nasza-klasa, tym razem o bon-ton;)

14.12.07, 09:33
jak myslicie: kto pierwszy powinien wysłać zaproszenie do listy znajomych;
osoba która dołącza do klasy czy tez osoby juz tam zgomadzone powinny wysyłać
zaproszenia osobie która właśnie się pojawiła?
wg mnie osoba która pojawia się na portalu i dołącza do klasy powinna wysłac
jakiegos maila powitalnego i zaproszenie już tam zgromadzonym. ma nawet na to
wygodną opcję: wyślij wiadomość do wszystkich.
pytam, bo dołączyła ostatnio do mojej klasy dwójka takich i sterczą tak od
m-ca z zerową listą kontaktów, do nikogo się nie odzywają i zastanawiam się po
co w ogóle zarejestrowali się na tym portalu?
    • moofka Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 09:35
      nigdy sie nad tym nie zastanwialam
      pierwsze zaproszenia ja dostalam potem zaczelam tez wysylyac jak sie
      zorintowalam o co chodzi i jak to dziala
    • intuicja77 Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 09:40
      o rany Ty na serio pytasz? W życiu codziennym tez zwracasz uwagę na
      takie rzeczy?
      Wyślij pierwsza , napisz , że sie cieszysz ,że ich widzisz , ale
      masz problem
    • malila Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 09:42
      Ja też nie sądziłam, że to może być jakiś problem. Jeśli chcę kgoś
      dołączyć do grona swoich znajomych, to wysyłam zaproszenie. Nie
      zastanawiam się, kiedy on mnie zaprosi. A czyjaś zerowa lista
      kontaktów w ogóle mnie nie boli.
    • setia Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:33
      ja tez wcześniej się nad tym nie zastanawiałam i nie miało to dla mnie znaczenia
      kto pierwszy kogo zaprosi.
      chodzi o taką sytuację: jest zgromadzona prawie cała klasa w jednej z moich
      szkół (gdzie każdy zna kazdego - bo chyba na tym polega idea portalu, żeby
      odnaleźć głównie swoich znajomych z klasy, choc rozumiem ze jesli do kogos
      żywiło się silną antypatię to się go "nie zna"wink i gdzie zazwyczaj tak to
      wyglądało, ze nowa osoba wysyłała zaproszenia już tam zgromadzonym). pojawiają
      się dwie nowe osoby i...cisza.
      myślę, że powstał tu niepisany spór: te nowe (księżniczki egipskiewink) liczyły,
      ze ich pojawienie się wywoła euforię i wszyscy zasypią ich zaproszeniami,
      tymczasem pozostali liczyli, ze odbędzie się to dotychczasowym trybem, który,
      jak sądzę, jest uzasadniony nawet dobrą etykietą.
      intuicja- nie wyślę im zaproszenia bo ich nie lubię (co widać z zabarwienia
      mojego postuwink, a już na pewno nie pierwszasmile
      • kraina.marzen Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:38
        Daje słowo: jak dzieciaki w szkole podstawowej
        • setia Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:41
          smile
          my czy one? he, hewink
          • kraina.marzen Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:53
            cal klasa- chyba cofnela sie kilkanascie lat do tylusmile
            niektorzy tak lubiasmile byc wiecznie mlodym
        • budyniowatowe Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 14:50
          kraina.marzen napisała:

          > Daje słowo: jak dzieciaki w szkole podstawowej
          >
          >
          Raczej w piskownicy.
      • malila Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 11:42
        setia napisała:
        > myślę, że powstał tu niepisany spór: te nowe (księżniczki
        egipskiewink) liczyły,
        > ze ich pojawienie się wywoła euforię i wszyscy zasypią ich
        zaproszeniami,

        A co? Najładniejsze w klasie były?wink
        • setia Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 12:10
          nie, taki miały sposób bycia czy tez charakter: arogancja,zapatrzenie w siebie,
          pępek świata po prostu.
          • spacey1 Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 13:47
            No i widzimy niniejszym, że to nie jest żadne problem z savoir vivrem, tylko z
            dawno niewidzianymi, a nielubianymi koleżankami. gdyby przybył ktoś inny,
            lubiany, to z pewnością na wyścigi słalibyście zaproszenia.
    • karanissa Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:58
      W ogole nie zwracalam uwagi na to, kto pierwszy i do kogo. Ja
      wysylalam zaproszenie po prostu do tych, ktorych chce miec na swojej
      liscie znajomych, nie przejmujac sie, kto sie pierwszy zarejestrowal.

      W moich klasach tez jest tak, ze czesc ludzi gada ze soba na forum i
      wysylaja do siebie maile, a niektore jednostki owszem,
      zarejestrowaly sie, ale zdjecia zadnego nie wrzucily, na maile z
      zaproszeniem nie odpowiedzialy, juz nie mowiac o pisaniu na forum.

      Pewnie ktos raz wszedl na ten portal, zalozyl swoj profil i juz
      wiecej tam nie zajrzal. Nie ma przepisu, ze ze wszystkimi trzeba
      gadac, nie smile ?
    • zwiatrem Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 10:58
      Setia, ty naprawde?

      Moze ktos nie chce lub jeszcze sie nie odnalazl w portalu, moze nie ma dostepu
      do komputera z siecia,tak czesto jak ty masz, byc moze nie lubili tak bardzo
      pozostalych, a moze przygotowuja swieta?

      Gdyby mnie zalezalo na dodaniu kogos, nie czekalabym zaprosilabym sama od razu
      bez fochow, grymasow i szukania "bon ton" we wlasnym przekonaniu
      • setia Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 11:40
        zwiatrem napisała:
        > Moze ktos nie chce lub jeszcze sie nie odnalazl w portalu, moze nie ma dostepu
        > do komputera z siecia,tak czesto jak ty masz, byc moze nie lubili tak bardzo
        > pozostalych, a moze przygotowuja swieta?

        wszystko to jest prawdopodobne, ale znając hmmm... bucowatość tych osób, moje
        podejrzenia są chyba najbardziej prawdopodobnesmile
        nieważne, nie jest to dla mnie jakiś tam problem, tak weszłam sobie poużywać,
        może czytają to forum?wink
        • zwiatrem bucowatosc??? 14.12.07, 11:59
          ...z krakowa jestes?
          jejku, moze maja racje, ze nie dodaja nikogo do przyjaciol- jak dawno sie nie
          widzieliscie nie rozmawialiscie, ze ich oceniasz po latach, preciez kazdy z nas
          sie zmienil, ty nie?
          Antypatia mogla byc wzajemna tylko ich tutaj nie widac, tobie nie mowia o
          bucowatosci
          • setia Re: bucowatosc??? 14.12.07, 12:08
            to są osoby ze szkoły sredniej, tak je zapamiętałam (i nie tylko ja).
            of kors antypatia mogła być wzajemna, ale do całej klasy??
    • syriana Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 11:10
      ja raczej obserwuję takie zjawisko, że ludzie rejestrując się tam kierują się owczym pędem - idą za modą bez pomysłu na to jakie mają oczekiwania co do starych znajomych, jaki pomysł na istnienie na tej stronie, czy mają chęć spotkania z resztą

      dużo widzę profili bez zdjęcia, bez znajomych (czy tylko z jednym, dwoma)
      z mojej klasy kilkanaście osób się zarejestrowało, ale już na hasło wspólnego spotkania tylko dwie odpowiedziały

      zastanawiam się więc po co reszcie ta "Nasza klasa"?
      • karanissa Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 11:25
        Tez mnie to irytuje. Co gorsza, nie odpowiadaja na uprzejme
        zagadywania ze strony innych, tych bardziej udzielajacych sie
        typu "co u ciebie, jak tam, odezwij sie, halo halo". No kurcze,
        przeciez nie trzeba od razu jakies obowiazkowe spedy organizowac,
        ale jesli juz ktos sie zarejestrowal i wpisal do klasy, to moglby
        laskawie zajrzec tam od czasu do czasu i skrobnac na forum pare slow.
        • asientos Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 12:26
          chyba chodzi o to, by móc się popisać jak największą ilością
          znajomych. Koleżanka z kalsy mojego męża jest rozpoznawalna aktorką
          i pod jej profilem jest całe mnóstwo tekstów " jestem wielbicielem
          pani talentu, proszę uczynic mi zaszczyt i zaprosić do swoich
          znajomych"... paranoja

          co do bon-tonu: w mojej klasie mam wpisane 23 osoby, ale nie
          wszystkie zaprosiłam do znajomych, przeciez nie mam obowiązku!
          Nie wszyscy, którzy dołączyli później, zaprosili mnie i też to
          rozumiem, bo z niektórymi nie mogłam dogadać sięw czasach już
          szkolnych.
          RAZIŁO mnie, że kuzyn o 9 lat młodszy ode mnie zaprosił do swoich
          znajomych mojego tatę, uważam, że w tym wypadku zaproszenie powinno
          wyjść od taty, podobnie jak nauczyciel powinien zaprosićucznia a nie
          odwrotnie.
      • beata985 Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 12:20
        idą za modą bez pomysłu na to jakie mają oczekiwania co do staryc
        > h znajomych, jaki pomysł na istnienie na tej stronie, czy mają
        chęć spotkania z
        > resztą
        >
        > dużo widzę profili bez zdjęcia, bez znajomych (czy tylko z jednym,
        dwoma)
        > z mojej klasy kilkanaście osób się zarejestrowało, ale już na
        hasło wspólnego s
        > potkania tylko dwie odpowiedziały
        >
        > zastanawiam się więc po co reszcie ta "Nasza klasa"?

        no wiesz, nie kazdy musi miec ochotę na spotkanie tak od razu. po
        latach.
        z róznych zródeł wiem, ze takie spatkania odbyły sie jeszcze zanim
        powstała strona-i niestety zakonczyły sie klęską.
        ja owszem zarejestrowałam sie, mam kontakt wirtualny, telefoniczny,
        odnowiłąm niektóre kontakty, z jednymi jestem bliżej z innymi wógóle
        sie nie odzywam-jeszcze i nie wynika to z jakiejs antypatii. tak po
        prostu wyszło.
        a z biegiem czasu moze znajdzie sie grono osób- mniejsze lub
        wieksze , które będzie miało ochotę na spotkanie.


        >
        >
    • na_pustyni Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 12:42
      Mnie się wydaje, że ta strona ma służyć przyjemności odnajdowania znajomych -
      nie tylko z klasy. Robi się z tego drugie grono wink A dylematy kto kogo pierwszy
      zaprosi/zaprosił mnie bawią. Co do spotkań - chyba nie warto się zmuszać.
    • beata985 To ja tez zapytam 14.12.07, 13:08
      bo mnie gryzie dłuższy czas. nawet wątek miałam zakładaćwink
      ale sie dopiszę.
      mianowicie-dołącza do klasy osoba, która chodziła z nami do klasy
      ale-miała kłopoty w szkole i pozniej w życiu. problemy z prawem-
      czyli jest to osoba, z którą niekoniecznie chę miec kontakt.
      wysyła mi zaproszenie.

      albo dostaję zaproszenie od osoby z którą do klasy nie chodziłam,
      znamy sie ale ja niekoniecznie chcę miec ją w gronie swoich
      znajomych.

      ???

      w sumie zaproszenie mogę przyjąć i tak widzi mój profil.
      ehhh czułam, ze tak będzie..
      • hexella Re: To ja tez zapytam 14.12.07, 13:25
        nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, ale sądzę, że gdyby mi krtoś
        jakoś szczególnie "nie leżał" odrzuciłabym jego zaproszenie.
    • hexella Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 13:22
      moim zdaniem z inicjatywą powinna wyjść świeżynka, ale nie
      przykładam do tego wielkiej wagi i gdy pojawi się ktoś, kogo bardzo
      lubiłam, to często sama pierwsza wysłam zaproszenie. Osoby
      nowoprzybyłe, z którymi nigdy jakoś specjalnie nie było mi po
      drodze, a nie kwapią sie z zaproszeniem- olewam.
    • joasia1234 Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 14:01
      Jak sama nazwa wskazuje, to ma być lista znajomych. Skoro nie darzysz tych osób
      sympatią, to po co chcesz je zapraszać? Może te osoby darzą cię takimi samymi
      ciepłymi uczuciami i też nie chcą cię w gronie znajomych. A może po prostu nie
      mają czasu albo częstego dostępu do netu.
      • setia Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 14:10
        joasia1234 napisała:

        > Jak sama nazwa wskazuje, to ma być lista znajomych. Skoro nie darzysz tych osób
        > sympatią, to po co chcesz je zapraszać?

        no właśnie znajomych - a nie przyjaciół. po prostu znajomych z jednej klasy.
    • babsee Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 14:38
      Jako jednostka wybitnie aspołeczna wywalam "do kosza" co drugie
      zaproszenie.Bawi mnie na maxa ze zaproszenie wysylają mi osoby ktore
      spotykalam na korytarzu w pracy.Albo koleżanka z klasy ktora mnie
      nie znosila.Ja jej tez wiec na cholere mi wysyla?
      A dylematy -kto powinien wyslac zaproszenie-tez mnie bawią.
      mam kontakt z osobami z ktorymi ten kontakt jakos sie urwal a
      lubilismy sie,reszta mnie grzeje.
      • magi104 Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 14.12.07, 23:01
        A na stronie każdej klasy jest adnotacja, że "... ostatnio do klasy
        dołączyli.... już teraz zaproś ich do grona swoich znajomych..." czy jakoś tak....
        Wystarczy umieć czytać i wydumany problem z głowy wink
    • 18_lipcowa1 bon ton???????????? 15.12.07, 00:06
      taaa nie kazdy siedzi na wychowawczym i sie nudzi, wiesz?
      ja tez dolaczylam do klasy, ale pracuje, mam mnostwo zajec, wyjazdow
      i nie mam czasu ani odpisac nikomu, ani wyslac zaproszenia, ani na
      nie odpowiedziec nawet
      sory ale mega idiotyzmem jest dla mnie bawic sie w takie konwenanse,
      typu kto pierwszy ma sie odezwac - z ludzmi z ktorymi chodzilam do
      klasy, z ktorymi dorastalam ,bawilam sie, ktorzy znaja mnie dobrze
      i nie obraza sie nawet na brak odpisu

      bez sensu piszesz.
      chcesz z kims pogadac, pisz, nie chcesz nie pisz, ale nie oczekuj na
      cuda zaproszenia i czerwone dywany, ludzie czasu nie maja kobieto,
      • setia Re: bon ton???????????? 15.12.07, 07:33
        wiesz, bez sensu to Ty piszesz, bo nie wiem co brak czasu ma do dobrego
        wychowania. ale to dla Ciebie pojęcie abstrakcyjne...
        • gryzelda71 Re: bon ton???????????? 15.12.07, 07:53
          Moze dobrze,ze ciebie nie zaprosiły,bo kilka dni byś myslała,dlaczego to zrobily,przeciez nie przepadaliście za sobąsmile))
          Dobrze,że ktos stworzył ten portal.Ludzie mają nad czym się zastanawiać i ćwicza umysłsmile)))
        • 18_lipcowa1 Re: bon ton???????????? 16.12.07, 00:29
          setia napisała:

          > wiesz, bez sensu to Ty piszesz, bo nie wiem co brak czasu ma do
          dobrego
          > wychowania. ale to dla Ciebie pojęcie abstrakcyjne...


          a wyobraz sobie ze nie abstrakcyjne
          na naszej klasie, raz ze serwer chodzil bardzo wolno, dwa ze mozna
          miec mnostwo poczty - ciezko odpisac jak sie ma malo czasu, serio
      • ik_ecc Re: bon ton???????????? 16.12.07, 02:54
        Nie moge uwierzyc. Zgadzam sie z 18-lipcowa. wink
    • kali_pso Re: nasza-klasa, tym razem o bon-ton;) 15.12.07, 08:21
      Oprócz teściowych, niewychowanych męzów, podłych koleżanko-sąsiadek
      dybających na cnotę tychże męzów, mamy teraz społeczność naszej-
      klasy, jako twór, w obrębie którego emamy, śledzą wszelkie przejawy
      nieprawości i spiskuwinkP

      Zazwyczaj nie zgadzam sie z Lipcową, ale tym razem powtórzę za nią-
      chyba Ci sie nudzi........
    • luxure bą tą nakazuje się witać tym co weszli 15.12.07, 09:52
      ...a tak w ogóle to się uśmiałam bo ta cała nasza-klasa to już zaczyna żyć
      własnym życiem na tym forum
      • beata985 Re: bą tą nakazuje się witać tym co weszli 15.12.07, 15:10
        no ale przynajmniej jest o czym pisać.
        te tesciowe, mężowie, szwagierki...nudą zaczyna wiac.
        a tak mamy powiew świeżości. smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja