czy 500 zl na zycie to duzo?????

12.01.08, 18:38
dziewczyny chcialabym zasiegnac waszej opini. mieszkam z mezem i
dziecmi w domu ojca, to ja prowadze gospodarstwo , ojciec daje mi
700 zl na oplaty 200 i zostaje 500 na zycie jedzenie srodki
czystosci itp. wlasnie dowiedzialam sie od brata , ze wedlug ojca to
duzo bo ja sie nie rozliczam z zakupow. do diabla co mam mu paragony
przynosic , dodam ze codziennie jest obiad z 2 dan i
zawsze "pelna " lodowka . Mam ochote oddac mu te 5 stow i niech sie
zywi sam. co wy myslicie na ten temat.
    • tyssia Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:41
      Jak na 1 osobę 500zł na 'życie' to według mnie spokojnie starczy,
      zalezy w jakim mieście mieszkacie i czy dochodzą do tego np. leki itp
      • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:43
        no zyje w duzym miescie , lekow nie kupuje ojcu , na obiad musi
        byc miecho . obiad zawsze 2 dania ugotowany i podany
    • zuzanka79 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:44
      >mieszkam z mezem i dziecmi w domu ojca,

      A czy dom jest twój. Bo jeżeli nie to się ciesz, za wynajem
      mieszkania zapłaciłabyś trochę więcej niż 700 zł. A 700 zł to wcale
      nie jest mało. i tu nie ma różnicy czy obiad jest z jednego danie
      czy z dwóch gotujesz przecież dla wszystkich to samo. I chyba nie
      robi ci różniczy upieczenie dodatkiwego kotleta czy ugotowanie pół
      litra zupy więcej.
      • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:49
        dom jest ojca , ale wolala bym wynajmowac ale jest problem 2 dzieci
        i ciezko cos wynajac. nie chodzi o dodatkowy kotlet ale o koszt
        utrzymania ja ojcu za oplaty place za 4 os on za 1 i zajmujemy 1
        pokoj . mi chodzi czy 500 zl to duzo na produkty spozywcze do
        poprzedniego miesiaca dawal mi 400 ale jak wszystko poszlo w gore (
        jego zarobki tez) to poprosilam o dodatkowe 100 zl . dla jasnosci
        za uslugi typu pranie sprzatanie gotowanie nie pobieram oplat bo
        niby dlaczego mialabym to robic
        • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:11
          kotka07 napisała:
          > za uslugi typu pranie sprzatanie gotowanie nie pobieram oplat bo
          > niby dlaczego mialabym to robic

          Tak jak ojciec nie pobiera za wynajem prawda?
          • madtea ... 12.01.08, 21:43
            a według ciebie to by było normalne gdyby rodzic kazał sobie płacić za wynajem?
            partycypacja w kosztach mediów to jeszcze ok, o ile dzieciaki maja z czego płacić
            • anetina Re: ... 13.01.08, 16:28
              madtea napisała:

              > a według ciebie to by było normalne gdyby rodzic kazał sobie
              płacić za wynajem?

              tak, normalne dokłądać się do czynszu
              wszystko kosztuje, im więcej osób, tym ojciec ma większe opłąty,
              nalezy więc dokładać do opłat


              > partycypacja w kosztach mediów to jeszcze ok, o ile dzieciaki maja
              z czego płacić


              a dla dorosły człowiek powinien oznaczać też i zaradnego, tak, że
              powinien potrafić utrzymać swoją rodzinę
              oczywiście zdarzają się wypadki losowe, gdzie nie ma pracy itp. - to
              rozumiem
              • sir.vimes Wynajem - dla 4 osób 14.01.08, 14:49
                > > a według ciebie to by było normalne gdyby rodzic kazał sobie
                > płacić za wynajem?
                >
                > tak, normalne dokłądać się do czynszu
                > wszystko kosztuje, im więcej osób, tym ojciec ma większe opłąty,
                > nalezy więc dokładać do opłat

                Autorka watku wyraźnie napisała, ze płaci za koszty utrzymania domu (za 4 osoby)
                a "wynajmuje" jeden pokój. Czyli płaci 4/5 kosztów utrzymania domu - a dysponuje
                jego niewielką częścią.

                Sądzę, że na wolnym rynku wynajęłaby coś większego taniejwink
            • gryzelda71 Re: ... 14.01.08, 07:45
              Chyba tobie umkneło,że autorka napisała,że nie pobiera opłat za gotowanie i sprzątanie.
    • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:45
      Zalezy ile osób jest w gospodarstwie i jaka kwotę wydajesz na to co napisałaś.
      • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 18:52
        mieszka nas 6 os nas 4 ojciec i brat na zycie w miesiacu( bez
        oplat) wydaje 2000-2500 tys ( w tym pieluchy i odzywki dla
        niemowlaka)
        • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:08
          A brat?Dokłada sie?
          Skoro tyle miesięcznie wydajesz to ojciec daje na swoje utrzymanie dużo.
          • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:19
            brat daje 200 zl .
            • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:20
              Sama widzisz,ze ojciec daje dużo.
              • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:23
                moze tak ale brat nie j
                e miesa samymi zupkami zyje , parowkami pasztetem i bialym i zoltym
                serem pozatym pracuje w piekarni i przynosi chleb. a ojciec ile mu
                kasy zostanie to idzie na piwko zarabia b. dobrze a starcza mu na
                2 tygodnie . jakby nie dal mi kasy na zycie to by glodny chodzil
                • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:30
                  Rany,to sa ojca pieniądze.Wydaje na co chce.
                  • guderianka Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:32
                    wydaje mi się, że jeśli są to pieniądze tylko na jedzenie a resztę
                    kosztów takich jak ubiór, leki itp ojciec ponosi sam osobno, to
                    kwota 500zł jest w sam raz
    • zuzanka79 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:34
      Czy rodzice brali ( na zasadzie wymogu) od ciebie pieniądze za
      utrzymanie jak nie miałaś rodizny i pracowałaś. Ale chodzi mi o to
      czy BRALI a nie czy ty z włąsniej woli się do budżetu domowego
      dokładałaś?
    • 18_lipcowa1 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:41
      . Mam ochote oddac mu te 5 stow i niech sie
      > zywi sam. co wy myslicie na ten temat.

      myslimy ze jestes smieszna
      mieszkasz w domu ojca, za free podejrzewam i robisz fochy?????????
      • wieczna-gosia Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:56
        lipcowa laska napisala ze 200 zlotych ma od ojca na rachunki wiec podejrzewam ze
        rachunki w domkyu to jednak wiecej niz 2 stowki smile czyli za free nie mieszka.
      • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:58
        Koszt wynajmu pokoju jest sporo niższy, niż koszt gosposi, więc z tym "free"
        byłabym ostrożna.
        • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:01
          Co prawda autorka nic nie pisze na temat swojej sytuacji finansowej,ale jakos tak wygląda,ze ojciec sobie bez niej poradzi,a ona bez ojca niekoniecznie.
          • zuzanka79 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:04
            gryzelda71 napisała:

            > Co prawda autorka nic nie pisze na temat swojej sytuacji
            finansowej,ale jakos t
            > ak wygląda,ze ojciec sobie bez niej poradzi,a ona bez ojca
            niekoniecznie.
            Nie wiem dlaczego, ale mam takie same wrażnie. I tak się zastanawiam
            co trudnego jest w wynajęciu mieszkania gdy ma się dwójkę dzieci?

            ...ale wolala bym wynajmowac ale jest problem 2 dzieci
            i ciezko cos wynajac... (cyctat autorki)
          • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:10
            Tylko że mnie nie chodziło o to, kto bez kogo sobie poradzi, ale o to, aby
            ostrożniej używać określenia "za free".
            • zuzanka79 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:15
              coś za coś. Ty "za free" gotujesz, on "za free" pozwala tobie i
              twojej rodzinie mieszkać w swoim domu
              • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:30
                No toż mówię, że coś za coś.
                • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 21:47
                  jak można tak użytkowo traktować najbliższą rodzinę??
                  • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 23:04
                    Mnie się pytasz?
                    • zuzanka79 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 23:11
                      A kogo mnie? Czy to ja zadałam tak głupie pytanie na wstępie? Mnie
                      się to co robisz poprostu w głowie nie mieści, bo nie tak wychowali
                      mnie moi rodzice. Ale co kraj to obyczaj.
                      • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 23:14
                        Kotku, ale co ja robię?
                        Przetrzyj oczęta i sprawdź, z kim rozmawiasz, bo coś mi się widzi, że chyba Ci
                        się rozmówcy pomylili.
                      • zuzanka79 Re: Kawkę74 przepraszam 12.01.08, 23:36
                        za pomyłkę, żeczywiście późno już i oczęta mi się kleją, a co do
                        mojej wypowiedzi
                        >coś za coś. Ty "za free" gotujesz, on "za free" pozwala tobie i
                        >twojej rodzinie mieszkać w swoim domu
                        chciałam powiedzieć autorce wątku, że jej postawa nie powinna być
                        roszczeniowa na zasadzie wypominania,że sprząta pierze, gotuje czy
                        co tam jeszcze "za free"
                        • zuzanka79 Re: Kawkę74 przepraszam 12.01.08, 23:37
                          rzeczywiście piszę się przez RZ. Chyba pójdę spaćwink
                        • kawka74 Re: Kawkę74 przepraszam 13.01.08, 08:51
                          spoko
                          mam jednakowoż wrażenie, że wątpliwości natury finansowej pojawiły się u ojca,
                          wątpliwości autorki pierwszego postu są wtórne
                          a kwestia 'free' wypłynęła tutaj, wyciągnięta przez Lipcową bodajże, i to do
                          niej się odnosiłam
                    • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 23:13
                      tych którzy piszą "coś za coś", czyli zdaje się min. i ciebie smile
          • kotka07 do gryzeldy 12.01.08, 20:32
            wlasnie dlatego przeprowadzilismy sie do ojca , ze on nie mogl sobie
            sam poradzic . a nasza sytulacja finansowa jest ok .a ojciec bez
            nas by zadluzyl mieszkanie i zapuscil ( to juz mialo miejsce)
            • gryzelda71 Re: do gryzeldy 12.01.08, 20:42
              A wcześniej pisalaś:wolala bym wynajmowac ale jest problem 2 dzieci
              i ciezko cos wynajac
              • kotka07 Re: do gryzeldy 12.01.08, 20:45
                tak bo zanim zamieszkalismy znim to wynnajmowalismy potem terz
                chcielismy prawie bylo zfinalizowane ale dalismy sie przekonac aby
                zostac . a co do problemu z 2 dzieci jest ciezko wynajac poniewarz
                wynajmujacy sie obawiaja wynajmowac malzenstwa z dziecmi ( kase na
                wynajem mamy) i jeszcze z pieskiem
                • anetina Re: do gryzeldy 13.01.08, 14:57
                  nie prawda, że boją się wynajmować rodzinom mieszkania
                  wręcz przeciwnie - szybciej takim się wynajmuje niż np. studentom
      • figrut Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:05
        Według mnie to w sam raz. Jak ktoś się czepia, że mieszkacie w domu ojca, to
        niech sobie policzy ile ojciec wydałby na opłaty, życie i chemię gdyby mieszkał
        sam. Podałaś, że na miesiąc wydajesz około 2000-2500 zł. Gdyby podzielić to na 6
        osób, wychodzi mniej na osobę niż daje Ci ojciec, ale sama wiem ile u mnie w
        domu by się wydawało na życie, gdyby mój facet taki mięsożerny nie był.
        Większość pieniędzy które przeznaczam na jedzenie idzie na mięso [karkówka,
        schab, wołowina na tatar], gdyż jednym kotletem mój facet się nie zadowoli, musi
        mieć kilka. Za te kilka kotletów na jeden raz miałabym kilka tańszych obiadów.
        Zamiast parzonych dwóch lasek kiełbasy na jedną jego kolację, miałabym salami w
        plasterkach na kilka dni dla całej rodziny.
      • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:29
        nie mieszkam za darmoche pomagam mu go utrzymac jak czynsz wynosi
        500 to my placimy 400 ( wszyscy sie dziwia ze bierze za czynsz co i
        tak musi placic) a rachunki terz dzielimy na 5 . tak placilam
        rodzica za utrzymanie jak pracowalam i nie mialam rodziny
    • kawka74 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 19:56
      Dowiedziałaś się od brata, nie od ojca, więc póki nie usłyszysz tego od samego
      zainteresowanego, nic nie mów i nic nie rób ponad to, co robiłaś wcześniej
      (chociaż nad zbieraniem paragonów to bym się zastanowiła, na wszelki wypadek
      gdyby ojciec zażądał rozliczenia).
      • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:43
        wlasnie mam zamiar jutro to wyjasnic jak bedzie w stanie gadac bo
        dzis juz sie ululal . a co do wyprowadzki juz raz mielismy nagrane
        mieszkanie i jak frajerzy dalismy sie przekonac aby zostac. tu nie
        chodzi tylko o kase jest wiecej problemow ale chcialam sie
        dowiedziec czy to suma jest kosmiczna czy nie . bo inne problemy
        rozwiazemy miedzy soba .
    • fajka7 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 12.01.08, 20:30
      Mysle, ze zapytalabym ojca czy to prawda to raz. A druga sprawa,
      skoro juz musisz tak mieszkac i zyc, pozbieralabym przez miesiac
      paragony z zaznaczaniem jakichs proporcji jedzenia (upierdliwe, ale
      trudno) i policzylabym ile "kosztuje" ojciec i mu pokazala, ze tyle
      lub, ze nie, co tez jest mozliwe.
    • lola211 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 09:21
      500 zl na miesiac to raptem niecale 17 zl/dzien.Sniadanie, obiad,
      kolacja plus srodki czystosci.W dodatku obiady 2-daniowe z
      miesem.Nie- to z pewnoscia nie jest duza kwota, rzeklabym ze ledwie
      wystarczajaca na pokrycie takich wydatkow.
      • dede43 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 12:56
        To jest dużo, oczywiście w rodzinie. Pomyśl - dla 3 osobowej rodziny
        to byłoby 100 zł co drugi dzien na zakupy. Ja wydaję średnio w
        takich warunkach nie więcej jak 70 zł, a obiady też mam 2-daniowe.
        • lola211 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:33
          Widzisz, to zalezy co sie jada , gdzie kupuje, itd.1500 zl w
          miesiacu na wyzywienie i srodki czystosci 3 os. rodziny to nie jest
          naprawde duzo- IMO.Sama wydaje wiecej, a obiady 2 daniowe u nas sa
          tylko w weekendy z racji prowadzonego przez nas trybu zycia.Gdybym
          codziennie miala kupowac mieso to wydawalabym kolejne 3 stowki
          wiecej.
    • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 13:53
      mieszkanie jest ojca - ile więc jemu płacisz za "wynajem"?
      poza tym ojciec dużo ci kasy daje - 500 zł nie jest w stanie sam na
      miesiac przejeść
      • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 14:21
        jak jedziesz na kilka dni do rodziny to płacisz jak za wczasy? co za bzdura, ze
        ta kobita miałaby płacić za wynajem; a 500 na mięsożerce to nie jest bardzo dużo
        i spokojnie można to "przejeść"
        • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 14:54
          madtea napisała:

          > jak jedziesz na kilka dni do rodziny to płacisz jak za wczasy?

          nie wiem, co dla ciebie oznacza wczasy
          dla mnie kilka dni nie wczasy
          a poza tym autorka wątku pisze tu o mieszkaniu u ojca
          a to jest kompletna różnica



          co za bzdura, ze
          > ta kobita miałaby płacić za wynajem;

          to inaczej się wyrażę - specjalnie napisałam w
          cudzysłowiu "wynajem", ale ześ nie zrozumiała, to napiszę w inny
          sposób
          a czy dziewczyna dokłada się do czynszu?



          a 500 na mięsożerce to nie jest bardzo duż
          > o
          > i spokojnie można to "przejeść"

          a według mnie jest to dużo jak na jedną osobę smile
          u mnie są 3 mięsożerne osoby - w tym dziecko jedzące więcej ode
          mnie - i nie wydam 1,5 tys. na jedzenie

          • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:45
            tak, z tego co wyczytałam dokłada się do czynszu;

            tak, kompletna różnica, zgadza się - bo gdyby rodzice kazali sobie płacić za
            wynajem to świat upadłby już tak, że niżej się nie da

            co do kosztów, to autorka zwyczajnie powinna sobie jeden miesiąc czy dwa
            policzyć z paragonami w reku i jej wyjdzie tak czy owak
            niektórym ponoć na "normalne" jedzenie wystarczy 300 pln na dwie osoby, dla mnie
            i większości "notujących" znajomych 800 na dwie osoby to minimum - więc zależy smile
            • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:12
              madtea napisała:

              gdyby rodzice kazali sobie płacić za
              > wynajem to świat upadłby już tak, że niżej się nie da

              dlaczego upadłby?
              a według mnie będąc dorosłym człowiekiem, należy przejść na swoje
              nie udało się, trudno, płaci się zamiast obcemu rodzicom
              za "wynajem" pokoju

              autorka nie jest chyba małolatą, którą ojciec musi utrzymywać
              wręcz przeciwnie - ona może teraz odwzajemnić smile
              • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:21
                dlaczego? ponieważ to jej ojciec ma dom, którego i tak sam by nie zajął;
                ponieważ rodzina jest od tego by sobie pomagać; ponieważ w czasach gdy w jednym
                domu żyły trzy pokolenia nikomu by do głowy nie przyszło, że trzeba za wynajem
                zapłacić; ponieważ jeśli można to sie dzieciakom pomaga a nie na nich zarabia;
                to jakby juz niedołężnego rodzica wziąć do siebie i kazać mu za to płacić
                poza tym jak możesz twierdzić, że fakt mieszkania u rodzica to utrzymywanie? mój
                brat mieszka z rodzicami w domku jednorodzinnym, każdy ma swoją część i co? ktoś
                tu kogoś utrzymuje? bzdura - jeśli wszystkim jest wygodnie to nie ma problemu
                • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:25
                  ty masz swoje zdanie, ja mam swoje
                  dla mnie jest nie do pomyślenia żyć na utzrymaniu rodziców, gdy mam
                  swoją rodzinę i za co żyć
                  tak samo jest dla mnie nie do pomyslenia, nie dokładać się do
                  czynszu mieszkając u ojca, opłaty powinny być proporcjonalne do
                  mieszkańców

                  a pomaganie - rodzice mają swoje życie, czy oni mają obowiązek
                  finansować swoje dzieci do końca życie? NIE, nie mają takiego
                  obowiązku
                  każdy ma swoje życie, swoją rodzinę
                  • lola211 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:45
                    > a pomaganie - rodzice mają swoje życie, czy oni mają obowiązek
                    > finansować swoje dzieci do końca życie? NIE, nie mają takiego
                    > obowiązku
                    > każdy ma swoje życie, swoją rodzinę
                    >
                    Moja matka 20 lat mieszkala z tesciowa, czy nie byloby dziwne, gdyby
                    dzis od mojego brata wymagala oplaty za wynajem pokoju?
                    • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:48
                      to ok

                      ale chodzi mi o to, że jako dorosłe dziecko nie należy nadużywać
                      rodziców
                      co innego, jak oni nie chcą, by młodsza rodzina się dokładała do
                      czynszu
                      ale kultura wymaga mieszkając u rodziców, czyli kogoś i mając
                      dochody dokładać się do wszelkich opłat
                  • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:52
                    ale czy ty potrafisz przeczytać tekst z tak zwanym zrozumieniem - autorka jak
                    najbardziej partycypuje w czynszu; przecież ona nie jest na jego utrzymaniu -
                    zacytuj choć jedna wypowiedź która mogłaby to potwierdzić
                    i rozumiem, że jak przyjdzie ci stanąć przed decyzja czy wziąć rodzica do siebie
                    to albo sie na to nie zdecydujesz, albo każesz sobie za to zapłacić, bo to
                    przecież analogiczna sytuacja
                    poza tym w opisanym wątku to raczej ojciec korzysta z obecności córki niż odwrotnie
                    • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:54
                      odpowiadałam na jej pierwszy post
                      nie na wszystkie smile

                      więc czytam ze zrozumieniem
                      w pierwszym nic nie napisała smile
                    • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:56
                      nie, od rodziców nie wezmę nawet na jedzenie
                      rodzice żywili mnie, dopóki ja nie zarabiałam
                      gdy więc przyjdzie moment, że oni przyjdą do mnie mieszkać, grosza
                      do opłat nie dołożą, ani do jedzenia
                      mogą sobie przeznaczyć na coś innego

                      ale gdybym ja musiałam przyjść do nich, jak najbardziej płaciłabym
                      za siebie
                      • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:57
                        i ona też płaci za siebie - za czynsz, media, jedzenie i chemię;
                        • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:58
                          ale w pierwszym tego nie napisała - była mowa, czy to dużo jest, co
                          ona bierze od ojca
                    • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:58
                      madtea napisała:

                      > poza tym w opisanym wątku to raczej ojciec korzysta z obecności
                      córki niż odwro
                      > tnie

                      a mnie wygląda, że autorce wątku lepiej u ojca, bo jeszcze im
                      dopłaca do zakupów

                      tylko że nadmieniam, nie przeczytałam wszystkich jej wątków -
                      sugeruję się pierwszym jej wpisem
                      • madtea Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 17:01
                        według ciebie i twoich doświadczeń dopłaca, według moich będzie dobrze jak
                        "wyjdzie na czysto"
                        tyle
              • marianna72 Re: anetina 13.01.08, 17:49
                Mam jedno pytanie.Moi rodzice mieszkaja teraz w mieszkaniu zapisanym
                na moja Mame.Po smierci mojej Mamy ( mam nadzieje ,ze nie nastapi to
                szybko ) podzial bedzie taki ja dostane polowe mieszania , druga
                polowe moj Tata.Poniewaz mam swoj wlasny dom i nie interesuje mnie
                zamieszanie w czesci mieszkania po mojej Mamie czy moze zyczyc sobie
                od mojego Taty pieniedzy za wynajem mojej czesci?
                W sumie Tata bedzie mieszkal rowniez w mojej czesci bedzie uzywal
                polowy mojej lazienki polowy mojej kuchni dlaczegoz by tego nie
                wykorzystac.Koszt wynajmu takiego mieszkania w Warszawie to ok
                1700zl czyli moj Tato powinien mi placic 850 zl nie wydaje Ci sie to
                troche absurdalne?
                • anetina Re: anetina 13.01.08, 18:11
                  marianna72 napisała:

                  > Mam jedno pytanie.Moi rodzice mieszkaja teraz w mieszkaniu
                  zapisanym
                  > na moja Mame.Po smierci mojej Mamy ( mam nadzieje ,ze nie nastapi
                  to
                  > szybko ) podzial bedzie taki ja dostane polowe mieszania , druga
                  > polowe moj Tata.Poniewaz mam swoj wlasny dom i nie interesuje mnie
                  > zamieszanie w czesci mieszkania po mojej Mamie czy moze zyczyc
                  sobie
                  > od mojego Taty pieniedzy za wynajem mojej czesci?
                  > W sumie Tata bedzie mieszkal rowniez w mojej czesci bedzie uzywal
                  > polowy mojej lazienki polowy mojej kuchni dlaczegoz by tego nie
                  > wykorzystac.Koszt wynajmu takiego mieszkania w Warszawie to ok
                  > 1700zl czyli moj Tato powinien mi placic 850 zl nie wydaje Ci sie
                  to
                  > troche absurdalne?
                  >



                  a czytałas, co pisałam?
                  pisałam, że dzieci powinny płacić, nie rodzice dzieciom
                  rodzice utrzymywali do nastu czy 20 paru lat
                  więc mając swoją rodzinę i mieszkając kątem u rodziców należy się
                  dokładać do opłat
                  • marianna72 Re: anetina 13.01.08, 19:06
                    anetina napisała:

                    > marianna72 napisała:
                    >
                    > > Mam jedno pytanie.Moi rodzice mieszkaja teraz w mieszkaniu
                    > zapisanym
                    > > na moja Mame.Po smierci mojej Mamy ( mam nadzieje ,ze nie
                    nastapi
                    > to
                    > > szybko ) podzial bedzie taki ja dostane polowe mieszania , druga
                    > > polowe moj Tata.Poniewaz mam swoj wlasny dom i nie interesuje
                    mnie
                    > > zamieszanie w czesci mieszkania po mojej Mamie czy moze zyczyc
                    > sobie
                    > > od mojego Taty pieniedzy za wynajem mojej czesci?
                    > > W sumie Tata bedzie mieszkal rowniez w mojej czesci bedzie
                    uzywal
                    > > polowy mojej lazienki polowy mojej kuchni dlaczegoz by tego nie
                    > > wykorzystac.Koszt wynajmu takiego mieszkania w Warszawie to ok
                    > > 1700zl czyli moj Tato powinien mi placic 850 zl nie wydaje Ci
                    sie
                    > to
                    > > troche absurdalne?
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    > a czytałas, co pisałam?
                    > pisałam, że dzieci powinny płacić, nie rodzice dzieciom
                    > rodzice utrzymywali do nastu czy 20 paru lat
                    > więc mając swoją rodzinę i mieszkając kątem u rodziców należy się
                    > dokładać do opłat
                    Owszem czytalam
                    Odnioslam sie do tych wypowiedzi cyt

                    " mieszkanie jest ojca - ile więc jemu płacisz za "wynajem"?
                    poza tym ojciec dużo ci kasy daje - 500 zł nie jest w stanie sam na
                    miesiac przejeść"


                    dlaczego upadłby?
                    a według mnie będąc dorosłym człowiekiem, należy przejść na swoje
                    nie udało się, trudno, płaci się zamiast obcemu rodzicom
                    za "wynajem" pokoju

                    autorka nie jest chyba małolatą, którą ojciec musi utrzymywać
                    wręcz przeciwnie - ona może teraz odwzajemnić smile

                    Czy przez "wynajem" rozumiesz czynsz?.Ten autorka watku oplaca.
                    Ja mam troche inne podejscie i moja rodzina rowniez .Wedlug mnie
                    pomaga sie w miare ,checi potrzeb i mozliwosci.Nascie lat temu bylam
                    samotna matka i moi rodzice bardzo mi pomogli moze nie finansowo ale
                    mieszkaniowo .Pozniej moja sytuacja ekonomiczna sie polepszyla a ich
                    pogorszyla obydwoje przeszli na emeryture i wtedy ja im pomogalam
                    poniewaz oni potrzebowali a ja moglam sobie na te pomoc pozwolic.
                    Tak bylo przez kilka lat pozniej zdecydowalismy sie na kolejne
                    dzieci i moje mozliwosci pomocy rodzicom zmniejszyly sie.
                    Z mojego punktu widzenia nie mam zadnego dlugu wobec moich rodzicow
                    za to ze wychowywali mnie przez 20 lat ot normalna kolej rzeczy
                    i mam nadzieje ze nie bede miala postawy roszczeniowej w stosunku
                    do moich dzieci w przyszlosci.Nie bede liczyc, ze zaplaca mi za
                    wynajem pokoju w naszym wspolnym domu.
                    pozd
          • lola211 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:53
            > a według mnie jest to dużo jak na jedną osobę smile

            17 zl dziennie to duzo? Chyba jesli sie kupuje najtansze produkty, a
            z owocow najtansze jablka i nie jada sie deserow.
            • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:09
              jak dla mnie 17 zł na jedną osobę za jedzenie na cały dzień to
              dużo smile
          • anusia29 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 11:30
            jakbyś przeczytała uważnie wątek, to dowiedziałabyś się, że autorka
            płaci ojcu 4/5 czynszu czyli 400 z 500 PLN
    • coronella Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:50
      500 zł na jedna osobe to duzo,
      a 2000-25000 na 6 osób to baaardzo duzo.
      • coronella Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:51
        aha, to jest bez opłat???? rety, my mamy 2000 na 4 osoby z opłatami, i ciagłymi lekami dla chorych dzieci. Do opłat dochodzi żłobek i przedszkole. I ja uważam, że żyjemy normalnie. Może powinnas spróbować troche pooszczędzać?

        • lola211 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 15:58
          Coronello, a gdzie ty mieszkasz, w Bieszczadachwink?
          Byl juz niejeden watek i naprawde roznice sa ogromne- co kto uznaje
          za norme.Za ta kwote ktora podalas we wrocku zylibysmy mocno
          zaciskajac pasa.Bardzo mocno.I pare butow moglabym kupic sobie raz
          na 4 lata, bo z czego tu cokolwiek odlozyc by bylo.Polowa poszlaby
          na oplaty, a za 1 tys zl. w 3 osoby zyc?
          • anetina Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:20
            wszystko zależy i od regionu Polski - ceny w Warszawie a ceny w
            miasteczku nieturystycznym na pewno są inne
            ale i też zależy od przyzwyczajeń - co kto lubi jeść i robić
          • coronella lola211 13.01.08, 16:29
            ja mieszkam w Łodzi. Mamy 2 samochody, internet i wszelkie ogólnodostępne dobra. Buty kupuje raz na 4 lata, ubrania jakos tez, po co mi więcej? Ja nie pracuję. Nie szaleję z zakupami. Jemy prosto, dużo warzyw. Dzieci nie obsypuje prezentami, ubrań też duzo nie kupuję,bo nie zalezy mi na tym, zeby codziennie zakładali cos innego. Ot- recepta na zycie za 1000 zł.
            A, i na wakacje co roku jezdzimy.
            Ja nie narzekam, a jesli kiedys do pracy wrócę, bedziemy więcej odkładac, na podróże, które uwielbiamy.
            • coronella Re: lola211 13.01.08, 16:36
              dodam jeszcze, że ja bardzo dbam o to, żeby nie marnowac jedzenia. Bo jedzenie najwięcej kosztuje. Nie zawsze na obiad jest mięso, czasem pierogi, naleśniki. Oszczędzamy wodę, prąd, itp. Niektórzy nie zdają sobie sprawy, ile mozna zaoszczędzić na takich własnie rzeczach. Przed urodzeniem dzieci pracowaliśmy obydwoje i nigdy nie zostawało nam pieniedzy. Ale wtedy kupowałam w sklepie co chciałam, robiłam jakies wyszukane obiady, sporo jedzenia mi sie psuło, bo zamiast odgrzać, robiłam coś nowego. Co wieczór kąpiel w pełnej wannie. I na 2 osoby wydawaliśmy więcej niż teraz na 4.
              • anusia29 Re: lola211 14.01.08, 11:38
                now idzisz, a dla mnie m.in. codzienna kąpiel w pełnej wannie to
                norma...
                btw, moi rodzice mieszkają w Łodzi i wiem, że 1000 na tamtejsze
                warunki to mało, nawet dla 2 osób, a co dopiero dla 4. Więc mam
                wątpliwości co do tej normy
            • lola211 Re: lola211 13.01.08, 16:42
              Zatem- kwestia co kto uwaza za norme.Dla mnie akurat kupno butow raz
              na 4 lata nia nie jest, stad sa rozbieznosci.
    • burza4 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 16:28
      wg mnie 500 zł to bardzo mało.

      A różnice wynikają z paru kwestii - po pierwsze jak ktoś nie ma, to
      schab jada od święta, po drugie - ludzie mają różne nawyki
      jedzeniowe i trudno do tego przykładać równą miarę. Mój tatuś
      potrafi wrąbać na obiad kilogram mięsa...
      Nie ma co liczyć średnio ile się wydaje na osobę - dzieci zazwyczaj
      nie jedzą tyle co dorośli.

      Prawda jest taka, że za takie pieniądze ojciec sam w żaden sposób by
      się nie utrzymał.
      • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 07:53
        burza4 napisała:
        > Prawda jest taka, że za takie pieniądze ojciec sam w żaden sposób by
        > się nie utrzymał.

        Autorka wydaje na 6 osób od 2 do 2,5 tys na miesiąc,w tym pieluch i odżywki dla dziecka.500zł daje ojciec 200zł brat o którym pisze,ze jada mało.Uważacie ze przy takich wydatkach dokłada do jedzenia ojca?
        • arioso1 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 09:29
          - 500zl na zycie dla jednej osoby to bardzo malo-chyba ze się
          gotuje dla większej ilosci osób wtedy jest to kwota bardziej
          wydajna. ja mam 5 osobową rodzinę i wydaję na samo jedzenie
          tygodnioowo ok 700zl -bez pieluch, odżywek, witamin, ubrań
          zachcianek i przyjemności-samo jedzenie i owoce.
          Powinnas pojśc do ojca w dzień kiedy daje ci pieniądze i wprost
          powiedzieć np- - tato- sam wiesz ile wszystko kosztuje , i wiedz ze
          gdybym miala nie bralabym od ciebie zlotówki ale jezeli uważasz że
          dokladasz się za dużo to powiedz mi to wprost a ja się rozlicze z
          kazdego wydanego grosza.
          druga sprawa-
          to że rodzice nie biora pieniedzy od córki nie oznacza że córka ma w
          obowiązku utrzymywac rodziców wtedy kiedy sama nie spi na
          milionach.
          podam wam wlasny przyklad.


          MOJA MAMA-
          zajmowala sie moimi dziecnmi jak ja pracowalam- gotując wodę im na
          herbate spisywala kilowaty na liczniku, to samo z gazem-na koniec
          miesiąca dostawalam kartke wz wyliczeniem za prąd, gaz, za
          lizaka , za wode-bo nawet za spuszczenie wody spisywala z wodomierza.
          dzieci u niej byly caly dzień wiec doliczala mi czynsz bo dzieci
          produkują odpady, scieki, więc dostawalam biling z opieki - czykli
          rachunek za media za opiekę, dzieci na początek miesiąca szly do
          babci zaopatrzone nawet w papier toaletowy.
          niestey musialam sie na to godzic bo 2 malych dzieci a ja
          pracowalam w knajpie po 20 godzin na dobę i bylam sama.
          mopja mama jest do dzisiaj wredna i chytra- musialam dzieciom
          kanapki robić-bo dzwonie mamo musze do lekarza , musze do urzedu ,
          ona tak przywież ale zrób im kanapki.
          mój brat ma 8 lat i jak moje dzieci przychodzily to moja mama mówila
          kup im snikersy bo gabryś ma i żeby mu nie zjadly.
          jak się związalam z arturem , i praktycznie oplywam w dostatek to
          podala mnie do sądu zebym ją i jej dziecko utrzymywala bo ona ma
          1000 a ja 10 razy tyle i jej nie starcza-sad ja wysmial oczywiście.
          Wiec moje drogie to jest wyzysk a z ojcem który ma czasem fochy
          mozna sobie poradzić.pozdrawiam
        • burza4 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 12:42
          gryzelda71 napisała:


          > Autorka wydaje na 6 osób od 2 do 2,5 tys na miesiąc,w tym pieluch
          i odżywki dla > dziecka.500zł daje ojciec 200zł brat o którym
          pisze,ze jada mało.Uważacie ze p> rzy takich wydatkach dokłada do
          jedzenia ojca?

          osobiście tak własnie uważam, poza tym mowa była pieniędzach na
          życie, a nie tylko na jedzenie. Nie bierzecie pod uwagę chemii
          gospodarczej itp. kosztów?
          Dzielenie wydatków po równo jest absurdem, bo zakłada że niemowlę
          zje tyle co dorosły facet. Generalnie faceci jednak przepustowość
          mają większą.

          jeśli brat daje 200 zł to nawet jeśli je mało - to nie jest to kwota
          adekwatna do czegokolwiek, a po prostu śmieszna. Chyba że żywi się
          osobno. Sumarycznie wychodzi, że 2 dorosłych facetów daje 700 zł, to
          naprawdę bardzo mało. Gdyby nie ona i stadne gotowanie - w życiu by
          się za te pienądze nie utrzymali.

          autorka przecież pisała wyraźnie, że jak ojciec mieszkał bez nich,
          to mieszkanie zadłużył i zapuścił - czyli mając do dyspozycji te
          same pieniądze KIEDYŚ - nie starczało mu na rachunki. A po jakimś
          czasie (a ceny znacznie przecież wzrosły) - nagle przy tych samych
          nakładach uważa, że to skandalicznie dużo?
          • gryzelda71 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 12:50
            Ileż jedna osoba zużywa miesięcznie srodków czytsości?
            Ale pod adresem brata nie ma uwag,czyli on daje tyle ile trzeba,a ojciec
            nie.Skoro autorka gotuje wszystkim,jakoś nie wyobrażam sobie,ze ojciec je
            schab,a reszta cienka zupkę.Nie pisze,ze 500zł to duzo na jedna osobę,ale skoro
            autorka miesięcznie na jedzenie i chemie (w tym pieluchy i odżywki dla
            dzieci)wydaje od 2 do 2,5 tys to te 500zł nie jest głodowe.
            • burza4 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 14:41
              gryzelda71 napisała:

              > Ileż jedna osoba zużywa miesięcznie srodków czytsości?

              nie wiem, bo ja nie liczęsmile - ale to nie zmienia postaci rzeczy, że
              to również kosztuje, a ty liczysz tak, jakby zakupy chemii dotyczyły
              jedynie autorki.

              > Ale pod adresem brata nie ma uwag,czyli on daje tyle ile trzeba,a
              ojciec> nie.

              bo to ojciec wyraził pretensję, w wypadku brata byłoby to śmieszne.
              Podejrzewam, że dotąd autorka w ogóle nie zastanawiała się kto/ile
              daje. Z tym "ile trzeba" - to chyba zbytni optymizm, brat też tam
              mieszka, i prąd czy wodę zużywa. To, że jada serki nie znaczy, że
              jego wyżywienie jest tak śmiesznie tanie. Chciałam uprzejmie
              przypomnieć, że ser żółty kosztuje tyle co wędlina.

              i jeszcze raz powtórzę - skoro ojciec jakiś czas wcześniej NIE BYŁ W
              STANIE się sam za te pieniądze utrzymać (zadłużył mieszkanie) - to
              jakim cudem teraz uważa, że to za dużo? ceny rosną...



              • kotka07 co do brata 14.01.08, 15:32
                Moj brat daje tylko 200 zl bo tak wszyscy sie umowilismy ( lacznie z
                ojcem ) poniewarz zarabia on niewiele ok 1000zl jest na tzw
                dorobku i jak wspomnialam przynosi codziennie pieczywo. a tata
                owszem jak by mial rente 500zl lub byl bezrobotny to oczywiscie
                utrzymywalabym go ale on jest silnym pracujacym mezczyzna
                zarabiajacym ok 2500 miesiecznie nie widze powodu aby go utrzymywac.
                • gryzelda71 Re: co do brata 14.01.08, 15:34
                  Dokładasz do jego utrzymania?
                  • kotka07 Re: co do brata 14.01.08, 15:38
                    nie tylko ja ''''dokladam " bo zakupy robie ze wspolnych pieniedzy
                    to tak naprawde ojciec tez doklada . ale naprawde brat porownalnie
                    zje jak wrubelek . acha i paste do zebow, szampony deo i inne
                    kosmetyki kupuje sobie sam .
                    • gryzelda71 Re: co do brata 14.01.08, 15:41
                      Czyli 500 zł masz na jego jedzenie tak?Bo w pierwszym poście pisałas ze dostajesz 700 zł od ojca,z czago 500 na jedzenie,a 200zł na opłaty.Pisałaś tez że na zakupy wydajesz do 2,5 tys.Pytałas ojca,czy tak uwaza?
                      • kotka07 Re: co do brata 14.01.08, 15:47
                        no tak ojciec daje 700, 500na jedzenie i chemie a 200 na oplaty .
                        kurcze ja nie napisalam ze brat tez daje 200 na oplaty razem brat
                        daje 400. ale u mnie oplat jett ok 1200 mies-1300 . a z ojcem nie
                        rozmawialam bo wczoraj nie bylo mnie caly dzien w domu jak wrocilam
                        wieczorem to jego nie bylo, a teraz on jest w pracy . ( ale obiad
                        wczoraj byl tez ugotowany i zostawiony )
                        • gryzelda71 Re: co do brata 14.01.08, 15:53
                          Więc porozmawiaj z ojcem.Tylko ty wiesz jak się umawialiście na początku.Uważam tylko,ze skoro wydajesz do 2,5 tys na 6 osób na jedzenie to ojcowskie 500 nie jest kwota za małą.Bo chyba nie wyglada to tak,ze ojciec je mieso,a wy ziemnieki z sosem?
                          • kotka07 Re: co do brata 14.01.08, 16:03
                            ,>Bo chyba nie wyglada to tak,ze ojciec je mieso,a wy ziemnieki z
                            sosem?
                            .>> pewnie ,ze nie wszyscy jedza na obiad to samo a na sniadanie
                            kolacje czy cos do przekaszenia to maja wlasny wybor , nie chodzi
                            mi ,ze to jest malo moim zdaniem ok tylko przedtem bylo 400 i ok
                            ale jak wszystko poszlo tak radykalnie w gore to poprosilam czy moze
                            dodac mi 100 zl i sie zgodzil. Wlurza mnie to ,ze wtedy nie
                            powiedzial co mysli . acha ojciec i moj maz tez biora sniadanie do
                            pracy . mi sie wydaje ze 500 zl to nie jest ogromna suma jak i nie
                            jest to suma glodowa liczac ze robie zakupy zbiorowe na 6 os
    • koza_w_rajtuzach Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 19:08
      Moim zdaniem to dużo zważywszy na to ile Was w tym domu jest.
      Sama wydaję 700 złotych miesięcznie na jedzenie dla naszej trzyosobowej rodziny.
      W tej kwocie również mieszczą się pieluchy, środki czystości i zabawki. I jest git.
      Sorry, ale ile ten Twój ojciec zje tego mięsa? Ile kilogramów schabu
      miesięcznie? Chyba ciężko jednak jednej osobie przejeść 500 złotych miesięcznie.
      • kotka07 koza w rajtuzach 13.01.08, 20:51
        prosze powiedz jak to robisz ze miesiecznie wydajesz 700 zl na
        jedzenie ja wlasnie wrocilam ze sklepu, za chemie , kasze dla
        dziecka pieluchy , serki jogurty itp -bez miesa wydalam 400 zl . a
        ile moj ojciec zje miesa obaj z moim mezem sa zarlokami co 3 mies
        kupujemy cala swinie wiec mam 2 zamrazarki miesa do tego dokupuje
        wolowine i wieprzowine..
      • figrut Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 21:06
        Koza, na obiad mięsny piekę zwykle jakiś kilogram karkówki bez kości [14-16 zł.
        za kilogram]. Nie jest zjedzona przy jednym nałożeniu na talerz, ale mój facet
        po zjedzeniu normalnego obiadu z ziemniakami, surówką i mięsem dokłada później
        sobie całą resztę mięsa aż do wykończenia tego kilograma. Ja z dzieciakami jem
        tylko to, co jest na talerzu - jeden plaster mięsa każdy. Na kolację mój facet
        zjada 1-2 laski kiełbasy polskiej parzonej, ja z dzieciakami kanapki z białym
        czy żółtym serem, jakieś jajko, trochę szynki w plasterkach. Na tą szynkę w
        plasterkach czy salami wydaję około 7 zł. przy jednych zakupach i to nam
        wystarcza na jakieś 4 dni, na tą kiełbasę do parzenia na 4 dni wydaję około
        18-20 złotych. Wołowina jest droga, a na tatar idzie sporo wołowiny którą też
        często jada. Jak ktoś tak się lubuje w mięsie, to naprawdę jest w stanie dużo na
        jedzenie stracić. Niby mięso tańsze jest od żółtego sera, ale jak się go nie je
        w plasterkach, a całe laski kiełbasy i plastry pieczonego mięsa, to ten kilogram
        zniknie dużo szybciej niż kilogram sera w cienkich plasterkach.
        • kotka07 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 13.01.08, 21:12
          Dzieki dziewczynay za rady bede notowac nasze wydatki a od piatku
          mam na liczniku prawie 700 zl .
          • rita75 Re: czy 500 zl na zycie to duzo????? 14.01.08, 17:35
            > Dzieki dziewczynay za rady bede notowac nasze wydatki a od piatku
            > mam na liczniku prawie 700 zl .

            sprawiedliwiej bedzie, jezeli wasze wydatki (bez ojca)od tej kwoty
            odliczysz.
    • tropicieltrolli To nie dosc ze u ojca mieszkasz 13.01.08, 21:18
      to on was jeszcze utrzymuje????
      Ile ty masz lat?
      Nie wstyd Ci?
      • kotka07 Tropicielu 13.01.08, 21:26
        A kto Ci powiedzial ze ojciec nas utrzymuje . czytaj watki ze
        zrozumieniem! a wstyd to krasc i z dupy spasc
        • tropicieltrolli Wstyd to po ukonczonej 18 13.01.08, 21:32
          u starych mieszkac.
          I jeszcze kase od nich w portfelu nosic.
          To ty powinnas ojcu czynsz placic tak samo jakbys mieszkanie
          wynajmowala.
          • madtea Re: Wstyd to po ukonczonej 18 13.01.08, 21:34
            fajny masz nick - tak sobie chodzisz swoim śladem, tak - pasjonujące
      • madtea Re: To nie dosc ze u ojca mieszkasz 13.01.08, 21:33
        a tobie nie wstyd, że nie umiesz czytać i piszesz bzdury?
        a fe...
      • figrut Re: To nie dosc ze u ojca mieszkasz 13.01.08, 21:34
        tropicieltrolli napisała:

        > to on was jeszcze utrzymuje????
        > Ile ty masz lat?
        > Nie wstyd Ci?
        Ile Ty masz lat, że masz problem czytania ze zrozumieniem ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja