal Re: chamstwo nie morze rzadzic!!!!! 26.11.07, 18:10
          wami41 napisała:

          nalezysz pewnie do tych wyznawcow wolnosci i demokracji
          > ktorzy mysla ze mozna nasr.... sasiadowi na wycieraczke bo przeciez
          > mamy wolnosc i demokracje.

          Oczywiscie ze moznatongue_outPP,tylko nie nalezy poźniej dzwonic do tego sasiada i
          prosic o papier toaletowy big_grinDDD
          Z twojego postu przebija wielkie wkurzenie...chyba masz sasiada z którym drzesz
          koty .smile
      • mathiola no wiesz, kochany siewco czegoś tam 26.11.07, 23:45
        Niedługo będziemy żyć w świecie zakazów i nakazów i nie będzie miejsca na własne
        zdanie, poglądy itp.


        Ale to już było - wiesz? Skończyło się mniej więcej 17 lat temu. Nie wiem ile
        masz lat, że tego nie pamiętasz.
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: no wiesz, kochany siewco czegoś tam 27.11.07, 08:11
          Czasem mam wrażenie, że wcale się nie skończyło, tylko przybrało bardziej
          zawoalowaną formę. Wystarczyło postraszyć ludzi w odpowiedni sposób i już sami
          chcą być podsłuchiwani, przeszukiwani, inwigilowani...
          • mathiola Re: no wiesz, kochany siewco czegoś tam 27.11.07, 08:23
            Upieram się przy teorii, że to pozostałość starego systemu.
            Nie zmienisz mentalności ludzkiej, kształtowanej przez 50 lat. Musi wyrosnąć
            nowe pokolenie. Nawet nie jedno, bo ono ciągle będzie skażone mentalnością
            swoich rodziców. Ze dwa albo i lepiej.
            • wesoly_siewca_pesymizmu Re: no wiesz, kochany siewco czegoś tam 27.11.07, 08:32
              W Polsce jak najbardziej, ale co z USA? Tam nie było naszego wynalazku, a ludzie
              również są coraz bardziej skłonni do ograniczania swoich swobód- wystarczyło
              postraszyć ich terroryzmem.
              Chociaż z drugiej strony tam mieli zimną wojnę i Hoovera wink
              • mathiola Re: no wiesz, kochany siewco czegoś tam 27.11.07, 08:39
                Proszę cię, co to za przykład... Amerykanie są najbardziej zniewolonym przez
                władzę narodem, tylko tak pięknie to zniewolenie jest zawoalowane dobrobytem, że
                myślą, iż są najbardziej wolni spośród narodów świata...
                Zresztą nic dobrego o tym narodzie powiedzieć nie umiem, moim zdaniem to jakaś
                mutacja wink
                • mis22 Zmutowani ludzie w Ameryce 27.11.07, 12:37
                  mathiola napisała:
                  > Amerykanie są najbardziej zniewolonym przez władzę narodem, tylko
                  > tak pięknie to zniewolenie jest zawoalowane dobrobytem, że
                  > myślą, iż są najbardziej wolni spośród narodów świata...
                  > Zresztą nic dobrego o tym narodzie powiedzieć nie umiem,
                  > moim zdaniem to jakaś mutacja

                  Co prawda, to prawda! Mieszkam w Stanach ponad 20 lat. Dyskutując na
                  tym forum i ze swoimi dziećmi w Polsce zauważyłem, że zmutowały mi
                  się poglądy. Zaczęłem uważać, że wszyscy ludzie powinni być równi
                  wobec prawa. Że ustawa lustracyjna łamała podstawowe zasady prawne.
                  Że kościół nie powinien wtrącać się w rządzenie państwem. Że
                  posiadanie tytułu dr hab. nie czyni z prawnika dobrego sędziego i
                  jest to przejaw tradycji feudalnych w Polsce. Etc.

                  A zaletą Stanów jest, że mieszkają tu ludzie z całego świata. W
                  efekcie nie czuję się tutaj obywatelem niższej kategorii tak jak
                  czarny Amerykanin czy Żyd czułby się w Polsce. W szkołach uczą tutaj
                  tolerancji do ludzi innych ras, wyznań, narodowości. Nie
                  przekształca to ludzi w aniołków, ani Stanów w raj na ziemi, ale nie
                  jest tutaj źle.
            • mathiola Re: no wiesz, kochany siewco czegoś tam 27.11.07, 08:36
              oczywiście tu odnoszę się do części twojej wypowiedzi dotyczącej chęci bycia
              podsłuchiwanym, inwigilowanym...
              Normalnie uważam, że jeśli ktoś popełni przestępstwo, czy wykroczenie, należy to
              zgłosić. I nie mówię tu o donosach w stylu: kochana władzo, mój sąsiad kupił
              sobie samochód, skąd on ma tyle kasy, pewnie kradnie, sprawdźcie go.
              Ale zdaje sobie też sprawę, że nie zawsze jest to takie łatwe, jak wyklepanie na
              monitorze. Prawdopodobnie w przypadku młodocianego syna jadącego po pijaku nie
              byłabym tak restrykcyjna, załatwiłabym to w gronie rodzinnym odebraniem praw do
              samochodu... Podobnie rzecz się ma z sąsiadami, zasmradzającymi okolicę paleniem
              odpadów plastikowych. Na razie mówię, że doniosę, ale nie donoszę... Mam
              nadzieję, że uda się to załatwić w polubowny sposób, bo... nie, nie szkoda mi
              ich, że zapłacą 5 tys. ary. Za bezmyślność się płaci. Szkoda mi popsuć stosunki
              sąsiedzkie, i tak nie najlepsze.
    • comrade Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 15:26
      Bo do wszystkiego ze zdrowym rozsądkiem trzeba! Pierwszym krokiem powinno być
      najnormalniejsze zwrócenie uwagi osobiście (jesli jest to mozliwe). Dopiero
      potem eskalowanie do czynników oficjalnych.
    • morgen_stern Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 15:29
      Zaraz się zacznie - wątek wylądował na głównej gazetowej wink
      • rita75 aha!!! to stad te goscinne wystepy nowych nickow 26.11.07, 18:38
        sadzilam ze to desatnt trolli. hhehehe
      • ona_ta Re: Forum emama im Pawki Morozowa 26.11.07, 20:13
        to nie inwazja, to konsekwencja ewolucji społeczeństwa.
        Nikt nie chce pijanych kierowców na drogach,dzieci zagryzionych przez psy bez
        kagańców,dzieci-ofiar wypadków. Chcemy żyć w ciszy i spokoju bo to się nam
        należy i to nam gwarantuje prawo. I mamy do tego prawo.
        Chcemy żyć w państwie prawa, a jak ktoś chce to prawo egzekwować to od razu
        donosiciel...
        Ja tak nie uważam.
        Ja jestem za uczciwym krajem, bez łapówek, ściągania na klasówkach, bez
        kupowania miejsc na studia...
      • mathiola he :-) 27.11.07, 10:21
        Jesteśmy sławne wink
    • g0sik No cóż....... 26.11.07, 15:33
      wiadomosci.onet.pl/1647580,12,item.html
      A mógł chłopina na policję zadzwonić........
      • mor_lena Re: No cóż....... 26.11.07, 16:52
        Wolał zginąć z honorem, niż być uznanym za donosiciela ;P
    • zebra12 Brak reakcji = znieczulica! 26.11.07, 18:31
      Czyli ci, którzy łamią prawo mają sobie spokojnie żyć, a my gryźć
      palce? CO?
      Po to są te służby, żeby zareagowały. A walczymy nie tylko dla
      siebie, ale i dla życia i zdrowia innych!
    • naprawdetrzezwy Masz rację. Uczciwi zawsze doniosą na bandytę. 27.11.07, 08:32
      A ty nie.
      Cóż - nie wszyscy są z dobrych domów.
      Niektórych wychowali złodzieje, oszuści i bandyci.
      • gyubal Re: Masz rację. Uczciwi zawsze doniosą na bandytę 27.11.07, 11:32
        naprawdetrzezwy napisał:

        > A ty nie.
        > Cóż - nie wszyscy są z dobrych domów.
        > Niektórych wychowali złodzieje, oszuści i bandyci.
        >
        odezwał sie pisuarek wychowany przez nianie na jednym podwórku...upssss salonie
        z kaczorami tongue_outPP
        komucha -kapusia na kilometr wyczuję...
    • tatekon faktycznie 27.11.07, 11:27
      prostactwo sie tak rozplenilo ze ludzie majacy zaszczepione
      jakiekolwiek normy sa bezradni. Kiedys - jak sadzę - jakbys
      sasiadowi zwrocil uwage by nie kopcil na klatce, albo nie stawal na
      miejscu dla niepelnosprawmnych to by sie splonil, przeprosil i
      wiecej tak nie czynil. Teraz zjechaly chlopy panszczyzniane i
      zgodnie z zasada nie moje to panskie mozna korzystac, uwazaja ze
      normy sa po to by je lamac, a jak inni tego nie robia to glupki i
      nieudaczniki, nie to co my cwaniaki i bystrzachy. Teraz taki
      pouczony Ci przywali i jeszcze na wycieraczke w nocy narobi, taki
      cwany. W dodatku ten kult miesnia i glupoty (czytaj prostego
      robotnika i chlopa panszczyznianego) a wraz z nim braku poszanowania
      dla wspolobywatela i dobra wspolnego (to nie to samo co panstwowa
      wlasnosc), zaszczepiono w socjalizmie wielu ludziom pozornie nie
      pozbawionym korzeni kulturowych. I jeszcze ta negatywna selekcja do
      zawodu nauczyciela/wychowawcy poprzez obnizanie plac. Teraz
      bezmyslnie tacy powtarzaja, ze najgorsza zbrodnia to kablowac.
      Oszukiwac by zyskiwac kosztem innych jest OK. Nie chce mi sie wyjsc
      na spacer z psem i zapalic, albo wlasne mieszkanie zakapcac to pale
      na klatce a psu pozwalam robic pod drzwiami sasiada. Blokuje miejsce
      niepelnosprawnym, a co to szkodzi przeciez wazne ze ja bede mial 10m
      blizej a inni to glupki ze tak nie robia. Jade po pijaku (ja nie
      mowie o jednym piwie!) to JA jade co innym do tego; nie zauwaze
      siedmiolatka na drodze to tylko moje ryzyko, tak? Kupilem psa
      zabójce taki jestem twardziel, kaganiec eee nie chce mi sie i pies
      nie lubi jeszcze mi reke odgryzie$ przy wkladaniu. Co tam ze
      dzieciaki w panice uciekaja z alejek gdy pies ujada na krotkiej
      smyczy. Glupie jakies, przeciez ja wiem ze on nikomu nic nie zrobi,
      a jak zrobi no trudno zdarza sie, dziecko glupie bo uciekalo, albo
      glupie sadzilo ze jak pies bez kaganca to pewnie lagodny jak
      owieczka. Matka winna niech uczy. Podejdz i zwróc uwage to ci maksio
      odgryzie stope, ale kablowac strazy miejskiej to wiadomo wstyd. A ja
      chce miec psa to moje prawo, furda inni, niech o siebie sie sami
      martwia. Chce sie bawic co mi sasiedzi, hehhehe ktory przyjdzie jak
      my z kolegami w dziesieciu 20 flaszek obalim! Ale kabel to swinia,
      Pawka Morozow, nic ze nie pamietam o co chodziło, wazne ze dobrze
      brzmi by innym łatke przkleic i jeszcze na inteligenta wyglądac. O
      ten mechanizm Ci chodzilo JOE?
      • joe_stru Nie, nie o to 27.11.07, 11:37
        Nic, ale to absolutnie nic, nie zrozumiałeś z tego co napisałem.
        Przeczytaj to jeszcze raz, a jak zajdzie potrzeba, to jeszcze i
        jeszcze. Ale to już nużące trochę...miłego dnia.
        • mathiola joe 27.11.07, 11:45
          a nie sądzisz, że jeśli kilkanaście osób nie zrozumiało tego co napisałeś, to ni
          ma wyjścia, trza spojrzeć prawdzie w oczy - że może to jednak błąd w twoim
          rozumowaniu (i pojmowaniu tematu) zaistniał? smile
          • joe_stru Mathiola 27.11.07, 11:52
            Napisałem parę słów na temat przeginania z tzw "obywatelską postawą"
            związanego z nadgorliwością i brakiem poszukiwania innych dróg
            rozwiązania problemu. Skrótowo i w prowokacyjnej formie, po to by
            rozwinąć dyskusję. Jak widzisz, rozwinęła się. Osoba o niku taketon,
            pisze natomiast, że ja uważam, że to nie szkodzi, gdy amstaff
            odgryza rękę dziecku, bądź gdy pijany kierowca zabija ludzi na
            drodze. Nie, uważam, że jedno i drugie jest złe. Ale nie chce mi się
            już tego pisać piąty czy szósty raz. I tyle.
            • mathiola Re: Mathiola 27.11.07, 11:55
              a no cóż nie czytałam wszystkich wpisów, bo by mnie to zabiło smile
              • ciociacesia Re: Mathiola 27.11.07, 11:57
                ja czytałam smile
                • mathiola Re: Mathiola 27.11.07, 12:03
                  twardzielka smile
            • tatekon joe 27.11.07, 14:08
              wytlunmacze: osoba o nicku tatekon twierdzi ze po doswiadczeniach z
              paroma prostakami nie ma ochoty na inwestowanie swojego czasu,
              bezpieczenstwa i spokoju w nachodzenie prostakow i zwaracanie im
              uwagi gdyz jest to a. niebezpieczne, b.nieprzyjemne, c. nieskuteczne
              i dlatego rozumie czemu w takich sytuacjach takze inni wola udac sie
              do instytuji, ktore oplacaja celem zajecia sie uciazliwymi sasiadami
              etc. Nie jest moim obowiazkiem byc bohaterem i ryzykowac dyskusje
              np. z karkiem z amstaffem, a chce by zmienil swe zachowanie, proste.
              Tatekon twierdzi tez ze wiekszym problemem sa sobki, chamy i
              prostaki niz Ci ktorzy znosili ich w milczeniu az w koncu doszli do
              wniosku ze dosyc i najwyzszym prawem nie jest "nie donosic".

              Tatekon odnosi sie tez do Twojej tezy iz ma to jakis zwiazek z
              migracjami i zmianami spolecznymi. Uznaje iz niechec do stawania w
              oko w oko z prostakami moze owocowac pewna nadreaktywnoscia gdy juz
              Ci te prostaki zajda za skore. Twierdzi tez iz teza o tym ze
              to "donosiciele" sa potomkami pozbawionej korzeni ludnosci jest
              nielogiczna gdyz to raczej uciazliwcy z niej sie wywodza na co
              wskazuje ich zachowanie, to skolei pozwala na uznanie Twojej tezy o
              zwiazkach migracji etc z "donosicielstwem" po odpowiednim
              przekonstruowaniu. Migracje etc spowodowaly, iz porzadni obywatele
              nie maja innej mozliwosci niz szukac pomocy. Ze robia to nadgorliwie
              i z satysfakcja etc to juz Twoja interpretacja, z ktora nie musze
              sie zgadzac i ktora byc moze np. byc wynikiem checi wybielenia
              siebie we wlasnych oczach i okazania wyzszosci "kapusiowi". Chciales
              dyskusji to ja masz.
              • joe_stru tatekon, opowiem Ci coś 27.11.07, 14:36
                Jest tu niedaleko taka ulica, Wiosenna się nazywa. Stoją na niej
                domy tzw jednorodzinne, oraz duże pominiemieckie wille. W stosunku
                do jezdni są cofnięte o jakieś 15-20 metrów. Są tam chodniki, dość
                szerokie i sama jezdnia też jest dość szeroka. Na tyle, że jeśli po
                obu stronach są zaparkowane samochody, to dwa inne swobodnie mogą
                się wyminąć. I jest tam zakaz zatrzymywania się i postoju, cholera
                jedna wie dlaczego. Mieszkańcy tamtejsi, nie wiedzieć czemu zajmują
                się hobbystycznie donoszeniem do strazy miejskiej. Teraz ta straż
                już ich raczej olewa, ale czasem jeszcze zdarza się, że przyjadą i
                dadzą mandat. Widzisz, formalnie mają rację. Ale te samochody
                naprawdę im w niczym nie przeszkadzają, to jest taki ich sport,
                łapiesz? O takim, między innymi, donoszeniu pisałem
                A co do kontaktów z - jak ich nazywasz - prostakami. Razi mnie Twój
                ton. To jest własnie owa nieznośna "paniusiowatośc", która
                sprowokowała mnie do rozpoczęcia całej tej rozmowy. Jest oto
                tatekon,który może skażić się kontaktem z gorzej
                wykształconym/biedniejszym/pozbawionym kiedyś jakiejś szansy
                człowiekiem. Ten własnie ton niemalże wylewa się często na tym
                forum. I to jest nieznośne. I obrzydliwe.
              • joe_stru tatekon, coś Ci opowiem 27.11.07, 14:38
                Jest tu niedaleko taka ulica, Wiosenna się nazywa. Stoją na niej
                domy tzw jednorodzinne, oraz duże pominiemieckie wille. W stosunku
                do jezdni są cofnięte o jakieś 15-20 metrów. Są tam chodniki, dość
                szerokie i sama jezdnia też jest dość szeroka. Na tyle, że jeśli po
                obu stronach są zaparkowane samochody, to dwa inne swobodnie mogą
                się wyminąć. I jest tam zakaz zatrzymywania się i postoju, cholera
                jedna wie dlaczego. Mieszkańcy tamtejsi, nie wiedzieć czemu zajmują
                się hobbystycznie donoszeniem do strazy miejskiej. Teraz ta straż
                już ich raczej olewa, ale czasem jeszcze zdarza się, że przyjadą i
                dadzą mandat. Widzisz, formalnie mają rację. Ale te samochody
                naprawdę im w niczym nie przeszkadzają, to jest taki ich sport,
                łapiesz? O takim, między innymi, donoszeniu pisałem
                A co do kontaktów z - jak ich nazywasz - prostakami. Razi mnie Twój
                ton. To jest własnie owa nieznośna "paniusiowatośc", która
                sprowokowała mnie do rozpoczęcia całej tej rozmowy. Jest oto
                tatekon,który może skażić się kontaktem z gorzej
                wykształconym/biedniejszym/pozbawionym kiedyś jakiejś szansy
                człowiekiem. Ten własnie ton niemalże wylewa się często na tym
                forum. I to jest nieznośne. I obrzydliwe.
                • tatekon a mow prosze im wiecej mowisz tym lepiej Cie 27.11.07, 16:01
                  rozumiem. Czy zauwazyles, ze ja pisze "prostak", "cham" a Ty
                  stygmatyzujesz: "ludzie ze wsi co to przyjechali do miast" a teraz
                  kapuja na potege a my cwaniaki mamy swoj cwaniacki kodeks honorowy
                  co?. Prostakiem moze byc i czesto jest bogaty i wyksztalcony, ktory
                  szans mial bez liku. Taki co to korzysta skwapliwie z kazej nowej
                  szansy, jak chocby pusta uliczka ze znakiem zakazu zatrzymywania i
                  postoju, co to cwaniaki na niej sobie parkuja, a naiwniaki niech
                  biegaja chocby i kilometr. Nie wiem dlaczego jest tam zakaz, moze
                  np. to jest prywatna droga i tamtejsza wspolnota nie zyczy sobie by
                  tam ktokolwiek parkowal a moze ich dzieci tam graja w pilke, albo
                  nei mieszcza sie smieciarki. Nie wiem i nie jest to wazne, jest
                  zakaz i tyle? I nie jest tak ze Ty decydujesz kiedy i ktory zakaz ma
                  byc pzrestrzegany. Ci ludzie z takimi cwaniaczkami walcza pewnie od
                  lat i wcale sie nie dziwie ze im sie juz skrzywilo od tego
                  spojrzenie. Wszyscy musza rozumiec joe co to sie spieszy, ale joe
                  nie musi rozumiec nikogo, tak? Ja mowie o mentalnosci dosadnie.
                  Fakt, ale jesli kogos obrazam to chama i prostaka skadkolwiek jest i
                  ilekolwiek ma kasy, a nie czlowieka ktory mial pecha urodzic sie na
                  biednej wsi i emigrowal do miasta, co Ty zdajesz sie robic w
                  pierwszym poscie. Oczywiscie kultura i zasady tez nie kazdemu jsa
                  dane w spadku i mozna powiedziec ze nie jestem winien, ze sie wsrod
                  chamow urodzilem, ale ludzie wokol mnie tez za to nie odpowiadaja.
                  Oczywiscie ja jestem obrzydliwy bo nazwyam rzeczy po imieniu, a Ty
                  jestes spokokolo co sobie to tu to tam naduzyjesz ludzkiej
                  cierpliwosci i tolerancji. A poniewaz to sa takie male naruszenia od
                  wielu ludzi to uwazasz ze nikomu nic do tego. Wiesz joe, ja sobie
                  mysle ze jakbym kazdemu Polakowi ukradl 1pln, to nikt by nie
                  zbiednial. No a ja mialbym 38mln!! Tylko sie kurna zawsze jakis
                  palant znajdzie co zakapuje, wiesniak jeden co? Kumasz analogie?
                  • tatekon a co mnie sklania do pisania? 27.11.07, 16:11
                    widzisz mnie do pisania sklonila za to bezczelnosc tych wszystkich
                    co to sobie kazdy - trzymajac sie mojej analogii - zlotowke mi
                    ukradnie. Bo widzisz jest ich stado i w ten sposob niestety ja
                    jednak biednieje gdy z kazdej strony jakis sie dobiera do mojego
                    dobrostanu. Jakbyscie mnie cwaniaczki nie otaczali z kazdej strony
                    to bym na jednego nie zwrocil uwagi, sadzac ze moze naprawde pilna
                    potrzeba kazala mu stanac na zakazie. Ale ja was mam wszedzie wokol,
                    roi sie od was na skrzyzowaniach, w kolejkach, na parkingach,
                    kopcacych na balkonach i klatkach, puszczajacyh swoje psy pod moje
                    okna, w kasie po rente inwalidzka, wszedzie.
            • croyance Re: Mathiola 30.11.07, 14:52
              W demokratycznym panstwie, nawet jesli ktos jest nadgorliwy, to nic
              zlego dla nikogo z tego nie wynika. Rozmawialam ostatnio z grupka
              Afro-Caribbeans, ktorzy np. notorycznie sa zatrzymywani i sprawdzani
              przez policje tylko i wylacznie z powodu koloru skory. Powiedzieli,
              ze nie maja nic przeciwko temu, bo nie maja nic na sumieniu, a
              ciesza sie, bo to znaczy, ze policja dziala. Policja przeprosi i
              pojda dalej, ale moze takie kontrole zwieksza bezpieczenstwo. Mnie
              tez osobiscie nie przeszkadzalyby kontrole, bo wiem, ze to dla
              naszego wspolnego dobra.

              Oczywiscie, nie mowie o panstwie totalitarnym czy dyktaturze, gdy
              donos na sasiadke mogl sie skonczyl wywiezieniem jej na Sybir (albo
              i gorzej). To samo zachowanie - w roznych systemach - ma rozne
              znaczenie. Dziwie sie, ze Joe tego nie rozumie. 'Donoszenie' mozna
              zdefiniowac nie przez zachowanie, ale przez intencje oraz organ,
              ktoremu 'donosimy'. To czyni diametralna roznice.

              Jako przyklad, podam Ci cwiczenie dla studentow kryminologii:
              idziesz ciemna ulica, naprzeciwko Ciebie idzie facet z nozem w reku

              co czujesz?

              Wieszkosc ludzi oczywiscie wyraza strach, obawe etc.

              Dobra, a co musialoby sie zmienic w tym facecie, zebys sie go nie
              bal?


              Tu wiekszosc osob twierdzi, ze kontekst musialby byc inny, oraz
              zdecydowanie nie powinien miec noza.

              Pytanie: czy wyobrazasz sobie sytuacje, w ktorej facet nadal niesie
              noz, ale Ty sie go nie boisz?

              Tutaj ludzie zazwyczaj twierdza, ze nie, bo noz zymbolizuje wlasnie
              niebezpieczenstwo, wszystko skupia sie w tym nozu.

              No to teraz wyobraz sobie, ze ciemna ulica idzie w Twoim kierunku
              facet z dzieckiem w ramionach, a w rece trzyma noz ... i widelec.

              smile

              Ty sie, Joe, skupiles na nozu, a ja Ci probuje wytlumaczyc, ze to,
              co opisujesz jako 'donos' moze byc czyms zupelnie innym, w
              zaleznosci od kontekstu i systemu wlasnie.
      • gyubal Re: faktycznie 27.11.07, 11:43
        tatekon napisał:

        > prostactwo sie tak rozplenilo ze ludzie majacy zaszczepione
        > jakiekolwiek normy sa bezradni.

        Demagogia i wyolbrzymianie-to głowne cechy twojego posta.
        Tez mnieszkam w warszawskim blokowisku a nie w zoliborskiej willi jak eks
        premier, wychowałem sie na Mokotowie (Dolnym) i zawsze mielismy szacun dla
        sasiadów. Fakt zdarza sie teraz bydło ale to nie znaczy ze wiekszosc sasiadów
        chce cie zamordowac. To jakas obsesja u co poniektórych na tym forum. Jak
        sasiadowi włascicielowi amstaffa zwróciłem grzecznie uwage ze jego suczka
        powinna jednak chodzic w kagancu zeby nie straszyła ludzi pyskiem rekina -to
        zakłada jej na spacery. Jak zwrociłem uwage osiedlowym dresiarzom ze nie
        przeszkadza mi jak kiraja browary na ławce -ale kosz na smieci jest 2 metry
        dalej i tam nalezy wrzucac puste butelki po Krolewskim a nie praskac nimi o
        chodnik to grzecznie wrzucaja. Sasiad ktory mieszka pietro wyzej i lubi
        zapraszac kolegów zeby sobie wspolnie powiercic i pouzywać młota udarowego Kango
        po zwroceniu uwagi ze mi szklanki skacza w szafce podczas ich sesji grzecznie
        przeprosił i zaprzestał niecnych praktyk. Albo mam dar przekonywania, albo
        miłych sasiadów tongue_outPPP
        • mathiola Re: faktycznie 27.11.07, 11:47
          Albo mam dar przekonywania, albo
          miłych sasiadów tongue_outPPP

          może być że to drugie jednak. Bo ja z kolei znam przypadek, kiedy sąsiad
          poproszony o słuchanie deko ciszej muzyki, zaczął nastawiać sprzęt na full przed
          wyjściem z domu.
          • gyubal Re: faktycznie 27.11.07, 11:58
            hmm...moze go za obcesowo poprosiłas??? Ok..zartuje.smile
            Wszystko zalezy od podejscia . Jak przeszkadzała Ci głosna muzyka w godzinach
            dziennych to rzeczywiscie mogl sie zirytowac .Ale zawsze mozna dojsc do
            consensusu. Jak jest fanem konkretnego gatunku to nalezało puscic na full cos
            zupełnie przeciwstawnego w kategoriach muzycznych, ustawic jeden utwor na płycie
            na zapetlenie i pojsc sobie do kina smile) Efekt murowany smile Miałem tak z sasiadem
            miłosnikiem disco polo, po 8 godzinnej sesji z jednym kawałkiem Behemota
            puszczonym na petli i na prawie full(mam home kino z 1000 w wzmacniałka)
            skonczyły sie koncerty o 4 rano:majteczki w kropeczki łohohohoho . tongue_out
            • mathiola Re: faktycznie 27.11.07, 12:02
              Jak przeszkadzała Ci głosna muzyka w godzinach
              dziennych to rzeczywiscie mogl sie zirytowac .

              To akurat nie o mnie chodzi, bo ja mam wyregulowane stosunki sąsiedzkie, ale
              jeśli o tamtych ludziach mowa, to nie, nie sądzę, żeby konstruktywna rozmowa coś
              dała - to beton a nie ludzie. Głośna muzyka zaczynała się od 6 rano a kończyła o
              22, plus imprezy nocne co jakiś czas. Małe dziecko w tym wszystkim.
            • ciociacesia chamstwo niech sie chamstwem odciska 27.11.07, 12:38
              rozumiem ze pozostałym sąsiadom tez zafundowałes bilety do kina?
              chyba ze we dwóch tylko mieszkacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja