Dwie wigilie, jak spedzacie?

24.12.07, 23:40
My w tym roku podzielilismy.
Niedziela- wigilia u tesciów
dzisiaj wigilia u moich rodziców

i chociaż teścia przekonywaliśmy do tego przez prawie tydzień, teraz są wszyscy zadowoleni, i będziemy robić tak co roku.
Bez lataniny
bez pośpiechu
bez obżarstwa do granic rozsądku (bo i tesciowa i mama sie narobiły)
spokojnie
wesoło

Wreszcie miło wspominam wigilie. Obie.
    • beata985 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 25.12.07, 11:55
      jeżeli wszyscy są zadowoleni to nie ma sprawy.
      dwie wigilie to nie po mojemu-albo na zmianę ją spędzamy,
      albo wigilia u siebie pierwsze świeto u jednych drugie u drugich
      • ona-86 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 17:40
        Dla mnie to tez dziwne ..dwie wigilie.. my tez mieliśmy wigilie u
        jednych, pierwszy dzien świąt u drugich!
    • lola211 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 26.12.07, 11:31
      Dla mnie wigilia musi odbyc sie 24.12, dlatego 2 godz. spedzam ja z
      mama, a reszte wieczoru- przy stole wigilijnym u tesciowej.
      I tez jest ok.
      • coronella Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 26.12.07, 12:35
        ja tak spędzałam wigilie przez 5 lat, od ślubu do tego roku. I miałam tego serdecznie dosyć. Bieganina, latanina, nie było czasu, żeby się spokojnie nacieszyć. Dzieci pomęczone. A najgorsze było jedzenie. Dwie kolacje w tak krótkim czasie- teściowa zrzędząca: jedzcie, no jedzcie.. mojej mamie było o\przykro, bo tez sie naszykowała, a nikt z nas nie miał już siły jeść.
        Ja do pomysłu dwóch wigilii dojrzewałam pół roku, dosłownie. Teraz- mając porównanie, uważam, że to bardzo dobry pomysł. Będziemy robić tak co roku.
        • lola211 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 19:54
          Rozumiem, ze moze byc ciezko.
          Ja przeznaczam 2 godz. na wigilie u mamy, a potem juz do oporu u
          tesciowej.Jade od jednej do drugiej 15 min.Jem u kazdej po troche,
          wiec nie grozi mi niestrawnoscsmile, za to nadrabiam w dni swiateczne-
          ogolnie w te swieta zaliczylam 6 wizyt- u rodziny i znajomych.Od
          stolu do stolu, ale nie narzekam, bo fajnie bylo.
    • pati291 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 26.12.07, 22:56
      Wigilia u teściów. Pierwszy dzień u moich rodziców. Drugi to jak nam
      się chce i wszyscy zadowoleni. Nawet bardziej moi, bo jesteśmy u
      nich cały dzień a czasami zostajemy na drugi.
      Tylko raz zaliczyliśmy dwie wigilie i mieliśmy my dość i nasze
      rodziny, bo w sumie nigdzie nas nie było (odległość 30km a początek
      wigilii między 17 a 18). A jak jeszcze usłyszałam, że w tym roku
      nasi znajomi musza być na trzech wigiliach to im szczerze
      współczułam, bo w jedną stronę mieli do przejechania 40km.
      Ale rozumiem, że nie wszystkie rodziny są tak wyrozumiałe.
      U moich rodziców zawsze w wigilię jest siostra z rodziną a na drugi
      dzień idzie do swojej teściowej. Od kilku lat dobrze to funkcjonuje.
      Wielkanoc podobnie. Pierwszy cały dzień u teściów, wieczorem
      jedziemy do moich rodziców i zostajemy na noc i cały drugi dzień
      świąt mają nas dla siebie.
      • justi54 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 08:53
        Wigilia to dla mnie rodzinna kolacja w ten niepowtarzalny wieczór 24
        grudnia i dlatego "obchodzenie jej" dzień wcześniej u mnie nie
        wchodzi w rachubę. Gdybym była w waszej sytuacji i była tak
        rozrywana przez 2 rodziny to podzieliłabym sprawiedliwie wigilia u
        jednych a śniadanie wielkanocne u drugich. Za rok zmiana. Na
        szczęście nie mam takowych problemów bo sama sobie "sterem ,
        żeglarzem, okrętem".
        • coronella Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 15:15
          jesli my nie bedziemy na wigilii, to rodzice spędzą ja sami. I mysle, że bedzie im dużo smutniej dzieląc sie opłatkiem we dwoje, niż dzieląc sie opłatkiem z nami i swoimi wnukami, ale dzien wczesniej.
          A tak spedzilismy jeden prawie cały dzien z kolacja wigilijna u teściów, w wigilie pojechalismy do nich po sniadaniu, na kolacje przejechalismy do moich rodziców.
          Dwa dni swiat były podzielone, jeden cały u teściów,drugi u rodziców.

          To wcale nie wygląda tak zle, jak sie wydaje na początku. Ja sie bałam do samego konca, ale po fakcie wszystkim sie spodobało, i będziemy tak robic co roku.
          dla mnie niedopuszczalne jest dzielenie wigilii na lata, jedna u jednych, druga u drugich. Mieszkają od siebie 4 km, i było by mi baaardzo smutno siedzac u tesciów ze swiadomoscia, ze moi rodzice sa sami.
        • guderianka Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 15:21
          wigilijny wieczór jest tylko jeden-jedyny wyjątkowy i
          niepowtarzalny. U nas wigilia co roku jest u kogo innego-raz u nas,
          raz u teściowej , raz u mojej mamy. I spędzamy ją razem-jest i moja
          mama i teściowa przy jednym stole. Wszyscy są zadowoleni wink
    • spacey1 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 15:44
      No cóż, dla mnie to "wigilia" u teściów dzień wcześniej nie byłaby wigilią,
      tylko zwykłą kolacją. Jeżeli twoi rodzice spędzaliby sami Wigilię, jeśli Ty byś
      ich nie odwiedziła, to widzę bardzo proste rozwiązanie. Zabierz ich na Wigilię
      do teściów. Wszak mieszkają tylko 4 km od siebie. Czasem nie da się tego
      przeprpwadzić z racji rozległych rodzin z obu stron, ale tu widzę, że dałoby się.
      U nas tak właśnie jest. Moi rodzice nie żyją, ale spędzamy świeta w gronie:
      teściowa, ja z mężem i dziećmi, brat męża z żoną i synem, teść szwagra (czyli
      dla mnie i mojego męża w sumie obcy człowiek), samotna ciocia mojego męża. Jakoś
      to się tak wykształciło przez lata i moim zdaniem można.
      No muszę podkreślić raz jeszcze, że niezbyt fajnym pomysłem mi się wydaje
      jedzenie kolacji wigilijnej innego dnia, niż 24 grudnia.
      • spacey1 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 15:46
        Dodam jeszcze, że ciocia, która spędza z nami Święta jest siostrą taty mojego
        męża, który od lat nie żyje, a teściowa nie pała do cioci wielką sympatią.
        Jednak odkąd u nas lub u brata męża są organizowane święta zapraszamy ją i nie
        przejmujemy się. Jak widać można pozbierać rodzinę bliższą i dalszą właśnie tym
        kluczem - z kim chcemy spędzić święta i kto nie ma ich z kim spędzić.
        • aste Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 16:50
          my raz tu raz tu jeździmy, mieszkamy w Warszawie do jednych mamy ok 150 km do
          drugich 300 ale w inną stronę, więc nie było wyjścia nie da się jechać w dwóch
          kierunkach jednocześnie, na początku było mi trochę smutno bez rodziców w
          wigilię ale się przyzwyczaiłam. na szczęście oboje mamy normalne rodziny i nikt
          nie robi problemów i dramatu że nas nie ma na świętach bo jesteśmy u tych drugich.
    • koma.edziecko Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 17:23
      A ja nie mam problemu, robię wigilię u siebie zapraszam rodziców i
      teściów, wszyscy zadowoleni nie ma latania i jeżdżenia.
      Teściowa przywiozła karpia, mój ojciec kapustę resztę zrobiłam sama.
      Zawsze możesz zrobić tak samo.
      • coronella koma 27.12.07, 21:52
        no niestety nie mogę, a to jest moim marzeniem. Zrobić wigilie u siebie. Zbieramy na dom, więc może kiedyś sie to marzenie spełni.
        Rodziców do teściów tez nie zabiorę.
        • spacey1 Re: koma 27.12.07, 22:25
          ale dlaczego nie zabierzesz? Czy można aż tak sie nie lubić, żeby nie móc razem
          siąść do Wigilii? Jak pisałam - u nas siadają nie tylko osoby sympatyzujące ze sobą.
    • ewcia1980 Re: Dwie wigilie, jak spedzacie? 27.12.07, 22:37
      My mielismy tylko jedna wigilie na której byli: moi rodzice i
      siostra oraz rodzice i siostra mojego meża.

      Nasi rodzice przyjaznia sie i czesto sie spotykaja wiec
      zorganizowanie wspólnych swiat (wielkanoc rowniez) to zaden problem.
      W ubiegłym roku wigilia była u tesciów, w tym roku u moich rodzicow.

      dla nas to super rozwiazanie bo nie musimy zastanawiac sie u kogo
      bedziemy w tym roku czy "jak zrobic zeby sie wyrobic" biegajac od
      jedengo domu do drugiego.

      kazdy powinien tak planowac zeby byc zadowolonym i nie ma jednego,
      najlepszego pomysłu na spedzenia swiat.
Pełna wersja