Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh?

31.12.07, 09:30
Jestem jedynaczką choc nie mieszkamy razem od dawna miałam problem z
moją nadopiekuńczą matką , która przepytywała mnie po kilka razy
dziennie co jadłam na obiad,a co kupiłam a ile wydałam a gdzie byłam
a czemu to a czemu tamto,a co powinnam kupic do domu, bombardowała
telefonami w trosce dowoziła sciereczki i rwała sie do sprzatania
mi mieszkania zaczynała wtracac sie do mojego dziecka ciągle sie o
nas troszcząc martwiąc , robiąc nam zakupy do domu. Byłam tym
zmeczona ale zachowywałam sie taktownie wkoncu to matka słyszałam z
kazdej strony ,wiedziałam ze matce nalezy uwage zwrócic wprost uciąć
tę nieco chorą relacje i wkoncu sie na to zdobyłam powiedziałam jej
wczoraj co mysle o tym ze zyje moim zyciem, o tym ciągłym
przepytywaniu mnie z mojego zycia i niestety przewidywalny
scenariusz sie sprawdził jest dla mnie oschła, obrażona , uraziłam
majestat , bozszzz co to za cięzki typ człowieka jak sobie z takim
radzić podpowiedzcie jak mam uzdrowic relacje z matką w ogole da sie
cos zrobić?
    • bri Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 09:54
      To normalne, że jest urażona. Prezentowanie miny zbitego psa jest
      kolejnym sposobem na kontrolowanie Twojego zachowania. Po prostu
      musisz to przeczekać. Uzdorwienie sytuacji będzie dobre i dla Ciebie
      i dla Twojej matki, która będzie zmuszona zająć się sobą (swoim
      zdrowiem, swoimi rozrywkami itp.).
      • kali_pso Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 10:02
        bri napisała:

        Uzdorwienie sytuacji będzie dobre i dla Ciebie
        > i dla Twojej matki, która będzie zmuszona zająć się sobą (swoim
        > zdrowiem, swoimi rozrywkami itp.).

        Istnieje ryzyko, że mamusia tak przejmie się swoim zdrowiem, że
        będzie próbowała znowu osaczyc córkę użalaniem się nad własnym
        stanemwinkP
        Ale cóż inne rady niż przeczekanie, chyba nie można dać.
    • kawka74 Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 09:57
      przeczekać
      a potem być twardym
      alternatywą dla przeczekania jest powrót do tego samego układu
      jak się ma miękkie serce, trzeba mieć twardą du...
      • nadja11 Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 11:03
        Powiedzcie mi a moze ja przesadzam, rozmawiałam z przyjaciółką która
        twierdzi że powinnam doceniac ze mam taką opiekunczą matke, ze sie
        tak troszczy , martwi, interesuje.Ok doceniam troske ale wydaje mi
        sie ze kilkanascie telefonów na dobe z pytaniami o bzdury typu co
        jadłas czy zrobiłas zakupy + wtrącanie sie w moje prywatne sprawy
        jak np ostatnio dzwonienie do mojej kolezanki do pracy w celu
        poinformowania firmy ze jestem chora ,wybadania czy wszystko gra to
        przesada.Nie mam racji?
        • na_pustyni Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 11:06
          Tak, to przesada i czas odciąć pępowinę. Dobrze zrobiłaś, a teraz bądź
          konsekwentna.
        • kawka74 Masz rację 31.12.07, 11:10
          Twoja matka nie jest opiekuńcza, tylko NADopiekuńcza. O ile pierwsze jest miłe,
          o tyle drugie jest nie do wytrzymania i nie do udźwignięcia.
          Troska to dyskretna gotowość niesienia pomocy. Zylion telefonów i głupie pytania
          to zwyczajne wścibstwo i natręctwo.
        • triss_merigold6 Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 11:13
          Twoja matka ma obsesję. Od bycia obrażonym się nie umiera więc
          spoko, niech się obraża. Utnij taki klimat, bo będziesz gorzko
          żałować.
    • estel7 Re: Jak mam sobie poradzić z takim typem ehhh? 31.12.07, 16:13
      1. Ignorować focha, miałaś rację ona teraz musi to przetrawić - zachowuj się
      jakby nigdy nic bądź miła jak dotąd gdy zobaczy że nie odnosi to skutku szybciej
      minie
      2. będą miłą i sympatyczną bez żadnego informowania i wyjaśniania nałóż embargo
      na kontakt jak tylko urządza focha. My tak robimy z teściową - ona odstawi
      ostentacyjne obrażanie to my bez żadnych awantur na następny raz przyjedziemy do
      niej miesiąc później niż zwykle, rzadziej dzwonimy itp choć jesteśmy mili i
      kulturalni. działa wyjątkowo dobrze.

      uprzedzając wszelkie komentarze - rozmawiać mąż próbował - nic nie daje a tylko
      pogarsza sytuację - mama stosuje różnoraki szantaż emocjonalny jedyny sposób
      żeby to uciąć to nie dawać pożywki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja