Czy bycie jedynakiem jest takie zle?

17.01.08, 10:21
Witam wszystkie Mamy. Chcialabym zasiegnac Waszej opini. Otoz mam 20
miesieczne dziecko, ktore urodzilam dobijajac 30tki. Oboje z mezem zanim
zostalismy rodzicami planowalismy 2 dzieci w jakims rozsadnym odstepie czasu,
tak zeby roznica wieku nie byla zbyt duza ale tez zeby nas to za bardzo nie
obciazylo i doszlismy do wniosku, nie wiem czy slusznie ale nie to jest
najwazniejsze, ze 3 lata to bedzie taka najrozsadniejsza roznica. Wyobrazalam
sobie, ze to bedzie taki czas, kiedy juz wyjde z pieluch, syn pojdzie do
przedszkola przynajmniej na pol dnia a ja naturalna koleja rzeczy zapragne
kolejnego dziecka. I rzeczywiscie wszystko zmierza w dobrym kierunku jesli
chodzi o warunki zewnetrzne tyle tylko, ze wraz z uplywem czasu przechodzi a
wlasciwie to przeszla mi ochota na kolejne dziecko. To znaczy dziecko bym
chciala ale po prostu nie chce mi sie znow byc w ciazy, zniechecaja mnie
nieprzespane noce, zmeczenie i poczucie zaniedbania, trudnosci w odzyskaniu
formy (u mnie to trwalo prawie rok), przemeblowywania na nowo zycia i wogole
zaluje, ze nie przytrafily mi sie blizniaki. Wiem, ze te podane przeze mnie
powody sa takie malostkowe, wynikajace z lenistwa i wygody ale tak wlasnie
jest i coraz czesciej zaczynam myslec, ze moj syn bedzie jedynakiem i
delikatnie to daje do zrozumienia mezowi. Tymczasem wokol wszyscy (rodzina i
przyjaciele) przekonuja, ze jedynactwo to krzywda dla dziecka. Wiem, jak
wspaniale jest miec rodzenstwo bo mam 2 braci ale powiedzcie czy tak strasznie
byc jedynakiem?
Przyznam sie, ze jeslibym sie teraz zdecydowala to tylko zeby nie pozbawiac
mojego dziecka rodzenstwa ale bez tego wewnetrznego pragnienia, ktore
zapamietalam z czasow poprzedzajacych pojawienie sie syna.
    • justi54 Re: sama jestem jedyczaczką i mam 17.01.08, 10:27
      jedynaka. Tak zaplanowałam jeszcze przed ślubem i tego się ściśle
      trzymam. Nie działa mi się żadna krzywda, ani w dzieciństwie ani
      teraz. Mojemu dziecku też nie. Nie widzę powodu by rodzić kolejne
      dziecko dlatego by syn nie był jedynakiem. Dziecko ma się z miłości
      i bo się chce je mieć, każdy inny powód jest dla mnie absurdalny.
      • veronique_p Re: sama jestem jedyczaczką i mam 17.01.08, 10:42
        Ale ja gdybym miala drugie to tez bym je kochala ale z przyczyn, ktore podalam,
        i nawet majac swiadomosc, ze te wszystkie przeszkody sa tymczasowe nie potrafie
        sie przemoc.
      • paraplu Re: sama jestem jedyczaczką i mam 27.01.08, 23:11
        zacytuje ci jak na ten temat mowi Tracy Hogg, wybitna specjalistka w
        dziedzinie opieki nad malymi dziecmi, a ja sie z toba calkowicie
        zgadzam, bo choc na szczescie!! mam blizniaki (kiedys tez sobie tak
        planowalam, dziecko okolo 30-stki - i tak sie stalo!, za jakies 4
        lata drugie.. teraz jestem wdzieczna Bogu za jedno: ze dal mi
        zdrowiutenkie dwujajowe blizniaki, bo na 2-gie dziecko bym sie nie
        zdecydowala, z identycznych powodow co ty smile

        "nie oszukujmy sie - to jest niezwykle wazna decyzja zyciowa.
        rodzice powinni wspolnie rozwazyc, czy maja dosc pieniedzy na
        koncie, dosc miejsca w mieszkaniu i oczywiscie - dosc milosci w
        swoich sercach by dac drugiemu dziecku tyle troski i uwagi, ile
        bedzie od nich potrzebowalo. i czy jestesmy gotowi zrezygnowac z
        intensywnej bliskosci z pierwszym dzieckiem. obecnie jest wiecej
        rodzin z jednym dzieckiem niz z dwojgiem. swoistym paradoksem jest
        to, ze mimo stale rosnacej liczby jedynakow wciaz utrzymuje sie
        negatywny stosunek spoleczenstwa do jedynactwa. argumenty sa ogolnie
        znane. dzieci nie majace rodzenstwa sa w powszechnym przekonaniu
        zepsute, przejawiaja postawy roszczeniowe, nie potrafia sie dzielic
        i oczekuja ze swiat im bedzie dogadzal. jaka jest prawda? otoz
        wyniki najnowszych badan wskazuja ze dzieci nie majace rodzenstwa
        maja na ogol wyzsze poczucie wlasnej wartosci i wyzszy poziom
        inteligencji w porownaniu z rowiesnikami majacymi rodzenstwo.
        najwazniejsze jest dobre rodzicielstwo. niezaleznie od tego czy mamy
        jedno dziecko czy piecioro umiejetnosci rodzicielskie, dobra
        kondycja fizyczna i emocjonalna oraz milosc i wyznaczenie rozsadnych
        granic znacza wiecej niz to, ile osob zasiada przy rodzinnym stole.
        nie miejmy poczucia winy. mamy prawo miec jedno dziecko i nie
        zapominajmy o tym, ze czasem bracia i siostry nie utrzymuja ze soba
        zadnych kontaktow w zyciu dojrzalym"

        mam nadzieje, ze bylam pomocna. i zycze Ci zebys nigdy przenigdy w
        zadnej kwestii zyciowej nie bylas podatna na presje z zewnatrz.
        twoja zyciowa decyzja musi byc zawsze decyzja twoja i meza, a
        nie "szeptem dobrych zyczliwych ciotek"
    • ja1ja1 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 10:28
      Wiesz, myślę to samo co Ty. Też nie wyobrażam sobie powtórki, ja
      miałam trudną ciąże, urodziłam wczesniaka. Ale myślę o drugim
      dziecko, chodź mi warunki nie pozwalają na to. Może i dobrze ze mnie
      nie stac na drugie dziecko to nie będę tego tak żałowała lenistwem,
      bo i leniwa bym była zeby zajść w druga ciążę i znów w pieluchy.
      Ale bardzo Cię rozumię.
    • loola_kr Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 10:35
      >Przyznam sie, ze jeslibym sie teraz zdecydowala to tylko zeby nie
      pozbawiac
      mojego dziecka rodzenstwa ale bez tego wewnetrznego pragnienia, ktore
      zapamietalam z czasow poprzedzajacych pojawienie sie syna. <

      to raczej nie jest dobry powód na posiadanie drugiego dziecka.
      Jeżeli nie masz tego pragnienia to nie decyduj się.

      Mój mąż jest jedynakiem, jest cudownym tatą, mężem i dobrym synem.
      Nigdy nie żałował, że nie ma rodzeństwa.
      My mamy dwójkę bo zawsze chcieliśmy, nawet 3 ale poprzestaniemy na 2.
    • ikabg Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 11:14
      Ja często myślę, że powinniśmy mieć tylko jedno dziecko. Rozumiem argumenty,
      które przytaczasz. Również zastanawiam się czy nasza córeczka ucierpiałaby
      będąc jedynaczką i z ciekawością czytam wszystkie wypowiedzi osób, które nie
      posiadają rodzeństwa.
      Obawiam się tylko tego, że za lat np. 15, kiedy już nie będę mogła mieć więcej
      dzieci, będę żałowała, że mam tylko jedno.
      • kubek0802 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 11:40
        Ja- jedynaczka w trzecim pokoleniu (po mamie i babci ze strony
        mamy), posiadająca syna jedynaka oświadczam że żadana krzywda nam
        się z tego powodu nie działa i nie dzieje. Taką sytuację tzn 1
        dziecko uważam wręcz za normalną.
        • carola889 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 12:23
          Ja rowniez jestem jedynaczka i od zawsze chcialam miec rodzenstwo.
          Moja mama takze chciala miec wiecej dzieci, jednak problemy
          zdrowotne wziely gore. Zadna krzywda mi sie nie dziala, absolutnie,
          jednak zawsze zazdroscilam kolezankom rodzenstwa. Teraz mam 23 lata,
          2 miesieczna corke i juz mysle o rodzenstwie dla niej. W ogole marzy
          mi sie gromadka dzieci najlepiej 5, ostatnie kolo 40-stki ale moj M
          nie zbyt na to przystaje no i kwestie finansowe ale czas pokaze...
          Na pewno nie chcialabym aby moja corka byla jedynaczka, rodzicow mam
          wspanialych jednakze nie sa w stanie zastapic mi rodzenstwa. Poza
          tym kto bedzie mnie odwiedzal kiedy bede juz na emeryturze, do kogo
          ja bede przychodzic? Mieszkam za granica i moich rodzicow odwiedzam
          kilka razy w roku, niestety. Ja na Twoim miejscu nie zastanawialabym
          sie, pozniej moze byc juz za pozno..
    • madami Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 12:55
      Nie - bycie jedynakiem wcale nie musi być złe.

      Masz prawo do swoich odczuć odnośnie drugiej ciąży, nie znaczy to, że jesteś złym człowiekiem. Zrobić coś wbrew sobie, wbrew swoim rzeczywistym pragnieniom może przynieść więcej szkody niż porzytku.

      To dwoje dorosłych ludzi powinno decydowac ile potmostwa będzie mieć, nie ich rodzina i znajomi.
      • sylwiawkk Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 13:29
        cześć
        wiem co czujesz jesli chodzi o powtórne wstawanie pieluchy itp
        i zapewniam cie [mam dwie córki] nadal mi sie nie chce wstawać
        zmieniać pieluch a najbardziej nie lubie tego płaczu bez powodu
        ale za nic w świecie nie zamieniłabym sie z nikim co ma 1 dziecko
        nawet najgrzeczniejsze i najwspanialsze
        ponieważ gdy widze moje córeczki razem ,ich uśmiech calą radość
        to nabieram sił na nowy dzień i przecież nic nie trwa wiecznie
        przecież za kilka lat bedą razem bawić sie ganiać po łące dokuczać
        razem kotu czy bronic jedna drugą przez rodzicami
        starsza ma 5 lat młodsza 9 miesiecy
        i już nie moge sie doczekać kiedy młoda bedzie miała chociaż 2 lata
        i bedą razem w pokoju nie bedzie płakać bo siostra za mocno chwyciła
        za rękę ,bo zabrała zabawke
        mąż ze mną ma przerąbane bo ganiam go w nocy do łózeczka a ma na
        rano do pracy
        wiem co czujesz naprawde
        ale to twoja decyzja
        dlatego nieplanowane dzieci sa najlepsze
        bo zdecydować sie na nie to najtrudniejsza decyzja
        zawsze bedzie za mały dom brak pracy za mało zarabiam a może jak
        pierwsze bedzie wieksze itd
        ja nie żałuje
        choć czasem to bym wysłała je w kosmos i poleżała w wannie
        • nasyceni Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 13:50
          jatez jestem jedynaczka i cale zycie nad tym ubolewalam,teraz mam
          juz swoja rodzinke wiec nie rozmyslam tak nad tym ale w dziecinstwie
          bardzo brakowalo mi brata czy siostry,tego poczucia ze nie jestem
          sama...
          • sarna73 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 27.01.08, 09:02
            jestem jedynaczka i to jest jeden z powodow dla ktorego mam dwojke
            dzieci, jestem po 30 i brakuje mi teraz rodzenstwa jak nigdy dotad,
            a kiedy patrze jak Olusia przytula Mikołajka kiedy on np płacze to
            serce mi sie cieszy
        • sylwiawkk Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 17:28
          piszesz że twoje dziecko ma 20 miesiecy
          gdy moja córka tyle miała to ja sie modliłam aby nie zajść w ciąże i
          nie mieć jeszcze jednego maleństwa
          i naprawde podziwiam kobiety co maja dzieci rok po roku z własnego
          wyboru
          poczekaj za 2 może 3 lata zapragniesz jeszcze przytulić taka małą
          kruszynke dostawić do piersi i podziwiać jak sie rozwija
          choć i tu kryje sie pułapka bo tak jak piszesz im bardziej
          samodzielne jest twoje dziecko tym bardziej nie masz ochoty na
          męczarnie od nowa
          i tak nieraz sobie mysle jak starsza jest w szkole a ja wracam z
          wózkiem do domu to tak sobie mysle jak to było fajnie mieć pół dnia
          dla siebie dom posprzatany czas na ploty babcia zawsze pomocna
          a jeszcze żeby było smieszniej to moja starsza niczego ani nikogo
          sie nie boi wiec problem z pozostawieniem jej gdziekolwiek odpadł na
          samym początku
          a młodsza to zostaje tylko ze mną tatą i babcia reszta odpada
          wiec nawet do sklepu ,na miasto wszedzie ciągne mała ze sobą
          ale co tam za 2.5 roku pójdzie do przeszkola i znów odzyskam spokój
          w domu
          a czas tak szybko leci że mam wrażenie że to bedzie już jutro
          dopiero co tuliłam noworodka a tu już raczkująca panna
          och nie obejże sie jak przyjdzie z chłopakiem
          • moofka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 18:22
            fakt
            20 miesiecy z malym dzieckiem to za wczesnie dla wiekszosci, zeby juz myslec o
            drugim
            mysl o tym, ze jeszcze kiedykolwiek moglabym miec znow dziecko zaczela mi switac
            po czwartych urodzinach mojego jedynaczka smile
            a i tak sie balam, i dalej boje, jak to bedzie z dwojeczką smile
            daj sobie czas i nic na sile
            moze jeszcze zapragniesz, moze juz nie
            sluchaj swoich potrzeb, a na pewno podejmiesz najlepsza dla siebie decyzje
            najgorsza motywacja dla posiadania kolejnych dzieci, to mysl, ze jestes je
            "winna" pierworodnemu, bo nie daj bog jedynakiem bedzie big_grin
            • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 08:13
              Moze faktycznie macie racje i moze jeszcze znowu mi sie zachce. Te mysli o
              jedynactwie mnie naszly bo zwierzylam sie mamie z tego, ze mi sie tak nie chce i
              ona na to: "No to pewnie juz A... zostanie sam" ale bez zlosliwosci i oceniania
              tak po prostu stwierdzila i dodala, ze im dalej to mniej sie bedzie chcialo. No
              ale nigdy nic nie wiadomo
    • moofka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:03
      zle nie jest pewnie
      ale mysle, ze pozbawiajac dziecko rodzenstwa pozbawia sie je czegos
      waznego i wartosciowego
      rozumiem jednak, ze jedno dziecko w zupelnosci potrafi zaspokoic
      rodzicielskie instynkta, a obaw przed kolejnym przelamywac sie nie
      chce, bo po co, skoro dziecko juz sie ma wink
      ja mam rodzenstwo, wprawdzie sporo mlodsze, ale doceniam fakt
      posiadania fajnego brata i fajnej siostry wink
      teraz jestem w drugiej ciazy i mam nadzieje, ze moje dzieci tez tak
      powiedza ;D
    • hexella Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:06
      większość znanych mi jedynaków nigdy jakoś szczególnie sie nie
      uskarżałasmileNie sadze, żeby poczucie bycia szczęśliwym w życiu
      łączyło się nierozerwalnie z posiadaniem rodzeństwa.

      Ja też długo się wahałam, zanim zdecydowałam sie na drugie dziecko.
      Bałam sie następnego udupienia i tego wszystkiego o czym pisałaś.
      I kiedys gdzieś przeczytałam, ze jeśli ma sie problemy z podjęciem
      decyzji, należy sobie wyobrazić jakim chciałoby się widzieć swoje
      życie za 10 lat, a potem podjąć działania by tak wyglądało.
      No i sobie pomyślałam, że chciałabym mieć za 10 lat takiego
      przesypiającego noce, zajmującego się sobą drugiego potworka, który
      drze koty ze starszym bratem i razem robią duzo hałasuwink

      Jeśli nie zależy Ci na takim scenariuszu, to przy pewnym
      zaangażowaniu uda Ci sie wychować szczęśliwego jedynaka.
      • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:46
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
        Czuje sie dokladnie tak jak napisala Moofka, moj instynkt macierzynski zostal
        zaspokojony i nie czuje juz tego pragnienia, ktore mialam starajac sie o
        pierwsze dziecko. Mnie sama to zaskoczylo bo zawsze marzylam o wiekszej
        rodzinie i taki model rodziny do tej pory funkcjonuje w moich wyobrazeniach jako
        ten idealny i calkiem mozliwe ze kiedys moge zalowac ale naprawde nie potrafie
        sie przemoc.
        Szkoda mi tylko, gdyby syn nie mial rodzenstwa tym bardziej, ze ja sama mialam
        i wiem, jak to jest fajnie.
        No i jest mi tez przykro ze wzgledu na meza, ktory marzy o drugim dzieck i
        pomimo moich przebakiwan on wciaz ma nadzieje, ze ja tez tego zapragne podczas
        gdy ja z uplywem czasu bede chyba coraz mniej sklonna do podjecia wyzwania i
        trudow kolejnego macierzynstwa.


    • panda74 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:38
      Jestem jedynaczką, moja córka też. Non-stop słyszę zewsząd pytania, kiedy będzie
      drugie dziecko. Nie będzie go ze względu na moje problemy zdrowotne, ale prawda
      jest też taka, że nigdy nie marzyłam jakoś obsesyjnie o drugim dziecku. Mało
      tego - w pewnym sensie nie potrafię sobie nawet wyobrazić takiej sytuacji.. smile
      może właśnie dlatego, że zawsze byłam sama. Ale jedno wiem na pewno: NIGDY nie
      czułam krzywdy z tego powodu, dostałam taką dawkę miłości od mamy, że nawet nie
      zastanawiałam się nad tym swoim jedynactwem.
      Podpisuje się pod wypowiedziami dziewczyn, że należy podjąć decyzję wspólnie z
      mężem, nie sugerując się opiniami rodziny czy koleżanek. A może za rok, dwa
      nagle sama zmienisz zdanie? Nigdy nic nie wiadomo smile Przecież jesteś jeszcze
      młoda smile
      W każdym bądź razie ja nie mam wyrzutów sumienia, że moje dziecko nie ma rodzeństwa.
      Pozdrawiam smile
      • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:53
        Decyzje na pewno podejme ja i moj maz i na pewno nie pod wplywem rodziny, ktora
        tak nawiasem mowiac dopoki dzieci nie mielismy nic nie gadala a odkad syn sie
        pojawil to tylko w kolko "to kiedy braciszek lub siostrzyczka?", ale tym jakos
        sie specjalnie nie martwie bo juz nie raz trzeba bylo trwac przy swoim w innych
        sprawach.
        A jesli chodzi o zmiane zdania to moze i racja ale jak na razie to uplyw czasu
        i odzyskiwanie wolnosci raczej oddalaja mnie od mysli o kolejnym dziecku.
    • dorianne.gray Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 14:57
      veronique_p napisała:

      Wiem, ze te podane przeze mnie
      > powody sa takie malostkowe, wynikajace z lenistwa i wygody ale tak
      wlasnie
      > jest i coraz czesciej zaczynam myslec, ze moj syn bedzie
      jedynakiem

      Dlaczego od razu małostkowe? Bo nie masz ochoty uczynić wielkiego
      poświęcenia w imię zostania po raz kolejny Matką Polką? Daj spokój,
      jak nie masz ochoty na drugie dziecko, to go sobie nie rób, przecież
      nikt Cię nie może do tego zmusić. Plany mają to do siebie, że się
      zmieniają, Ty też się zmieniłaś, więc nic dziwnego, że to, co sobie
      planowałaś kilka lat temu, już Cię nie kręci.

      Jestem jedynaczką i nie mam w związku z tym żadnej traumy, nie wiem,
      skąd się bierze pogląd, że jedynacy mają źle, to chyba jakaś wroga
      propaganda braci i sióstr...
    • mamab26 Powiem ci tak ... 17.01.08, 14:57
      Oboje z mężem mamy młodsze rodzeństwo .Ja z moim bratem mam super
      kontakt ,jest naprawdę chłopakiem na poziomie i ogólnie zawsze
      świetnie się dogadywaliśmy .Zawsze możemy na siebie liczyć i bardzo
      się cieszę ,że go mam tongue_out

      Za to braciszek mojego męża jest z zupełnie innej bajki .To
      rozmemłany ,roszczeniowy ,ropuszczony przez teściową typ ,który jest
      tylko tam ,gdzie widzi jakieś korzyści dla siebie ...Z nikim nie
      potrafi się dogadać ,jest konfliktowy i poprostu nie da go się
      lubić .Niestety

      Wybór należy do Ciebie ,bo na dwoje babka wróżyła ... big_grin
      • mamab26 i jeszcze jedno 17.01.08, 15:02
        Jak mnie ktoś pyta (mam 1 dziecko) ,kiedy następne ,to odpowiadam "a
        co ?to nieładne?" albo ,że skupiam się na wychowaniu najbrdziej
        rozwydrzonego jedynaka na świecie tongue_out
        A tak poważnie to mam prawie identyczne powody jak Ty ,aby
        poprzestać na jednym potomku smile
        Pozdrawiam
    • mma_ramotswe Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 15:02
      Wasz wybór.
      Ale i dla dzieci i dla rodziców jest lepiej by dziecko nie było
      jedynakiem
    • pgosia87 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 15:05
      Nie jest złe wink Jestem jedynaczką, nie dzieje mi się krzywda ani nie mam z tego
      powodu traumy. Choć w podstawówce zdarzało się że zazdrosciłam znajomym
      rodzeństwa tak samo, jak oni zazdroscili mi jego braku tongue_out
      To najczęściej nie-jedynacy głoszą, że brak rodzeństwa to wielka krzywda i
      oczywiście wiedzą to lepiej niż sami jedynacy.
      • guderianka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 15:36
        jestem jedynaczką, o której wielu wyraża się i wyrażało : " jesteś
        jedynaczką?no co ty -nie widać! (jakbym jakiś stygmat miała
        mieć tongue_out). I nie jest to złe. Ma swoje dobre strony. Ale ma też
        minusy. Ja np. od zawsze chciałam mieć rodzenstwo, chciałam miec
        kogoś z kim mogłam przed snem pogadac, pobawic sie, poplotkować .
        Dalej brakuje mi rodzeństwa
        Mam dwoje dzieci-i byc może zdecydujemy sie na trzecie (mąż też
        jedynak)
    • 18_lipcowa1 nie 17.01.08, 16:04
      bo
      -bliskich ludzi mozesz znalezc rowniez wsrod obcych, ba nawet sa
      przypadki ze rodzenstwo ma slaby kontakt, albo nie ma go wcale albo
      jest skonfliktowane
      -egoizm to kolejna bzdura - jestem egoistka a mam brata, moj kuzyn
      jest jedynakiem a nie jest egoista
      -jedynacy potrafia tworzyc zdrowe zwiazki i rodziny
      -posiadanie dziecka wiecej niz jednego powinna byc powodowana checia
      matki i ojca, by posiadac wieksza rodzine a nie na zasadzie, drugie
      koniecznie, bo jedynak to zle albo bo rodzina tak uwaza.
    • estel7 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 16:08
      Wiem ze to nie dla wszystkich - ale może adopcja??
      • kawka74 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 16:12
        Przy motywach, jakie autorka pytania podaje, adopcja jest - moim zdaniem -
        kiepskim wyjściem.
    • spacey1 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 16:55
      Jestem jedynaczką. Wychowywałam się w niefajnej rodzinie i bycie jedynaczką
      oznaczało dla mnie bycie samej z problemami. Nikomu nie mogłam sie poskarżyć,
      zwierzyć.
      Teraz jestem mężatką, mój ojciec zmarł dawno temu, matka ok. 2,5 roku temu,
      ukochana babcia i dziadek też już nie żyją. Owszem, mam swoją rodzinę, ale w
      szerszym aspekcie czuję sie dodatkiem do rodziny męża, który ma mamę i brata. Ja
      jestem sama, bez tego zaplecza rodzinnego. Myślę, że czułabym, się lepiej,
      gdybym miała rodzeństwo. Oczywiście, jeśli mielibyśmy fajne ze sobą relację.
      ja wiem, że każda z was myśli, że was to nie dotyczy, że macie super rodzinę, a
      wasze dzieci super fajnych rodziców, ale życie potrafi płatać nam figle, nigdy
      nie wiadomo, jak się ułoży.
      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie z rodzeństwem ma się dobre
      relacje, ale przynajmniej jest szansa.
      tak więc ja chciałabym wychowywać się w rodzinie z większą liczbą dzieci, choćby
      z dwojgiem. Mam dwoje dzieci, po urodzeniu syna miałam pewność, taką z samego
      dnia serca, że chcę jeszcze jedno dziecko. I to był oczywiście główny powód, dla
      którego powołaliśmy na świat córeczkę. nie żadne kalkulacje o rodzeństwie. Po
      prostu czułam, że chce jeszcze jednego malucha. Po urodzeniu małej - jak ręką
      odjął. Po prostu nasza rodzina to 2+2.
      Tak więc każda na pewno sama wie ile dzieci chciałaby mieć. Jednak ja sądzę, że
      lepiej mieć rodzeństwo.
      pozdrawiam
      • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 08:15
        po urodzeniu syna miałam pewność, taką z samego
        > dnia serca, że chcę jeszcze jedno dziecko. I to był oczywiście główny powód, dl
        > a
        > którego powołaliśmy na świat córeczkę. nie żadne kalkulacje o rodzeństwie. Po
        > prostu czułam, że chce jeszcze jednego malucha.

        Mna tez nie kieruja wylacznie kalkulacje o rodzenstwie. Pomimo mojej niecheci do
        ponownego macierzynstwa (a wlasciwie do tej poczatkowej fazy), nie mam tego
        przekonania, ze moja rodzina jest w komplecie z jednym dzieckiem i tak jak
        wspomnialam, w dalszym ciagu nosze w glowie obraz rodziny idealnej z conajmniej
        dwojka dzieci. Ale wyobrazam sobie siebie jako matke juz podrosnietego malucha
        i brak we mnie tego instynktu zeby urodzic i zmagac sie z tymi problemami
        pierwszego roku. Moze faktycznie jest dla mnie za wczesnie i jeszcze to
        pragnienie sie pojawi, tak jak juz zauwazylo pare osob w kazdym razie na pewno
        nie bede robic nic wbrew sobie. Tylko maz bedzie zawiedziony ale jakos to
        bedzie musial przelknac.
        • spacey1 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 10:12
          Jako mam 8 i 6 latków mogę Ci powiedzieć - ciąża i pierwsze 2 lata życia dziecka
          to niewielki epizodzik w naszym i ich życiu. smile
          Szybko mija i szybko się zapomina. Prawdziwe problemy moim zdaniem pojawiaja się
          później wink
          • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 17:17
            Oczywiscie masz racje i te prawdziwe trudy wychowawcze jeszcze przede mna ale co
            mnie najbardziej zniecheca to jest chyba poczucie niezadowolenia z siebie
            wynikajace z zaniedbania, ciaglego zmeczenia, braku snu, trudnosci z utrata
            wagi- pomimo wykanczajacej diety i treningu ja dopiero po roku zaczelam sie
            wbijac w przedciazowe ciuchy i to te wieksze, wypadania wlosow, niechec do
            wychodzenia z domu zeby nie widziec innych atrakcyjnych kobiet i samej sie nie
            pokazywac- wiem ze to okropne i mozna mnie uznac za pusta osobe ale brak
            atrakcyjnosci fizycznej stal sie moja obsesja i budzil we mnie niestety takie
            wlasnie odczucia jak wstyd i zawisc.
            A samo zajmowanie sie dzieckiem, karmienie piersia, pielegnacja dawalo mi duzo
            radosci a odkad doprowadzilam sie do jako
            takiego stanu to ta radosc jest jeszcze wieksza bo niezmacona obsesja na punkcie
            wygladu.
          • aandzia43 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 23.01.08, 11:07
            Tak, Spacey, jednym z minusów bycia jedynakiem jest ta samotność w
            dziwiganiu problemów rodzinnych, presji i oczekiwań ze strony
            rodziców itd. Gdy rodzeństwa jest więcej, rozkłada się to
            (zazwyczaj). Mam dwudziestolenią jedynaczke. To był mój wybór,
            decyzja podjęta w obliczu okoliczności takich, jakie wtedy były.
            Wścibskim dopytywaczom o następne dziecę odpowiadałam, że jedynactwo
            nie jest największą ze znanych mi patologii rodzinnych i złośliwie
            wpatrywałam się w rozmówcę. Rozmówca, jeśli był choć odrobinę
            samokrytyczny, zaraz przypominał sobie o patologiach w swojej
            rodzinie, mina mu rzedła, a ja miałam święty spokój.
            Moja jedynaczka jest fajną dziewczyną, na pewno nie egoistką, może
            trochę egocentryczką. Zsocjalizowana była zawsze nie gorzej od
            rónieśników posiadających rodzeństwo (pilnowałam tego obsesyjnie).
            Twierdzi, że życie jedynaka jest ekstra. Ale ja martwię się, że
            kiedy nas zabraknie, zostanie sama. Miedzy innymi z problemem opieki
            nad starymi rodzicami. To jedyny aspekt jedynactwa, który spędza mi
            w tej chwili sen z powiek. Tak jak napisałaś, dobre relacje między
            rodzeńswem nie są dane z góry, ale zawsze są przynajmniej szanse na
            wytworzenie ich. Nawet na naprawę po latach (znam przykłady). Fajnie
            jest mieć fajne rodzeństwo wink
            Nie żałuję mojej decyzji sprzed lat, w tamtych okolicznościach była
            jedyną sensowną. Podjęłam ją z całą świadomością minusów tego stanu
            rzeczy.

            P.S. Ja też mam wiele cech jedynaka. Mam co prawda rodzeństwo, ale
            sporo młodsze. Kiedy różnica wieku przekroczy pewną granicę, jest
            się nie starszym bratem czy siostrą, ale już tylko zdetronizowanym
            jedynakiem. Spieszcie się więc dziewczyny wink
    • kali_pso Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 17:01
      Ech, te obiegowe złote mysli na temat pokręconej psychiki jedynakówwink

      Nikt nie zagwarantuje Ci, że Twoje dziecko będzie szczęśliwsze
      posiadając rodzeństwo, nikt nie da Ci gwarancji na to, ze będzie
      lepiej uspołecznione wychowując się z siostrą lub bratem.
      Jesli masz watpliwości, to znaczy, że nie jesteś jak na razie gotowa
      na ponowne rodzicielstwo i poczynanie kolejnego potomka tylko i
      wyłacznie dla tego, aby temu pierwszemu nie działa sie jakaś trudna
      do zdefiniowania krzywda, nie jest najlepszym wyjściem.
      • magiczna75 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 13:16
        kalipso oj tak uwielbiam je i jak napisala guderianka"jestes jedynakiem - nie
        widac" normalnie szal i szok... kocham tez stwierdzenia "jedynakie sa takie
        egocentryczne i samlubne" a w ogole glupie i smierdza..sama jestem jedynakiem,
        nie smierdze, glupia tez raczej nie jestem a najgorsze to ze nawet posrod
        "swiatlych" ludzi slyszalam takie opinie....ale coz... ja zawsze chcialam miec
        dwojke i mam- dwie dziewczynki ale to kwestia duzych checi jeslib nie chcesz to
        po co sobie kalkulowac - wiesz dzieci ti nie budzet ktory mozna sobie
        zaplanowac...mysle ze moze przyjdzie czas na Ciebie
        • juolka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 14:18
          Nie jestem jedynakiem, moje dzieci też nie i w sumie dobrze, ale rzeczywiście różne stereotypy krążą, choć na przekór nim bardzo często zdarza się, że to właśnie osoby z rodzeństwem są częściej chytre, bo na przykład musiały walczyć o swoje.

          Ale te jedynaki dały mi do myślenia i mam nielada znalezisko:: smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=4255&Itemid=0 świetny ten artykuł, nie ma co, osoba z wieloletnim przygotowaniem pedagogicznym go pisała, a komentarz niewybredny, ale sprowadzony do poziomu. Bardzo dobry cytat: zamiast obalać stereotypy, sam je tworzy. Ekhm.

          A na drugie dziecko masz jeszcze czas, rozumiem, że zegar tyka, ale nic na siłę, skoro dziecka nie pragniesz. Pozdrawiam Ciebie gorąco.
    • lola211 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 17.01.08, 19:16
      To zalezy.Niektorym przeszkadza, niektorzy nie odczuwaja z tego
      powodu zadnego zalu.Czesto jedynactwo jest wrecz duzo
      korzystniejsze od posiadania rodzenstwa, ktore to potrafi dosc
      skutecznie obrzydzic zycie, czasem tez dziecinstwo.
      Znam wielu spelnionych zyciowo jednakow, maja fajne rodziny, nie sa
      samotni.
      • phantomka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 10:12
        Nie mam w swojej rodzinie jedynakow. Znam jedynakow i nigdy nie
        chcialabym byc bez rodzenstwa. To dla mnie taka opoka troche, jak
        juz zabraknie rodzicow.
        Pewnie, ze jedynak nie musi ponosic zadnych psychicznych kzywd z
        tego powodu, ale jak juz sie ma rodzenstwo, to inaczej podchodzi sie
        do sprawy jedynactwa. Ja zawsze zazdroscilam mojej mamie, ze ma duzo
        rodzenstwa, bo po smierci rodzicow, oni zawsze moga na siebie
        wzajemnie liczyc, a to jest bardzo wazne.
    • mim288 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 12:46
      Jestem jedynaczka. Dla mnie akurat bycie jedynakiem było
      koszmanrnie smutne (zwłaszcza w dzieciństwie). Teraz też wiem, że
      bedę musiała liczyć na siebie, jesli chodzi np. o opieke nad
      rodzicami w starszym wieku.
      Głównie z powodu tego moim zdamniem bardzo smutnego dzieciństwa
      (choc materialnie OK i byłam na pweno kochanym dzieckiem) nigdy nie
      chciałam mieć tylko jednego dziecka. Wiem, że zaraz odezwą sie
      tłumy szczęśliwych jedynaków i mam jedynaków przekonanych o
      słuszności swych decyzji, ale pozwócie, że każdy ma prawo do
      własnego zdania - dla mnie, na podstawie moich doświadczeń
      dzieciństwo jedynaka - jakkolwiek może byc dostatnie itd - jest
      smutne, samotne i w ogóle do kitu. Troska i uwaga rodziców i grono
      koleżanek i kolegów nic tu nie zmienią - rodzice są dorośli i to
      zupełnie inny kontakt, a koleżanki i koledzy nie są tak blisko jak
      rodzeństwo.
      Patrząc na moje dzieci i ich relacje - wiem, że nic nie zastapiłoby
      im rodzeństwa.
      • tolka11 Spytałam córkę 18.01.08, 13:20
        dziesięciolatkę. Przez 6 lat była jedynaczką. Jej słowa "pokój tylko
        dla siebie, rodzice też, ale i tak kijowo było. Teraz to lajt,
        wesoło, czasem boli [jak brat stuknie], wolę teraz"
    • na_pustyni Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 19:19
      Nie znoszę tego typu pytań - ja egoistyczna, wredna matka skazuję moją biedną
      córkę na złe (potencjalnie) jedynactwo.. wrr.. ja na przykład nie mogę mieć
      więcej dzieci i takie pytania uważam za - nie gniewaj się - głupie.
      • rene1311 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 18.01.08, 20:58
        Nie ma głupich pytań, czasem są natomiast głupie odpowiedzi.Uważam, że każdy ma
        prawo pytać i zastanawiać się nad różnymi opcjami, tak samo jak każdy ma prawo
        do własnego zdania.Ja mam dwie córki i marze o jeszcze jednym dziecku-tak za 10
        latsmileNie wyobrażam sobie mieć jedynaka.A jak widze moje dzieci razem szczęśliwe
        to wynagradza mi wszystkie trudy.Czasem mają ochote sie zatłuc(i próbuja to
        zrobić) ale żyć bez siebie nie mogą.Do myślenia też dała mi historia koleżanki
        mojego męża-jedynaczki.Nie wiem jakie miała dzieciństwo-ale pewnego razu jako
        nastolatka straciła w wypadku oboje rodziców.I została sama na świecie.
        Oczywiście miała jakieś ciotki, kuzynki itp, ale to przecież nie to samo.Nawet
        pogrzeb rodziców musiała przeżyć sama.....Samutne.Ale to oczywiście tylko moje
        subiektywne odczucia.Pozdrawiam
        • betty_julcia Złe! 18.01.08, 22:01
          JEstem jedynaczką a sama chciałabym mieć piątkęsmile
          Na poważnie nie wiem czy żle czy nie, bo mam bardzo udane życie,
          świetny kontakt z rodzicami itp itd. Nigdy niczego mi nie brakowało.
          Nie wiem jak jest mieć rodzeństwo. Jedno wiem na pewno, chcialabym
          wiedzieć jak to jest mieć rodzeństwosmile
          Nie planowalam jednego dziecka bo pomimo tego że jestem bardzo
          szczęśliwą jedynaczką czuję ze coś na pewno mnie ominęło, dlatego
          sama nie chciałam zeby moja Julka była jedna.
          Ale decyzjao drugim z powodów o których piszesz nie była łatwa.
          dlatego nie myslałam o tymsmile Miało byc co będzie. I po 3,5 roku
          pojawił się maluszek. Nie do końca planowany, pojawił sie w momencie
          najmniej odpowiednim pod kazdym względem. Ma teraz 16 miesięcy i
          nawet nie wiem kiedy czas zleciał. Przy drugim jest zupełnie inaczej
          niz przy pierwszym, szybciej, bez takiego rozdrabniania się. Maluch
          juz nie wywraca waszego zycia bo ono juz jest wywrócone więc jego
          pojawienie tylko je wbogacasmile JA jestem przeszczęśliwa ze mamy
          małego, starsza siostra już nie pamięta jak bylo i jak moglo być jak
          go nie było! A ja tak sobie po cichu marzę o tej piąteczcesmilesmilesmile
          Tylko moje wielkie plany zawodowe chyba runą totalniesmile
          • karolcia86 Re: Złe! 19.01.08, 23:57
            Zgadzam się z betty_lulcią, drugie dziecko nie jest taką rewolucją
            jak pierwsze i łatwiej się przechodzi ten pierwszy etap. Mi sięteż
            nie chciało zachodzić w kolejną ciążę, ale plan jeszcze sprzed
            małżeństwa był taki, więc nie stwierdziłam, że nie ma o się
            zastanawiać i do dzieła.
            Dla mnie głownym argumntem nie jest ewentualne "ciężkie" życie
            jedynaka, tylko to, że moim zdaniem fajnie jest mieć liczną rodzinę
            i mieć z kim spędzać święta, mieć na kogo liczyć, z kim się
            spotykać. Im więcej ludzi tym większa szansa, że nie będzie się
            samotnym.
            Ale co kto lubi, nic na siłę...
        • lola211 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 19.01.08, 14:02
          Do mnie takie argumenty nie trafiaja.Mam 2 braci, nikly z nimi i
          sporadyczny kontakt.Jest mi fantastycznie w ukladzie jaki jest.Mam
          swoja rodzine i nie potrzebne mi do szczescia rodzenstwo.
          Brat czy siostra w zadnym stopniu nie gwarantuja towarzystwa i
          oparcia po stracie rodzicow.Duzo wieksza role ogrywa partner.

          Nie wiem jakie miała dzieciństwo-ale pewnego razu jako
          > nastolatka straciła w wypadku oboje rodziców.I została sama na
          świecie.

          No popatrz.A moj kuzyn stracil rodzicow, zostal mu brat , a mimo to
          wziąl i sie powiesił.I ten niejedynak zostal sam jak palec.
          jestem siostra a nijak nie moge sie dopatrzyc takich walorów w
          rodzenstwie jak tu opisujecie.Czyli- nie myslcie naiwnie, ze
          zapewniacie swoim dzieciom szczesliwe zycie nie czyniac ich
          jedynakami.
          • kropkacom Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 19.01.08, 14:41
            A ja niestety nie spotkałam fajnych jedynaków. Przeważnie byli skoncentrowani na
            sobie egoistami. Co nie oznacza że twierdze że wszyscy są tacy i że jak ma sie
            rodzeństwo to tych cech się uniknie. Po prostu chyba nie miałam tego szczęścia.
            • lola211 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 19.01.08, 15:41
              Nie widze nic zlego w byciu egoista(jest to w roznych sytuacjach
              wrecz wskazane)ani w skoncentrowaniu na sobie.
              Sa o wiele wieksze grzechy popelniane przez ludzi i dotycza ich bez
              wzgledu na ilosc posiadanego rodzenstwa.
              Wielu osobnikow mnie drazni i wiekszosc z nich jedynakami nie jest.

            • betty_julcia Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 19.01.08, 22:11
              Hi hi. Ja podobno jestem bardzo fajną jedynaczkąsmile W każdym razie
              wszyscy tak twierdząsmile
              Co dla mnie nie było argumentem bo mam dwójeczkęsmile
      • veronique_p Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 19.01.08, 23:40
        Az jeszcze raz przeczytalam sobie ten moj post i nie rozumiem, w ktorym miejscu
        wyczytalas te wredna i zla matke. Wlasciwie to nie jestem nawet pewna, czy
        dobrze zrozumialam o co Tobie chodzi. Ale w kazdym razie zapewniam, ze nic sie w
        tym moim pytaniu nie kryje poza odwolaniem sie do doswiaczen innych matek i ich
        opini na temat jedynactwa bo ja akurat w tej sprawie niewiele mam do powiedzenia
        a jedyny bliski mi jedynak to moja mama, ktora wychowala mnie i moich braci w
        kulcie milosci i wiezow miedzy rodzenstwem oraz w przeswiadczeniu o wyzszosci
        niejedynactwa.

        I nie gniewam sie, ze uwazasz moje pytanie za glupie, masz do tego prawo tak
        samo jak i ja mam prawo do takiej oceny Twojego glosu w tym watku.
        A na koniec: mam syna a nie corke. Na przyszlosc sugeruje uwazniejsza lekture
        postu na ktory sie odpowiada.
        • na_pustyni Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 20.01.08, 20:04
          Spokojnie smile Powinnam jaśniej napisać - nie znoszę tego typu zadawanych MNIE
          pytań. Niektórym się wydaje, że egoistycznie "skazuję" córkę na jedynactwo i
          pytają, dlaczego nie decyduję się na więcej dzieci, bo "bycie jedynakiem jest
          złe". A ja ich więcej nie mogę mieć. Niestety.
          Zazdroszczę wolności wyboru, pozdrawiam.
    • wieczna-gosia Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 20.01.08, 07:13
      Jako jedynaczka powiem ci tak:
      1. nie podobalo i nie podoba mi sie bycie jedynakiem
      2. nie jestem egoistka, mam zdrowy zwiazek, ale uwazam, ze nauka istneinia w
      relacjach z rowiesnikami troche mnie kosztowala. U znajomychjedynakow obserwuje
      podobny zespol- i nawet niezbyt umiem go nazwac, z pewnoscia nie jest to egoizm,
      bo to akurat mozna wyksztalcic u kazdego- outsiderstwo pewne moze?
      3. sama majac dzieci tak bardzo nie chcialam miec jedynaka ze wpadlam w pewna
      przesade smile

      I po tym calym wywodzie napisze ze NIE MA NAJMNIEJSZEGO SENSU bys decydowala sie
      na rodzienstwo bez przekonania, ze wzgledu na dziecko. Tak to sobie chomika
      mozna kupic, gdyz chomiki za dlugo nie zyja. Uwazam ze twoja chec jest tu
      najwazniejsza, roznica wieku nie lusi byc 3, moze byc 8, moj maz ma dwie
      przyrodnie siostry o 9 i 18 lat starsze i jako dziecko kontakt z nimi mial nikly
      (chociaz maja wspomnienia wspolnych zabaw i spraw), a teraz wszyscy maja bardzo
      fajny.
      • sylwiawkk Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 20.01.08, 21:26
        ja też twierdze że to że jednak nie jest sie jedynakiem nie oznacza
        że bedzie sie mieć rodzenstwo jako dorosła osoba
        ja też mam brata tylko u mnie na odwrót w dzieciństwie prawie
        znikomy kontakt a teraz jest o niebo lepiej
        i nikt nie powiedział że dzieci nie rozjada sie po świecie albo
        jakaś kłótnia albo coś sie stanie i czy oni sa czy nie i tak
        bedziemy sami
        mam kilkoro znajomych co maja rodzeństwo i nie utrzymują z nim
        kontaktu
        ale ja uważam że dużo tu zależy od rodziców i od tego jak chowane sa
        dzieci
    • drinkit Jestem jedynaczką i bardzo to sobie chwalę. n/t 20.01.08, 21:57
    • majka_77 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 21.01.08, 16:29
      tak, jest. wiem to jako jedynaczka z 30-letnim doświadczeniem,
      dlatego mój synek za dwa miesiące zostanie starszym bratem
      • krecikimyszka Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 23.01.08, 01:48
        Wiem tyle, ze decydujac sie na rodzenstwo dla jedynaka tez mozna go
        skrzywdzic nieumiejetnie wychowujac (np. podswiadomie preferujac
        jedno z dzieci). Skoro moi rodzice zlapali sie w te pulapke, nie
        wiem czy i ja potrafilabym sie przed tym ustrzec, wiec
        najprawdopodobniej moj jedynak pozostanie jedynakiem.
        Mam rodzenstwo i zadnego praktycznie kontaktu, za to duzo animozji i
        zalow i brak checi poprawy relacji.
    • titta Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 26.01.08, 14:15
      Mnie sie nie podobalo ze bylam jedynaczka. Brat sie urodzil dopiero
      jak mialam 9 lat i dzis jestesmy z soba mocno zwiazani.

      Za to chyba niedobrze byc rodzicami jedynaka: im wiecej dzieci, tym
      wieksza szansa, ze ktos sie jednak zaopiekuje na starosc. Ja
      mieszkam za granica, wiec gdyby nie brat, rodzice byli by sami.

      Co do wychowania, to wydaje mi sie ze jak ktos potrafi wychowac
      jedno, to dwojke-trojke tez. a jak nie potrafil by wychowac dwojki,
      to jedynaka tez "zepsuje". Niemniej jednak lepszy "zepsuty" jedynak
      niz dwojka wink A powaznie to kazdy ma swoje zycie, priorytety i
      pragnienia. Lepiej byc szczesliwa mama jednego dzicka, niz miec
      poczucie, ze sie cos traci. Poza tym moze dobijajac 40 zmienisz
      zdanie? Te pozne dzieci sa fajne (moj brat). wink
      • marzeka1 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 26.01.08, 19:26
        Tu chyba nie bardzo pasuje pojęcie "jest złe", kazdy wybiera sam -jako rodzic-jak dużą chce mieć rodzinę. Dlaczego ja zdecydowałam się na 2?
        1) mam siostrę i baaaardzo to doceniłam , gdy zmarli nasi rodzice, i tak mam pojęcie, że mam swoją rodzinę i tylko siostrę.
        2)koleżanki-jedynaczki w moim wieku (mam 40 lat) same borykają się ze starością rodziców, opieką nad nimi, chorobami,są takie, któe ciągle mają problem z nadmiernym interesowaniem się życiem jedynego dziecka.
        3) z rozmów z koleżankami-jedynaczkami: są takie, któe są zadowolone z jedynactwa i takie, któe do dziś żałują, że są same.
        4) miałam kolegę-jedynaka, pamiętam,że jako 12-latek stracił matkę, jako 16-latek stracił ojca, został z 80+-letnią babcią, do dziś pamiętam jak bardzo był samotny.
        Po prostu różnie nam się życie układa.
        • hanna26 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 27.01.08, 00:27
          Jestem jedynaczką.
          Wiesz, tu nie o to chodzi, że przez to miałam jakieś bardzo złe życie czy bardzo zły charakter. Po prostu zawsze widziałam, a teraz, jako dorosła osoba widzę jeszcze wyraźniej, co w życiu straciłam. Co ciekawe - teraz, po latach, moi rodzice też to zaczęli dostrzegać. Oni, jako już przeciez starzy ludzie, żałują, że nie maja więcej dzieci.

          Wiesz, moim zdaniem rodzeństwo to jeden z największych darów, jakim możemy być obdarowani przez naszych rodziców. Oczywiście nie jest to żadna recepta na szczęście czy jakaś doskonała ochrona przed samotnością. Takiej recepty nie da nikt. Jest to po prostu wielka możliwość, którą dzieci i rodzice mogą - choć nie muszą - wykorzystać. Wielki dar, który można zmarnować, zaprzepaścić, rzucić w błoto - jak kto woli - albo wręcz przeciwnie - wykorzystać go w całej pełni.

          Mam dwoje dzieci, jestem w ciąży z trzecim. Cieszę się, że moje dzieci nie będą jedynakami. Ale ja bardzo chciałam każdego kolejnego dziecka, tęskniłam za nim. U mnie akurat różnica wieku jest (i w pierwszym i w drugim przypadku) 2,5 roku. Dość szybko zaczęłam pragnąć nowego malucha. Myślę, że do Ciebie przyjdzie jeszcze ten moment. Daj sobie trochę czasu. Nic na siłęsmile
    • korniz Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 27.01.08, 20:33
      Jeśli pragniesz drugiego dziecka tak naprawdę-to zdecyduj się. Ale
      jeśli chcesz mieć po to żeby pierwzy nie był jedynakiem albo
      myślisz już o starości co to będzie -już masz wizję samotności,i
      chcesz się zabezpieczyć -lepiej tego nie rób.Sama jestem w podobnej
      sytuacji jak ty ,też się waham .Nie stosuję nawet pigułek żeby nie
      mieć wyrzutów sumienia że celowo nie chcę.Zostawiam to losowi.Powiem
      Ci byłam w ciąży po raz drugi -nieplanowanej,poroniłam.Żal jest,ale
      z drugiej strony widocznie ktoś tam u góry planuje moje życie.Nie
      wiem czy bedę miała drugie,boję się podjąć tę decyzję ,liczę że los
      za mnie sam zadecyduje a ja wezmę to co dla mnie przygotuje.Dodam że
      również nie czuję chęci posiadania więcej dzieci.Ale czasem
      zastanawiam się tylko nad tym czy nie bedę kiedyś tego
      żałowała ,tego że bałam się podjąć decyzję o drugim dziecku a nie
      tego że mój syn będzie jedynakiem.
      • paraplu Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 00:00
        zacytuje ci jak na ten temat mowi Tracy Hogg, wybitna specjalistka w
        dziedzinie opieki nad malymi dziecmi, a ja sie z toba calkowicie
        zgadzam, bo choc na szczescie!! mam blizniaki (kiedys tez sobie tak
        planowalam, dziecko okolo 30-stki - i tak sie stalo!, za jakies 4
        lata drugie.. teraz jestem wdzieczna Bogu za jedno: ze dal mi
        zdrowiutenkie dwujajowe blizniaki, bo na 2-gie dziecko bym sie nie
        zdecydowala, z identycznych powodow co ty smile

        "nie oszukujmy sie - to jest niezwykle wazna decyzja zyciowa.
        rodzice powinni wspolnie rozwazyc, czy maja dosc pieniedzy na
        koncie, dosc miejsca w mieszkaniu i oczywiscie - dosc milosci w
        swoich sercach by dac drugiemu dziecku tyle troski i uwagi, ile
        bedzie od nich potrzebowalo. i czy jestesmy gotowi zrezygnowac z
        intensywnej bliskosci z pierwszym dzieckiem. obecnie jest wiecej
        rodzin z jednym dzieckiem niz z dwojgiem. swoistym paradoksem jest
        to, ze mimo stale rosnacej liczby jedynakow wciaz utrzymuje sie
        negatywny stosunek spoleczenstwa do jedynactwa. argumenty sa ogolnie
        znane. dzieci nie majace rodzenstwa sa w powszechnym przekonaniu
        zepsute, przejawiaja postawy roszczeniowe, nie potrafia sie dzielic
        i oczekuja ze swiat im bedzie dogadzal. jaka jest prawda? otoz
        wyniki najnowszych badan wskazuja ze dzieci nie majace rodzenstwa
        maja na ogol wyzsze poczucie wlasnej wartosci i wyzszy poziom
        inteligencji w porownaniu z rowiesnikami majacymi rodzenstwo.
        najwazniejsze jest dobre rodzicielstwo. niezaleznie od tego czy mamy
        jedno dziecko czy piecioro umiejetnosci rodzicielskie, dobra
        kondycja fizyczna i emocjonalna oraz milosc i wyznaczenie rozsadnych
        granic znacza wiecej niz to, ile osob zasiada przy rodzinnym stole.
        nie miejmy poczucia winy. mamy prawo miec jedno dziecko i nie
        zapominajmy o tym, ze czasem bracia i siostry nie utrzymuja ze soba
        zadnych kontaktow w zyciu dojrzalym"

        mam nadzieje, ze bylam pomocna. i zycze Ci zebys nigdy przenigdy w
        zadnej kwestii zyciowej nie bylas podatna na presje z zewnatrz.
        twoja zyciowa decyzja musi byc zawsze decyzja twoja i meza, a
        nie "szeptem dobrych zyczliwych ciotek"


        • hanna26 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 11:27
          Cóż, moim zdaniem o co mówi na ten temat "wybitna specjalistka Tracy Hogg" to po prostu stek bzdur. Gdybym kierowała sie wyłącznie pieniędzmi na koncie i miejscem w mieszkaniu, to nie mielibyśmy dzisiaj ani jednego dziecka. Sytuacja materialna zależy nie od Świętego Mikołaja czy jakiejś Dobrej Wrózki, ale przede wszystkim od nas samych. Jedyna rzecz, jaka od nas nie zależy, i którą powinniśmy się kierować, jeżeli chodzi o powiększenie rodziny, to własne zdrowie i własne uczucia.
          Dlatego, jeżeli rzeczywiście nie masz w tej chwili potrzeby, żeby przyjąć nowego maluszka, to ja bym jednak na siłę nie próbowała i poczekała z decyzją.
          Daj sobie czas.
          • lola211 Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 13:20
            > Cóż, moim zdaniem o co mówi na ten temat "wybitna specjalistka
            Tracy Hogg" to p
            > o prostu stek bzdur

            IMo natomiast jest w tym duzo racji.
          • paraplu Re: Czy bycie jedynakiem jest takie zle? 28.01.08, 20:18
            tracy hogg absolutnie nie namawia do posiadania jednego dziecka, to
            jest w ksiazce caly rozdzial poswiecony rodzenstwu, i w tym
            rozdziale jest tez to co zacytowalam o posiadaniu jednego dziecka -
            czyli w wypadku jesli rodzice NIE CHCA miec drugiego dziecka, i moim
            zdaniem ona po prostu w bardzo racjonalny sposob tlumaczy ze jesli
            nie chca to nie musza poczuwac sie do winy, i w czym ty widzisz
            ten "stek bzdur"?
Pełna wersja