musze sie wygadac bo nie mam komu:|

20.12.07, 14:28
no to do dziela nie mam sie komu wyzalic wiec wyplacze sie wam
mamuski smilejak to czesto bywa historia rodzinna moj nie maz poklocil
sie z moimi rodzicami po czesci przyznaje mu racje w tym co mowil no
i w klotni moj tata powiedzial oj ja juz za to do was nigdy nie
przyjde nato moj kochany ze w takim razie oni go tez nie zobacza no
i jest problem ze swietami maja mama zaprosila nas na obiad a ten ze
nie pojdzie bo tata nagadal glupot a on jak piesek ma tam leciec i
udawac ze wszystko gra jak chce mam isc sama on sie nie obrazi wiec
dzwonie do mamy i mowe ze nie przyjdziemy bo ja sama nie przyjde w
koncu tworzymy rodzine (mamy corcie ) ze przyjade popoludniu na kawe
a mama na to ze jej serce peknie ze tata nic nie mowil ze to on im
nagadal i na koniec wrednie no to wesolych swiat i co ja zas siedze
i rycze mam serdecznie dosyc zas ja jestem ta najgorsza i mi sie
zawsze obrywa a ja chce dla wszystkich dobrze i zawsze konczy sie na
tym ze mnie wala po d,,, ale walnelam elaborat sorki ale musialam
gdzies sie wyzalic a kto mnie lepiej nie zrozumie jak wy
    • zagrasia Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:33
      wow!
      w dwoch zdaniach a tyle info zawarlaswink
      • kraina.marzen Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:35
        rodzice albo rodzina-wybor nalezy do Ciebie
    • sidek3 Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:36
      hmm ja widze jedno zdanie ale to chyba nie sprawdzian z jezyka
      polskiegosmile
      • zagrasia Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:40
        smile - wzielam za koniec pierwszego zdaniawink
        jesli nie - to jeszcze bardziej podziwiam za to jedno zdanie a tak tresciwesmile
        • sidek3 Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:45
          no widzisz jaka ja zdolna bestia jestem
          • zagrasia Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 14:45
            nie watpiesmile
    • anngal Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 16:58
      Najlepiej by było przekonać męża i pójść. Ja uważam, że rodzicom i
      teściom więcej się wybacza, dlatego starałabym się puścić w
      niepamięć słowa ojca i przekonać do tego partnera, bo to przecież
      Twoi rodzice. A jeżeli się nie zgodzi, to zrobić wigilię w domu a na
      drugą pójść do rodziców. Jeżeli facet się nie przełamie, to samej z
      dzieckiem. Lepiej bym się czuła. Jak zobaczy, że idziesz mimo
      wszystko, może zmieni zdanie. Jesli zostaniesz pewnie będziesz na
      niego zła i kłótnia gotowa. Tak byłoby u mnie.
    • annaalex Re: musze sie wygadac bo nie mam komu:| 20.12.07, 17:15
      Ten swiateczny okres powinien byc czasem kiedy jest milo, rodzinnie,
      i powinno sie wybaczac. Po co spedzic swieta w klotliwej
      atmosferze, a kiedys przeciez i tak sie pogodzicie. Namow ojca aby
      zadzwonil do Twojego pana i pogadal z nim, przeprosil, wyjasnil, i
      ze naprawde nie ma o co sie klocic, szczegolnie podczas swiat, bo sa
      wazniejsze sprawy, i poprostu nie warto. Szczegolnie dla waszej
      coreczki a ich wnuczki, wspolne zdjecia, wspomnienia, prezenty,
      wieczerza jest niepowtarzalna. Jesli nie pogodzisz dwoch stron, nie
      wybieraj, zrob kolacje w domu i ty ich zapros, albo zrob u siebie, i
      idz tez do rodzicow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja