czy to powod do odejscia??

30.11.07, 10:41
Czy dla Was beznadziejne zycie seksualne w malzenstwie byloby
powodem do rozstania.Pod innymi wzgledami nie mam mojemu mezowi nic
do zarzucenia.Dobry maz , przyjaciel ojciec dla naszych dzieci ale
seks z nim to poprostu klapa.
Nie pomagaja rozmowy , kuszenie nic. Seks jest rzadko kilka razy w
miesiacu byly miesiace ,ze nie bylo go wogole i po Bozemu.
Jestesmy razem juz 9 lat wiem spytacie jak bylo wczesniej.Wczesniej
bylo tez tak sobie ale bylo wiecej chemi jak to w pierwszej fazie
zwiazku pozniej przyszly dzieci wiec i moje libido spadlo,teraz
dzieci podrosly a ja jestem normalna zdrowa kobieta.Jestem poprostu
sfrustrowana to cala sytuacja , mam ciagle ochote na seks ale
przestaje miec ochote na seks z moim mezem bo nie widze zeby on byl
jakos szczegolnie zainteresowany.Mam 35 lat mam do wyboru tkwic w
tym wszystkim bo poza ta sfera moje mazlenstwo jest udane, znalezc
sobie kochanka albo odejsc.Tylko czy mam prawo rujnowac
rodzine ,zabierac ojca dzieciom tylko dlatego ,ze maz nie zaspokaja
mnie seksualne.Na potrzeby tego watku zmienilam nick pozd
    • mozambia80 Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 10:46
      Nieudane życie seksualne jest powodem do pójścia do seksuologa. Ja bym TYLKO z
      tego powodu nigdy nie zostawiła męża.
      • gooochab Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 10:54
        Ja myślę tak, że jeśli chcesz odejść, to każdy powód do odejścia jest dobry. I
        dla przeciwwagi- nie ruinujesz rodziny odchodząc, bo pozostając w takim pacie-
        ruinujesz siebie, a przez to rodzinę.

        Dla mnie jest to powód do rozmowy, (może) terapii i koniecznie ZMIAN. Może
        małymi kroczkami? Nie rozmawiałaś chyba ostatnio z mężem o tym- może on też
        czuje sie śmiertelnie zmęczony takim życiem seksualnym? Dzieci podrosły, więc
        może zmieniło się dużo również u niego?

        Może spróbuj nie kusić go, czy namawiać, ale zaszokować?
    • sir.vimes A rozmawiałaś z nim? nt. 30.11.07, 11:14
      • krystyna1947 Re: A rozmawiałaś z nim? nt. 30.11.07, 11:42
        Oczywiscie ,ze rozmawialam. Rozmowy nie przynosza zadnych rezulatow
        juz mi sie nie chce nawet rozmawiac bo poprawia sie troszeczke na
        ten jeden raz a pozniej wracamy do starych przyzwyczajen.
        Nie mam juz sily na kolejne rozmowy bo czuje sie tak jakbym zebrala
        o seks .Kiedy mowie ,ze bym chciala czesciej on mowie ,ze tez by
        chcial czesciej ale nic nie robi ku temu, a kiedy ja probuje on nie
        ma ochoty.
        Kiedy w koncu do czego dochodzi ogranicza sie do pieszczot bardzo
        powierzchownych , seks tradycjonalny a ja bym chciala czegos
        innego , jestem zawsze bylam bardzo otwarta na te sprawy i sama nie
        wiem dlaczego tak dlugo w sumie mi to nie przeszkadzalo.Teraz
        przeszkadza chcialabym zmieni ale mezawi taki rodzaj wspolzycia
        najwyrazniej odpowiada.
    • loola_kr Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 11:20
      A ile mąż ma lat? Jak bedzie ok 40 to nie będziesz się mogła opędzić
      od niego!
      "Trzecie zęby"...
    • wedlowka Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 11:47
      Mi by wystarczyło aby był moim przyjacielem takim prawdziwym i
      najlepszym. Ja mam udany seks i co z tego mój mąż nie jest moim
      przyjaceielm.
    • tortownica Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 12:00
      Witaj Krysiu,

      U nas jest bardzo podobnie, z tym ,że staż małżeński trochę dłuższy.
      W sexie mąż był zawsze przeciętny ale mi to "wystarcza" fakt jestem
      bardziej wymagająca, uwielbiam zmiany ale mój mąż nie i uważam,że
      trzeba iść na kompromis i widzę,że mąż staje się trochę odważniejszy
      ( szczególne zmiany zauważyłam w ostatnich 6 msc ). Nigdy nie ogląda
      porna, erotyki, zdjęć, mówi,że mu to niepotrzebne. Kocha mnie
      bardzo, wręcz uwielbia, jest fantastycznym ojcem, wspiera w ciężkiej
      chorobie, hobby to dom ;P jest domatorem. Ja również bardzo go
      kocham i dlatego NIGDY bym go nie opuściła z powodu sexu, a bywa,że
      kochamy się 1-2x w miesiącu czasem rzadziej. Możliwe,że u nas
      powodem jest nasza praca jesteśmy oboje po pracy wypompowani , no i
      dodatkowo moja choroba uncertain Ale bardzo, bardzo się kochamy, cozienne
      przytulenia i pocałunki, jego obecność jest dla mnie ważniejsza - ba
      najważniejsza smile
      • krystyna1947 Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 12:11
        tortownica napisała:

        > Witaj Krysiu,
        >
        > U nas jest bardzo podobnie, z tym ,że staż małżeński trochę
        dłuższy.
        > W sexie mąż był zawsze przeciętny ale mi to "wystarcza" fakt
        jestem
        > bardziej wymagająca, uwielbiam zmiany ale mój mąż nie i uważam,że
        > trzeba iść na kompromis i widzę,że mąż staje się trochę
        odważniejszy
        > ( szczególne zmiany zauważyłam w ostatnich 6 msc ). Nigdy nie
        ogląda
        > porna, erotyki, zdjęć, mówi,że mu to niepotrzebne. Kocha mnie
        > bardzo, wręcz uwielbia, jest fantastycznym ojcem, wspiera w
        ciężkiej
        > chorobie, hobby to dom ;P jest domatorem. Ja również bardzo go
        > kocham i dlatego NIGDY bym go nie opuściła z powodu sexu, a
        bywa,że
        > kochamy się 1-2x w miesiącu czasem rzadziej. Możliwe,że u nas
        > powodem jest nasza praca jesteśmy oboje po pracy wypompowani , no
        i
        > dodatkowo moja choroba uncertain Ale bardzo, bardzo się kochamy, cozienne
        > przytulenia i pocałunki, jego obecność jest dla mnie ważniejsza -
        ba
        > najważniejsza smile

        Dziekuje za ten post.U nas bardzo podobnie czulosci , przytulanie sa
        codziennie ale brakuje namietnosci.
        Maz pewnie ma maly temerament ja mam wiekszy ostatnio rozbudzilam
        sie bardzo i poprostu brakuje mi seksu. Chodze rozdrazniona i nie
        wiem jak sobie z problemem poradzic.
        Mnie tez przez lata ten uklad odpowiadal teraz to sie zmienilo i
        jest bardzo meczace
        • tortownica Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 12:16
          Krysiu, a samozaspokajanie ? wiem,ze to nie to samo, że chodzi o
          bliskość drugiej osoby ale kobiety właśnie po 30-35r. zaczynają
          odczuwać większe pożądanie niż mężczyźni. Może też jest
          zmęczony "codziennością ", pracą ? Mój pada ok 21.
          Spróbuj go czymś zaskoczyć, wiem,że czekasz na niego ale jżeli
          inaczej się nie da... ja ostatnio nic mu nie powiedziała, kupiłam
          kajdanki, wykąpałam się, ściągnęłam szlafrok i faceta w piżamie z
          pilotem przed TV skułam kajdankami - oj się działo wink a zawsze odkąd
          się znamy mówił,że kajdanki on NIGDY !
    • mustardseed Re: czy to powod do odejscia?? 30.11.07, 12:16
      Uważam ze to nie jest powod do odejscia, zdecydowanie nie.
      Może pomyśl nad innym sposobem 'zagospodarowania' swojego
      temperamentu, niekoniecznie od razu z kochankiem, może jakies
      akcesoria.
      Bobry mąż to skarb!
    • triss_merigold6 Dla mnie tak 30.11.07, 15:57
      Owszem. Jesli pan nie zaspakaja jednej z podstawowych potrzeb i nie
      zamierza podjąć programu samonaprawczego to niefajnie o nim
      świadczy. Przyjaźnić się można aseksualnie z wieloma osobami, dobrym
      rodzicem bez wspólnego gospodarstwa również można być ale żyjąca ze
      sobą para powinna pasować sobie w łózku. Chyba, że obojgu na pożyciu
      nie zależy.
    • 18_lipcowa1 Re: czy to powod do odejscia?? 02.12.07, 11:07
      oczywiscie ze tak, nie wyobrazam sobie ze tkwie w zwiazku z kims z
      kim nie uklada mi sie w lozku, to porazka.
    • anettabartczak Re: czy to powod do odejscia?? 02.12.07, 16:05
      Spróbuj go czyms zaskoczyć w tej dziedzinie - nie rozmawiaj z nim a po prostu działaj i przejmij całkowicie inicjatywę - może to go wcesniej czy później rozbudzi, może się rozkręci smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja