Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. rodziny

22.12.07, 22:25
Bo mnie zaraz coś trafi. Właśnie się pożarłam znowu na całego.
Nasze dziecko dzisiaj miało urodzinki. A więc spotkaliśmy się
w domu. I mój szanowny małż właściwie cały czas "adorował"
swoją rodzinę. Cały czas rozmawiał tylko z nimi, patrzył tylko
na nich.A reszty tak jakby nie było - oprócz kilku zdawkowych
pytań w stylu co podać, w czym podać.
Dodam, ze nie jest pokłócony z nikim.
I że taka sytuacja nie zdażyła się pierwszy raz.
Ale już tyle się nagadałam, prosiłam, żeby się zmienił,
a on się dziś zbuntował do potęgi; powiedział że jesli jeszcze raz
coś powiem to skończy z tymi spotkaniami wspólnymi, bo nie ma zamiaru
słuchać wymówek.
No i d... blada.
Jest mi głupio przed moimi najbliższymi, dużo im
zawdzięczamy.
A męża mam idiotę, mógłyby się nauczyć grać!!!!

    • mysiam Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:30
      eh...przeczytaj sobie to ,co napisałaś ...jestes z siebie dumna?
      moj maz tez z tych ,co spotkan rodzinnych nie trawią,ja
      podobnie ,choc w mniejszym stopniu.
      Z pewnością czuje się lepiej będąc na takim spotkaniu ze "swoją
      rodziną"aniżeli z"moją"
      i jest to zauważalne...
      Ale nie przyszloby mi nigdy do glowych ,zeby z tego powodu wyzywać
      męża od najgorszych.
      Przecież nie zachowywał się niegrzecznie w stosunku do Twojej
      rodziny,czyż nie?
      • mysiam Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:33
        i jeszcze jedno-uważasz ,ze jeśli będzie"gra" jak napisałaś,to
        bedzie bardziej fair .???????????????????????????????
        ot dwulicowość...brrrrrr
        to ja juz wolę takiego co zdawkowo się
        odzywa,niz "szczerze "usmiecha a myśli coś zupelnie innego
        • asis09 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:35
          mysiam napisała:

          > ot dwulicowość...brrrrrr


          A Ty nigdy nie grasz?
          W pracy, w sklepie, w czasie choroby??????????
          Bo mnie życie nauczyło, ze czasem trzeba grać.
          • mysiam Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:41
            heh...pewnie kazdy z nas jest dwulicowy ...
            tylko zadziwia mnie Twoja postawa..czemu na siłę chcesz wymusić na
            męzu takie a nie inne zachowanie...
            moze faktycznie nie przepada za Kimś z Twojej rodziny-przecież
            fakt,iz Ty jesteś jego zona i Ciebie kocha ,nie znaczy ,ze tak samo
            ma postrzegac czlonków Twojej rodziny....
            • croyance Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 04.01.08, 16:50
              Ja tam wole udawana uprzejmosc, niz szczere chamstwo.

              Zreszta, kazdy przejaw kultury jest 'dwulicowoscia'. Gramy cale
              zycie; ja tam nie zachowuje sie 'naturalnie' i na przyklad nie bekam
              w towarzystwie, albo nie wyprozniam sie w metrze, bo akurat mam
              ochote. Zycie w spoleczenstwie wymaga hamowania roznych instynktow i
              wspolpracy; jednym z jej objawow jest na przyklad mowienie 'dzie
              dobry', albo 'dziekuje', nawet, gdy prezent nam sie nie podobal. Na
              tym poziomie 'szczera' reakcja bylaby zwyczajnym chamstwem.
    • anettabartczak Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:43
      Moim zdaniem to nie masz o co się denerwować smile smile smile
      A swoją drogą to współczuję Ci, że tak musisz "grać" przed rodzina i znajomymi. Nie umiałabym zyć tak w zakłamaniu.To musi być bardzo meczące.
    • cora73 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:48
      Faktycznie nie musi maz kochac calej twojej rodziny mimo to uwazam
      ze w czasie spotkan rodzinnych nie powinien robic az
      tak "wyczuwalnych" roznic w traktowaniu swojej czy twojej rodziny!
      • asis09 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:51
        Moi rodzice przyjeżdzają do naszego dziecka od 2,5 roku.
        Obydwoje pracujemy.
        Dlatego uważam, ze nawet jak ich nie lubi a tylko toleruje
        to jakieś minimum szacunku obowiązuje!
        • cora73 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 22:53
          POPIERAM!!!!!!!!!! Wlasnie o to chodzi o szacunek dla rodzicow
          partnera!
      • tyssia Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 23.12.07, 19:59
        Moj zachowuje sie w obecnosci mojej rodziny tak samo jak przy swojej
    • lola211 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 22.12.07, 23:39
      Facet ma ewidentnie braki w wychowaniu.Jako gospodarz powinien
      zabawiac cale towarzystwo, a juz absolutnie nie ignorowac tych z nie
      jego rodziny.
      • roksanaa22 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 23.12.07, 09:55
        Mam podobny problem.Mój mąż wogóle nie lubi spotkań rodzinnych ani z
        moją ani z jego rodzina.Mówi,że woli posiedzieć z zoną i dziećmi
        niż "ćwierkać" z rodzicami,teściami ,babciami itpuncertain
    • wieczna-gosia Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 23.12.07, 20:01
      Moj maz generalnie nie adoruje nikogo smile
    • kajak75 Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 24.12.07, 22:30
      Nie chodzi o granie. Obowiazkiem gospodarza jest byc uprzejmym dla wszystkich
      gosci. Zdecydowane faworyzowanie jednej rodziny jest niegrzeczne.
    • rotera Re: Jak Wasi mężczyżni zachowują sie na spotk. ro 04.01.08, 15:09
      na spedzie, jednako olewamy wszystkich, sami sie soba zajamuja i
      zabawiaja rozmową,
      my latami miedzy kuchnią a dziecmi

      na wizytach, olewamy naprzemiennie
      tzn jak sa jego rodzice ja zabawiam,
      jak są moi rodzice, on zabawia

      mecza mnie moi,wiedza ze na spytki nie monza mnie brac, wiec
      wypytuja jego, tez z marnym skutkiem
      i na odworot
      wychodze z załozenia ze jak sa moi rodzice to ja uczciwie mowie: ide
      zrobić to i to, albo ide odpoczac i poprostu ide,
      maz to samo ze swoimi

      ale obie rodzinki dostaja goraczki jak znikamy oboje, szczegolnie w
      jednym pomieszczeniu, jak jedno przy prasowaniu, a drugie przy
      drewnie do kominka juz mniej ich trzepie,
      a jak robimy cos we dwoje na działce tesc wychodzi z siebie i
      przychodzi nadzorowac, zreszta tesciowa tez go wypycha z domu,
      zeby'pomagał' , polega to na paleniu papierosow pomiedzy nami i
      wpie...swoich trzech groszy,
      działa na nas jak płachta na byka
      generalnie takie wizyty na nas działają właśnie tak, wolimy własne
      towarzystwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja