czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobitki

11.12.07, 10:27
Chodzi o moją mamę, a konkretnie, o to, że bardzo często podczas
spotkań rodzinnych moja mama przytula mojego synka i mówi:...Ty
jesteś moim synkiem i nikomu cię nie oddam.... Dodam, że dziecko ma
już 3 lata i niebardzo wie, jak zareagować w tej sytuacji. Moja mama
jest wspaniałą osobą, nie wtrąca się w moje życie, nie nachodzi nas
itd. Ale niepokoi mnie Jej stosunek do mojego dziecka. W pracy ma
zdjęcie moich dzieciaków i na początku mówiła wszystkim, że to są
jej dzieci uncertain/ Potem to wszystko sprostowała. Pewnego razu, jak
mieliśmy z mężem okres częstych awantur, zadzwoniła i powiedziała,
że odbierze mi dzieci i pozbawi mnie opieki nad nimi.... Nie wiem,
co o tym myśleć... Czy zwrócić Jej uwagę, wtedy napewno się obrazi,
czy lepiej nic nie mówić??? Doradźcie mi, proszę....
    • kim5 Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 10:28
      Koniecznie reaguj, bo dziecko już rozumie i może mieć niezły misz
      masz w głowie.
    • triss_merigold6 Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 10:40
      Lepiej żeby się obraziła czy wolisz, żeby wprowadzała chore klimaty?
      Mamunia ma własne życie tak w ogóle?
    • syriana Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 10:46
      o rany
      to jak z jakiegoś thrillera psychologicznego jak dla mnie

      skojarzyło mi się z kobietami, które po stracie dziecka porywają cudze i uważają
      za własne
      masz rodzeństwo?
      mama miała jakieś przykre doświadczenia ciążowe?
      może straciła dziecko?

      reaguj za każdym razem gdy mówi takie rzeczy, to nie powinno się zdarzać
      • magdziak1 Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 11:06
        Moja mama mówiła do mojego synka "córuniu!" i prostowała na "synuniu". Mojego
        męża to okropnie irytowało, więc powiedziałam jej wprost, że to nas denerwuje.
        Nikt się nie obraził i wszystko jest w porządku. Trzeba mówić prosto z mostu!!
      • kinga25b Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 11:09
        Moja mama prowadzi normalne, poukładane życie. Ma troje dorosłych
        juz dzieci, ale od kiedy na świecie pojawiły się moje, to często
        powtarza, że i ona by chciała teraz mieć malutkie dzieciątko. Dodam,
        że ma 47 lat więc teoretycznie jest to możliwe. Namawiałam Ją na
        dziecko, ale bez skutku. Boi się wad genetycznych itd. Jeśli chodzi
        o traumy ciążowe, to nic takiego nie było w Jej wypadku, żadnych
        poronień ani komplikacji. Nie wiem skąd u Niej takie zachowanie???
        Bo pod każdym innym względem jest ok.
        • sylwiawkk Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 11:48
          to normalne ze rodzice którym dzieci wyfrunęly z gniazda czuja sie
          samotni i cała uwage przelewaja na wnuki tylko poprostu nie
          normalnym jest ich traktowac jak swoje a wiekszosc babc tak robi
          stad te wieczne kłótnie o sposób wychowania ubierania czy karmienia
          moja tesciowa to ma swira na punkcie mojej córki i tez w kwietniu
          wyjechała do niej z tekstem czy ona nie chce zamieszkac z babcia bez
          mamy e ja zabierze do siebie i to po cichaczu na podwórku myslała ze
          ja tego nie słysze
          tylko ze ja ją rozumiem ma dwóch synów długo miała dwóch wnuków i ja
          pierwsza dałam jej wnuczke a ona całe zycie marzyla o córce i teraz
          drugą
          tylko ze miedzy moim mezem a jego bratem jest 8 lat róznicy a w
          miedzyczasie poroniła troje dzieci pod sam koniec ciazy i w tym
          swoja wymarzona córcie ale i tak moim zdaniem to nie usprawiedliwia
          jej słów
          • jk3377 Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 11:52
            ja bym w momencie takiego mowienia powiedziala glosno milo ale
            dosadnie; CHYBA WNUCZEK MAMO NIE SYNEK,COS CI SIE POMYLILO...i za
            kazdym razem bym tak gadala az sie oduczy...
    • joanna.gr Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 11:54
      Kurczę, czy sztuka komunikowania się zanika? Mówi się prosto i klarownie: Mamo,
      nie wprowadzaj zamieszania. Ty masz swoje dzieci, ja swoje. Ot, co.
      A jak mamunia nie posłucha, to następnym razem, przy dziecku, po takim tekście
      trzeba powiedzieć tak: Synku, babcia się pomyliła, ty jesteś jej wnuczkiem, nie
      synkiem. Babcia ma problemy z pamięcią.
    • anuszkak26 Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 12:02
      Moja teściowa też się wczuwa w role,niestety nie babci a mamusi
      hehe.Jak idzie z wózkiem i ktoś ja zaczepi i pyta czy to Pani dzieci
      to posikana jest z radości.A zwracanie sie do moich dzieci w stylu-
      "chodz do mamusi" (mówiąc o sobie) zdarzało się jej nagminnie.Wkońcu
      mój mąż jej zwrócił uwage żartując w trakcie kolacji,przy moich
      rodzicach-że za bardzo sie angażuje bo nazywa siebie mamusia swoich
      wnuków.Wszyscy zaczeli się śmiać a jej chyba głupio troche sie
      zrobiło.
      A pytanie kiedy będe dzieci same do niej same puszczać(narazie maja
      10 mieś) najbardziej mnie deneruje.A co ja jej przeszkadzam?Sam na
      sam mogła by robić wszystko po swojemu a tak czuje sie kontrolowana?
      • joanna.gr Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 12:08
        To jej odpowiedz, że jak do ciebie przyjdą i same zechcą.Jak tak mówię moim
        teściom.Ale ja w ogóle niezbyt miła jestem.
    • rycerzowa Re: czy to normalne zachowanie???- doradźcie kobi 11.12.07, 23:37
      Gdyby twoja mama była w jakikolwiek sposób "psychicznie poplątana" w temacie
      macierzyństwa, tzn. gdyby jej się mieszały, to by się to wyrażało w jej
      zachowaniu.
      Tego by się nie dało ukryć!
      Akurat znam taki przypadek, niestety.
      Ty jednak piszesz, że postawa mamy jest OK.

      Przypuszczalnie to jest kwestia języka.
      W naszym pokoleniu (twojej mamy i moim) uczucie, sympatię do cudzego dziecka
      wyrażało się właśnie mówiąc doń "synu, synku, córko".
      Zdarzało nam się słyszeć te słowa od nauczycieli.
      Tłumacząc na polski znaczy to - "jesteś mi bliski jak własne dziecko".
      Zachwyt nad cudzym dzieckiem wyrażało się - " zabiorę cię rodzicom".
      Po polsku to znaczy - "jesteś taki fajny, że chciałabym mieć takie dziecko".

      Wasza mama pewnie nie potrafiła "po polsku" powiedzieć, że martwi się waszymi
      kłótniami.
      No to pogroziła palcem - "zabiorę wam dzieci".

      Ludzie ogólnie mają problemy z komunikacją, ot co.

      A radość,że wygląda się na matkę własnych wnuków, to już czysto kobieca próżność!
      Nie dziw się mamie.

      Wszystko powyższe nie znaczy, że powinniście tolerować odzywki mamy. Przede
      wszystkim dlatego, że dziecko się dziwnie czuje.
      (Pamiętam,że bałam się tych wszystkich ciocinych i babcinych "zabiorę cię", gdy
      byłam mała).
      Trzeba zwyczajnie poprosić mamę, żeby tak nie mówiła,żeby nie mieszała dziecku w
      głowie.
      Niech zwyczajnie powie,że twój synek jest jej najmądrzejszym, najcudowniejszym,
      najwspanialszym wnusiem, że jest szczęśliwa, że właśnie ona jest jego babcią,i
      że bardzo lubi go odwiedzać. Kropka.
      • lila1974 rycerzowa 11.12.07, 23:43
        Też tak odebralam te babci przekomarzania.
        O ile w całokształcie kontaktów babci z wnuczkiem nie widać u babci
        odchyleń to bym się specjalnie nie przejmowała. Skoro jednak nasza
        autorka jest poirytowana a jednocześnie nie chce urazić mamy, to nic
        prostszego jak miło i z uśmiechem powiedzieć: "mamo, on się potem
        boi, że go ktoś zabierze" - przepraszam nie zapamiętałam w jakim
        wieku jest chłopiec.

        Albo:
        :Mamo wiem, z esię wygłupiasz, ale tak mi jakoś przykro jak tak
        mówisz. Nie powtarzaj tego proszę".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja