co mówić? poradzicie..?

01.08.03, 15:20
drogie dziewczyny, w poniedziałek idę na klejna rozmowę w sprawie pracy.
Pracę straciłam w pierwszym dniu powrotu z macierzyńskiego ( aż 16 tygodni
nieobecności )piałsam forum pt. koniec macierzyńskiego=koniec pracy.
Ale to juz przeszłość i teraz staram się znowu wrócic na rynek pracy. Za
każdym razem na rozmowie pada pytanie co się stało, że straciłam pracę i tu
zaczyna się problem . Żeby uniknac takich pytań poprosiłam byłego pracodawce
o opinię na pismie - wymienienił moje obowiazki i posumował ocenę jako
pozytywna. I niby powinno to przyszłemu pracodawcy wystarczyć, ale nie 9 na
10 drąży, co wg. mnie mogłaby byc za przyczyna skoro juz tam nie pracuję. Na
wypowiedzeniu nie mam przyczyny ( tak teraz można , bo sprawdzałam u
prawnika). A jak się mówił o małym dziecku to wiecie jakie jest podejście (
młoda matka=zwolnienia lekarskie, itp.) Co w takim momencie mówić , jak
wybrnąc by nie ukrywać nic i jednocześnie nie zniechęcać pracodawcy.
Nadmienie , ze do pracy iść muszę i chcę, wymaga tego nasz budżet domowy.
pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: co mówić? poradzicie..? 01.08.03, 15:23
      moze ze szukasz nowych doswiadczen, ze czulas ze nauczylas sie tam wszystkiego
      czego moglas...
      Mysle ze to zalezy czy starasz sie o cos takiego samego czy nowego.
    • adzia_a Re: co mówić? poradzicie..? 01.08.03, 15:36
      "Poprzedni pracodawca obawiał się przyjęcia z powrotem matki z małym dzieckiem.
      Bał się po prostu, że będę chodziła na chorobowe - a przecież znam realia i mam
      opiekunkę, która zajmie się dzieckiem również w razie choroby" (bo przecież
      masz kogoś zaufanego do opieki, prawda?

      Tak bym powiedziałą. Rozbrajająca szczerość? Pewnie tak...ale ja zawsze byłam w
      stosunku do pracodawcy szczera, i nie było przypadku, żebym sie na tym
      przejechała smile Z moich doświadczeń wynika, że powiedzenie prawdy zwykle robi
      dobre wrażenie. Bo w zasadzie - to cóż innego mogłabyś powiedzieć?

      Życzę powodzenia.
      • eangela Re: co mówić? poradzicie..? 01.08.03, 15:51
        Owszem opiekunke mam i to suupeeer! Mój maluszek jest w niej zakochany i jak
        obserwuje z wzajemnością. Do pełni szczescia potrzeba nam tylko zajęcia dla
        mnie i tych paru groszy, które sa nam niezmiernie potrzebne.
        • adzia_a Re: co mówić? poradzicie..? 01.08.03, 15:55
          Wiesz, z drugiej strony mogłabyś na początku nie mówić o dziecku, bo wiadomo,
          że różnie się na to zapatrują...
          Ale potem takie pytanie może paść, no i wtedy na nic wykrętne odpowiedzi na
          pierwsze pytanie...
          Nie wiem, to, co piszę, to tylko jedna z sugestii, może ktoś wymyśli mądrzejszą
          strategię smile
          • e.beata Re: co mówić? poradzicie..? 04.08.03, 10:09
            to w c.v. nie ma adnotacji o urlopie macierzyńskim??
            • aha12 Re: co mówić? poradzicie..? 04.08.03, 11:18
              Doradzam tylko szczerość. Dobry pracodawca to doceni. Żadnych później, bo
              kłamstwa niestety mogą bardziej zaszkodzić. Ja zwolniłabym pracownika który na
              dzień dobry zasłania się nieprawdą. A co do drążenia to niestety taka jest
              kolej rzeczy, utrzymanie pracownika jest dość kosztowne zwłaszcza jeżeli i tak
              później inni muszą przejąć z powodu nieobecnośći jego pracę.
            • jagna_jagna Re: co mówić? poradzicie..? 04.08.03, 14:24
              e.beata napisała:

              > to w c.v. nie ma adnotacji o urlopie macierzyńskim??

              A powinna być? Bez przesady.
              • adzia_a Re: co mówić? poradzicie..? 04.08.03, 15:36
                Ano właśnie, też pierwsze słyszę wink
Pełna wersja