Stereotypy na temat homo

01.12.07, 12:40
Założyłam ten watek, bo natrafiłam tu na forum na pewne zadziwiające
teksty, także w ustach osób, u których najmniej bym się tego
spodziewała wink

Czas uporządkować fakty.
Otóż, moje drogie:

- skłonności homo- lub biseksualnych nie "nabywa się" poprzez
przebywanie z osobą homoseksualną. Nauczyciel matematyki będący
gejem nie zarazi waszego dziecka gejostwem.
Nawiasem mówiąc, ludzie byliby w szoku, gdyby wiedzieli, jak wielu
ich byłych nauczycieli jest gejami i lesbijkami wink

- Osoba homo nie czuje się źle ze swoją orientacją dopóki nie pomogą
jej w tym inni ludzie swoją nietolerancją, odrzuceniem i
traktowaniem gejów i lesbijek jak obywateli niższej kategorii.
Ci, którzy rzeczywiście mają problem z akceptacją swojej orientacji
mają ogromne problemy z samoakceptacją w ogóle, już nie będę wnikać
w szczegóły, ale taka postawa prosi o pilny kontakt z psychologiem i
seksuologiem, gdyż grozi poważnymi problemami natury
psychologicznej, a także próbami samobójczymi, gdyż NIE DA się żyć
wbrew swojej naturze i sobie w ogóle.

- "geje i elsby nie myślą o niczym innym jak o seksie oraz nowych
partnerach, w związku z tym nikt nie może się czuć przy nich
bezpieczny. "
Najczęstszy błąd, popełniany także podświadomie wink Tak, z
pewnością, jesteś tak niesamowicie przystojny/a i pociągająy/a, że
wszyscy homo po prostu ślinią się na twój widok i od razu chcą ci
wskoczyć w gacie. Przyjmijcie do wiadomości, że tak jak dla was nie
wszyscy przedstawiciele płci odmiennej są atrakcyjni seksualnie, to
dla homo też nie wink
To zresztą najbardziej rozpowszechniona rekacja, jaką znam i jakiej
sama doświadczyłam.

- "Homo wyglądają jak te oblesie z parad równości w Berlinie"
Tego to mi się nawet nie chce tłumaczyć, bo chyba nawet homofoby w
to do końca nie wierzą wink

- "Sensem i treścią życia homo jest ich orientacja seksualna oraz
seks. Po co ciągle o tym gadają?"
Po co? BO WY CIAGLE O TYM GADACIE. Bo nie wiedzieć czemu
niesamowicie interesuje was życie seksualne homo, jak, gdzie,
dlaczego, a juz największy problem, kiedy robią to za ścianą wink To
wy ciągle wchodzice z butami w ich życie seksualne i do tego
erotyzmu są oni sprowadzeni. Hetero nie tłumaczą się sąsiadom ze
swoich upodobań seksualnych, więc dlaczego mieliby to robić homo?

- "homo tak naprawdę są nieszczęśliwi i chcą byc normalni. Należy im
współczuć"
Współczuć to można twoim dziecią jak już tongue_out a homo to mozna
ewentualnie zostawić w spokoju i dać im normalnie żyć. A jeśli są
nieszczęśliwi, to właśnie wy, swoją homofobiczna postawą się do tego
przyczyniliście. Nawet jeśli się wam wydaje, że nie znacie żadnego
geja czy lesbijki, to on / ona może znać was i po usłyszeniu paru
wygłoszonych w towarzystwie tekstów raczej nie poczuje się fajnie.
W mojej pracy nikt nie wie, że jestem bi i często muszę wysłuchiwać
mało zabawnych, a czasem przykrych tekstów na temat gejów i les.
Kiedyś w końcu wybuchnę i taki będzie mój coming-out wink)))

Uff, zmęczyłam się. Wiem, że dla większości z was te rzeczy są
oczywiste, ale ostatnio lektura forum przekonała mnie, że
zdecydowanie nie dla wszystkich.
    • mor_lena Re: Stereotypy na temat homo 01.12.07, 13:05
      Zgadzam się z tobą Morgen w całej rozciągłości, z sygnaturką
      włączniesmile
      Ja w pracy siedzę w pokoju z 3 kobietami, wszystkie są przykładnymi
      Matkami Polkami i wszystkie jak jeden mąż (żona?) mają takie poglądy
      jak wymieniłaś. Najgłupszy tekst jaki usłyszałam od którejś z nich
      (a było to przy okazji niedawnej medialnej dyskusji nt. nauczycieli
      gejów, których to giertychy chciały zwalniać z pracy) brzmiał: "A
      chciałabyś, żeby twoje dziecko uczył pedał?" - co w połączeniu z
      faktem, że mam córkę, jawi się jako... no nie wiem, będę
      strzelać...bezdenna głupota?
      • dlania Re: Stereotypy na temat homo 01.12.07, 13:10
        Morgen, skąd Ty te gadki wyciągnęłaś, z tego forum???? Załamka...
        • morgen_stern Re: Stereotypy na temat homo 01.12.07, 13:18
          Z forum i z życia, moja droga, z życia... wink
    • gemmavera Re: Stereotypy na temat homo 01.12.07, 16:45
      Morgen, zasadniczo się z Tobą zgadzam. Dyskutowałabym może z jednym
      z przedstawionych przez Ceibie punktów, z tym mianowicie:

      morgen_stern napisała:

      > - Osoba homo nie czuje się źle ze swoją orientacją dopóki nie
      pomogą
      > jej w tym inni ludzie swoją nietolerancją, odrzuceniem i
      > traktowaniem gejów i lesbijek jak obywateli niższej kategorii.
      > Ci, którzy rzeczywiście mają problem z akceptacją swojej
      orientacji
      > mają ogromne problemy z samoakceptacją w ogóle, już nie będę
      wnikać
      > w szczegóły, ale taka postawa prosi o pilny kontakt z
      psychologiem i
      > seksuologiem, gdyż grozi poważnymi problemami


      Nietrudno mi sobie wyobrazić sytuację, kiedy osoba homoseksualna ma
      problem z akceptacją swojego homoseksualizmu, a to z prostego
      powodu: była wychowywana w przekonaniu, że tylko "po Bożemu" jest
      dobrze. I wtedy jakaś część tejosoby, żeby uprościć nazwijmy to po
      freudowsku superego, buntuje się przeciw zaakceptowaniu bycia "kimś
      takim". Całkiem sporo przekonań, w których wyrastamy, nieświadomie
      jest przez nas przyjmowanych jako własne. I w takiej sytuacji
      "przyswojenia" właśnie życie jako homoseksualista może się jawić
      takiej osobie jako życie _wbrew_ naturze (pojmowanej jako przyroda,
      nie chodzi mi w tym wypadku o naturę konkretnego człowieka - chociaż
      z tym heteroseksualizmem w przyrodzie tez róznie bywa wink).

      Z resztą tego, co piszesz, zgadzam się w całej rozciągłości. big_grin
      Sama znam co najmniej dwie osoby (tzn. tylko o tych dwóch wiem -
      podejrzewam, że znam ich więcej smile), które są homo- lub biseksualne,
      ale mówiąc szczerze w ogóle mnie to nie rusza. smile Znaczy nie
      przeszkadza mi ani nie budzi większych emocji.
      • morgen_stern Re: Stereotypy na temat homo 01.12.07, 16:54
        Masz rację, oczywiście, chciałam o tym wspomnieć, ale to by
        rozciągnęło post do niebotycznych rozmiarów wink
        W braku akceptacji swojej orientacji (a także w podejściu do seksu w
        ogóle) ma ogromne znaczenie atmosfera, w jakiej zostaliśmy
        wychowani, to, jak w naszym domu podchodziło się do seksualności no
        i niestety katolickie pranie mózgu, jakiemu większość z nas była
        poddawana. Jak ja zazdroszczę Japończykom - w szintoizmie nie ma
        pojęcia grzechu, wyobraźcie sobie wink
      • heterofob2 patrząc z drugiej strpony 02.12.07, 16:37
        opisywać rozterki ludzi zakompleksionych można także z innej strony: walczą one
        nie o to, aby się zaakceptować jako homo, ale aby wypchnąć z owego superego
        składnik homofobiczny.
        --
        podobnie jest, gdy cię dotyka prześladowanie jako homo: musisz pojąć, że nie
        dlatego ci dokuczają, że jesteś homo, ale dlatego, że oni są homofobami.

        interpretacja "spotyka mnie to, ponieważ jestem homo" jest nie tylko błędna, ale
        i do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
        interpretacja "spotyka mnie to, ponieważ otoczenie jest zawistne" jest bliższa
        prawdy, i pozwoli wypracować mechanizmy obronne nie ryzykując uszczerbków na
        psychice.
    • heterofob2 stereotypy na temat homo uderzają w hetero 02.12.07, 16:30
      stereotypy na temat homo szerzone przez zawistnych homofobów, są zazwyczaj tak
      durne, że uderzają przede wszystkim w hetero.
      więcej :
      heterofob.republika.pl/#bzdurki--
      dziękuję ci morgen_stern za wysiłek, dziękuję, że nie pozostajesz obojętnąsmile))

      do twoich słów dodam jeszcze: homofoby doskonale wiedzą, że mówią bzdury, i
      mówią je świadomie i specjalnie, aby sprawić przykrość i upokorzyć.

      pozdrawiam
      arkadiusz karski
      • morgen_stern Re: stereotypy na temat homo uderzają w hetero 02.12.07, 16:36
        > dziękuję ci morgen_stern za wysiłek, dziękuję, że nie pozostajesz
        obojętnąsmile))


        Nie ma za co, w końcu i mnie to w pewnym sensie dotyka wink
      • heterofob2 link poprawiony 06.12.07, 17:43
        heterofob.republika.pl/#bzdurki
    • 18_lipcowa1 wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 17:05
      nie no jasne, oni niby sa ok, nic do gejow i lesbijek nie mam
      ale wczorajszy przyklad - impreza w mojej firmie - balanga na -
      calego, 400 osob z calej Anglii, lesbijka niby na codzien spoko, ok,
      i majaca stala partnerke, bardzo wierna i w ogole taka dama, na
      imprezie po paru drinkach odwalilo jej totalnie i latala i kleila
      sie do wszystkich dziewczyn, probowala przytulac, calowac - no sorry
      ZADEN facet nawet sie tak wobec innych kobiet nie zachowywal
      • demonii Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 17:11
        Nie... no sorry, ale pijani heterycy to inni są? Nie tylko faceci, ale i babki
        smile Takie zachowania można zaobserwować bez względu na orientację seksualną !
        • 18_lipcowa1 Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 20:13
          no wlasnie napisalam ze ZADEN facet tam sie tak nie zachowywal, a
          bylo ich ponad 200, w roznym stanie upojenia alkoholowego
          • morgen_stern Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 20:18
            > no wlasnie napisalam ze ZADEN facet tam sie tak nie zachowywal, a
            > bylo ich ponad 200, w roznym stanie upojenia alkoholowego

            No i?...
            • mama_kotula Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 20:20
              morgen_stern napisała:

              > > no wlasnie napisalam ze ZADEN facet tam sie tak nie zachowywal, a
              > > bylo ich ponad 200, w roznym stanie upojenia alkoholowego
              >
              > No i?...

              No i lesbijki są be, bo się kleją, a hetero nawet jak się uwalą do
              nieprzytomności, to są cacy bo się nie kleją tongue_outPPP
              • morgen_stern Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 20:27
                Aha wink
      • morgen_stern Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 17:12
        Rzeczywiście, ten przykład daje wiele do myślenia tongue_out
      • mama_kotula Re: wyjatek potwierdzajacy regule...??? 02.12.07, 17:12
        Lipcowa, ja znam identyczne panie hetero, co po kilku drinkach kleją się do
        każdego obecnego faceta smile
        Fakt, że pani była lesbijką, nie ma tu żadnego znaczenia.

        Morgen, dziękuję za ten wątek kiss
    • karola1008 Re: Stereotypy na temat homo 02.12.07, 17:32
      Mnie się najbardziej podoba ten fragment o takich, co żyją w ciągłej
      obawie, że jakiś gej lub lesbijka tylko marzą, by się do nich
      dobrać. Mam takiego kolegę, bardzo był przystojny za młodu (tzn. na
      studiach), ale się ożenił, dostał brzucha i wielkiego dupska.
      Pracuje razem z naszym wspólnym kolegą, gejem. I ciągle
      sobie "żartuje", że się boi schylić, jak mu długopis upadnie. Jego
      obawy są zupełnie bezpodstawne, bo wygląda tak, że naprawdę
      zastanawiam się, jakim cudem udaje mu się żonę namówić do
      współżycia. A cóż dopiero przystojnego geja...
      • morgen_stern Re: Stereotypy na temat homo 02.12.07, 17:44
        Też mam kogoś takiego w pracy. Nie wygląda jak marzenie geja ;P ale
        uwielbia podkreślać, w jakim to bywa czasem zagrożeniu heheh
        • myelegans Re: Stereotypy na temat homo 06.12.07, 17:53
          Dorzuc jeszcze "dzieci wychowane przez pare homoseksualna beda mialy
          taka sama orientacje jak rodzice"..... nie
          • bi_scotti Re: Stereotypy na temat homo 06.12.07, 19:28
            A ja naiwnie myslalam, ze to bedzie watek o tym, ze "wszyscy" gays
            swietnie sie ubieraja, maja wysmienity gust jesli chodzi o dekoracje
            wnetrz, muzyke itp. oraz, ze uwielbiaja zakupy i znaja sie na
            perfumach. Bo ja mniej wiecej takie sterotypy slysze wokol siebie.
            No i jeszcze to, ze lesbijki maja krotkie wlosy i wola motor niz
            samochod wink))
            A tu sie okazalo, ze watek jest na powaznie i ze jacys ludzie majacy
            dostep do Internetu i pewnie sami uwazajacy sie za oswieconych, maja
            jakies takie poglady jak tlumoczaste baby czy dziady z kurnej chaty
            pokropionej kropidlem ksiedza dobrodzieja.
            A tak w szczegolach to co by komu miala na przyklad przeszkadzac
            orientacja seksualna nauczyciela jego dziecka? Wszak cokolwiek
            seksualnego tenze nauczyciel czyni, nie robi tego na lekcjach wiec
            co to kogo obchodzi, co sie dzieje w tego nauczyciela sypialni tak
            dlugo jak czynia to zgadzajacy sie na czyny dorosli? To zagladanie
            do cudzej sypialni jest wybitnie naganne, chocby i "zagladanie" w
            wybujalej wyobrazni!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja