wrocilam do pracy :(

07.01.08, 10:32
stalo sie, od poczatku stycznia jestem w pracy sad Mloda
dziewieciomiesieczna istota zostala w domu i opiekuja sie nia na
zmiane obie babcie i dziadek.
Martwie sie, czy nie dostanie oby od tego pomieszania... co tydzien
ktos inny do opieki...
I martwie sie, czy moj tata sobie poradzi (dopilnuje, nakarmi i
przewinie odpowiednio dobrze) i czy Mloda jego nie wykonczy (jest b.
energiczna)
I martwie sie, czy tesciowa mlodej nie wykonczy smile
I martwie sie, jak moja mam da sobie rade z wozkiem na 3 pietro
I martwie sie, czy corka nie bedzie tesknic
I martwie sie o wszystko sad

Przejdzie mi to, czy musze sie z tym pogodzic??? smile
--
    • gardeniaa Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 10:39
      przestań się zamartwiać, bo osiwiejeszsmile
      córa jest w dobrych rękach
    • coronella Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 10:51
      nie martw się. Wszyscy sobie poradzą! Nauczą sie wszystkiego, a mała nie dostanie zawrotu głowy. Jestes w komfortowej sytuacji, bo córka jest z bliskimi.
      Ja nie pracuje, chciałabym (o czym pisze w swoim poście) i uwierz, gdybym mogła cofnąc czas, wróciłabym do pracy, zamiast z niej rezygnować zostając w domu.
      Nigdy nie bedzie takiego momentu, że powiesz, że córka jest na tyle duza, że wracasz bez smutku. Martwic się bedziesz na początku zawsze.
      A z biegiem czasu do pracy wraca sie coraz trudniej.
      Ty już masz najwazniejsze za sobą- decyzje.
      Teraz bedzie z górki!
      Trzymam kciuki i zazdroszczę
    • beata985 Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 10:54
      ee tam jak tesciową wykonczy to chyba niewielka stratawink żart
      oczywiscie.
      bedzie ok jak dziadki chcą siedziec to sie nie zamartwiaj.
      • mozambia80 Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 10:58
        > ee tam jak tesciową wykonczy to chyba niewielka stratawink żart
        > oczywiscie.
        wink)
        Ale ...
        > martwie sie, czy TESCIOWA MLODEJ nie wykonczy smile
    • loola_kr Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 11:54
      Nic się nie martw! Ja po kilku miesiącach przestałam się martwić ale
      ciągle tęsknie tak samo.

      Syn też ma 2 różne osoby do opieki (babcię i nianię) i wydaje mi
      się, że to akurat dobrze (niania bardziej spacerowa, babcia
      zabawowa) bo uczy sie różnych rzeczy.

      Będzie dobrze!!!
      • ipola Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 14:27
        Będzie dobrze, wszyscy się przyzwyczają. U mnie to jest dopiero
        system zmianowy: mama, teściowa, mąż, ja. Mała ma urozmaicenie, za
        babciami przepada. Czasem trudno to wszystko ogarnąć, ale i tak
        dziękuję Bogu, że mam blisko takie kochające babcie. Też trudo było
        mi wrócić do pracy (mała miała 9 miesięcy), karmiłam ją jeszcze
        piersią, w nocy budziłam się kilkakrotnie, a rono trzeba wstać i
        mieć jasny umysł. Jeszcze teraz budzi się w nocy, chyba z
        przyzwyczajenia i muszę jej podać coś do picia, więc nadal chodzę
        niewyspana, ale już nie martwię się, tylko tęskonota nie minęła.
    • mama_frania Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 19:47
      Ja pracuję od grudnia po dwuletniej przerwie. Tez się bałam jak to wszystko
      zniose i jak mały to zniesie- ale on akurat natychmiast zaakceptował fakt że
      mama wychodzi rano i wraca dopiero ok. 16.30.
      Pierwszy tydzień siedziałam jak na szpilkach czy tatuś na zmianę z babcią sobie
      da radę. Potem mi przeszło. Tęsknię nadal, synek trochę też, bo zawsze jak
      dzwonię to chce do słuchawki powiedzieć "mama" i dać buziaka co jest słodkie smile
      Z upływem czasu zaczniesz spokojniej podchodzić do zostawiania małej. Ale
      tęsknota pozostanie taka sama, mniej się bedziesz przejmować kwestiami
      właściwie organizacyjnymi.
    • novembre Re: wrocilam do pracy :( 07.01.08, 20:02
      Jesli masz mozliwosc, zostawiaj wozek na pierwszym polpietrze, przypiety tym
      spinaczem do rowerow. Oszczedzisz mamie dzwigania dziecka i wozka.
      A w ogole to zajmij sie praca, nie bedziesz miala czasu tesknic wink.
      Na poczatek nie polecam zdjecia dziecka na biurku czy na pulpicie, bo za kazdym
      razem gdy spojrzysz, bedziesz sie uzalac nad rozlaka.
      Czy ci przejdzie - nie wiem, ja takich objawow nie mialam. Do pracy wyrwalam sie
      radosnie gdy mlody mial 5,5 mca, zostal w rekach ukochanej niani, potem (7 mcy)
      do zlobka. W pracy mialam roboty po sufit i nie mialam kiedy z przeproszeniem
      isc siku, a co dopeiro o dziecko sie martwic.
      Glowa do gory, pracuj spokojnie!
      novembre
Inne wątki na temat:
Pełna wersja