Co to za świat...?

23.01.08, 15:17
Nijabliżsi znajomi po kilkunastu latach szczęśliwego pozycia się
rozeszli... Dobra przyjaciółka zaczyna podejrzanie chorować... Dobry
przyjaciel zaczyna chorować mniej podejrzanie, ale też dość
poważnie... Inną przyjaciółkę pobił jej własny facet... Tygodniowe
dziecko znajomej zmarło na zapalenie płuc, chociaż lekarze
twierdzili, ze wszystko dobrze...
Czy świat oszalał, czy ja?
    • marzeka1 Re: Co to za świat...? 23.01.08, 15:20
      Współczuję, a świat nie oszalał, po prostu w Twoim życiu i otoczeniu trafił się gorszy okres. też kiedyś tak miałam, gdy w ciągu roku byłam na pogrzebach kilku naprawdę bliskich osób.
      • clas_sic Re: Co to za świat...? 23.01.08, 17:27
        to po prostu tragiczny zbieg okoliczności... Znam kobietę po 50 która w zeszłym
        roku pochowała oboje rodziców i męża. Tak bywa.
    • demonii Re: Co to za świat...? 23.01.08, 17:58
      Nie wiem... zastanawiam się tylko kiedy dojdzie jeszcze bliżej...
      nie mam pojęcia zwyczajnie uncertain
      Świat oszalał i ludzie też...
      • demarta Re: Co to za świat...? 23.01.08, 19:03
        z własnych doswiadczeń mogę tylko stwierdzić, że sam przełom
        2007/2008 był niesympatyczny, ale to, co się nagle wydarza dookoła
        mnie od pierwszego stycznia tego roku, to już nie nieprzyjemne
        zbiegi okoliczności, ale katastrofa za katastrofą. taki czas. cóż,
        niebawem może być tylko lepiej.
        • gardeniaa Re: Co to za świat...? 23.01.08, 19:24
          u mnie podobnie jak u poprzedniczki
          problem goni problem
          czasem sobie myślę... gdybym miała strzelbę...

          ale póki co, trzymam fason
          • ibulka Re: Co to za świat...? 23.01.08, 19:41
            u mnie też rok 2007 był tragiczny.

            w czerwcu zmarła Babcia, nie moja, lecz z rodziny mojego Męża.
            we wrześniu Szesnastolatka straciła dwa lata starszą od siebie koleżankę.
            potem zmarła woźna z gimnazjum Młodej, którą ja jeszcze pamiętam z podstawówki,
            Pediatra moich dzieci, znajoma z parafii...

            koszmar. oby ten rok był lepszy.
            • loganmylove Re: Co to za świat...? 23.01.08, 20:17
              Zgadzam się- świat oszalał. Tak mi dziś smutno-przeczytałam o śmierci Heatha
              Ledgera i cały dzień o nim myslę. Biedny chłopak echsad
    • krwawakornelia Tys 23.01.08, 21:11
      Swiat jest piekny, a nieszczescia poprostu chodza po ludziach.
    • bj32 Re: Co to za świat...? 23.01.08, 21:24
      No to mnie pocieszyłyście...
      Poprzedni rok zaczął mi się parszywie... a zakończył dużo lepiej.
      Ten - zaczął się nawet nieźle. Tylko czemu bliskim i dalszym dookoła
      sie pitoli?
      • rycerzowa Re: Co to za świat...? 24.01.08, 10:21
        Świat jest taki, jakim zawsze był.
        Tylko ty jesteś coraz starsza, więc ci "się dokłada". Im dłuższe życie - tym
        więcej zdarzeń dookoła, również tych przykrych.

        Po drugie - jesteś coraz dojrzalsza, coraz mniej egoistyczna, coraz więcej
        dostrzegasz, wrażliwsza jesteś. Przykładowo, gdy miałaś kilka lat, nie
        obchodziła cię ciężka choroba i śmierć w rodzinie koleżanki. Ani rozwód w
        dalszej rodzinie.
        Teraz widzisz to, rozumiesz, i przejmujesz się tym.

        • bj32 Re: Co to za świat...? 24.01.08, 20:35
          To nie do końca tak. Pół roku temu, rok temu, czy pięć lat temu też
          sie przejmowałam. Ale są takie momenty, ze wszystko dookoła się
          sypie. I wtedy nawet jak człowiek jest szczęśliwy, to nie do końca
          może się tym cieszyć. Bo innym, bliskim, jest źle...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja