Dziennik słodkiego brzdąca

19.12.07, 09:43



Poniedziałek

Mikołaj rozdawał prezenty u babci i dziadka.
Dostałem tylko kredki.
Fajna zabawka.
Porozkładałem kredki na schodach.
Nie wiem dlaczego dziadek stoczył sie na dół i chyba
z powodu starosci przestał sie ruszac.
Żadna kredka sie nie zepsuła.
Dostałem klapsa.
Zabawa kredkami jest zabroniona.

Wtorek

Wspaniały dzień, spotkałem Anie na pogrzebie dziadka.
Po powrocie bawiliśmy się u babci w doktora. Było miło.
Mama zła, tata zły, mama Ani zła, Ania zadowolona.
Nie wolno bawi się w doktora.
Dostałem lanie.
Zabroniona jest cicha zabawa.

Środa

Rozrzuciłem po podłodze czekoladowe ziarenka.
Ojciec kupił trutkę na myszy.
Przy mamie zjadłem kilka ziarenek z podłogi.
Mama zwymiotowała.
Dostałem lanie.
Zabronione jest jedzenie pysznej czekolady.

Czwartek

Zamieniłem w przedszkolu 20 kredek od Mikołaja na piękną białą myszkę.
Włożyłem ją w kolorowe pudełeczko.
Prezent dla mamy.
Mama najpierw się ucieszyła, ale jak otworzyła pudełko, to zemdlała.
Tata bardzo zły.
Dostałem lanie.
Dawanie prezentów zabronione.

Piątek

Tata zamknęła mnie w piwnicy, jest fajnie.
Zrobiłem frytki z kartofli, które tam były, aby pomóc mamie.
Ciężka praca, prawie 100 kilo kartofli.
Dostałem lanie.
Pomoc mamie jest zabroniona.

Sobota

Tata zamknął mnie na strychu.
Też bardzo fajnie.
Pomogłem mu czyszcząc wszystkie rynny.
Na ulicy stał tłum.
Strażacy ściągnęli mnie z dachu.
Tata wściekły.
Dostałem lanie.
Pomoc tacie jest zabroniona.

Niedziela

Tata zamknął mnie w altance w ogródku.
Było bardzo zimno, więc rozpaliłem ognisko.
Znowu przyjechali strażacy.
Fajni faceci, wszystko zalali wodą.
Dostałem lanie.
Przebywanie w cieple jest zabronione.

Poniedziałek

Postanowiłem jeszcze raz zobaczyć strażaków.
Zadzwoniłem i przyjechali.
Mama zła, strażacy jeszcze bardziej.
Dostałem lanie.
Zabronione jest zapraszanie strażaków.

Wtorek

Dzisiaj cichy dzień.
Nic nie zrobiłem.
Mama bardzo niespokojna i nerwowa.
Lenistwo jest nieprzyjemne i zabronione.

Środa

Odwiedziny u babci. Na mój widok pojawiła jej się piana na ustach. Mama
zamknęła mnie w kuchni. Krzesełka w babcinej kuchni są za wysokie. Obciąłem im
nogi elektryczną piłką dziadka. Teraz są w sam raz. Mama dostała piany na
ustach. Ja dostałem lanie.
Ulepszanie krzeseł jest zabronione.

Czwartek

Z tatą w klinice u mamy i babci.
Mają problemy z nerwami.
Chyba jakaś dziedziczna choroba.
Doktor chciał ukłuć mamę wielką igłą.
Inną igłą, która leżała na stoliku, wbiłem mu w pupę.
Doktor strasznie się darł.
Od ojca dostałem lanie.
Bronić mamy jest zabronione.
Wszystko jest zabronione.
Z wyjątkiem bicia dzieci.
    • madziaaaa Re: Dziennik słodkiego brzdąca 19.12.07, 09:49
      Super!
      Ale się uśmiałamsmile)
      • hellious Re: Dziennik słodkiego brzdąca 19.12.07, 09:56
        mnie to dosyc srednio rozbawilo... Dosyc przerazajace.
        • madziaaaa Re: Dziennik słodkiego brzdąca 19.12.07, 10:00
          o matko i tatko! I co teraz?
    • raxa.avra Re: Dziennik słodkiego brzdąca 19.12.07, 09:56
      mój stary rechocze jak dzieciak :0
    • majmajka Re: Dziennik słodkiego brzdąca 19.12.07, 10:03
      A ja sie zatrwozylam, ze moj maly moze zostac takim slodkim brzdacem. Chyba juz mu kredki schowam.
Pełna wersja