nadzieja_bez
17.01.08, 15:49
Mam 32 lata od zawsze słyszałam od mojego ojca,że jestem nic
niewarta, że bez niego nic nie osiągnę. Nigdy mnie nagradzał za
dobre wyniki w nauce,za dobre zachowanie. Ciągle mówił jak jestem
pusta i głupia. Po szkole podstawowej to on wybrał mi szkołę
Technikum Ogrodnicze abym miała zawód i na tym poprzestałam.
Chciałabym wybrać sie na studia ale brak mi odwagi, ciągle kotłuje i
się myśl w głowie nie dasz rady-nie poradzisz sobie i tak mijają
latka. Jestem pilną osobą ale nie koniecznie zdolną, przyswajanie
nowej wiedzy w obecnej chwili byłoby dość ciężkie. Jak mam poradzić
sobie z samą sobą?