veronique_p
17.01.08, 10:21
Witam wszystkie Mamy. Chcialabym zasiegnac Waszej opini. Otoz mam 20
miesieczne dziecko, ktore urodzilam dobijajac 30tki. Oboje z mezem zanim
zostalismy rodzicami planowalismy 2 dzieci w jakims rozsadnym odstepie czasu,
tak zeby roznica wieku nie byla zbyt duza ale tez zeby nas to za bardzo nie
obciazylo i doszlismy do wniosku, nie wiem czy slusznie ale nie to jest
najwazniejsze, ze 3 lata to bedzie taka najrozsadniejsza roznica. Wyobrazalam
sobie, ze to bedzie taki czas, kiedy juz wyjde z pieluch, syn pojdzie do
przedszkola przynajmniej na pol dnia a ja naturalna koleja rzeczy zapragne
kolejnego dziecka. I rzeczywiscie wszystko zmierza w dobrym kierunku jesli
chodzi o warunki zewnetrzne tyle tylko, ze wraz z uplywem czasu przechodzi a
wlasciwie to przeszla mi ochota na kolejne dziecko. To znaczy dziecko bym
chciala ale po prostu nie chce mi sie znow byc w ciazy, zniechecaja mnie
nieprzespane noce, zmeczenie i poczucie zaniedbania, trudnosci w odzyskaniu
formy (u mnie to trwalo prawie rok), przemeblowywania na nowo zycia i wogole
zaluje, ze nie przytrafily mi sie blizniaki. Wiem, ze te podane przeze mnie
powody sa takie malostkowe, wynikajace z lenistwa i wygody ale tak wlasnie
jest i coraz czesciej zaczynam myslec, ze moj syn bedzie jedynakiem i
delikatnie to daje do zrozumienia mezowi. Tymczasem wokol wszyscy (rodzina i
przyjaciele) przekonuja, ze jedynactwo to krzywda dla dziecka. Wiem, jak
wspaniale jest miec rodzenstwo bo mam 2 braci ale powiedzcie czy tak strasznie
byc jedynakiem?
Przyznam sie, ze jeslibym sie teraz zdecydowala to tylko zeby nie pozbawiac
mojego dziecka rodzenstwa ale bez tego wewnetrznego pragnienia, ktore
zapamietalam z czasow poprzedzajacych pojawienie sie syna.