nadja11
31.12.07, 09:30
Jestem jedynaczką choc nie mieszkamy razem od dawna miałam problem z
moją nadopiekuńczą matką , która przepytywała mnie po kilka razy
dziennie co jadłam na obiad,a co kupiłam a ile wydałam a gdzie byłam
a czemu to a czemu tamto,a co powinnam kupic do domu, bombardowała
telefonami w trosce dowoziła sciereczki i rwała sie do sprzatania
mi mieszkania zaczynała wtracac sie do mojego dziecka ciągle sie o
nas troszcząc martwiąc , robiąc nam zakupy do domu. Byłam tym
zmeczona ale zachowywałam sie taktownie wkoncu to matka słyszałam z
kazdej strony ,wiedziałam ze matce nalezy uwage zwrócic wprost uciąć
tę nieco chorą relacje i wkoncu sie na to zdobyłam powiedziałam jej
wczoraj co mysle o tym ze zyje moim zyciem, o tym ciągłym
przepytywaniu mnie z mojego zycia i niestety przewidywalny
scenariusz sie sprawdził jest dla mnie oschła, obrażona , uraziłam
majestat , bozszzz co to za cięzki typ człowieka jak sobie z takim
radzić podpowiedzcie jak mam uzdrowic relacje z matką w ogole da sie
cos zrobić?