tora99 27.11.07, 15:13 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4710698.html ale to pewnie byly jakies niegrzeczne dzieci i dlatego wypadly. (niektorych) forumowych mam sa takie specjalne i moga zostawac same wdomu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
panna.sarabella Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 27.11.07, 15:21 coś mnie bierze jak czytam takie teksty. Wg ciebie ile dziecko ma miec lat zeby byc wystarczająco dorosłe żeby zostac w domu bez opieki? Wg mnie siedmiolatek, który teoretycznie powinien juz samodzielnie chodzić do szkoły jest na tyle rozumny, zeby mógł zostać w domu sam, bez opieki, oczywiście nie na cały dzień ale godzina? No nie przesadzajmy. Współczucia dla rodziców. Koszmarna tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 a mnie cos bierze jak czytam takie głupoty... 27.11.07, 15:34 moj syn ma 8 lat i czasem zostaje sam na godzinke czy połtorej ale nigdy jako opiekun rodzenstwa.osmiolatek pomysłów typu wyjde zobaczyc jak wyglada świat za oknem z siódmego pietra raczej miec nie powinien czterolatek i owszem.tak wiec stanowcze NIE pozostawianiu maluchów samych w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 27.11.07, 23:58 mieszkam w kanadzie i tu jest takie madre prawo, ze dziecko do lat 11 nie moze samo zastac w domu i juz. jezeli juz rodzic zostawi takowe dziecko bez opieki, moze spodziewac sie niemalych klopotow, lacznie z pozbawieniem praw rodzicielskich. siedmiolatek moze samodzielnie chodzic do szkoly? jeszcze pewnie przez ruchliwa ulice.. kiedys norma bylo zostawianie dzieci w tym wieku samych. prawda. ale ile wiecej bylo wtedy statystycznie wypadkow? zapinasz dziecku pasy w samochodzie? po co? przeciez kiedys nie trzeba bylo i jakos przezywalismy.. (co prawda nie wszyscy..) wypadki owszem, zdarzaja sie i zdarza sie, ze nie wszystko jestesmy w stanie przewidziec, ale jezeli jednak cos jest mozliwe do przewidzenia, czemu temu nie zapobiegac? Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Tora99 28.11.07, 21:17 tora99 napisała: > mieszkam w kanadzie i tu jest takie madre prawo, ze dziecko do lat > 11 nie moze samo zastac w domu i juz. Tora99, z tego co kojarze to mieszkasz w Ontario. Czy mozesz mi podac gdzie znalazlas te przepisy. Bo ja szukam i w szedzie pisze, ze nie ma w Ontario takich przepisow (sa np. w Nowej Szkocji). Ontario Association of Children’s Aid Societies. The Child and Family Services Act does not identify an age when a child can be left alone, or an age at which a child can supervise or babysit other children. The Act recognizes that age alone is not a sufficient safeguard for the supervision of children. I tutaj link do artykulu, gdzie rowniesz pisze, ze nie ma przepisowsa tylko jakies tam zalecenia jak sie powinno postepowac. www.todaysparent.com/lifeasparent/parenting/article.jsp?content=20060306_125605_5180&page=6 Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: Tora99 29.11.07, 15:04 prawde mowiac, nigdy nie mialam potrzeby poszukiwania takiego przepisu. odkad tu jestem wszyscy naokolo mnie przed tym przestrzegali i nasluchalam sie troche roznych historiii stad mam takie info. i naprawde slyszalam to od wielu osob i troche zaskoczona jestem tym co napisalas. pamietam tez, jakies dwa lata temu odwiedzil mnie policjant i wypytywal o sasiadow, rzekomo byl wlasnie jakis donos, ze zostawiaja dzieci same. potem jeszcze przyszedl ktos z hmmm nie pamietam juz, a tez i nie bardzo wiem kto sie tym tutaj zajmuje (nigdy mnie to na tyle zeby sprawdzac nie intersowalo, przez 4 lata mialam co robic ktos z opieki spol? (moze jakiejs innej instytucji, ktora prowadzi dochodzenie w wypadku takich donosow czy informacji? w kazdym razie ten ktos tez z nami przeprowadzal wywiad odnosnie sasiadow. (swoja droga bardzo mili ludzie, sasiedzi ocywiscie) ale sprobuje poszukac. chociaz w szukaniu, to ja nie najlepsza jestem. k. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Tora99 29.11.07, 18:09 tora99 napisała: > prawde mowiac, nigdy nie mialam potrzeby poszukiwania takiego > przepisu. odkad tu jestem wszyscy naokolo mnie przed tym > przestrzegali i nasluchalam sie troche roznych historiii stad mam > takie info. i naprawde slyszalam to od wielu osob i troche > zaskoczona jestem tym co napisalas. > No walsnie, tez od wielu ludzi to slyszalam i kiedys tak z ciekawosci chcialam poczytac szczegoly i nigdzie nic nie znalazlam. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes A żebyś wiedziała 27.11.07, 16:22 Akurat nie uważam zostawiania dziecka samego za dobry pomysł - ale sam dzieckiem byłam dawno temu i "za moich czasów" dość normalną praktyką było zostawianie 7 latków samych w domu. Co więcej - niektóre dzieci już w drugim półroczu pierwszej klasy same wracały do domu ze szkoły. Często PRZEZ JEZDNIĘ wyobraź sobie! I zadziwia mnie traktowanie tego przypadku jako coś "zwyczajnego". Naprawdę - wiekszości dzieci, które znałam, nie przyszłoby do głowy bawić się na parapecie okna. Tak więc - uważam, ze to rzeczywiście nietypowe i "specjalne" zachowanie. Wiekszość dzieci wykorzystuje nieobecność rodziców by np. pomalować plakatówką próg lub nadrobić "zaległości" w oglądaniu TV czy czytaniu zabronionych periodyków rodziców. Podejrzewam, ze to nie "zostawianie" siedmiolatków samych w domu samo w sobie jest złe; złe jest to, ze nie wpaja się dzieciom zasad bezpiecznego użytkowanie sprzętów, mebli czy okien ZANIM się je po raz pierwszy zostawi same... Dla mnie już w przedszkolu oczywiste było, że muszę pamiętać np. swój adres - obecni zerówkowicze czasem mają problemy z podaniem swojego nazwiska. Można być rozsądnym pięciolatkiem , który umie obierać ziemniaki i zadzwonic na pogotowie - można być ośmioletnim bobasem, który pozostawiony bez opieki rzuci się wypić Domestos. Ale to nie jest wina czy cecha dziecka - to kwestia wychowania. I nie tylko wina rodziców - często samej działającej na nich kultury czy otoczenia, które uczy traktować dziecko np. jak bezmyślnego stwora, któremu należy tylko zabraniać, pilnować a niczego nie uczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: A żebyś wiedziała 27.11.07, 22:43 dobrze powiedziane swoją drogą dziewczynka przeżyła, więc może poznamy prawdę? może ona rzuciła się ratować braciszka? tak sobie myślę, że mój synek starszy pobiegłby/skoczyłby za młodszym w takiej sytuacji. a młodszy za starszym to już na pewno. zadziwiła mnie info w wiadomościach, podawanych o 19.30, że mama prawdopodobnie wyszła po zakupy i do tej pory nie wróciła. to dziwne dla mnie bardzo jest. pamiętacie tragedię z bródna w warszawie? tam też wypadła z okna dwójka, pewnie jedno za drugim poszło jak w dym (tam oczywiście były maluszki i mama w domu) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: A żebyś wiedziała 27.11.07, 22:47 Na Bródnie sprawa tyczyła sie bodajże dwulatka i roczniaka... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: A żebyś wiedziała 27.11.07, 22:55 Nie, najprawdopodobniej, wypchnięta przez brata pociągnęła go za sobą, instyntownie próbując się ratować dramat wielki - bo dziewczynka, jesli rzeczywiscie tak sie stalo, bedzie musiala zyc z tym obciążeniem Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: A żebyś wiedziała 27.11.07, 23:03 matki do tej pory nie odnaleziono mam nadzieje, ze w szoku nie zrobila sobie czegos zlego... swoją drogą - teraz okres, gdy dzieci sie usamodzielniaja przesuwa sie. To prawda, ze jako dzieci bylismy bardziej samodzielni. To prawda, ze rodzice zostawiali pod opieką 7 czy 8-letniego dziecka roczne czy 2-letnie rodzenstwo. Tylko nadal, moim zdaniem, to byla bezmyslnosc. Bo ja (jako taka siostra zostajaca z dzieckiem rocznym w domu na 2 godziny zamknięta na klucz) nie bylam osobą, potrafiąca w razie czego udzielic pierwszej pomocy czy zajać sie tym dzieckiem w taki sposob, w jaki zrobilby to dorosly. Z perspektywy czasu uwazam takie zachowanie za bezmyslne. Dwojka malych dzieci w zamknietym na klucz mieszkaniu. A gdyby wybuch pozar? Albo zaczal sie ulatniac gaz? Albo spalily sie rpzewody elektryczne? Albo cokolwiek innego by sie stalo. Pytanie, czy wtedy, jako 7, 8-letnia spistra potrafilabym na tyle trzezwo myslec, zeby uratowac siebie i siostre (skoro spanikowalam i ryczalam pod drzwiami zamiast isc po klucz do kuchni i otworzyc matce drzwi, gdy zamek z drugiej strony zapchal plasteliną niesforny dzieciak sąsiada...) Nie, prosze, nie piszcie mi, ze kiedys dzieci byly bardziej samodzielne. Na pewno nie byly odpowiedzialne jak osoba dorosla. Nie znaly zasad pierwszej pomocy. Czy sposobow reagowania w sytuacjach trudnych, niebezpiecznych, w razie zagrozenia zycia czy zdrowia. Dziecko to dziecko - i kiedys bylo dzieckiem i bylo niedojrzale na miare swojego wieku, i teraz. No i kiedys wypadki sie tez zdarzaly... Tylko z perspektywy czasu sie o tym nie pamieta... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza9940 Re: A żebyś wiedziała 28.11.07, 00:22 Kolejny, smutny i tragiczny dowód na to ,że dzieci nie powinny zostawac same w domu. W Kanadzie jest bardzo dobre prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: A żebyś wiedziała 28.11.07, 09:44 dawniej rodzice zostawiali dzieci częściej, teraz chyba przez nagłaśnianie różnych przypadków, ludzie zaczęli się zastanawiać, co może się stać, gdy dzieci zostaja same. ale nadal się zdarza. pamiętam z forum, jak pewna mama opisała, że zostawiła roczne czy półtoraroczne śpiące dziecko wieczorem na godzinę, bo MUSIAŁA iść z psem do weterynarza. kobieta naprawdę nie miała z kim zostawić dziecka, ale jej argumenty, że dziecko śpi twardo i nie wychodzi z łóżeczka mnie powaliły. chyba nie zastanowiła się, że mógl się zdarzyć np. pożar w budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: A żebyś wiedziała 28.11.07, 13:14 Pierwszej pomocy to i większość dorosłych nie potrafi udzielić... W wieku ośmiu lat miałam własne klucze do mieszkania, znałam (od bardzo dawna) wszystkie numery do odpowiednich służb (pogotowie, policja itp...). Wypadki zdarzały się - i zadarzają. Najczęściej pod opieką dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.gr Re: A żebyś wiedziała 28.11.07, 20:19 Ojojoj, jaka cacy byłaś. Wypadki się zdarzają, najczęściej pod opieką dorosłych - fakt.Nic dziwnego, skoro najczęściej dzieci pozostają pod opieką dorosłych.W końcu normalnych, odpowiedzialnych ludzi wciąż jest na świecie więcej. Co się zaś tyczy tego wypadku: samo pozostawienie w domu siedmiolatki nie było najlepszym pomysłem, ale może nie czepiałabym się tak bardzo, gdyby nie to, że pod opieką siedmiolatki został czterolatek! Ludzie, no proszę was! Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: A żebyś wiedziała 29.11.07, 09:16 > Ojojoj, jaka cacy byłaś. > Wypadki się zdarzają, najczęściej pod opieką dorosłych - fakt.Nic dziwnego, > skoro najczęściej dzieci pozostają pod opieką dorosłych.W końcu normalnych, > odpowiedzialnych ludzi wciąż jest na świecie więcej. ? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: A żebyś wiedziała 28.11.07, 21:26 ale dorosly, w przeciwienstwie do dziecka zna numery telefonow alarmowych (choc w sumie moj 6-latek zna te numery) i pozostając w domu moze swobodnie go opuscic zamkniete mieszkaniu na klucz dziecko zostawione samo niekoniecznie bedzie trzezwo reagowac, dzwonic na telefony alarmowe, a na pewno nie wyjdzie z tego domu nie posiadajac klucza do mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Yenna- numery alarmowe 29.11.07, 09:20 Nie można zostawiać osoby, która nie potrafi korzystać z kluczy; nie zna numerów alarmowych, nie wie, że Domestosu się nie pije itp itd. To , ile lat ma ta osob ajest drugorzędne - jak już napisałam, istnieja rezolutne sześciolatki i ośmioletnie bobasy. Ale kwestia nie jest sam fakt zostawiania dzieci samych w domu - ważne JAKICH dzieci. Dziecko powinno wiedzieć , umieć i przećwiczyć rózne rzeczy(np. używanie kluczy) ZANIM po raz pierwszy zostanie samo w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Yenna- numery alarmowe 29.11.07, 20:10 a nie pomyslalas, ze w sytuacji trudnej jakos rece sie dziwnie trzesa do tego stopnia, ze trudno wybrac (lub przypomniec sobie) numer telefonu alarmowego? trudno wobec tego oczekiwac od dziecka, zeby zachowalo zimna krew i potrafilo zadzwonic po pomoc/otworzyc mieszkanie/uratowac siebie z pozaru, skoro dorosli czesto tego nie robia a skoro wieksze jest prawdopodobienstwo, ze dziecko sobie nie poradzi i np spanikuje, to nie nalezy go zostawiac samego mama tych dzieci, z tego, co mowi, po raz pierwszy je zostawila same ja, poki nie mam wystarczajacych danych, jej nie potepiam za to, co zrobila tylko mysle, ze skoro w taki sposob kobieta stracila dziecko i drugie jej dziecko lezy w ciezkim stanie na OIOMie to jej rybka, czy ktos ja potepia, czy nie. Bo jedno z jej dzieci nie zyje a drugie lezy na OIOMie. I na pewno by sie tak nie stalo, gdyby ten jeden jedyny raz (pierwszy raz w jej zyciu) nie sprobowala zostawic dzieci samych w domu. O to mi chodzi. O to, ze jesli wydarzy sie cos potwornego, nie da sie tego cofnac. Zadne mądre, wydumane, napuszone posty na forum nie wroca tej kobiecie dziecka. Tylko tyle i az tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jolusia20 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 09:28 Ja tez majac 7 lat zostawałam sama w domu, ale swoich dzieci bym nie zostawiła. Słyszalam wczoraj wypowiedz psychologa własnie przy okazji tej tragedii, ze dzieci ktore spoedzaja duzo czasu w wirtualnym swiecie traca poczucie realnych zagrozen. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrysia_s Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 19:16 jolusia20 napisała: > Słyszalam wczoraj wypowiedz psychologa własnie przy okazji tej > tragedii, ze dzieci ktore spoedzaja duzo czasu w wirtualnym swiecie > traca poczucie realnych zagrozen. Tak jak i dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 10:29 pomysłowośc dzieci nie zna granic...i niekoniecznie musza byc same w domu..... dzieci znajomych po wizycie w cyrku, zapragneły bawic sie w pana skoczka....i nie przypadkiem, ale celowo, przy pełnej obsadzie domowników...wyskoczyły z balkonu...szczescie ,ze było to 1sze pietro, a pod balkonem kupa piachu.... a zabawa w spadochroniaża ...z parasolem.... albo zabawa w robin hooda...i skoki z szafy na żyrandol..... dodałabym tez rozpalanie ogniska w pokoju....i robienie morzaw łazience.... dziei mojego męza tak skutecznie ubijały podczas wieczornej kapieli piane w wannie ( a dosypały sobieproszku do prania), ze łazienka wypełniona była po sam sufit, a po otwarciu drzwi piana wylała sie na korytarz...nie trzeba byc specjalnie mądrym, by wiedziec, że porażenia pradem cydem unikneły... wiec nie ferowalabym wyroków.... mozna zapobiegać, przewidując.....ale nie mozna przewidziec wszystkiego...a juz pomysłów dzieci wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 10:46 bea, ja stara jestem, ale taka pianę to bym chciała zobaczyć, chociaż może niekoniecznie u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 10:54 wiem ,ze niektóre rzeczy tródno sobie wyobrazic..)) ja nie wyobrazam sobie mojego brata , którego moja mama myła szczoteczka do zebów, kiedy to skutecznie usmarował sie...do tego łózeczko, i sciane na duzej powiezchnie, dość luxna zawartoścą swojej pieluchy... mama mówiła, ze jak zobaczyła to wszystko to najpierw sie popłakała....dzieko miało ok 2 lat...i cichutko bawiło sie w łózeczku... na widok mamy powiedziała...)...ach ach... co do piany to tez nie wiem jak mozna ...ale uwiez mi , że mozna...)) Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 10:53 straszna tragedia... powstrzymałabym sie jednak przed pochopnym osądem i linczem matki- takie wypadki się zdarzają, nawet starszym dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Pod opieką 28.11.07, 13:18 Była niedawno głośna ponura sprawa - też dziecko wypadło z okna, w pokoju z dzieckiem był dziadek. Wypadki, tragedie się w ogóle zdarzają - i nie jest to powód by schować siebie lub dzieci do schronu przeciwatomowego i tam trząść się ze strachu... Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Tora 28.11.07, 10:57 ale to pewnie byly jakies niegrzeczne dzieci i dlatego wypadly. (niektorych) forumowych mam sa takie specjalne i moga zostawac same wdomu. ależ to głupi tekst był. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Tora 28.11.07, 12:47 Czterolatek to bardzo małe dziecko i nie powinien być sam (czy z siedmioletnim drugim dzieckiem). O ile siedmiolatek już coś kuma, to czterolatek jest jeszcze zdolny do wszystkiego, choćby mu nie wiem co tłumaczyć. Bo to jest po prostu tylko małe dziecko. Niemniej póki nie znamy całej sytuacji (a prawdopodobnie nigdy nie poznamy) lepiej wstrzymać się od ocen. Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: Tora 28.11.07, 14:17 tekst byl taki jaki byl - zlosci mnie bardzo to upieranie sie niektorych przy zostawianiu dzieci samych i usprawiedliwianiem tego, ze przeciez wypadki sie zdarzaja. pewnie, zdarzaja sie, i przy rodzicach sie zdarzaja, ale cos mi mowi, ze mimo wszystko mniej, a w razie czego rodzic moze udzielic pierwszej pomocy, albo po prostu wezwac pomoc. i mam na mysli przecietna rodzine. jakis czas temu kobiecie zginelo w pozarze szescioro dzieci. tez byly same. kobieta poszla zdaje sie narabac drzewo. tyle ze to zdecydowanie inne realia byly. czasami nie ma wyboru. czy pamietam historie czeczenki - to byla kompletnie odrealniona sytuacja. (w kazdym razie dla nas, ktorzy maja cieple kapcie na nogach) zupelnie nie pisze o takich dramatach. pisze o tym, czego mozna czasem uniknac. do sklepu isc razem z dziecmi, podzielic sie z mezem obowiazkami, zrobic nalesniki, kiedy nie ma chleba, a czasem poprosic kogos o pomoc. da sie. napisalam, bo moze ktoras z mam jednak zmieni zdanie. bardzo wspolczuje matce. cena jaka placi za swoja decyzje jest bardzo wysoka niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tora 28.11.07, 14:40 I tak do 12 r.ż? Po chleb na dol transportowac ze soba dziecko? To jest absurd! Kazda matka swoje dziecko powinna znac na tyle, by wiedziec kiedy w koncu moze je same zostawic. Dzieci trzeba UCZYC bezpiecznego zachowania.4 latek jest za maly, ale juz 7 latke zostawilabym sama na godzine nawet.Zalezy od dziecka i od warunkow w mieszkaniu.U mojej mamy, w bloku,bym jej nie zostawila- ze wzgledu na wysokosc i na okna. W swoim mieszkaniu juz tak,bo jest duzo bezpieczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 19:35 Pozostawianie malych dzieci w domu bez opieki to skrajna glupota dla ktorej nie ma usprawiedliwienia. Zacytuje znowu dra Spocka, bo zdaje sie, ze wiekszosc mam niestety nie przyswaja zalecen w kwestii wychowywania dzieci. Dr Spock "Dziecko. Pielegnowanie i wychowanie" - rozdzial "Zapobieganie nieszczesliwym wypadkom" "Najczestsza przyczyna smiertelnych wypadkow wsrod dzieci w wieku od 5 do 9 lat jest potracenie przez samochod. Dzieci w wieku szkolnym sa szczegolnie zagrozone, gdyz niejedno w drodze do szkoly musi przekraczac jezdnie, a twz. widzenie obwodowe nie jest jeszcze u nich w pelni wyksztalcone. Nie potrafia ocenic odleglosci od nadjezdzajacych samochodow ani ich szybkosci, a tym samym zdecydowac, kiedy przejscie przez ulice jest bezpieczne." Z badan wynika, ze dorosli generalnie, nazbyt ufaja dzieciom w tej sprawie, sadzac ze moga one sobie radzic w ruchu ulicznym, a tak nie jest (...) Pamietajcie, ze przed ukonczeniem 9-10 lat dziecko - z rozwojowego punktu widzenia - nie jest jeszcze gotowe do radzenia sobie z przejsciem przez ruchliwa ulice bez nadzoru osoby doroslej. (...) Pozary zajmuja drugie miejsce w statystyce przyczyn smiertelnych wypadkow wsrod dzieci, a najbardziej zagrozone sa dzieci do 5 roku zycia. (...) Nie zostawiajcie malego dziecka samego w domu nawet na kilka minut. Jezeli musicie wyjsc, wezcie je ze soba. Okna- jesli dziecko moze sie wdrapac na parapet - powinny byc zabezpieczone lub zawsze zamkniete, z otwartymi tylko gornymi lufcikami. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 20:09 Przy pasach obok naszej szkoly czuwa straz miejska, wiec zagrozenie wypadkiem jest zminimalizowane maksymalnie. Pozar? Jak sie nie ma w domu zapalek, a instalacje sprawna to rowniez ryzyko jest minimalne. Okna? Zabezpieczyc mozna. Wypadki zdarzaja sie tam, gdzie jest wysokie ryzyko, takze w obecnosci dorosłych.Chalupa sie pali, bo w domu palenisko lub przezarta instalacja czy butla na gaz, bo rodzina zyje w bardzo skromnych warunkach. Ja praktykowalam wyjscie kilkuminutowe po leki czy po pieczywo, gdy dziecko spalo, a z powodu choroby z goraczka nie moglam /nie chcialam targac go ze soba. No taka jestem nieodpowiedzialna. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 21:41 "no taka jestem nieodpowiedzialna" - a to juz nie moj problem. W koncu gdzies sie rodza bohaterowie takich tragicznych wiadomosci. I niekoniecznie musi byc to rozwalajaca sie chalupa. I jeszcze dr Spock: "Nieszczesliwy wypadek" kojarzy sie z czyms nieuniknionym - z sytuacja na ktora nie mamy zadnego wplywu. Tymczasem wiekszosc "nieszczesliwych wypadkow" i powstalych w ich wyniku obrazen mozna latwo uniknac. (...) Dlaczego brak nam konsekwencji w przestrzeganiu srodkow ostroznosci? Sadze, ze wynika to z naturalnej ludzkiej skonnosci do zyczeniowego myslenia: "mnie sie to zdarzyc nie moze". Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 22:38 Sie zgadzam ze Spockiem- ryzyko mozna zminimalizowac i nalezy to czynic.Niewykonalne jest tkwienie przy dziecko przez kilkanascie lat 24 na dobe.Dlatego nalezy zadbac o bezpieczenstwo w domu i zagrodzie. I uczyc dzieci, co wolno, a czego nie.Ja swoje dziecko nauczylam, to i inni moga.Ma 9 lat i spokojnie z czystym sumieniem moze zostac sama. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 29.11.07, 10:27 nie tylko co wolno i czego nie ale tłumaczyc dlaczego nie wolno i co sie zdarzyc moze. Kolega mojej mamy stracił obie rece od porazenia prądem (był elektrykiem lażącym po słupach). wiem o tym bo pytałam co to prad, dlaczego nie wolno dotykac i co to znaczy ze porazi i kiedy moze porazic. nikt nie chce straszyc dzieci ale wpajanie zasad bezpieczenstwa powinno byc opatrzone odpowiednimi przykladami Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 21:56 lola211 napisała: > Pozar? Jak sie nie ma w domu zapalek, a instalacje sprawna to > rowniez ryzyko jest minimalne. Z ciekawości: jak oceniasz, że instalacja elektryczna w twoim mieszkaniu jest sprawna lub "przeżarta" ? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 22:34 Przyjmuje, ze jesli nic sie z nia nie dzieje i nie ma 50 lat to jest ok.Mozna pojsc dalej i w ogole wylaczyc elektryke wychodzac na 5 mim. z domu- do dla tych megaostroznych. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 28.11.07, 23:16 lola211 napisała: > Przyjmuje, ze jesli nic sie z nia nie dzieje i nie ma 50 lat to > jest ok. a po czym poznajesz że się nic z nią nie dzieje ? Bo ci światełko nie mruga w pokoju czy jak ? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: madry Polak po szkodzie - jak zwykle 29.11.07, 09:40 Po tym, ze wszystko hula jak nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Lola ma rację 29.11.07, 09:23 "Pozar? Jak sie nie ma w domu zapalek, a instalacje sprawna to rowniez ryzyko jest minimalne. Okna? Zabezpieczyc mozna." To, czy mieszkanie jest bezpieczne dla dziecka - zależy od nas, RODZICÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Lola ma rację 29.11.07, 10:20 sir.vimes napisała: > To, czy mieszkanie jest bezpieczne dla dziecka - zależy od nas, RODZICÓW. Zgadza się. Tyle że podany przykład sprawności instalacji elektrycznej jest chybiony. To, że wszystko hula jak należy, naprawdę nie gwarantuje że ryzyka pożaru nie ma. Zawsze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Odpowiedzialność rodzica 29.11.07, 10:50 Wiesz, jakies prawdopodobieństwo jest zawsze - ale jeśli się o mieszkanie dba, robi niezbędne przeglądy, remont nie raz w życiu tylko wtedy kiedy należy, itp, itd - to się prawdopodobieństwo pożaru zmniejsza. Oczywiście - zawsze pożar może rozpocząć się u sąsiadów - albo jakiś dbil spowoduje wybuch gazu... Ale komentarze typu "w ogóle nie można zostawiać dzieci samych do 10 czy 11 roku życia, bo..." tak naprawdę zdejmują z rodziców wszelką odpowiedzialność. Bo rodzic nie powinien być "nadzorcą". Rodzic powinien zadbać o najbiższe otoczenie dziecka (mieszkanie czy dom"), aktywnie dbać o także to dalsze otoczenie(ludzie, którym zależy nie raz doprowadzili np. do lepszego oświetlenia osiedla, zatrudnienia "przeprowadzacza", zainstalowania świateł na przejściu)... Rodzic powinien dziecko uczyć wszystkiego, co w samodzielnym korzystaniu z mieszkania, chodnika, parku może się dziecku przydać. I przyczyna większość nieszczęść jest nie sam fakt przebywania dziecka w mieszkaniu czy w parku - tylko lenistwo rodziców. Oczywiście - można odprowadzać pod drzwi szkoły 11 latka i zostawiać go z opiekunką - ale jest to nie wyraz troki tylko lenistwa. Pomijam sytuacje, w których dziecko z powodów zdrowotnych musi być tak traktowane. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Odpowiedzialność rodzica 29.11.07, 11:04 sir.vimes napisała: > Wiesz, > jakies prawdopodobieństwo jest zawsze - ale jeśli się o mieszkanie dba, robi niezbędne przeglądy, Robisz przegląd instalacji elektrycznej ? Ja często ? Wiem wiem, upierdliwa jestem PP Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Odpowiedzialność rodzica 29.11.07, 11:28 > Robisz przegląd instalacji elektrycznej ?Ja często ? Często. I nie ja robię - tylko odpowiednio wykształcony inżynier. Tak samo jak gaz, wentylację, itp itd - nasza wspólnota często organizuje takie przeglądy, ja dla własnego spokoju - wolę jeszcze częściej. Oczywiście - niektóych może to bawić jako wywalanie kasy na głupoty Poza tym - remontując mieszkanie uwzgledniłam realiza życia z dzieckiem - dzięki czemu wiele rzeczy, których niektórzy się obawiają to dla mnie tylko anegdoty. Np. - bajeczki o zatrzaskujących się drzwiach za rodzicem, który bez klucza zbiegł do skrzynki... A, nie uważam, zeby twoje pytanie było upierdliwe - wprawdzie przeglądy i NATYCHMIASTOWE naprawy w mieszkaniu to dla mnie rzecz naturalna, ale pewnie nie dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Odpowiedzialność rodzica 29.11.07, 13:57 sir.vimes napisała: > Często. > I nie ja robię - tylko odpowiednio wykształcony inżynier. A to szacunek w takim razie. Bo o ile instalacje gazowe i kanały wentylacyjne są systematycznie sprawdzane w większości budynków wielorodzinnych , o tyle z "przeglądaniem" instalacji elektrycznej jest już dużo gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Odpowiedzialność rodzica 30.11.07, 07:49 Wiesz, ale chyba to też od mieszkańców zależy; znajomi mi opowiadał o mieszkaniach z instalacją z 1917 roku gdzie ani administracja ani mieszkańcy nie widzieli powodu by coś sprawdzać lub zakładać nową (no, wiadomo, że instalacja na klatce, w całym budynku too duży koszt- ale...) albo ludzie, którzy zostawiali instalację aluminiową, bo przecież fajnie jest wydać kasę na hiper tapety a nie na coś czego nie widać.... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Lola ma rację 29.11.07, 11:00 Zawsze jest. Owszem, tylko ze jest mniejsze albo wieksze. Co Sir.vimes juz objasnila. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonag25 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 14:44 Nie dobrze mi się robi jak słysze i czytam takie rzeczy. Moja córka mając niespełna rok w ciągu minutki wspięła się na parapet, otworzyła sobie okno i usiadła na zewnętrznym parapecie. Pod spodem ileś metrów w dół jest betonowy balkon. Byłam wtedy w domu, wyszłam tylko na chwilę do drugiego pokoju. Minęło 1,5 roku a ja nadal mam koszmary. Ciągle widzę ją jak siedzi i macha sobie nóżkami zadowolona. Takie tragedie jak wypadnięcie z okna zdarzają się nawet w obecności rodziców. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że roczne dziecko da radę otworzyć sobie okno. Teraz jestem bardziej zapobiegliwa i np nie mam klamek w oknach, wszędzie bramki. Powiecie - paranoja. Nie, po prostu nie chcę sobie potem pluć w twarz, że mogłam zapobiec tragedii a tego nie zrobiłam. Dziękuję tylko Bogu, że córka nie zrobiła tego jednego kroku w przód. Nie wiem co przeżywają rodzice po takiej tragedii. Wiem tylko, że nie chcę jej przeżywać nawet w takim stopniu, w jakim przeżywałam 1,5 roku temu. Bo dla mnie to już była trauma. Bardzo bardzo współczuję rodzinie tych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 16:23 Ojej. Dobrze, że chociaż dziewczynka przeżyła. Straszna tragedia dla rodziców ((. A wiadomo już co z matką się stało? Wróciła? Odpowiedz Link Zgłoś
kea100 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 20:23 Ta matka wlaśnie zaufała swoim dzieciom,wydawalo jej się,ze może wyskoczyć na chwilę do sklepu.Napewno myślała jak niektóre z Was,"mam mądre dzieci","wyjdę tylko na chwilkę".Już dobę jak jej poszukują,napewno jest w szoku,w wiadomościach pokazali jej zdjęcie,sympatyczna,uśmiechnięta kobieta echhh... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 20:32 ","wyjdę tylko na chwilkę". z tego co podawano, to jej nie bylo dobrych kilkadziesiat minut. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 21:59 lola211 napisała: > ","wyjdę tylko na chwilkę". > z tego co podawano, to jej nie bylo dobrych kilkadziesiat minut. czasem matka wychodzi z zamiarem tylko na chwilkę, ale po drodze potyka się na chodniku, uderza głową o beton i traci przytomność. Albo zamyślona wchodzi prosto pod koła samochodu. Albo staje się ofiarą pirata drogowego. Albo winda się blokuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 22:41 To sierota jakas.Jak ktos jest takim gapa, ze zamyslony wchodzi pod samochod, to faktycznie- nie powinien sam z domu sie ruszac , w dodatku dzieci zostawiac.Nie kazdy ma winde, nie kazdy przechodzi przez jezdnie.Jakie to jeszcze scenariusze mozna by wymyslic? Meteoryt, kosmici, atak klonów, nagla amnezja? i to wszystko akurat w tym momencie, jak wyszla.Coz za pech. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 23:23 lola211 napisała: > To sierota jakas.Jak ktos jest takim gapa, ze zamyslony wchodzi pod > samochod, to faktycznie- nie powinien sam z domu sie ruszac , w > dodatku dzieci zostawiac.Nie kazdy ma winde, nie kazdy przechodzi > przez jezdnie.Jakie to jeszcze scenariusze mozna by wymyslic? > Meteoryt, kosmici, atak klonów, nagla amnezja? i to wszystko akurat > w tym momencie, jak wyszla.Coz za pech. Zazdroszczę tego poczucia bezpieczeństwa i kontroli nad swoim otoczeniem. Ja swoje straciłam po tym, jak w garażu pod domem rodziców spłonął doszczętnie absolutnie sprawny samochód. Przez zwarcie w instalacji elektrycznej właśnie. A to przecież tak mało prawdopodobne ... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 09:49 Nie dotycza mnie takie niebezpieczenstwa- nie mam garazu, butli z gazem, zapalek w domu, nie przechodze przez jezdnie, itd.Zatem moge chyba uznac, ze ryzyko nikłe? Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 10:23 lola211 napisała: > Nie dotycza mnie takie niebezpieczenstwa- nie mam garazu, butli z > gazem, zapalek w domu, nie przechodze przez jezdnie, itd.Zatem moge > chyba uznac, ze ryzyko nikłe? Ryzyko jest odwrotnie proporcjonalne do czujności. Nie założeń, że zagrożenia nie ma, tylko permanentnej czujności i ostrożności. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 11:01 >tylko permanentnej czujności i ostrożności A niby na czym to ma polegac? O jakiej czujnosci mowa, gdy wychodze na dol do apteki? Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 11:09 lola211 napisała: > >tylko permanentnej czujności i ostrożności > > A niby na czym to ma polegac? > > O jakiej czujnosci mowa, gdy wychodze na dol do apteki? Na przewidywaniu najczarniejszych scenariuszy i uczeniu dziecka, co wtedy - jeśli już musi zostawać samo. Z resztą jak nie musi też trzeba to robić, bo nawet dorosły będący w domu może zasłabnąć, uderzyć się, stracić przytomność i itd. Podejrzewam że się zgadzamy co do istoty tego zagadnienia, natomiast uderzyła mnie w twoich wypowiedziach pewność siebie i bezpieczeństwa swojego otoczenia. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne otoczenie. W starej kamienicy ryzyko pożaru może być większe niż w nowym mieszkaniu, ale to ryzyko to tylko statystyka. Może się zdarzyć że to w nowym mieszkaniu szybciej wybuchnie pożar, przez zwykły głupi zbieg okoliczności. Zdenerwowały mnie twoje argumenty o bezpieczeństwie otoczenia. Nie ma czegoś takiego. Jeśli dziecko ma zostawać samo, to musi być wyczulone i nauczone reakcji na niebezpieczeństwa przy założeniu najgorszych scenariuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes uczenie co trzeba!!!!! 29.11.07, 11:38 i uczeniu dziecka, co wtedy - > jeśli już musi zostawać samo. Z resztą jak nie musi też trzeba to robić, bo > nawet dorosły będący w domu może zasłabnąć, uderzyć się, stracić przytomność i > itd. Dokładnie, dziecko nie moze być kompletnie bezbronne! Opiekunce tez może spaść cegła na głowę, dziadek dostać zawału itp itd. Nie zapewnimy dziecku 100% bezpieczeństwa mnożąc "nadzór". Bezpieczeństwo zaczyna się w głowie - OD WIEDZY. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 11:41 Nigdzie nie pisalam o PEWNOSCI tylko o ograniczeniu ryzyka. Pozostawienie dziecka samego zawsze zwiazane jest z ryzykiem, ale chodzi o to, by bylo ono zminimalizowane.Zarowno przez zadbanie o otoczenie jaki o nauczenie dziecka zasad bezpieczenstwa. NP. nie zostawilabym dziecka samego majac w domu gazowa kuchenke.A ze nie mam to i ryzyko jest mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 09:32 Tylko sieroty i gapy są ofiarami piratów drogowych i wypadkow? Jak zawsze oryginalne stwierdzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 09:51 >Albo zamyślona wchodzi >prosto pod koła samochodu Do tego sie ustosunkowalam. Tak trudno zgadnac, ze nie chodzi o wszystkie ofiary wypadkow?Czytac, czytac i wnioski wyciagac zamiast bez sensu klepac w klawiature. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 10:09 wyciagac zamiast > bez sensu klepac w klawiature. No jakbym o tobie czytała A skąd wiedz, że tobie nigdy nie zdarzy się zamyślić? Chociaż na chiwleczkę? Chociaż... zamyślić, to rzeczywiscie może być cieżko w twoim przypadku Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 10:17 Coz za cieta riposta szkoda ze bezpodstawna. Nie zamyslam sie, bo nie jestem gapa, ktora nie panuje nad co robi.Ale owszem - widuje- wlazi ciele prosto pod maske. Odpowiedz Link Zgłoś
raxa.avra z wiadomości 29.11.07, 09:08 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4715362.html Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: z wiadomości 29.11.07, 09:12 sledze te sprawe, ale wiadomosc przeoczylam, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
alkara Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 28.11.07, 23:03 W jednym z odcinków super niani była mowa o tym że 8 letnie dziecko nie powinno nosić rocznego dziecka bo nie potrafi sobie wyobrazić co może mu przypadkiem zrobić. tym bardziej 7 latka nie powinna zostać sama z 4 latkiem, bo nie stanowi dla niego żadnej opiekunki.to jest dwoje dzieci a nie mała dorosła 7 latka. moja znajoma zostawiała małą od urodzenia śpiącą w łóżeczku i chodziła na pocztę czy do sklepu na jakieś 20 minut.moim zdaniem jest to nieodpowiedzialne, ponieważ naprawdę mogło stać się coś mamie a nikt by nie wiedział że w domu jest dziecko same. współczuję mamie tych dzieci, ponieważ jest to straszna tragedia i myśle że największą "karę" za złą decyzję już poniosła Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: kolejne dzieci pozostawione bez opieki 29.11.07, 09:03 Mam mieszane uczucia... Z jednej strony pamiętam jak od I kl. podstawówki musiałam po szkole czekać godzinę z okładem na PKS (czasem z 3-4 innych dzieci braliśmy taksówkę), wracałam do domu i czekałam aż któreś z rodziców wróci z pracy. Takie były realia i nie dało się tego inaczej zorganizować. Z drugiej strony 4-latek może mieć szatańskie pomysły i 7-latka go nie upilnuje. Z trzeciej natomiast nie znamy przecież sytuacji, może dzieci były chore a matka musiała wyjść do apteki ? Jedno wiem na pewno: ogromnie współczuję rodzicom, zwłaszcza tej kobiecie Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Kobitka bala sie deportacji 29.11.07, 11:09 W wiadomosciach lokalnych juz powiedzieli-kobieta jest z kazachstanu- nie ma stalego pobytu.Bala sie ze ją deportują.Procz tego jest w stanie silnego szoku.Jest jak narazie w szpitalu psychiatrycznym na obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Kobitka bala sie deportacji 29.11.07, 13:09 Kiedyś chyba częściej zdarzało się pozostawianie małych dzieci bez opieki- po prostu kiedyś dziecko "nie było pełnym człowiekiem". Mój mąż byl jako czterolatek zostawiany nierzadko na całą noc, jak rodzice szli na Sylwestra czy wesele. i oni broń Bóg nie byli żadna "patologią" (przynajmniej w potocznym rozumieniu tego słowa) tylko wykształconymi, szanowanymi ludźmi Mąż opowiadał, jak siedział wtedy na stołeczku koło okna (przez okno świciła latarnia), bojąc się zapalić światło ("prąd kosztuje dużo pieniążków") Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: Kobitka bala sie deportacji 29.11.07, 13:17 mój miał podobnie. i podobno bardzo płakał jak zorientował sie ze jest sam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Kobitka bala sie deportacji 29.11.07, 18:17 tez bylam zostawiana moze nie na cale noce, ale rodzice wracali 1-2 w nocy. Nie wiem od kiedy trwal proceder, ale jako 6 latka to juz kojarze Oboje maja wyzsze wyksztalcenie, mama nawet wiecej, jestem jedynaczka na opiekunke bylo ich stac spokojnie. Teraz jak zdarza mi sie zostawic dzieci pod opieka 15 latki na 2-3 godziny- dostaje od mamy... no moze nie ochrzan ale dop zrozumienia ze ona to by nigdy..... tylko sie usmiecham Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: Kobitka bala sie deportacji 30.11.07, 10:16 Też pamiętam że zostawałam sama z bratem w domu w wieku 7-8 lat, brat miał 2 lata mniej. Nie na noc, ale właśnia kiedy mama musiała wyjść do apteki, albo sklepu - wtedy w sklepach stało się w gigantycznych kolejkach i zabieranie dzieci to katorga. Miałam straszne pomysły, aż cud że nikomu nic się nie stało - dom nie spalony, a ja i brat cali. Wychylanie się z okna, robienie lizaków na patelni, wychodzenie do koleżanki bez zamknięcia drzwi,chodzenie po dachu wieżowca - na szczęście pamiętam co robiłam, więc długo moje dzieci nie zostaną same w domu, nawet na kwadrans. Dzieci są nieobliczalne. Współczuję rodzicom, szczególnie mamie, która okazuje się była świadkiem tragedii. Niewyobrażalna tragedia. A Odpowiedz Link Zgłoś