megi.3
27.12.07, 21:44
chodzi mi o kogos z rodziny... niestety zawsze jest na imprezach rodzinnych i
zawsze będzie. Przy kazdej okazji wbija mi jakąs wredna szpilę, albo wymadrza
się na tematy o których nie ma pojecia (np. sama nie ma dzieci, a mi mówi że
co to jest wychowywac dziecko, phi, i upomina moje dzeci ze sa za głosno itp.
mimo ze sa zwyczajne, jak to dzieci, dodam ze mam ich dwoje). Poza tym ciągle
mi sie niechętnie przyglada i po prostu widze że mnie nie lubi. Ja jestem /
bylam dla tej osoby mila, ale ona na moje pytania czy jakakolwiek cheć
nawiazania kontaktu zawsze reaguje negatywnie. Jestem w tej rodzinie dłuzej
niz ona, chcialam zeby bylo normalnie, ale chyba przestane sie wysilac

Tylko nie rozumiem wlasnie dlaczego tak jest, no i te spaprane przez to
święta, imprezy rodzinne itp ;/