bunny.tsukino
10.01.08, 19:39
Proszę o rady: bo przede mną przeprowadzka, pewnie zmiana pracy, 3 zaległe
egzaminy, dzieciak chory, ja się wylizuję z zapalenia płuc i nic mi się nie chce .
Sytuacja wygląda tak:
-2 zwolnienie zz pracy w przeciągu 2 tygodni -zwolnią mnie.
-jutro egzamin, aja mam to centralnie gdzieś. straciłam serce dla uczelni, no
po prostu straciłam, jak mi po raz n-ty zrobili na złość. Gdzieś to mam....
wiecie kiedy nie było mowy, żebym poszła na egzamin nie przygotowana, a teraz
mam to gdzieś, phi najwyżej warunek wezmę i wsio.
Gdzieś czytałam, że sytuacja, w której człowiek nie robi rzeczy, których nie
robienie w konsekwencji dla niego będzie mieć opłakane skutki nazywa się
marazmem. Może ktoś wie, jak z tego wyjść?