Co zrobić z teściami? Macie metody?

05.08.03, 17:09
Mamy mieszkanie, pracę, cudowną córeczkę. Mamy również kochajacych rodziców i
niezliczone rzesze przyjaciół i rodziny. Fajnie!
Ale jest to jedyne malutkie dziecko w rodzinie i pomimo naszych próśb czy
rozmów, mało kto reaguje i rozpieszczają małą.
Moi teściowie przeginają i doprowadzają mnie do furi. Gabi ma 13 miesięcy i
jest na prawdę słodką i pogodną dziewczynką. Teściowie mimo jej chęci do
chodzenia, noszą ją na rękach prawie non stop, bo " ma takie małe nóżki". W
samochodzie podczas jazdy wyciągają z fotelika, bo "ją to bawi". Podczas
zabaw czy karmienia mówią, że ewentualnie czegoś nie zrobią bo " mamusia
nakrzyczy". Ledwo gdy przyjedziemy, to proszą dziecko, aby się poskarżyło na
rodziców. To jest chore!
Wiek wiekiem, miłośc do dziecka miłością, ale takie metody to przeżytek i
wypaczanie dziecka.
Moja Gabrysia jest czuła, nigdy nie uderzyła dziecka, wręcz je tuli i całuje.
Nie wyrywa zabawek. A teściowie bawią się w "a ty, a ty", bo misiu jest
niegrzeczny i uczą dawać klapsa.Próbujemy rozmawiać, dawać do zrozumienia, że
jest to niewłaściw, ale nie działa. Czy mamy ich nie odwiedzać? Z resztą w
tedy przyjeżdżają do nas. Przecież nie moge u dziadkow trzymać dziecka na
smyczy. Czuję, że sie pogniewamy, bo ja nie pozwolę tak traktowac Gabi. Może
macie inne metody na polubowne załatwienie sprawy?
    • gwiazdka19 Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 05.08.03, 18:36
      Wiesz doskonale cie rozumiem.Jestem w podobnej sytuacji tyle tylko ze moja
      corka ma 3 mce i tesciowa bardzo nia rzadzi.Próbuje mi wmówic ze nie umiem
      wlasnej córki wychowac ze zle sie nia opiekuje itp.Moje prosby spełzły na
      niczym a jak zrobiłam awanture to sie wszystko obróciło przeciwko mnie.I całe
      moje gadanie poszło na marne bo byl spokój tylko w te dni kiedy sie nie
      odzwywałysmy do siebie, a dzis zaczeła znów ze swoimi mądrosciami.Ja po prostu
      juz nie mam cierpliwosci ani pomysłu na to ja temu wszystkiemu zaradzic.Wiele
      ci nie pomogłam-prawie wcale-ale przynajmniej wiesz ze nie jestes sama.Jak
      zanjdziesz rozwiazanie całej tej sytuacji-daj znac moze ja tez zastosuje twoja
      taktykesmilePozdrawiam
    • kassik Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 05.08.03, 21:26
      Bardzo Wam dziewczyny współczuję. Ja mam odwrotną sytuację, tzn nie utrzymujemy
      z teściami żadnych kontaktów. Tak zadecydował mój mąż a ja właściwie nie mam
      nic przeciwko temu bo chcę żeby moje dziecko wyrosło na normalnego człowieka, w
      czystości, bez awantur itp.
      Na pewno trudno się teściom przeciwstawiać ale w jednym byłabyn nieugięta.
      NIGDY nie pozwoliłabym wyjąć dziecka z fotelika w czasie jazdy samochodem.
      Można się po prostu teściowej zapytać czy naprawdę chce zabić swojego
      wnuka/wnuczkę. Widziałam kiedyś program o wypadkach z udziałem dzieci. Przy
      prędkości zaledwie 50 km na godzinę przy ostrym hamowaniu niezabezpieczone
      dziecko wypada przez przednią szybę!!!!!!!!!!!!!!
      Powodzenia
      Kasia
    • hedom1 Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 05.08.03, 22:24
      Witam,
      Uważam, że raz a dobrze powinnaś uciąć którąś z sytuacji które Cię denerwują.
      Uprzejmie ale ostro spr5zeciwić się i powiedzieć, że nie życzysz sobie aby
      robili tak a tak. Powiedz to głośno, wyraźnie i naprawdę w taki sposób aby
      wiedzieli, że wszelkie dyskusje nie mają sensu. Ja zrobiłam tak raz a teraz
      wystarczy, że powiem co na dany temat uważam i od razu dostosowują się do moich
      wymagań. Po prostu nie daj sobie dmuchać w przysłowiową kaszę. To Twoje dziecko
      i ma być wychowywane według zasad ustalonych przez Ciebie.
      Pozdrawiam,
    • karolina_g_k Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 06.08.03, 11:30
      Doskonale Cie rozumiem.
      Mam podobny problem. Jestem mamą 18 miesięcznego Kacperka.
      Moja Teściowa to zatwardziała apodyktyczna osoba która wszystko wie
      najlepiej.Nie uznaje sprzeciwu i wszystkim narzuca swoje zdanie.A jesli ktoś
      sie "nie zastosuje" to uuu...Teść spokojny, gadatliwy ale miły tylko zbyt
      zdominowany przez żonę...I tez czasem robi rzeczy których nie rozumiem
      Mój synek tez przebywa cały czas na rekach. Bo oni tak chcą. A na nasze prośby
      typu "jak cały czas będziecie go nosili to On bedzie tak cały czas chciał i
      jak was nie będze" odpowiadaja np "a to juz Wasza sprawa":[
      Oczywiście teściowa twierdzila ze dziecko nie moze byc na samej piersi przez
      pierwsze 6 miesiecy ile ja z nia dyskusji na ten temat przeszlam.I oczywiscie
      wie ze dziecko moze a nawet musi jogurcik ciasteczko z czekolada orzeszka
      itd.Tylko że synek jest alergikiem...Ale to zaden argument ja poprostu
      przesadzam...
      Nie bede Was zanudzac...tylko jeszcze jedna historia na koniec
      Mój synek jest teraz na etapie wielkiej fascynacji tramwajami.I pech chce że
      od Teściów świetnie te tramwaje widac.Ich balkonik (8 pietro) to malutki
      skrawek betonu otoczony metalowymi pretami siegającymi tak mniej wiecej do
      pasa dorosłej osoby.Mozna dziecku pokazac te tramwaje siedząc na podłodze lub
      przez zamkniete drzwi balkonowe ale gdzie tam.Dziecko na rece i wychodzimy na
      balkon (dodam ze synek wiercipieta i to nie mały ponad 13kg). Na prosbe mojego
      męża "mamo nie wychodź z nim na balkon no co Ty?" odpowiedz była jaedna" a
      właśnie że będę".
      Bo my panikujemy, przesadzamy, nie wiemy, głodzimy, dajemy umrzeć dziecku z
      pragnienia,
      Robimy wszystko źle.
      A jeszcze do tego jak ja wogóle moge takiego chłopa piersia karmić...
      Dodam że w naszym wypadku jakiekolwiek rozmowy skutkują na chwile albo
      wcale.Bo co my tam wiemy.
      Pozdrawiam i ciesze sie ze nie jestem sama
      Karolina
    • wana Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 06.08.03, 12:45
      Ech, ci teściowie...
      Nieco wczesniej był wątek o tesciach, 3/4 emam prosiło o bilet w kosmos bez
      powrotu wink)) Doskonale to rozumiem. Nie moge się nadziwić, dlaczego dorośli,
      często powazni ludzie nie potrafia zachowywać się racjonalnie przy małym
      dziecku? ja mam to samo z moją teściową. Na szczęście nie wyjmuje dziecka z
      fotelika, ale... potrafiła nakarmić 6-cio miesięczną Młodą fasolówka na
      śmietanie i z mąką !!! Pani doktor nauk medycznych!!!! Myślałam, że trafi mnie
      apopleksja!!! Przykłady można mnożyć.
      Powiedzcie... czy jak się zostaje tesciową i babcią, to traci się część
      zdolności umysłowych? Czy to można jakoś leczyć?
      Nie dajmy się!!!
      Pozdrawiam współtowarzyszki niedoli
      Gosia
      • beatkas Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 06.08.03, 13:12
        Dzięki za rady i wparcie!
        Moje przykłady to nieliczne zachowania teściów, ale czytać trzeba by było kilka
        godzin. Na weekend jedziemy do nich, napiszę o konsekwencjach naszego "boju".
        Trzymajcie kciuki.
        Beata
    • meme1 Re: Co zrobić z teściami? Macie metody? 06.08.03, 14:49
      przeczytaj sobie "toksycznych tesciow"smile
      moj synek ma 10 mies.i nie widujemy sie z jego babcia(moja tesciowa)ale jesli
      musis to uzyj slow-NIE ZYCZE SOBIE....pozdrawiam zla synowa bo nawtykala
      tesciowej hi hi
Pełna wersja