sidek3
20.12.07, 14:28
no to do dziela nie mam sie komu wyzalic wiec wyplacze sie wam
mamuski

jak to czesto bywa historia rodzinna moj nie maz poklocil
sie z moimi rodzicami po czesci przyznaje mu racje w tym co mowil no
i w klotni moj tata powiedzial oj ja juz za to do was nigdy nie
przyjde nato moj kochany ze w takim razie oni go tez nie zobacza no
i jest problem ze swietami maja mama zaprosila nas na obiad a ten ze
nie pojdzie bo tata nagadal glupot a on jak piesek ma tam leciec i
udawac ze wszystko gra jak chce mam isc sama on sie nie obrazi wiec
dzwonie do mamy i mowe ze nie przyjdziemy bo ja sama nie przyjde w
koncu tworzymy rodzine (mamy corcie ) ze przyjade popoludniu na kawe
a mama na to ze jej serce peknie ze tata nic nie mowil ze to on im
nagadal i na koniec wrednie no to wesolych swiat i co ja zas siedze
i rycze mam serdecznie dosyc zas ja jestem ta najgorsza i mi sie
zawsze obrywa a ja chce dla wszystkich dobrze i zawsze konczy sie na
tym ze mnie wala po d,,, ale walnelam elaborat sorki ale musialam
gdzies sie wyzalic a kto mnie lepiej nie zrozumie jak wy