Rozmowa przez telefon...

20.12.07, 21:36
Mam do was pytanie bo nie wiem czy to normalne, że nie mogę tego zaakceptować...
Mianowicie chodzi mi o to, że za każdym razem gdy mój mąż odbiera telefon w
mojej obecności natychmiast się zmywa... wygląda to tak jakby nie chciał abym
słuchała o czym on rozmawia... zaczyna mi to działać coraz bardziej na nerwy i
nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy z nim?
Bez jadu proszębig_grin
    • demarta Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 21:37
      z tobą ok, z mężem ok, pewnie z telefonem jest coś nie tak wink)
      • kraina.marzen Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 21:43
        Sama nie bardzo lubie jak ktos slcha mojej rozmowy przez telefon-bez
        znaczenia z kim rozmawiam
        moze maz tez tak ma
    • mor_lena Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 21:42
      Jak dla mnie normalne, bo ja też tak mam; jak sama do kogoś dzwonię,
      to też się zmywam. No chyba, że ze mną jest coś nie takwink
    • krwawakornelia Ja tez zawsze zmywam sie i to normalne, 20.12.07, 21:47
      nie wyobrazam sobie rozmawiac przy kims przez telefon, zreszta to
      chyba srednio kulturalne.
    • englishinter Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 21:53
      Ja tez wychodze bo musze skupic sie na rozmowie i wtedy rozne
      telewizory, dziecko, strasznie przeszkadzaja.
      Ale ja nienawidze rozmawiac przez telefon w ogole.
    • dorotamakota1 Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 21:56
      trochę mi lepiej, to coś ze mną dzieje się nie teges,
      chyba szukam dziury w całymsad
      • beata985 Re: Rozmowa przez telefon... 20.12.07, 22:01
        aaaaaaaa to zależy,
        ja tez jak poprzedniczki-wychodzę ale niekoniecznie, tv i radio
        wyłączam, wyciszam.
        ale niekoniecznie nikt ma mnie nie słyszeć.
        jeżeli wychodzi bo cos/ ktoś go rozprasza-do przyjęcia
        jezeli wychodzi i zamyka sie na 4 spusty, broń boże żeby go ŻONA nie
        słyszała no może byc cos na rzeczy.
        • mamab26 Re: Rozmowa przez telefon... 21.12.07, 09:16
          Mój też się zmywa .Do łazienki
          Bo tylko tam mamy w domu zasięg ,żeby normalnie pogadać tongue_out
          • dlania Re: Rozmowa przez telefon... 21.12.07, 09:24
            Jadu nie ma, chocbyś chciała: skończyły sie tegoroczne zapasy.
            Tez tak mam, i mąż tak ma. Nie przy rozmowie z każdym, ale z
            niektórymi osobami przestawia się jakby na inny styl gadania i chyba
            czuje sie głupio podsłuchiwany. Chodzi więc raczej formę, niz o
            treśc. Mamy np. takiego ulubionego kolegę górala, w rozmowie z
            którym mąż przechodzi na pseudo-góralsko-hiszpański ("Hejos amigos!
            Co słychowoć?")wink
            • ma_dre Re: Rozmowa przez telefon... 21.12.07, 23:19
              "Hejos amigos! Co słychowoć?" ???????? no fakt, jak bym tak miala to pewnie do
              schronu przeciwatomowego bym zasuwala z telefonem wink ... tylko ze zasieg tam
              pewnie sredni....
    • gorzkasweetie Re: Rozmowa przez telefon... 21.12.07, 23:42
      Podobnie jak reszta, mam tak jak twój mąż, w domu nie lubię przy kimś gadać,
      wolę osobno. W pracy - trudno, trzeba. W domu najczęściej wychodzę do drugiego
      pokoju także po to żeby mi dziecię nie siedziało na głowie podczas rozmowy.
    • tus-ka Re: Rozmowa przez telefon... 22.12.07, 11:43
      ja mogę rozmawiac przy mężu, dziecku, telewizorze, radiu, koputerze
      itd, ale mąż nie - on musi chodzić podczas rozmowy - najczęściej
      wychodzi na balkon (jak jest w miarę przyzwoita temperatura wink )i
      cały czas drepta, pali papieroska jak dłuższa rozmowa, nie usiedzi
      na tyłku i nie lubi jak ktoś przy nim stoi podczas rozmowy tel.
    • lidia341 Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 08:08
      Nie przejmuj się bo mój też wychodzi, jak by miał jakieś tajemnice
    • dominika8 Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 09:52
      ja też mam taki zwyczaj, bo chcę się skupić na rozmowie, a nie
      przekrzykiwać telewizor, dziecko i męża.Nie mówiąc, że ten ostatni
      ma wstrętny zwyczaj dogadywania i komentowania, czym mnie doprowadza
      do furii
    • asientos Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 22:41
      też się zmywam. Nie znoszę też czytania przez ramię.
    • loola_kr Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 22:48
      Ja mojego wyganiam z pokoju bo mi przeszkadza jak rozmawia przez telefon smile
    • yenna_m Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 23:11
      wychodze, zeby nikomu nie przeszkadzac moja rozmowa w pracy,
      korzystaniu z tv czy swobonym przeplywie mysli
      poniewaz rozmowa przez telefon ma to do siebie, ze nie jest zajeciem
      bezglosnym

      czasami wychodze, zeby pogadac w ciszy a nie w szumie codziennym
      (dzieci, tv, tudziez inne decybele)

      maz ma podobnie, a jak nie ma, to sie go uprzejmie prosil, aby
      zmienil pokoj, w ktorym rozmawia przez telefon, poniewaz telefon
      jest do niego i niekoniecznie pozostali domownicy maja ochote
      przysluchiwac sie jego romowie (a wola sobie posiedziec w ciszy czy
      spokojnie zajac sie innymi zajeciaciami)

      wiec w moim domu nienormalne jest raczej niewychodzenie i
      przeszkadzanie innym poprzez mimowolne wciaganie ich w
      przysluchowanie sie telefonicznej pogawedce dzwoniacego.
      • l.e.a Re: Rozmowa przez telefon... 25.12.07, 23:46
        Wychodzę obok do pokoju albo łażę po całym mieszkaniu, mężu też tak
        ma - ba nawet mój 6 letni syn smile
    • kajak75 Re: Rozmowa przez telefon... 27.12.07, 15:24
      KOlezanki wyjatkowo optymistycznie podchodza do pytaniasmile
      Diabel tkwi w szczegole - poczatku rozmowy. Moj M, gdy odbiera telefon w mojej
      obecnosci, tez czasami wychodzi z pokoju, ale nie mam wrazenia, ze chce ukryc z
      kim rozmawia, raczej nie chce mi gadac nad glowa, gdy cos czytam czy ogladam.
      Oczywiscie sa takei rozmowy, ktore chce odbyc bez swiadkowsmile. Ja tez wole wyjsc
      do innego pokoju np porozmawiac z fachowcem od remontu, bez kibicow
      podpowiadajacych wujkow dobra rada.
      Jezlei niepokoi cie zachowanie meza zapytaj co jakis czas, kto dzwonil? i jaka
      bedzie jego reakcja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja