yenna_m
06.12.07, 00:05
Święty Mikołaj sam nie roznosi prezentów tylko krzysta z usług
swoich pomocników?
Bardzo długo nie chciałam uwierzyć, że to nie Mikołaj jest darczyńcą
6 grudnia. Jeszcze w 8 klasie podstawówki prowadziłam długie
polemiki z koleżankami i siostrą zakonną że te paqczki to Mikołaj
sam, osobiście mi przynosi

W końcu jakoś dałam się przekonać.
Przestałam wierzyć w osobiste stawiennictwo Mikołaja, gdy z cała
rodziną wyszliśmy na spacer (porzy okazji na pokrytych szronem
trawnikach obserwowaliśmy ślady jak po saniach) i gdy prezenty
zjawiły się właśnie w czasie tego spaceru (w sensie: wyszliśmy z
domu i ich bnie było, wróciliśmy i były). W międzyczasie mój ojciec
wrócił się do domu, bo niby coś zapomniał, rzecz jasna po to, zeb y
pomoc rzeczonemu Mikolajowi.
I zatrybiłam.
Równocześnie żegnając (jak mawia superniania) dziecinstwo.
Nie żałuję, że tak długo wierzyłam w Mikołaja.
Ten Mokołaj dodał niesamowitej magii mojemu dzieciństwu.