murzynka1
02.12.07, 12:41
niby to nic złego a czasami i fajnego ale ja juz mam chyba tego
dosc; tesciowa przychodzi raz lub 2 w tygodniu i prawie zawsze
przynosi corce ubranka; sa to rzeczy z lumpeksu -zawsze wyprane i
wyprasowane - raz fajne a raz nie; ostatnio ogłosila ze to ona
bedzie dziecko ubierac bo my mamy inne wydatki; wydatki to mamy ale
nie chce by moje dziecko chodzilo tylko w rzeczach z lumpeksu, bo
sama podzieralam po siostrze i wiem ze to nie fajne; a sama tez
lubie cos ladnego jej kupic; ostatnio przyniosla plaszczyk ze
sztucznego misia (taki sam miałam jak byłam mała)i kazala malej
założyc juz po drodze (w sklepie)bo spotkałysmy sie w drodze do
naszego domu; plaszczyk troche smierdzi(moze nie wiedziala jak
uprac) i jest po prostu brzydki; powiedzialam ze corka ma juz
ubranie zimowe i zeby nic juz nie kupowala; odpowiedziala ze tamto
ubranko jest za chłodne a mis gruby i super; na moje uwagi ze
wystarczy obiecywala ze juz nic nie przyniesie i tak do nastepnego
razu; nie chce robic afery bo to nic nie da - ona sie obraza i juz;
ale co zrobic z okropnym misiem ktorego wywaliłam na balkon do
wietrzenia bo prac go nie bede