pytanie do mam nauczycielek.

06.08.03, 16:50
Witajcie! Wracam do pracy.Chciałabym jednak karmić synka swoim pokarmem do 6
miesiąca. Wiem, że przysługuje mi przewrwa na karmienie 0,5 lub 1 godz.W
pracy biurowej to nie ma problemu. Przerywam pracę i wychodzę.A jak to się ma
w praktyce w takim jak nasz zawodzie.Chciałabym w pracy ściągać pokarm ale na
przerwach jest to niemożliwe(nawet nie mam możliwości skorzystania z
lodówki) a nie sądzę, że mogłabym wychodzić wcześniej.W końcu nie mogę
zostawić klasysad((. Może jednak jest jakaś szansa skorzystania z tego prawa?
Napiszcie mi jak sobie to rozwiązałyście. Pozdrawiam Ania mama ślicznego
Dominisia.
    • carlafehr Re: pytanie do mam nauczycielek. 06.08.03, 17:07
      Cześć,

      nie wiem, jak tam relacje nauczyciele - dyrekcja w Waszej szkole, ale w naszej
      nie było z tym problemu z tego względu, że istnieją "okienka" i można je tak
      ułożyć, żebyś miała tę przerwę. Poza tym jeśli nie weźmiesz nadgodzin, to te
      przerwy szczerze mówiąc nie będą potrzebne.
    • aniahrabi Re: pytanie do mam nauczycielek. 06.08.03, 17:37
      Sprawa wygląda tak, ze moje stanowisko wymaga pracy na półtora etatu.Siedzę w
      pracy 26 godzin tygodniowo. 5- 6 godzin dziennie.Pokarm mi nabiera przez 3
      godziny.A później bolą piersi.Ups... .Pytałam księgowych w pracy ale nie
      wiedziały jak to rozwiazać. Może jednak któraś miała taki problem? Ania
      • maak3 Re: pytanie do mam nauczycielek. 06.08.03, 17:45
        z tego co kiedyś czytałam to przerwa na karmienie przysługuje jedynie kobietom
        pracujacym w systemie 8 godzinnym
        • magdawro Re: pytanie do mam nauczycielek. 08.08.03, 02:48
          Od 6 - 8 godzin dziennie - 2 przerwy półgodzinne; 4-6 - jedna.
          Jak to organizują sobie nauczycielki nie wiem - zdaje mi się, że z różnych
          powodów z tego przywileju nie korzystają. Ja pracowałam te 1/2 godziny krócej,
          ale jestem pedagogiem szkolnym i wtedy nie miałam lekcji.
          Też mnie zaciekawiło to stanowisko wymagajace pracy na 1 i 1/2 etatu...
          Pomysł z opiekunką przyjeżdżającą na przerwie zdaje mi się całkiem rozsądny,ale
          to zależy od odległości do pracy.
          A jeśli nie da rady...Pomyślałam o lodówce turystycznej...
          No i mimo,że nie trzeba dziecka dokarmiać ani dopajać poniżej 6 m-cy to może
          rozważysz taką możliwość i właśnie w przerwie dostawałoby ten dodatkowy posiłek?
    • carlafehr Re: pytanie do mam nauczycielek. 06.08.03, 20:01
      To pozostają chyba "okienka". Czemu nie bierzesz ich pod uwagę?
    • praktycznyprzewodnik Re: pytanie do mam nauczycielek. 06.08.03, 21:33
      U nas jedna pani karmiła w ten sposób, że umawiała się z niania. Niania
      przyjeżdzała do szkoły w czasie dużej przerwy. Karmiła, przewijała. W ten
      sposób dziecko było karmione wczesnie rano, około pierwszej i po powrocie do
      domu, zapewne też wieczorem. Niania podawała cos około 10. Ale to mała
      mejscowość, dlatego się udało.
    • grrrrw Re: pytanie do mam nauczycielek. 09.08.03, 18:57
      Aniu na Dziecko obok jest cały watek o ściąganiu pokarmu i sterylizacji
      butelek. Myslę, że to cos dla Ciebie, bo jest tam mowa własnie o odciąganiu na
      zapas oraz w pracy.
    • beti_k Re: pytanie do mam nauczycielek. 09.08.03, 21:00
      Cześc! Ja też wracam od września do pracy i też mam ten sam problem. Moje
      maleństwo ma 7,5 miesiąca i właśnie ze względu na pracę po woli odstawiam ją
      od piersi ale przyznam szczerze że robię to z dużym bólemsad((9 , nie mam
      okienek w szkole (praca w świetlicy), do szkoły mam b. daleko i nikt nie może
      przywozić mi córeczki do pracy, na razie zachowałam karmienie poranne i
      wieczorne i może uda mi się tak ją karmić nawet gdy wrócę do szkoły...
      Pozdrawiam
      Beti i Ninka
      • praktycznyprzewodnik Re: pytanie do mam nauczycielek. 09.08.03, 21:15
        Na pewno sie uda. Zawsze posilek ranny i wieczorny zaczynaj od podania piersi,
        niech dziecko wyprózni ile sie da. A potem ewentualnie cos podaj. A do pracy
        bierz odciagacz. Moze sie uda w kuchni w lodówce schowac, a moze wylejesz, a
        moze okaze sie po kilku dniach, ze wcale odcziaganie niepotrzebne.
      • magdawro Re: pytanie do mam nauczycielek. 11.08.03, 02:35
        Ja pracowałam te 1/2 godziny krócej,
        a jestem pedagogiem szkolnym i nie miałam lekcji - Tobie też powinni skrócić
        czas pracy. Wystarczy zaświadczenie od lekarza o karmieniu.
        Nie musisz córeczki odstawiać a tylko ograniczyć częstotliwość karmienia
        piersia, co zresztą już zaczęłaś robić. I takie karmienie możesz zachować długo
        pod warunkiem, że będzie się odbywało regularnie (np zawsze rano i wieczorem).
        Mogłabyś też odciągać zapas dla dziecka ale skoro jest w takim wieku to moze
        też dostawać inne pokarmy gdy Ciebie nie ma a z piersi gdy jesteś ( czyli
        częściej niż rano i wieczorem).
Pełna wersja