Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!!

04.12.07, 09:29
Witam.Mam problem z teściową która notorycznie wtrąca się w nasze życie -
wychowanie dziecka,oraz komentuje notorycznie moje zachowanie.Staram się
normalnie wychowywać dziecko,jak umiem prowadzę dom, dbam o rodzinę i widzę ,
że ciągle coś jest nie tak.Po ostatniej obelżywej dla mnie furii mojej
teściowej wyciągnęłam do niej rękę i zaprosiłam do domu - skomentowała
złośliwie porządek w moim domu - choć w domu był błysk - a wczoraj przesłała
mi "pouczający" tekst o wychowaniu dziecka.Ze względu na męża nie chcę się
"odgryzać" ale moja cierpliwość się kończy.Poradźcie mi obiektywnie co mam
robić - nie odzywać się,odciąć,czy walczyć jej bronią??? Pozdrawiam.
    • tosina Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:33
      A co na to Twoj maz?
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:41
        tosina napisała:

        > A co na to Twoj maz?
        Mój mąż w kłótni którą wywołała teściowa stanął po mojej stronie i przez miesiąc
        nie kontaktował się z nią do czasu aż wyciągnęłam do niej rękę.W kłótni
        powiedziała , że zmarnowaliśmy pierwsze dziecko -które poroniłam w 8tygodniu
        ciąży- a przecież tak bardzo na nie czekaliśmy i był to dla nas straszny
        cios.Męża też dotyczyła ta niemiła sytuacja z teściową i też czuł się obrażony -
        aha...teściowa przyszła do nas ale do tej pory nie usłyszeliśmy słowa przepraszam.
        • hellious Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:44
          Powiedziala ze ZMARNOWALISCIE pierwsze dziecko??? Co za baba! Jak tak mozna?? W
          glowie sie nie miesci powiedziec cos takiego matce ktora dziecko stracila... uncertain
          • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:51
            Tak powiedziała...Smutne to ale prawdziwe.Sama nigdy nawet nie pomyślałabym w
            ten sposób - nie mówiąc już o tym, że miałabym to komuś powiedzieć- to przecież
            tak strasznie boli.Podejrzewam, że nie było to powiedziane pod wpływem chwili a
            długich i zawistnych przemyśleń - co zrobić,żeby dokopać synowej tak, żeby
            naprawdę ją zabolało.Dodatkowo usłyszałam ,że nie nadaję się na matkę i mam mnie
            rozumu od psa. Co Wy na to?
    • gryzelda71 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:34
      Nie zwracać uwagi,nie zapraszac jak drażni.
    • kali_pso Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:46
      Czy Ty kiedykolwiek próbowałas z ta kobietą porozmawiać?
      Powiedzieć jej, które zachowanie teściowej wywołuje w Tobie złość?
      Jesli nie- to zdobądź sie na odwagę i szczerze z nia pogadaj,
      komunikując jasno i dobitnie, czego sobie nie życzysz.
      Jak to niereformowalny egzemplarz to zakomunikuj jej i mężowi, że
      dopóki teściowa nie zmieni zachowania, nie powstrzyma sie od
      docinków i kazań- nie będziesz jej odwiedzać i nie zapraszaj jej.

      Widać, że pani lubi dogryzać i zawsze znajdzie dziurę w całym.
      Takiego typa nigdy nie zadowolisz, więc szkoda Twojego czasu i
      trudu, aby pucować mieszkanie, bo ona niczym Anthea Turner,
      zastosuje test białej rekawiczki i tak coś wynajdzie, co z
      satysfakcją Ci wypomniwinkP
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:55
        Zaproponowałam jej spotkanie- niech odwiedzi przed pracą wnuczka a my zamienimy
        2 słowa.Nie przyszła - a wieczorem tłumaczyła się że teść z mężem umawiali się
        na piątek więc ona wpadnie z teściem.Moim zdaniem boi się konfrontacji.Czy
        zaprosić ja po raz drugi na rozmowę w cztery oczy?
        • gryzelda71 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:57
          A czemu tobie zalezy na utrzymywaniu kontaktów z kims takim?
          • mijka-only Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:02
            Ja z moją teściową nie rozmawiam 7 lat.(mieszkamy w jednym bloku).Moja córka nie zna babci.Mówi jej dzien dobry ,ja nie mówi,mąż także. I to się nie zmieni.Złych ludzi omijam z daleka,każdy ma wybór swojego postepowania.
        • moofka Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:04
          olej konfrontacje
          bez sensu
          nie zmuszaj sie ani do kontaktow ani do bycia milą
          jezeli mowi ci chamstwa reaguj od razu
          na konkretny przytyk, stanowczo
          nie podoba sie, nie wtracac sie, gó.. mamusi do tego
          niech jej bedzie glupio, nie tobie
          na krytyke porzadku/mieszkania/wychowywania w ostatecznosci pokaz
          drzwi
          nie musisz znosic podlosci
    • kicia031 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 09:57
      Przestan sprzatac na blysk przed jej wizytami, i w ogole sie
      przejmowac. Widze, ze starasz sie w jej oczach dorownac jakiemus
      wyimaginowanemu idealowi pani domu - po co? Syzyfowa praca.

      Rozluznij sie i olej.

      Ja mam podobna mame - odpowiadam jej z usmiechem - "a wiesz, ze to
      nieuprzejmie krytykowac czyjes meble, mieszkanie, porzadek?"
      albo "dzieki, ale nam sie tak bardziej podoba"
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:06
        Chciałam się pogodzić i mieć z nią poprawne stosunki ze względu na męża z
        którym bardzo się kochamy i na dziecko które tęskni za babcią ale jak widzę
        babci wystarczy podglądanie dziecka przez internetową kamerkę w przedszkolu i
        wysyłanie drobnych prezencików przez dziadka.Ta kłótnia odbiła się na nas
        wszystkich ponieważ w bliskich stosunkach z teściem i jego mamą czyli naszą
        babcią czuliśmy się nieswojo że jesteśmy w konflikcie z teściową.Doszłam do
        wniosku, że ta sytuacja męczy nas wszystkich więc to przerwę ale widzę ,że zdało
        się to na nic.Faktycznie może za bardzo przejęłam się wszystkimi i zapomniałam o
        sobie - że ktoś z bliskiej rodziny tak bardzo mnie zranił i obraził.
        • donna28 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:13
          ten jej tekst o tym, że "masz mniej rozumu niż pies" przypomniał mi historię
          mojej teściowej. Ona miała takiego teścia, jak Ty masz teściową. W kółko ją
          obrażała, właśnie m.in. porównując do psa, świni, że nawet prosiaka by jej nie
          dał do chowania a co dopiero dziecko itd itp. Niestety przez pierwsze parę lat
          małżeństwa musiała z dziadem mieszkać, robiąc wszystko by się wyprowadzić. Gdy
          się wyprowadziła, całkowicie zerwała stosunki (jej teściowa była nie lepsza od
          swojego męża). Całkowicie. A i tak do dzisiaj (a to przecież z 25-30 lat minęło)
          to w niej tkwi i nie do końca sobie umie z tym poradzić. Ja bym niestety zrobiła
          właśnie tak - ograniczyć stosunki najlepiej do 0, nie dzwonić, nie zapraszać.
          Moja teściowa wyprowadziła się 600 km żeby na swoich teściów już nigdy nie
          patrzeć po tym, co jej nagadali. Jej mąż (teść) kontaktował się jakoś tam z
          rodzicami, czasem ich odwiedzał. Za swoimi wnukami jakoś nie tęsknili. Niektórzy
          po prostu tacy są i już, nie zmienisz tego, a masz obowiązek dbać o własny
          komfort psychiczny i nie godzić się na wysłuchiwanie tak okropnych rzeczy, jak
          te o których pisałaś.
      • dlania Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:06
        Olać, olac i jeszcze raz olać. Jak rzuca takie teksty o tym rozumie czy o
        zmarnowanym dziecku - wyprosic z domu albo samemu wyjśc. A wszystko to ze
        stoickim spokojemwink
        Ma kobieta problemy z psychika - to niech sie leczy, to nie Twój interes.
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 10:16
        Kochane jesteście Dziewczyny!!!!Bardzo podtrzymujecie mnie na duchu - dzięki.Mam
        jeszcze taki dylemat. Jak taktownie odciąć się od matki mojego męża , żeby jego
        to nie dotknęło.On ma świadomość , że jego matka postrzega świat inaczej niż
        inni ludzie ale widzę że jest mu jej żal - tłumaczy ją,że jest chora, że źle
        ostatnio wygląda i ze się postarzała.Z drugiej strony odczułam po wczorajszej
        rozmowie z nim (po tekstach o porządku w moim domu i wysłaniu do mnie tekstu o
        wychowaniu dziecka)że to ja szukam dziury w całym i nie powinnam się przejmować
        ale boję się że jak nie zacznę reagować na złośliwości teściowej to wejdzie mi
        na głowę razem z teściem i mężem i wszyscy jednogłośnie stwierdzą że to moja wina.
        • fala01 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 11:16
          Moim zdaniem, zupełnie zwyczajnie powinnaś przestać tam bywac i
          spotykać sie z teściową, bez emocji. Ja właśnie tak zrobiłam. Moja
          tesciowa jest zupełnie inna niz Twoja, nigdy mnie nie obrazila,
          przynajmniej nie w oczy. Kilkanaście lat temu bardzo sie na niej
          zawiodlam, stracilam zaufanie już wtedy chcialam sie odciać, ale tak
          jak ty, ze względu na męza nie zrobilam tego. Mąż jest bardzo
          związany z rodzicami i nie rozumie mnie, dziwi sie jak mozna tyle
          lat nosić w sobie urazę, a ja nie umiem zapomnieć.Przez wiele lat
          męczylam się jeżdżąc tam na święta niedziele itp. Kilka lat temu
          powiedzialam sobie i mężowi dość, ilez można udawać. Mój mąż bywa
          tam prawie codziennie po drodze z pracy, ale to inna historia.Jak
          chce to bierze dzieci i jedzie do dziadkow na niedziele w świeta, ja
          zostaję w domu.Maż mial z początku do mnie pretensje,ale sie
          przyzwyczaił. Twój tez się przyzwyczai i pogodzi z sytuacją. Myśl o
          swoim komforcie psychicznym.Jak ty nie będziesz bywac u teściow moze
          ona nie bedzie przychodzic do ciebie. Tak zrobila moja tesciowa i
          tesc.
          • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 11:31
            Monitoruję na bieżąco odpowiedzi bo bardzo mnie to męczy i szukam złotego środka
            choć wiem,że trudno go będzie znaleźć. Widzę jednak ,że najrozsądniej będzie
            znowu urwać kontakt i po prostu zapomnieć o złośliwościach ze strony
            teściowej.Korci mnie jednak aby wykonać telefon i wyrzucić wszystko z siebie.
            • hellious Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 11:50
              Jak by mnie korcilo to bym sie chyba nie powstrzymywala smile
            • ewa_mama_jasia Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 12:21
              Nie warto się wywnętrzniać. Po prostu urwać kontakt. Szczególnie,
              jeśli mąż jest po Twojej stronie.
              Minie czas, ucichną emocje, kontakt zawsze będzie można odnowić.
    • majmajka Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 12:06
      Wyrzucilabym wszystko z siebie, wszystko bym jej wygarnela i odseparowala sie od takiej baby.
    • g0sik Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 12:59
      Drogą uległości, unikania konfliktów i wyciągania ręki do zgody
      daleko nie zajedziesz z taką babą. Ona każdy gest dobrej woli z
      Twojej strony odbiera jako Twoją słabość i zachętę do dalszej
      krytyki. Niektórym ludziom trzeba bardzo wyraźnie i wprost wyznaczyć
      granice i najwyraźniej Twoje teściowa należy do tej grupy. Na Twoim
      miejscu przy okazji krytyki z jej strony (pewnie już wkrótce)
      dobitnie bym jej powiedziała, że nigdy więcej nie życzę sobie
      komentarzy z jej strony na temat (i tu możesz pojechać po całości
      swoich bolączek). I nigdy więcej nie wyciągnęłabym pierwsza ręki do
      zgody, co więcej konsekwentnie ignorowałabym i olewała taką
      teściową. Dla mnie teściowa to obca kobieta wobec której tak jak i
      innych obcych ludzi nie stosuję taryfy ulgowej gdy mi boleśnie
      nadepczą na odcisk. Tobie radzę podobną strategię, wierz mi przynosi
      to rewelacyjne rezultaty…
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 13:21
        Te słowa otuchy bardzo były mi potrzebne - jak tym wszystkim myślę to cała się
        trzęsę- wiem, sama się nakręcam - ale przekonuję się po każdej Waszej
        odpowiedzi,że nie warto się pogrążać i czas zacząć jasno stawiać sprawę w
        odpowiedzi na bezpodstawną krytykę, następnie ograniczyć wszelki kontakt.Nie
        zapraszać, nie chodzić - i tak nie mam zamiaru odwiedzać ich u nich w domu po
        ostatnim wyrzucie teściowej na moją wypowiedź w sprawie jego niegrzecznego
        zachowania: WYCHOWUJ GO SOBIE U SIEBIE !!!! Więc jak widać kłopot chodzenia do
        nich lub zapraszania mam z głowy.Myślę, że tak będzie najrozsądniej.Postanowiłam
        też nie poruszać tematu teściowej z mężem żeby nie nakręcać się wzajemnie.
        • lena216 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 21:07
          daj spokuj , zerwij kontakty i tyle szkoda twoich nerwow , zamiast
          sie z nia urzerac mozecie np isc z mezem i dzieckiem na spacer, a
          gdyby juz sie zjawila w TWOIM domu TO POKAZ JEJ KTO TU RZADZI .
          POZDRAWIAM
          zycze powodzenia (moja tesciowa jest nie lepsza)
    • mozambia80 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 22:20
      Strasznie ci współczuję i popieram to, co wcześniej dziewczyny napisały: zarwać
      z kobieta kontakty! Ja bym jednak wcześniej jej wygarnęła, co czujesz, bo czasem
      takie wredne baby nie zdają sobie sprawy z tego, co robią.
      Ja zawsze narzekam na moją teściową, ale po przeczytaniu twojego wątku poczułam
      do niej nić sympatii (cieniuteńką niteczkęsmile)
    • lila1974 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:01
      Przy czym nie zrywaj tych kontaktów tak ni z gruszki ni z
      pietruszki, tylko poczekaj na stosowny moment i obecność swojego
      męża.

      Dlaczego? A dlatego, że jeśli krytyka i podłe zachowanie wobec
      Ciebie nastapiły jakiś czas temu, to musisz mieć świeży dowód jej
      wredoty. W dodatku jeśli pogadasz z nią bez męża, to gotowa mu
      naopowiadac bzdur i włożyć w Twoje usta słów, których nie
      powiedziałaś.

      I koniecznie panuj nad emocjami i absolutnie jej nie uwłaczaj, żeby
      nie mogła sobie Tobą gęby wycierać.

      Przy następnym jej występie powiedz wprost:
      "Nie raz już pani dawała dowów braku sympatii do mnie, ale przez
      wzgląd na swojego męża wybaczałam pani złośliwe i pełne pogardy do
      mnie teksty. Niestety z dniem dzisiejszym miarka się przebrała.
      Nigdy więcej nie pozwolę, by mi pani ubliżała. Okazywałam pani
      szacunek w zamian za co dostawałam obelgę za obelgą. Nigdy nie
      usłyszałam słowa "przepraszam", więc mam prawo sądzić, ze pani ataki
      sa przemyślane i prowadzone z premedytacją. Myślę zatem, że mam
      pełne prawo odciąć się od pani."

      I w tym momencie wyszłabym z pomieszczenia, w którym z nią
      przebywałam.

      Gdyby mąż miał ewentualne pretensje, to oświadczyłabym mu, że
      szanuję fakt iż jest to jego matka i nie zamierzam bruździć w ich
      wzajemnych kontaktach, ale sama nie będę więcej wystawiać się na jej
      obstrzał i proszę by to uszanował. Zniosłam wiele i to bardzo
      przykrych słów, więc nie zamierzam dalej się płaszczyć.

      I nigdy do tematu już bym nie wróciła. I nie dawałabym się wciągnąć
      w mężowskie gadki o teściowej.
      • kali_pso Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:06
        lila1974 napisała:

        >
        > Przy następnym jej występie powiedz wprost:
        > "Nie raz już pani dawała dowów braku sympatii do mnie, ale przez
        > wzgląd na swojego męża wybaczałam pani złośliwe i pełne pogardy do
        > mnie teksty. Niestety z dniem dzisiejszym miarka się przebrała.
        > Nigdy więcej nie pozwolę, by mi pani ubliżała. Okazywałam pani
        > szacunek w zamian za co dostawałam obelgę za obelgą. Nigdy nie
        > usłyszałam słowa "przepraszam", więc mam prawo sądzić, ze pani
        ataki
        > sa przemyślane i prowadzone z premedytacją. Myślę zatem, że mam
        > pełne prawo odciąć się od pani."
        >
        > I w tym momencie wyszłabym z pomieszczenia, w którym z nią
        > przebywałam.


        Lila, sorry, ale czy ty ostatnio nie zaczytujesz się jakąś prozą XIX
        wieczną?winkP Jakbym korespondencję Anny Kareniny czytaławinkP
        Jakos mi to do rozmowy z teściową, mało poetyczną osobą, nie pasujewink
        P
        • lila1974 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:13
          kali_pso
          e nie smile
          Ostatnio zaczytuję się "Dziećmi z Bullerbyn" - znajdziesz jakąś
          analogię? smile

          Powyższy tekst wygłosiłabym bardziej ze względu na męża niż na tępą
          babę, bo że ona nie pojmie w czym rzecz, tego jestem pewna. Można by
          babie pojechać tekstem w stylu:
          "Wypie..j z mojego domu, bo mam już po dziurki w nosie twojego
          niedorzecznego pieprzenia" ale jak myslisz, co by się wówczas działo
          między małżonkami?

          A muszę Ci powiedzieć, że jestem w podobnej sytuacji jak autorka
          wątku - w sensie odcięcia się od teścia - i wiem co mówię.
          • kali_pso Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:29
            Widzę, że mamy podobne zainteresowania czytelniczesmileP
            Ja "zaczytuję się" właśnie "Emilem z....."


            Prozę XIX-wieczna lubię, czesto czytam i tak mi sie skojarzyło....no
            cóż..osobiście wybrałabym wariant pośredni między wiązanką, a pełnym
            patosu przemówieniemwink
            • lila1974 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:43
              To pewnie wiesz już o tej książce:
              junior.reporter.pl/ksiazki/czytelnia/?txt=archiwum/122
              Patosu powiadasz? ... To pewnie tylko w piśmie mi tak wychodzi, na
              żywo chyba jestem normalniejsza tongue_out
    • wolanka79 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 04.12.07, 23:08
      z mojego doświadczenia wynika, że nie jest tak łatwo zerwać kontakty
      z teściami, moje relacje z nimi to od miłości (chwilowej i ulotnej,
      na samym początku narzeczeństwa) do nienawiści (od momentu, jak się
      dowiedziała o ciąży i ślubie, w zasadzie do dzisiaj).
      Przechodziliśmy z mężem gehennę, dwa lata ciszy, potem coś w nas
      pękało, babcia zadzwoniła, zapytać co u wnusi, przyjechała na dzień
      dziecka, potem znowu cisza na następne dwa lata i tak w koło...
      Teraz, po narodzinach drugiej córci osiągnęłyśmy cichy kompromis,
      wiem, że za sobą nie przepadamy, ale widzę jak córcia mimo wszystko
      jest przywiązana do babci, a mąż pomimo krytyki własnej mamusi jakoś
      się uśmiecha w duszy jak przyjeżdża...
      Już nam nie zależy na jej zdaniu, więc się przed nią nie trzęsę, że
      brudno, że za słone itp. Zawsze, w rozmowie opieram się na mężu
      używając argumentów, że on tak lubi, że on mnie o to prosił, że to
      dla niego itp. To działa, mama przecież też chce dla synusia jak
      najlepiej. Jak teściowa mówi coś o wychowaniu córki, mówię, że i
      owszem, może tak jest, ale mójM uważa, że tak jest właśnie najlepiej
      i już smile)) i tak ciągle... Po 7 latach takiego dziwnego związku z
      teściową można się przyzwyczaić.
      Nam rozłąka nie wyszła na dobre, człowiek mięknie po kilku latach, a
      potem wraca do punktu wyjścia, kolejnej awantury...
      Uważam, że moje rozwiązanie jest dobre, nie zdobyłam się na szczerą
      rozmowę z teściową, bo to by nic nie dało, zresztą mąż by mi chyba
      nie pozwolił, był na swoją mamę bardziej cięty niż ja, w końcu jemu
      bardziej na niej zależało, więc i bardziej jej słowa go raniły.
      Swoje o tej kobiecie wiem, ale juz od dawna nie mówię tego na głos i
      to wychodzi nam na dobre. Wiem, że to trudne, ja do
      takiego "komfortu" dochodziłam 7 lat, ale życzę wytrwałości smile
      • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 05.12.07, 08:55
        Jak czytam te jednogłośne niemalże odpowiedzi to utwierdzam się w przekonaniu,
        że podejmuję dobrą decyzję.Faktycznie kochać się nie musimy i tu Wolanka79 masz
        rację, że odciąć do końca się nie da ale ograniczyć kontakty do minimum i
        rzeczywiście nie ma co komentować przy mężu zachowań jego matki - bo to jego
        matka-i jak by się nie zachowała on po pewnym czasie zmięknie będzie próbował
        ją tłumaczyć co w konsekwencji odbije się na naszym związku.Wczoraj teściowa
        dzwoniła do mnie ale z premedytacją nie odebrałam kilku połączeń - nie wiem czy
        dobrze robię - jak się zachowywać w jej obecności- trzymać dystans czy znowu
        zachowywać się naturalnie czyli - mamusiu to , mamusiu tamto - zwykle zwracałam
        się do niej serdecznie i miło co jak widać nie wyszło mi na dobre.
        • zmianaklimatu Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 05.12.07, 09:59
          Jaka "mamusiu" ???!!! Ty babe, ktora powiedziala Ci cos takiego o
          tym, ze "zmarnowalas dziecko" chcesz nazywac mamusia?!!! Badz bardzo
          ostrozna w slowach bo one maja bardzo duzo wage, jesli bedziesz sie
          tak do niez zwracac to ona pomysli, ze wszystko zapomnialas i to ona
          wygrala! Bedzie czula, ze ma nad Toba przewage bo jesli sie jest dla
          kogos mamusia to zawsze mozna sobie na wiecej pozwolic. ja bym juz
          nigdy nie zwrocila sie do niej nnawet "prosze mamy" tylko bezosobowo.
          • 20.01.2005m Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 05.12.07, 10:26
            zmianaklimatu napisała:

            > Jaka "mamusiu" ???!!! Ty babe, ktora powiedziala Ci cos takiego o
            > tym, ze "zmarnowalas dziecko" chcesz nazywac mamusia?!!! Badz bardzo
            > ostrozna w slowach bo one maja bardzo duzo wage, jesli bedziesz sie
            > tak do niez zwracac to ona pomysli, ze wszystko zapomnialas i to ona
            > wygrala! Bedzie czula, ze ma nad Toba przewage bo jesli sie jest dla
            > kogos mamusia to zawsze mozna sobie na wiecej pozwolic. ja bym juz
            > nigdy nie zwrocila sie do niej nnawet "prosze mamy" tylko bezosobowo.

            Właśnie mamusiu mówiłam do teściowej i spotkałam się ogromnym zdziwieniem moich
            znajomych (głównie kobiet) które pytały z niedowierzaniem: ty mówisz tak do
            swojej teściowej??? Może nie wspomniałam,że miałam z nią do pewnego czasu super
            stosunki - ona serdeczna, sympatyczna, nie wtrącająca się broń Boże,prezenty -
            ubrania od Ralph Lauren, złoto, drogi zegarek etc.Urodziłam dziecko - nadal
            super stosunki ale miałam za każdym razem wrażenie ,że ona ogląda mojego synka z
            każdej strony -nawet skarpetki mu zdejmowała i sprawdzała czy ma czyste
            paznokcie.Byłam na urlopie wychowawczym i od września postanowiłam posłać synka
            do przedszkola a sama wrócić do pracy u teściowej.Mąż w tym czasie kupił mi auto
            na co ona powiedziała:po co jej auto przecież ja mogę ją wozić swoim do
            pracy.Popracowałam miesiąc po czym teściowa swym czepianiem się doprowadziła do
            tego,że zrezygnowałam bo nie chcę jej łaski.
    • boziaj Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 05.12.07, 09:02
      radze ograniczyć/zaprzestać kontaktu, olać itp.
      co Ci łatwiej, zeby emocjonalnie zapanować nad ta sytuacją- żebyś
      czuła się jak najlepiej w kontaktach z teściową (lub w braku tego
      kontaktu). po prostu przemyśl co odpowiada Ci najbardziej
      na pewno nie pozwalaj dalej jej na takie traktowanie Ciebie...
      ja pozwalałam na to swojej teściowej niestety zbyt długo- początkowo
      w miarę zachowywałam spokój, potem niestety zaczęłam jej szczerze
      nienawidzić, a to naprawdę nie jest fajne uczucie...
      teraz juz doszłam do obojętności i to chyba w mojej sytuacji
      najlepsze, szkoda tylko,ze zdążlam sobie sporo nerwów i zdrowia
      zmarnować sad
    • monia832 Re: Porąbana teściowa!!!!!!!!!!!! 05.12.07, 12:40
      Jejku rozumiem cie ale ja mam prawie to samo z tym ze mieszkam razem
      z tesciowa.Wiec moja cierpliwosc tez juz sie powoli konczy,mezowi
      postawilam sprawe jasno w nastepnym roku albo ja sie wyprowadzam
      albo ona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja