pipsia5
06.12.07, 21:21
Witam serdecznie.
Jestem mamą 4-miesięcznej córeczki. Jest naszym oczkiem w głowie.
Oczywiście z jej narodzin strasznie ucieszyli się dziadkowie bo to
ich pierwsza wnuczka. Moja teściowa jest wspaniałą osobą, nie wtrąca
się w nasze życie. Pomaga nam bardzo ale... Irytuje mnie gdy
jesteśmy razem tzn. ja, ona i moja córeczka. Nie mieszkamy razem i
wiadomo, że chce się nią nacieszyć ale to ja jestem mamą i wiem co
dla mojego dziecka najlepsze. Podam przykłady: gdy mała zaśnie i się
obudzi z płaczem to ona bierze ją na ręce i uspokaja, tak samo jest
gdy zacznie płakać i ja trzymam córkę na rękach to podchodzi i mi ją
zabiera. Nie karmię już niestety piersią, gdy szykuję jej jeść to
teściowa oczywiście mówi mi ile to mam naszykować mleka bo ona wie
ile już zjada. Jeśli jest zła pogoda to teściowa mówi mi jak mam
ubrać córeczkę.
Może przesadzam, ale denerwują mnie te sytuacje. Oczywiście nikomu o
nich nie powiedziałam, nawet mężowi bo by mnie chyba wyśmiał.
Przecież mam taką dobrą teściową to na co ja narzekam - mógłby tak
powiedzieć.
Chciałam się dowiedzieć co Wy sądzicie na ten temat i czy podobnie
myślicie. Pozdrawiam serdecznie.