"Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędzy"

23.11.07, 12:02
Czy Wasze dzieci czasami od Was to słyszą, czy kupujecie im to o
czym tylko zamarzą? Staram się tłumaczyć starszej, (bo mały jeszcze
zakupami średnio zainteresowany wink ), że pewnych rzeczy nie kupimy,
bo lepiej kupić coś dobrego do jedzenia, lub jakiś fajny ciuszek
zamiast kolejnej zabawki, o której "marzy" lub drogiej zabawki na
którą mnie zwyczajnie nie stać.
I tak się zastanawiam, czy czasem nie obarczam dziecka za bardzo
naszymi problemami finansowymi. Czy dobrze tłumaczyć 4,5 -latce, że
czegoś nie dostanie bo nie mam na to kasy. Może lepiej za każdym
razem tłumaczyć, że nie kupię bo "to przecież nieładne i w
rzeczywistości nie wygląda tak jak na reklamie". Takie wyjaśnienia
też mi się zdarzają, ale tylko w przypadku kiedy są zgodne z
prawdą smile.

A jak to jest u Was?
    • majka003 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:05
      Ostatnio moja to usłyszała.Ale przyjmuje to,choć ma zaledwie
      1,11.Niestety,takie czasy nastały.Cóż,trzeba uczyć dziecko,że nie
      zawsze się ma tego co czego się pragnie,aby potem też nie było
      rozczarowań czy aby nie wyrosło na kapryśną.
    • bsl Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:07
      bardzo często słyszą "nie "ponieważ
      1. nie mam pieniędzy
      2. nie potrzebna ci kolejna zabawka
      3. bo sa ważniejsze potrzeby
      4. na wymarzone zabawki są specjalne okazje


      za to na ulubioną książke nie żałuję pieniędzy
    • e_r_i_n Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:07
      Nie kupuje sobie wszystkiego, co wymysli, bo musialabym cale
      mieszkanie zamienic w jego pokoj. W czasie jednej serii reklam w tv
      kilka razy slysze 'kup mi to'.
      Argumentu o kasie nie slyszy, bo na szczescie nie musi slyszec.
      Rozmowa jest prosta - nie wszystko, co wymysli, jest do kupienia -
      bo ma cos podobnego, bo nie jest to zabawka dla niego itd (zalezy od
      konkretnej sytuacji).
    • beata118 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:11
      Mimo że wiele rzeczy mogę kupić swojemu dziecku to też często słyszy
      że coś jest za drogie lub nie kupimy bo to kolejna zabawka w ciągu
      krótkiego czas. Chodzi mi oto aby dziecko potrafiło zrozumieć że nie
      wszystko można mieć od razu i że niektóre zabawki nie są naprawdę
      warte aby je mieć tylko dlatego że leci ich super fajna reklama
      czasem fajniejsza od samej zabawki. Na pewne rzeczy trzeba po prostu
      dłużej poczekać, pozbierać pieniądze itp.
      • loganmylove Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:27
        Oczywiście, że nie kupuje wszystkiego bo dziecko by mi chyba
        oszalało gdybym zaczęła spełniać każdą jego zachciankę zwłaszcza, że
        ona tak z automatu wali-typowe wilcze oczysmile) A jakich argumentów
        używam to zależy-że nie można miec wszystkiego co się widzi, żeby
        pomyślała czy na pewno chce to bo może lepiej wybrac co innego, bo
        najzwyczajniej w świecie nie mam w tym momencie kasy albo że uważam
        że absolutnie nie warto itp. Ma prawie 5 lat więc jakoś to idzie,
        czasem są histerie ale coraz rzadziej. Jest jedynaczkę późnych
        rodziców i przyznaję, że jest i tak maksymalnie rozpuszczonasmile
    • ju3 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:13
      No u mnie to temat na czasie ,ze starszym nie mieliśmy takich
      problemów ,a młodszy juz nam oświadczył,że będzie mieszkał i
      pracował w sklepie,no po prostu makabra z tym tłumaczeniem.Jak dla
      mnie argument:nie mam pieniędzy działa najbardziej,tłumaczenia że
      zabawka byle jaka ,że juz taką ma ,że nie sprząta itd.powodują
      lawinę pytań ,dyskusje,sprzeciw a jak mówię że też bym chciała mieć
      furę pieniędzy i sobie wszystko kupować o dziwo zamykają mu usta i o
      to mi chodzi.
    • majmajka Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:14
      Ja mowie prawde. Jesli zabawka jest moim zdaniem za droga i niewarta ceny to tlumacze to dziecku i nie ma problemu. Najczesciej jednak zabawki kupuje tata, a on ...niestety nie potrafi im powiedziec: "nie". I w ten prosty sposob nie ma juz gdzie ukladac zabawek. Kiedy ja ide razem z dziecmi do sklepu uprzedzam, ze np. dzisiaj kupujemy tylko po ksiazeczce itp. Dzieci nie protestuja. Ale to juz duze dzieci(7i5). I wlasciwie nie o kase chodzi, ale o zasady. Mysle, ze nie ma w tym nic zlego.
      • dlania Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:20
        Moja córka na argument "nie mam pieniedzy" odpowiada: "Ok, to poprosze babcię"
    • brak.polskich.liter Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:19
      Uwazam, ze nalezy mowic prawde. Nie widze nic niewlasciwego w uzasadnieniu
      odmowy kupna drogiej zabawki wzgledami finansowymi. Dzieci nie sa glupie i o ile
      te mlodsze moga probowac "naciagac" rodzicow na wykup polowy sklepu z zabawkami,
      to te starsze na ogol niezle orientuja sie w mozliwosciach finansowych rodzicow.
      Na ogol tez wiedza, ze budzet domowy to nie jest wor bez dna, i jesli kupi sie
      jedno, to na ogol decyzja wiaze sie z rezygnacja z zakupu czegos innego (pisze
      tu o powaznych wydatkach, ofkors). A jesli nie wiedza, to im szybciej sie
      dowiedza, tym lepiej.
      • iwi.k1 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:28
        Lepiej wyraziłaś to co chodzi mi po głowie smile.

        Na szczęście dzięki takiej naszej postawie nie mam z małą kłopotów i
        tak naprawdę wszystko da się jej wytłumaczyć.
        Tyle że pamiętam swoje dzieciństwo, często słyszałam że nie kupimy
        bo brak pieniędzy, chciałam dla swojego dziecka inaczej sad, bo nie
        było to przyjemne.
        Z drugiej strony nauczyłam się szanować pieniądze i jakoś tam się
        udaje nie rozpuszczać bez namysłu kasy.
        Eh, ciężka praca to wychowywanie dzieci wink.
        • brak.polskich.liter Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:43
          Pewnie, ze zycie w warunkach, kiedy trzeba liczyc kazdy grosz, jest malo
          komfortowe i dziecko, ktore po raz n-ty slyszy, ze mamusia czy tatus nie kupia
          (tu wstaw dowolna rzecz), bo kasy niet, moze czuc sie rozzalone czy wkurzone.

          Z drugiej strony, bardziej niz brakiem kasy bylabym wkurzona odmowa kupna
          czegostam, motywowana "a bo to jest paskudne" (w domysle "gustu, dziecko, nie
          masz za grosz"), albo "nie potrzeba Ci/lepiej kupic cos innego" (czytaj "a co Ty
          tam wiesz"), albo "nie musisz miec wszystkiego, co maja Kasia i Zdzisia" (w
          domysle "jestes zalosna konformistka").

          Brak kasy latwiej przebolec niz brak szacunku rodzicow dla preferencji dziecka.

          Zastrzegam sie - nie pisalam o sytuacjach, kiedy w gre wchodzi zakup dwudziestej
          osmej Barbie czy siedemnastego Action Mana.
    • joanna515 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:22
      Jeszcze nie slyszal, bo za maly i nie mial nigdy takiego pomyslu( kup mi to )
      ale z pewnoscia uslyszy nie raz i nie widze w tym niczego zlego. Jakiez to
      obarczanie problemami ? Kredytu mu splacac nie kaze wink
    • volta2 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:29
      moje dzieci nie znają jeszcze wartości pieniądza, ale jak powiem
      śmiertelnie poważnym tonem, że to czy owo jest za drogie, lub to
      jest bardzo drogie, to odpuszcza.(info, że coś kosztuje 100 lub 200
      zeta mu wystarcza, ciekawi go wtedy zawartość jego skarbonki i
      zajmuje mu to umysł na dłuższą chwilę, odciągając od myśli o zabawce)
      i nie ma to nic wspólnego z naszą sytuacją finansową, ale naprawdę
      dziecko nie musi o tym wiedzieć.

      ja jestem za tym, by dzieci znały syt. finansową w domu, sama znałam
      i znam dość dobrze sytuację rodziców, i nie jest to przecież ani
      złe, ani obciążające. ale może to dlatego, że ta sytuacja jest dobra?
    • lila1974 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:35
      Jesli prosi o coś, co rzeczywiście jest dla mnie za drogie, to jej
      po prostu o tym mówię. Nie mogę Koniczynko ci tego kupić, bo później
      nie będę miała pieniążków na chleb, czy na ciuszki dla ciebie".

      Jesli jest to coś na co nie stać mnie akurat w tym momencie, to
      obiecuję, że się postaram i określam kiedy to będzie.

      Pamiętam, że moja mama nie ukrywała przede mną, gdy nie było jej na
      coś stać i nie wywoływało to we mnie kompleksów i poczucia, że
      jesteśmy biedni jak myszy kościelne. Dość często stosowała metodę -
      ile bochenków chleba może kupić w zamian za tę moją rzecz. Nauczyła
      mnie w ten sposób oceniać, czy coś jest drogie i nie wymuszać na
      niej zakupu.
      • mor_lena Lila 23.11.07, 14:30
        Ja przeliczam na lody na patyku, przyjmując, że jeden kosztuje
        złotówkęsmile Albowiem moja bochenkami chleba się niespecjalnie
        interesuje, za to "big milkami" i owszemsmile
        • lila1974 Morlenko 23.11.07, 15:03
          Zdarzyło mi się już przeliczać na lalki z serii my scene - ten
          argument najbardziej jej lezy smile
    • weronikarb Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:37
      zawsze mu mowie prawde.
      Wie ile pieniedzy mam do wydania jak idziemy tylko po zabawke i musi
      sie w tej kwocie zmiescic.
      Wie, ze jak mowie niemam pieniedzy to wie ze mowie tylko ze niemam
      na pierdoly

      Wie ze sie budujemy i z czegos trzeba umiec zrezygnowac aby dostac
      cos innego smile

      Babcie uwielbiaja z nim chodzic do sklepu, bo jak cos chce to prosi
      (nawet slodycze), a jak odmowia to niema problemu smile

      No i ja sie ciesze, bo jak bierze wafelki to o mamie nie zapomni smile
    • renkag Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:55
      Słyszy. I nawet rozumię. Ostatnio jak kupiłam razem z nią śliczną
      sukienkę dla niej i powiedziałam, że to będzie jako dodatek do
      prezentu urodzinowego to sama powiedziała, że już na urodziny chce
      tylko jakiś mały drobiazg. A ostatnio sama w sklepie mnie pouczyła,
      żebym nie marnowała pieniędzy na kalendarz adwentowy, bo i tak
      dostają zawsze w przedszkolu smile
    • aa47 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 12:56
      Tłumaczę córce że jest za drogie, jeżeli mnie na to nie stać, lub wolałabym aby
      te pieniądze zostały inaczej spożytkowane, mówię jej o tym, jeżeli jest to
      zabawka droga i jej na niej zależy organizujemy zbieranie na nią pieniędzy
      zawszę trwa to jakiś czas jeżeli ona się nie zniechęci to jest TA zabawka
      kupowana i przez jakiś czas jeszcze po kupnie tej zabawki, żadne inne zabawki
      nie są kupowane. Jeżeli zbliżają się święta czy Mikołajki mówię jej że, może
      napisać list do św. Mikołaja.
      Jeżeli lecą reklamy w TV i ona mówi to chce mieć i to i to też jest fajne, mówię
      jej wtedy że ja też chciałabym mieć i jej wymieniam, że fajnie by było, i
      tłumaczę że wole kupić za te pieniądze, jedzenie, picie itd, i pamiętam też o
      tym że marzenia się spełniają.
      Nie wiedzę nic w tym złego aby dziecko znało w jakiś tam sposób sytuację
      materialną.
    • soemi Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 13:30
      Wg mnie to najbardziej beznadziejne wytłumaczenie. Rozumiem przez to, że jak
      rodzic będzie miał pieniądze to kupi?! Dzieci nie mają pojęcia o finansach, nie
      znają priorytetów w wydatkach. Należy więc uświadomić dziecku, że nie można mieć
      wszystkiego, choć to jest trudne. Ponadto można zachęcić dziecko do zbierania
      pieniędzy na wymarzoną zabawkę. Jest to krok do pokazania dziecku jak trudno
      zdobyć pieniądze i co sie wiąże dokonaniem wyboru, rezygnujemy z czekoladek
      jednocześnie odkładając pieniądze na zabawkę. Uczę tego mojej córeczki,
      dotarłyśmy już do punktu gdzie odchodzimy spokojnie od półek z zabawkami.
      I jeszcze jest coś co mnie bardzo intryguje. Dlaczego dzieci zwracają uwagę na
      zabawki drogie, nawet jeśli nie widzą ich reklam? Przecież te tańsze zabawki
      wcale nie są brzydsze, są również w atrakcyjnych i żywych kolorach i są również
      bardzo ładne.
      • iwi.k1 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 13:50
        Rozumiem przez to, że jak
        > rodzic będzie miał pieniądze to kupi?!

        tak, dobrze rozumiesz. Gdybym miała więcej pieniędzy, to pewne
        zabawki z chęcią bym swoim dzieciom kupiła.
        Zabawki dzielę na takie których nie kupię bo nie mam kasy, i wtedy
        jeśli dziecko baaaaaaaardzo chce to oszczędza lub dostaje z jakiejś
        okazji (najbliższa Gwiazdka - wymarzyła lalkę Barbi Elina i
        dostanie, lub uczy się że nie wszystko trzeba mieć (nawet tak jej
        dosłownie tłumaczę).
        Druga kategoria to zabawki których nawet gdybym miała kupę kasy to
        bym nie kupiła: bo brzydki, nietrwałe i wiem, że dziecko tylko by
        się rozczarowało, bo np. w reklamie piesek się rusza a tak naprawdę
        nie.
        Wytłumaczenie że nie kupię bo nie mam pieniędzy nie jest jedynym w
        moim domu, na szczęście.
      • lola211 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 16:16
        Dlaczego dzieci zwracają uwagę na
        > zabawki drogie, nawet jeśli nie widzą ich reklam? Przecież te
        tańsze zabawki
        > wcale nie są brzydsze, są również w atrakcyjnych i żywych kolorach
        i są również
        > bardzo ładne.

        Powiedzmy..Porównaj prawdziwa lalke dobrej firmy z ta tania.
        Poza tym- dziec czesto chca konkretna zabawke, bo taka ma
        kolega/kolezanka.I zadne "podobne" nie wchodza w gre.
    • rotera Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 13:31
      tak mowie, mimo ze mamy pieniadze i teoretycznie moglby dostawac
      wszystko/wiele
      ale mowie tak bo
      -niech ma swiadomosc ze pieniadze sa z pracy, ze trzeba wybrac
      -niech nauczy sie gospodarowac swoimi oszczednosciami
      -niech wie,ze najpierw koniecznosci potem przyjemnosci
      -kiedys mozemy nie miec pieniedzy, wiec niech nie bedzie to
      drastyczna zmiana
      -umawiamy sie jadac na zakupy np dzis kiazeczka albo kolorowanka
      zdaza sie o 'kup mi to' na co ja spokojnie dobrze, ale w zamian za
      kiazeczke...wybiera ksiazeczke
      - kilka sytuacj na stoisku z samochodzikami 'o ten', a ja 'kochanie
      te kosztuja duzo pieniazkow, mozesz wybrac jakis z tej polki, bo te
      sa w rozsadnej cenie' no ze zrozumieniem kiwa glowka jak mu sie
      jakis podoba to bierzemy, ale czasami rezygnuje i mowi ze moze
      jednak pojdziemy do ksiazeczek, trafila nam sie 2 razy scena z
      jakims tata i dzieciem, gdzie dziewczynka darla sie w nieboglosy, na
      co moj synek zdziwiony zupełnie o co chodzi przeciez jej tatus
      powiedzial, ze moze wybrac jedna lalke a nie wszystkie...
      zreszta zauwazlylam, ze materialne rzeczy nie sprawiaja mu takiej
      radosci jak np pol h na kulkach
      bylo tez kilka sytuacji ze zapytal dlaczego Bartus z przedszkola nie
      ma ladnych bucikow, wytlumaczylam, nastepnego dnia spakowal mambe do
      kieszeni dla Bartusia
      wruszyl mnie starsznie, mam nadzieje ze mu nie przejdzie

      a robie to wszystko po to bo przeraza mnie wizja rozwydrzonego
      gagatka, kasiastego ,bogatego w gadzety i beszczelnego z takiego od
      urodzenia poczucia 'mam'
      my doszlismy do wszystkiego sami w domu sie nie przelewalo, moje
      dzieci maja duzo wiecej ale nie zawsze musza miec wszystko
    • kali_pso Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 15:09
      Mówię właśnie w ten sposób.
      Nie tworzę wymyślonych historii, bo przecież moje dziecko i tak WIE,
      że ta akurat zabawka jest najlepsza na świecie, więc po co mam się
      trudzić?winkP
    • loola_kr Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 15:55
      Nie mówię nigdy, że nie mam pieniędzy. I jest to zgodne z prawdą,
      jeżeli nie chcę czegoś kupić, to mam inne argumenty. Głównie taki,
      że córka nie bawi się zabawkami, ona o tym dobrze wie i w sumie
      rzadko prosi o zabawki. Książki jej zawsze kupuję, jeżeli chce.
      Kiedyś czytałam, że dziecka nie interesuje DLACZEGO (nawet jak się
      o to pyta) tylko sam fakt, że nie dostanie danej rzeczy.
      Ale od Mikołaja i Aniołka dostanie to co wymarzyła, nawet jak ma tym
      rzucić po dwóch dniach.

    • aniazm Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 15:56
      jak ja byłam ma`
      • aniazm Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 15:59
        jak byłam mała i koniecznie chciałam, żeby mi mama coś kupiła, zawsze mówiła -
        dobrze, kupię ci jutro w kiosku. Rano szłyśmy do tego kiosku, mama pytała o to
        "coś", a pani odpowiadała zgodnie z prawdą, że nie ma. na mnie działało smile
        no i zobaczę, może na mojego też będzie działało? tylko się z panią w kiosku
        umówię, żeby kichy nie było smile))
    • semida Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 16:04
      Moja też czasami słyszy to zdanie.Jakoś specjalnie się nie upiera przy swoim,chociaż ma dopiero 2 latka.
    • mamarazydwa1 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 16:07
      Mój 4 latek często coś chce ale moja odpowiedź "nie kupię, bo nie mam NA TO
      teraz pieniążków" zupełnie mu wystarcza. Zresztą chce coś teraz bo to widzi a za
      5min już zapomina, że to chciał. Nigdy się o nic nie awanturował. W SMYKU np.
      jest masa rewelacyjnych zabawek ale nie kupię mu zabawki za 150-200zł, sam
      zbiera drobniaki do wielkiej skarbonki i jak się zapełni wybiera co chcesmile A
      jemu zazwyczaj podobają się puzzle i gry planszowe (choć takowych ma dużo i mu
      je kupuję). Widać nie widzi potrzeby nabywania tych drogich zabaweksmile Puzzle
      górąsmileCiekawe na jak długo jeszczesmile
      Nie mówię, że mamy jakieś problemy finansowe, brakuje na coś itd. bo w zasadzie
      tak nie jest, ale mówię, że w pracy zarabia się na wszystko - opłaty (wie, że
      jak za prąd się nie zapłaci to np. bajek nie można obejrzeć tzn. wie do czego w
      domu jest potrzebny prąd), jedzenie, ubrania i przyjemności na końcu. Dla niego
      jest to naturalna kolej rzeczy.
      • mamarazydwa1 Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 16:14
        A jak byliśmy na wakacjach nad morzem i była masa atrakcji to wiele oczywiście
        sami mu kupowaliśmy (lody, bilet na statek) ale jak chciał codziennie biegać na
        zabawki na 2zł (takie jeżdżące i grające co stoją przy ulicach) i na piętrowy
        plac zabaw (oczywiście płatny) to miał wybór - albo to albo to i sam wybierał co
        chce i nie widziałam, żeby mu było przykro. Wie, że nie można mieć wszystkiego.
    • laminja Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 16:12
      moje dziecko chciałoby mieć niemal wszystko co jest pokazywane w reklamach - do
      sklepów z zabawkami nie chodzimy. Ja jednak mam inne priorytety, więc mówię
      otwarcie. Tego nie kupimy, bo nie można mieć wszystkiego. Nasz syn wie, że na
      daną zabawkę nie ma pieniędzy, bo zostały wydane na coś innego albo odłożone, itp.
    • 76kitka Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 17:34
      ja się z małym umwaiam, że może kupić za swoje pieniądze co chce. Mówię mu ile ma, ile kosztuje to co wybrał i czy mu wystarczy. mały ma trzy i pół roku więc nie bardzo się jeszcze na wartości pieniądza zna, ale wzieliśmy się na sposób, dajemy małemu monety 5 złotowe. Jak wybierze klocki lego za 50 złotych a ma 15 i pyta czy mu dołożę, to jeśli to nie są trzecie klocki z rzędu i mogę się zgodzić to mu dokładam, jeśli nie to mówię, że ta zabawka kosztuje papierowy pieniążek, a on ma monetę i musi wybrac inną - za monetę, bo mu dołożyć nie mogę, nie mam papierowego pieniążka. Generalnie mamy zasadę jedna zabawka w tygodniu, staramy się nie kupować droższej niż za 50 złotych, przeważnie jakies lego, bo to klockomaniak, grę albo puzzle. Droższe prezenty są z okazji urodzin, imienin, dnia dziecka i świąt.
    • przeciwcialo Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 19:38
      Dziecko nie musi mieć wszystkiego co chce.
      Głupotą byłoby wychowywac dziecko w przekonaniu że tylko bogaci są
      na świecie.
    • gagunia Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 21:38
      A ja mam złote dziecko, które : "nie chce zabawek, bo ma ich tyle, ze go
      niedlugo zasypią" smile))

      Co wcale nie jest prawda. Akurat zabawek ma raczej niewiele, a my nie jestesmy
      rodzicami obsypujacymi zabawkowymi prezentami.

      Oczywiscie miewa czasem wielkie oczy na widok roznych pierdół w sklepach. Zwykle
      jednak nie ma problemu z rezygnacja z zakupu po logicznym wytlumaczeniu
      bezsensownosci zakupu albo sa to rzeczy typu przyrzad do baniek mydlanych za
      2 złote. Najdrozszym marzeniem byl samochod na akumulator i tu uzylam argumentu
      finansowego.

      Tylko raz mi sie zdarzylo, ze dziecko darlo sie jak opetane- mial wtedy kilka
      miesiecy i zwariowal na punckie zielonej zaby, ktora rechotala i grala po
      wcisieciu guziczka. Kupilismy.
      • verdana Re: "Nie kupię ci tego, bo nie mam na to pieniędz 23.11.07, 21:52
        Bardzo rzadko mówiłam "nie kupię, bo nie mam pieniędzy". Przede wszystkim
        dlatego, ze nie chcę wychować dziecka, które uważa, ze najważniejszą rzeczą jest
        kasa, bo gdyby rodzice zarabiali i mieli te nieszczęsne pieniążki, to on byłoby
        najszczęśliwszym dzieckiem na świecie - kupiliby mu wszystko.
        Ja bardzo często po prostu na pytanie "kupisz mi?" - odpowiadałam "nie" - nie
        tłumacząc dlaczego. Dziecko ma prawo poprosić, ja mam prawo odmówić i już.
Pełna wersja