isc czy nie? prosze o rade

20.12.07, 08:26
Witam
Pisze do Was bo wiem, ze czesto juz znacie rozne sytuacje z tesciami itd moze i mnie cos poradzicie...
sytuacja jest taka. Od kilku miesiecy mieszkam ze swoim chlopakiem, jestemy razem rok. Uklada nam sie roznie, ale jakos do przodu idzie.
Natomiast pojawila sie sytuacja trudna z WIgili. Mianowicie moi rodzice chlopaka traktuja swietnie, bardzo lubia. Sa osobami zyczliwymi, staraja sie pomoc, goscinnie i dobrze traktowali go kiedy przyjezdzal do nas, mama czesto pozycza mu swoj samochod, w ogole kontakty mojej rodziny z Nim sa bardzo przyjacielskie. W tym roku moja rodzina idzie na Wigilie do mojej cioci. CHlopak swietnie zna te ciocie, tez ja lubi - byl zapraszany na rozne przyjecia do nich, poznal, polubili go, fajnie traktuja. Jest zaproszony do mnie, dostanie prezenty, jest naprawde lubiany.
Natomiast rodzina mojego chlopaka poczatkowo zadala aby ze mna zerwal (jak uznali to powinien sobie znalezc kogos lepszego, ladniejszego, poza tym uznali, ze on jest lekarzem i z tego powodu moze znalezc kogos lepszego - nie popatrzeli na to, ze ja mam wyzsze wyksztalcenie, skonczylam calkiem dobre studia, czwarty rok pracuje...). Potem jak tam przyjezdzalam to mnie calkowicie lekcewazyli - np nikt nie powiedzial do mnie ani jednego slowa, traktowali mnie jak powietrze. Potem w zasadzie tych kontaktow nie bylo. Chlopak chcial mnie zmuszac, namawiac bo chcial aby bylo tak jak u wszystkich, ze sie jezdzi na obiady itp.
W tej chwili podobno probuja to zmieniac, chcieliby zachowac sie inaczej wobec mnie. No i chlopak zacheca, namawia abym pojechala z nim do rodzicow jego. Mialoby to tak wygladac, ze bede ze swoja rodzina jakas godzinke mala (nawet nie bede na glownych potrawach ani prezentach) a potem do niego jedziemy. A ja nie bardzo umiem sobie wyobrazic, ze zostawie Wigilie u swojej rodziny, gdzie atmosfera jest bardzo mila, rodzinna, i pojade tam, gdzie atmosfera bedzie najwyzej oficjalna.
chlopak mowi, ze jak ja nie pojade do niego to on tez do mnie na Wigilie nie pojdzie bo jakby mial to wytlumaczyc rodzicom swoim
prosze, poradzcie co zrobic
Vicky
    • majmajka Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 08:58
      Kompromis. Najpierw do niego, pozniej do Was. Taka kolejnosc, jesli uwazasz, ze chcesz byc na prezentach.
    • triss_merigold6 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:01
      Ja bym wybrała opcję: każdy jedzie do swoich rodziców. Rok bycia
      razem naprawdę nie zobowiązuje do rodzinnej integracji.
      • gryzelda71 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:02
        Dokładnie tak jak Triss napisała.
        • marzeka1 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:04
          Rok bycia razem to za mało na tak mocne związki jak wspólna Wigilia.
          • triss_merigold6 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:17
            To w ogole smieszne jest. Dorośli ludzie po studiach, pracujący... a
            tu takie ciasno-rodzinne klimaty w stylu "jak bardzo moi rodzice
            pokochali mojego chłopaka". A jak chłopak odpłynie w siną dal?
            Dystansu trochę.
            • gryzelda71 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:19
              triss_merigold6 napisała:
              A jak chłopak odpłynie w siną dal?

              No nie po tym jak prezent dostaniewink))
            • majmajka Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:19
              Tego dystansu to naprawde brak. No chyba, ze to pierwszy chlopak corki.
              • triss_merigold6 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:24
                I lekarz. Zawód z przyszłością, zawsze może w Norwegii zarabiać.wink
                Czyżby mezaliansik, bo rodzina chłopaka coś brzdąkała na temat
                różnić w statusie...
                Naprawdę nie czuję się zobowiązana do zapraszania na święta każdej
                panny z którą mój syn w przyszłości by sypiał.
                • majmajka Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:32
                  Ja szczerze mowiac dlugo zadnej panny nie chce ogladac smile. O chlopaku corki nie wspomne. I w ten o to prosty sposob problem Wigilli mam zamiar miec z glowy na dlugie lata.wink Taka wstretna baba mam zamiar zostac.
    • magda762 Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 09:52
      Ale się Wam języczki wyostrzyły przed Świętami, aż miło poczytaćsmile
      A tak serio, to ja bym poszła. Skoro mojemu partnerowi zależy abym
      była z jego rodziną w Wigilię, to znaczy że to coś poważnego,
      prawda?
      Co do kolejności? najpierw do niego, później do mnie. I tyle.
      Tak na marginesie, przestań się uprzedzać do jego rodziny - to źle
      wróży na przyszłośćsmile
      Pozdrawiam Magda
      • fra_mauro Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 10:07
        Droga vicky, najpierw malutka dygresja: mniej wiecej do 7 linijki
        Twego postu bylam przekonana,ze pisze go jakas strapiona nastolatka,
        a pozniej okazalo sie,ze co ? Lekarz i panna po studiach czyli oboje
        jakos tak przynajmniej 25+ , prawda ?
        To zachowajcie sie w koncu jak ludzie dorosli. Co do wizyty w
        rodzinie przyjaciela-zdaj sie na jego intuicje i wyczucie klimatu.
        Skoro zaprasza, to jest pewny,ze wszystko bedzie ok i zadna bomba-
        niespodzianka podczas uroczystosci nie wybuchnie. W koncu zna swych
        rodzicieli nie od wczoraj.I Nie ma co sie uprzedzac na dluzsza mete
        do tych ludzi. Pewnie lecza wlasne kompleksy , w tym luki edukacyjne
        bo wydaje im sie, ze lekarz to szczyt spolecznej nobilitacji i w
        ogole koniec swiata. Ale z czasem pewnie zmienia zdanie, w czym moze
        im wlasnie pomoc nadchodzace spotkanie.
        Zatem idz ! smile
    • loola_kr Re: isc czy nie? prosze o rade 20.12.07, 10:05
      A może wigilia u Twojej rodziny a obiad świateczny u jego?

      Powodzenia! I Wesołych Świat!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja