intuicja - macie? ufacie?

11.12.07, 13:12
bo ja mam i ciągle głupio się przekonuję, że warto jej słuchać

przykład z wczoraj:
idę sobie ulicą i nagle czuję bardzo silnie, że zaraz, zza rogu kamienicy
wysunie się pan X, którego nie chcę spotkać, bo brzydko się rozstaliśmy, dużo
słów paskudnych padło, a ja miałam ciężki dzień i nie chcę go jeszcze sobie
pogarszać wymianą zdań z tym osobnikiem

ale myślę: "a gdzie tam, tylko mi się tak wydaje, że go zobaczę" i idę dalej
zamiast skręcić w uliczkę obok
no i oczywiście, po 20 sekundach, pan X ze swym chmurnym obliczem stoi przede
mną gotów do werbalnej konfrontacji

dużo sytuacji w których oglądając jakiś film po raz pierwszy, wiem, słowo po
słowie, jaka kwestia padnie z ekranu

albo: jestem na zakupach, kupuję krem w słoiczku zakręcanym specjalnie
wybierając taki z trzeciego rzędu półki
wkładam już do koszyka i nagle uderza mnie impuls, żeby sprawdzić pod nakrętką
czy folia zabezpieczająca jest nieuszkodzona - odkręcam i widzę dziurę w sreberku

i wiele podobnych historii, które jednak mam tendencję lekceważyć, zbywać
wzruszeniem ramion szybko przechodząc do następnej myśli, by po chwili się
otrząsnąć, że jednak trzeba było posłuchać intuicji i wybrać coś innego/
sprawdzić rzecz, którą zwykle lekceważę
    • dlania Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:15
      Syriana, to co opisujesz to juz nawet nie podchodzi pod intuicje, to
      jest dar jasnowidzenia!wink
      Ja kompletnie nie mam intuicji, niestety. A juz co do ludzi to wiem,
      że prawie zawsze jest odwrotnie, niz mi się na pierwszy rzuct oka -
      intuicyjnie - wydaje.
      • syriana Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:21
        hehe
        świadomie w taki trans wpaść nie umiem, a szkoda
    • lady_sphinx Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:17
      Mam i ufam wink
    • demarta Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:22
      mam. za każdym pierwsza reakcja to myśl: "jesteś uosobieniem "dnia
      świra" i nie myśl w ten sposób". ale praktycznie poddaję się moim
      wizjom i staram się je omijać. tak na wszelki wypadek wink)) ilosć
      przypadków, w których głupia myśl sprawdziła się w realu przekonuje
      mnie do tego, że lepiej dmuchać na zimne wink))

      a czasmai mamy tak z mężem, mówimy :i w tym momencie, najgłupsze co
      nas może spotkać, to konfrontacja z kims tam, zaraz wyrośnie przed
      nami jak grzyb po deszczu" i sru! dzieje się! ale wspólnie łatwiej
      się z tego śmiać niż tak w pojedynkę.
    • majmajka Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:25
      Mam i to duza. Np. ostatnio rozmawiamy z mezem o ciazy, bezplodnosci i takie tam. Maz jest lekarzem i nagle zamyslilam sie i mowie do niego: macie na oddziale kobiete w ciazy? On mi, ze nie(szpital w ogole nie zwiazany z poloznictwem). Przywioza Ci kobiete w ciazy-mowie. Nastepnego dnia dzwoni: jest ciezarna(a to naprawde ewenement). Byl bardzo zdziwiony, bo on jeszcze nie moze sie przyzwyczaic do takich moich wizjiwink. No i wiele, wiele razy rozne takie sytuacje...
      • setia Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:45
        a jednak mylicie intuicje z przeczuciemsmile
        odpowiadajac na pytanie: mam duza intuicje i czesto sie nia w zyciu kieruje
        (przepraszam za brak polskich liter).
        • mozambique Re: intuicja - macie? ufacie? 12.12.07, 13:48
          a czym sie rózni jedno od drugiego ?
    • lucerka Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 13:38
      Mam intuicje i slucham sie jej bardziej niz rozsadku. Jeszcze NIGDY mnie nie
      zawiodla.
      • asiorzynka Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 14:14
        macie,macie-jak to rybki zazwyczaj.Potrafie przewidzieć wiele rzeczy
        a najorsze w pierwszej kolejności....
    • dorotamakota1 Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 14:19
      Ja również mam intuicję ale często boję się jej zaufać...
    • denea Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 14:50
      Ale skupisko nawiedzonych wink ! Zawsze myślałam, że taki dar to
      rzadkość wink
      A tak serio to chyba to jakiś ciężar jest ? Pewnie lepiej czasem nie
      wiedzieć pewnych rzeczy, nie wydaje się Wam ?
      Ja mam w ograniczonym zakresie. Raz straszne przeczucie mi się
      sprawdziło i od tamtej chwili przeraża mnie każda zła myśl,
      niepokój, chociaż nawet jeśli parę razy wystąpiła to nic złego się
      już nie działo.
      Jak byłam mała jechałyśmy z mamą do babci, tata nas odprowadzał na
      autobus. Tak się złożyło, że nasz i jego autobus do domu przyjechały
      w tym samym czasie, a że jechały w dwie różne strony to stoi mi w
      oczach obraz ojca oświetlonego słabą żarówką, stojącego z tyłu
      oddalającego się autobusu i uśmiechającego się do mnie. Wtedy jakby
      głos w mojej głowie powiedział "Widzisz go ostatni raz". No i
      rzeczywiście tata umarł na zawał jak byłyśmy u babci, a ja nadal mam
      wyrzuty sumienia że mogłam temu zapobiec, że gdyby nie był sam w
      domu, że trzeba się było uprzeć że wracamy... Tylko już widzę jak
      serio potraktowałaby moja matka nawet najpoważniejsze przeczucie 10-
      latki i zrezygnowała z urlopu u swojej rodziny sad
      To ja dziękuję za takie "ostrzeżenia".
      Z bardziej lajtowych to owszem, dwa razy zdarzyło mi się odnieść
      wrażenie, że to jest TO miejsce jak szukałam pracy. I rzeczywiście,
      dwa razy mnie dokładnie w tych miejscach zatrudniono.
      Ale poza tym nie miewam, za to wydaje mi się że dość trafnie oceniam
      ludzi. Ale nie wiem czy to kwestia intuicji.
      • kraina.marzen Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 14:59
        mam,ufam,korzystam
    • jopowa Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 15:30
      Mowi sie,ze jest cos takiego jak kobieca intuicja,cyzli naprzyklad
      zobaczy kogos i pzreczywa ze ten ktos jest dobry albo ze zly. I ta
      intuicja sie sprawdza jezeli ten ktos sie rzeczywiscie okazuje dobry
      aobo sie okazuje zly.To nie o to teraz chodzi,cyz ktos jest dobry
      czy zlu,tylko cyz to sie zgadza z tym co przeczuwalysmy czyli co nam
      mowila intuicja,kobieca bo jestesmy kobietami.ale musze przyznac,ze
      moj maz czasem przdzcuwa rozne rzeczy potem mowi: anie mowilem.Nie o
      to chodzi cyz mowil, ale on to jakos przeczuwa.MESKA INTUSICJA
    • nataliak9 Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 15:56
      mam takie cos jak opisujesz, bardzo tego nie lubie. na szczescie
      zdarzają sie nietrafione. mam tak od dziecka, nie zamierzałam i nie
      zamierzam tego rozwijac, bo ponoc mozna. nasiliło mi sie w ciązy.
      czyzby co dwie głowy to nie jedna?!
    • gacusia1 Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 18:16
      mam i ufam.Zdarza sie to tak czesto,ze przestalam zwracac uwage.
    • mamarazydwa1 Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 18:24
      syriana napisała:

      > bo ja mam i ciągle głupio się przekonuję, że warto jej słuchać
      >


      Dokładnie !!! Jak nie posłucham to potem żałuję!
    • aniazm Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 19:41
      CZAROWNICE tongue_outPPPP
      • aniazm Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 19:42
        to wpadnijcie tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49720 prywatne forum
        czarodziejki z intuicją smile
    • ik_ecc Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 19:45
      Mam, ufam. Moglabym podac przyklady podobne do Twoich.
    • nenia1 A nie czujecie, intuicyjnie oczywiście, 11.12.07, 20:09
      że to o co opisujecie to przeczucia, a nie intuicja?
      • syriana Re: A nie czujecie, intuicyjnie oczywiście, 11.12.07, 20:19
        a jaka jest różnica między nimi?

        bo dla mnie jedno i drugie dzieje się bez naszego udziału, gdzieś tam w
        podświadomości się rodząc
        • nenia1 Re: A nie czujecie, intuicyjnie oczywiście, 11.12.07, 21:02
          Jak dla mnie, intuicja, to raczej "olśnienie", nagły przebłysk,
          spontaniczny pomysł który pojawia się "znikąd" i pozwala rozwiązać
          problem, nad którym łamałaś wcześniej głowę.
          Odkładasz problem na półkę, prawie zapominasz i nagle bach - nie wiadomo skąd pojawia się genialne rozwiązanie.

          Przeczucie to raczej wizja, tego co za chwilę (lub nieco później)
          faktycznie się wydarzy.
          • syriana Re: A nie czujecie, intuicyjnie oczywiście, 11.12.07, 21:15
            obie te kategorie dla mnie są umowne i trudno definiowalne, wręcz zlane w jedno
            w potocznym rozumieniu

            ale masz rację, intuicja to szersze pojęcie
            przeczucie odnosimy tylko do jakiegoś "tu i teraz" - konkretnej sytuacji

            niemniej oba zjawiska są frapujące jak tak nad nimi podumać trochę i zastanowić
            się co też tam hasa w naszych głowach bez naszego udziału
    • luxure Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 20:13
      Mam. Ufam w 100%. Książki i doświadczenie wchodzą na 2 plan)))))
    • jkk74 Re: intuicja - macie? ufacie? 11.12.07, 23:13
      Podobno mam dar. Dobre 10 lat temu wróżka powiedziała mi na wejściu, że mogłabym
      robić to co ona, musiałabym tylko nad sobą popracować. Powiedział mi wtedy kilka
      rzeczy, większość się sprawdziła.
      Ale ja nie o tym. Po tej rewelacji byłam ciekawa czy mi kobieta kitu nie
      wciskała. Stawiałam dziewczynom (koleżankom) pasjanse. Takie proste - na
      zasadzie czy coś się spełni czy nie. I byłam w wielkim szoku, bo się zawsze
      sprawdzało. Skończyłam to robić, kiedy jednej dziewczynie wyszło, że nie będzie
      z facetem, w którym była bardzo zakochana (wcześniej karty mówiły, że on też ją
      kocha). Kilka dni później dowiedziałam się od wspólnej znajomej, że chłopak
      zginął w wypadku kiedy jechał do swojej rodzinnej miejscowości (chciał przywieźć
      do wawki swoich rodziców i przedstawić im tę dziewczynę - planował oświadczyny).
      Jakoś nie widzę się w takiej roli.
      Ogólnie potrafię wyczuć co ktoś obok mnie chce zrobić (pomaga to jak prowadzę -
      przewiduję zachowanie kierowców jadących obok i pieszych np na przejściach).
      Czasem ustawiam karty sobie, ale wiem że to nie jest miarodajne bo samej sobie
      nie powinnam. Często zupełnie nic mi nie wychodzi albo totalne bzdury.
    • mamba1234 Re: intuicja - macie? ufacie? 12.12.07, 17:14
      Mam. Mam też sny prorocze, niestety sad
    • aska2000 Re: intuicja - macie? ufacie? 12.12.07, 21:08
      Ehhhhhhhhh, temat-rzeka..

      Mogłabym długo na ten temat i nie zawsze krzepiąco, zatem ograniczę się do zabawnej historyjki sprzed niespełna roku.

      Ostatniego Sylwestra spędzaliśmy bawiąc się hucznie na imprezie w fajnym lokalu wraz ze znajomymi, było miło, wesoło i 'zakrapianie'wink
      Około godziny 4 rano, kiedy gości było już coraz mniej pomyślałam,że pora najwyższa i na nas, ale.. właśnie zaczęto podawać jeszcze ostatnie ciepłe danie, a jako,że kuchnia w lokalu niczego sobie i panowie dziarsko ruszyli do talerzy, odpuściłam. Sama już dawno nie miałam ochoty na żadne konkrety więc usiadłam dla towarzystwa.
      Wówczas DJ zapodał fajną muzę i dałam się porwać do tańca - niestety mojemu partnerowi poplątały się nogi, runął jak kłoda ścinając z nóg i mnie przy okazji sad
      Przykładany w dużych ilościach lód mojej skręconej kostce nie pomógł wiele i tak boleśnie rozpoczął się dla mnie ten Nowy Rok..

      Morał?
      Głosu intuicji należy słuchać, nie kierować się miłosierdziem względem nieumiarkowanego w spożyciu bliźniego, choćby i do dowodu wpisanego wink)

      W tym roku na pewno zakończę zabawę wtedy, kiedy sama uznam za stosowne!
      smile
    • aniazm Re: intuicja - macie? ufacie? 13.12.07, 09:32
      przypomniały mi się dwa zdarzenia, tylko nie wiem, czy to była intuicja,
      przeczucie, czy po prostu znam swoje dzieci.

      z półtora roku temu dzwoni do mnie mąż (on jest w domu i ma po mnie przyjechać
      autem) z pytaniem, czy nie wiem, gdzie są kluczyki od samochodu. mowię, że nie
      wiem, ale już kończąc rozmowę coś mnie tknęło i powiedziałam, żeby sprawdził w
      szufladzie pod piekarnikiem - były, Antek je tam schował.

      ostatnio rano w łazience jestem, Stacho sobie poszedł i nagle cisza. oczyma
      wyobraźni zobaczyłam go na stole, jak się nożem bawi (zostawiłam po śniadaniu na
      stole, taki zwykły, obiadowy) i co? oczywiście siedział na stole i stukał sobie
      nożem w stół. co sobie nagadałam, to moje.
    • 18_lipcowa1 nie mam 13.12.07, 12:24
Inne wątki na temat:
Pełna wersja