Wszyscy ..........

28.01.08, 13:22
Wszyscy strajkują to i może i my zaczniemy kobiety strajkować ,żeby np;
podnieśli zasiłki rodzinne ,dodatek na trzecie dziecko,dodatek na książki a
nie [100 na kredki] żeby podnieśli wychowawczy tylko pensje dla lekarzy
,pielęgniarek,celników ,itp a co dla DZIECI im też się coś należy .Mam
nadzieje że ktoś się znajdzie w naszym kraju nie długo i da podwyżkę na
dzieci.....................
    • rudy_wyjec Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 13:41
      Nie rozumiem, przecież nie decydujesz się na dziecko po to, żeby na
      nim zarabiać? Chyba podejmując decyzję o dziecku wiesz, czy Cię na
      nie stać, czy nie, prawda? Odpowiedzialność finansowa za wychowanie
      dzieci spoczywa na rodzicach, nie na państwie.
    • mama-ola Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 13:56
      1000 zł z hakiem rocznie się na dziecko odpisuje, póki co nie sądzę,
      bym wydawała na małego więcej. Pieluch nie używa, w jednym ciuchu
      chodzi długo, je jak ptaszek... Wydatki się zaczną, gdy pójdzie do
      przedszkola (ale te chyba są już dotowane?), a potem do szkoły,
      byłoby fajnie do prywatnej móc posłać... To jeśli już jakiś postulat
      mam, to żeby wydatki na szkoły prywatne móc odpisać od podatku.
      • jakw Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 19:19
        mama-ola napisała:

        > Wydatki się zaczną, gdy pójdzie do
        > przedszkola (ale te chyba są już dotowane?)
        Dotowane to są, ale i tak bulisz kasę
        >, a potem do szkoły,
        hm, ulga podatkowa na 2 dzieci starcza mniej więcej na dodatkowy
        angielski dla starszej i jej książki do szkoły

        >To jeśli już jakiś postulat
        > mam, to żeby wydatki na szkoły prywatne móc odpisać od podatku.
        No co ty, to już było. I ulga została zlikwidowana, bo "korzystali z
        niej bogaci". Zapomnij.
    • minia282 Podpisuję się pod tym 28.01.08, 14:04
      Powiedzcie tylko kiedy i gdzie...
      Ja jestem napewno
    • dorianne.gray Co to znaczy 28.01.08, 14:09
      "ktoś da podwyżkę na dzieci"? Ja nie dostaję na dziecko żadnej kasy,
      nie mówiąc o podwyżce - i nigdy mi do głowy nie przyszło, że KTOŚ
      mógłby mi na MOJE dziecko coś dawać. Postawa rodem z poprzedniej
      epoki "bo mnie się należy".
      • mamula_to_ja Mi się jednak wydaje Dori ze to ironia była... 28.01.08, 20:51
        Ja tez mam dosyc i chetnie bym se postrajkowała.
        Tak samo jak strajkuja lekarze, nauczyciele, gornicy, panie żłobkowe,
        pielegniarki i cała reszta.

        Jakbym ja-pracujaca w firmie prywatnej zastrajkowała...to se bym długo nie
        popracowała uncertain

        Ja znam kazdy punkt widzenia ale jak to sie mowi - widziały gały co brały....

        I nie trafia do mnie argument ze z takim podejsciem to nie było by komu robic...
        Obawiam sie ze wtedy by było...

        Z reszta dyskusje o strajkach sa bez sensu bo sa kontrowersyjne i tyle tam zdań
        ilu uczestników niestety...
        • dorianne.gray Ja mam nadzieję, że to ironia... n/t 28.01.08, 21:00

      • jakw Re: Co to znaczy 29.01.08, 19:24
        dorianne.gray napisała:

        > i nigdy mi do głowy nie przyszło, że KTOŚ
        > mógłby mi na MOJE dziecko coś dawać.
        Idąc typ tropem - musisz posłać dziecko do szkoły prywatnej ;-/
        Mnie to tylko z lekka cholercia trafia jak PITa rozliczam. Jak
        człowiek widzi ile podatku czy składki zdrowotnej przez cały rok
        zapłacił, a co za to dostał...
        • dorianne.gray Re: Co to znaczy 29.01.08, 20:22
          Zamierzam posłać dziecko do szkoły prywatnej, ale to akurat nie ma
          związku z tematem.
    • k.solska Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 14:42
      Mam wrażenie, że dziewczyny nie macie poczucia humoru, a poza tym
      chyba źle zrozumiałyście autorkę. Wydaje mi się, że raczej chodziło
      o bardziej aktywną politykę prorodzinną, a nie o to że coś się
      należy. Dobrym krokiem jest odpis od podatku stałej ulgi na dziecko,
      ale to wciąż mało, żeby ludzie częściej decydowali się na posiadanie
      dzieci lub nie poprzestawali na 1. Na całym świecie wspiera się
      rodziny z dziećmi (przodują oczywiście Francuzi i Niemcy, ale
      Skandynawowie nie pozostają w tyle. Bo przyrost naturalny w krajach
      europejskich jest ujemny lub w okolicach zera, a to niedobrze, bo
      społeczeństwa się starzeją i nie ma komu zarabiać na emerytów.
      Oczywiście,że osoby będące na tym forum raczej sprawę przemyślały i
      stać je na swoje dzieci, ale zapewniam was że jest mnóstwo ludzi,
      którzy mogliby posiadać dzieci, ale się nie decydują. I nie chodzi
      tylko o kwestie finansowe, ale także długość płatnych urlopów
      macierzyńskich i wychowawczych, powrót do pracy, wspieranie matek
      pracujących, ilość żłobków i przedszkoli etc. We Francji bardzo
      długo w ramach walki z bezrobociem zatrudnienie niani można było
      odpisać od podatku (bo to w końcu tworzenie miejsc pracy smile)) Więc
      tak zgadzam się przydałby się ruch społeczny pod tytułem "Chcemy
      aktywnej polityki prorodzinnej a nie tylko czczych haseł"!
      • jakw Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 19:28
        U nas od lat zasadniczo obowiązuje pogląd, że dzieci są bardzo
        kosztowne dla społeczeństwa (bo to np szkoły trzeba utrzymać), a jak
        dorosną to zwiększają bezrobocie...
    • bj32 Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 19:22
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567
      • pitu_finka Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 19:33
        Najlepszą polityka prorodzinną sa niskie podatki. Dla wszystkich.
        Zasiłki? A kto za to ma płacić? NIskie podatki=dynamiczna
        gospodarka. Na rodzine powinien byc w stanie zarobić mężczyzna
        (wtedy kiedy kobieta zajmuje się dzieckiem) lub oboje rodzice
        powinni byc w stanie zapracowac na niańkę i całą resztę. Taki socjal
        jaki jest w Skandynawi, Niemczech itd. jest przyczyną tego że Europa
        gospodarczo się kisi jak sie kisi - każdy jest kowalem własnego losu
        i nikt nie ma obowiązku nikogo utrzymywać. Trzeba ludziom tworzyć
        optymalne warunki to sobie poradzą.
        • zebra12 Mężczyna? 29.01.08, 11:57
          A jesli ja tego meżczyzny nie mam?
          Na dzieci powinnam miec możliwość zarobić JA!
    • kerry_weaver Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 19:29
      Na dzieci to trzeba sobie samemu zarobić a nie wyciągać rękę po
      pomoc (nawet jeśli ten wątek to żart). mam nadzieję że nikt taki w
      kraju się nie znajdzie, już becikowe było idiotyzmem.
    • anetina Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 19:42
      no ja mogę o rodzinny
      może w końcu daliby smile
    • saskiaplus1 Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 20:29
      My na swoje dzieci zarabiamy - dużo. A państwo nas rżnie - tym bardziej, im
      więcej mamy dzieci i im więcej zarabiamy...
    • agnieszkagorska Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 21:27
      Do Rudy Wyjec ja nie chce zarabiać na dzieciach zastanawiam się czy ty masz
      dzieci ,bo ja mam ich troje i trudno jest czasami wszystko ogarnąć jak np,kupno
      książek ,ubrania a dzieci też chcą chodzić jak inne dzieci w czymś modnym,
      mundurki nowy wymysł naszej polityki które i tak pójdą od września do śmieci
      ,wycieczki szkolne co wymyślają mamuśki z pełniejszym portfelem składki na różne
      klasowe imprezy i tak można wymieniać bez końca więc niemów mi że chce zarobić
      na dzieciach więc jakby podnieśli te rodzinne to nic by się nie stało
      ,pozdrawiam wszystkie matki więcej jak z jednym dzieckiem
      • rudy_wyjec Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 21:39
        Mam dziecko, zdecydowałam się na nie świadomie, wiedząc, że nikt
        inny, tylko my, rodzice, będziemy odpowiedzialni za jego wychowanie
        i utrzymanie. Nie wyciągamy ręki po cudze pieniądze. Do masowej
        produkcji dzieci wbrew pozorom potrzebna jest również głowa.
      • bomba001 zla jestem, jak to czytam. 28.01.08, 22:12
        sorki, rozumiem, ze nie pracujesz, prawda?
        a wiesz, ja mam dwojke, duzo pracujemy, i te podwyzki i odpisy sie
        z podatkow ktore JA place biora.
        Ja NIE CHCE utzymywac jeszcze cudzych dzieci, na milosc boska!
        jak zwiekszysc dzietnosc. prosze, o to kilka rad.
        1. ciac ciac podatki. im nizsze podatki, tym wiecej dla nas
        2. pomoc tylko dla najubozszych, nie dla wszystkich po rowno.
        szczerze, duzo pracuje i stac mnie na dzieci, nie wyciagam reki po
        wiecej, tylko patrze, gdzie i jak moge jeszcze cos skubnac bez
        wiekszej szkody dla dzieci. niedobrze mi, kiedy ktos tylko narzeka.
        wiecej pracowac i juz. chalpnictwo, jak sie nie chce do pracy
        wychodzic...
        3. mozliwosc odpisu nianki, przedszkola, zlobka od podatku- rodzic
        pojdzie do pracy, zarabia plai podatki, zwieksza sie PKB- zarabia
        na SWOJE dzieci- a jedoczesnie mu sie pomaga
        4. wspomagac alternatywne formy zatrudnienia rodzicow (NIE TYLKO
        KOBIET): teleworking, praca na czesc etatu, na korzystne zmiany,
        zakladanie dzialalnosci gospodarczej
        5. promowac zatrudnianie kobiet- czesto przez rozne formy
        uswiadamiania, ze kobieta nie jest zlym pracownikiem
        6. aktywna promocja partnerstwa: uropy tacierzynskie, ktore MUSZA
        byc wykorzystane przez ojcow etc
        w ogole to promowac aktywnosc, a nie bezmyslne dzieciorobstwo i
        wyciaganie rak po WIECEJ.
        nawet jesli byl to zart, to uwazam ze przez takie zarty w naszym
        kraju jest jak jest. a dzieci patrza, czytaja i sie ucza....
        • mamula_to_ja Bomba pięknie to ujełaś... 29.01.08, 07:44
          Nic dodac nic ujac...

          A mi szczeka opadła - serio myslalam że to ironia...

          I mowie to ja - matka "tylko" jednego dziecka :-p
          Chce miec 3...ale poczekam - bo chce żeby niczego im nie zabrakło.
          Sami z mezem sie o to postaramy smile

          Ech - a takie pomysły jak ten autorki watku, sprawiaja ze rece mi opadaja...
          Bo jak tu dyskutować z kims kto chyba nie wie skad państwo bierze pieniadze na
          swoje "utrzymanie".

          He he he - moze niektórzy myslą ze jak zabraknie to sie dodrukowuje? suspicious
        • denea Re: zla jestem, jak to czytam. 30.01.08, 08:40
          bomba001 napisała:

          > jak zwiekszysc dzietnosc. prosze, o to kilka rad.
          > 1. ciac ciac podatki. im nizsze podatki, tym wiecej dla nas
          > 2. pomoc tylko dla najubozszych, nie dla wszystkich po rowno.
          > szczerze, duzo pracuje i stac mnie na dzieci, nie wyciagam reki po
          > wiecej, tylko patrze, gdzie i jak moge jeszcze cos skubnac bez
          > wiekszej szkody dla dzieci. niedobrze mi, kiedy ktos tylko
          narzeka.
          > wiecej pracowac i juz. chalpnictwo, jak sie nie chce do pracy
          > wychodzic...
          > 3. mozliwosc odpisu nianki, przedszkola, zlobka od podatku- rodzic
          > pojdzie do pracy, zarabia plai podatki, zwieksza sie PKB- zarabia
          > na SWOJE dzieci- a jedoczesnie mu sie pomaga
          > 4. wspomagac alternatywne formy zatrudnienia rodzicow (NIE TYLKO
          > KOBIET): teleworking, praca na czesc etatu, na korzystne zmiany,
          > zakladanie dzialalnosci gospodarczej
          > 5. promowac zatrudnianie kobiet- czesto przez rozne formy
          > uswiadamiania, ze kobieta nie jest zlym pracownikiem
          > 6. aktywna promocja partnerstwa: uropy tacierzynskie, ktore MUSZA
          > byc wykorzystane przez ojcow etc
          > w ogole to promowac aktywnosc, a nie bezmyslne dzieciorobstwo i
          > wyciaganie rak po WIECEJ.

          Święte słowa. Zasiłki to tylko jeden z elementów tzw. polityki
          prorodzinnej, która generalnie ma polegać na tym, że państwo ułatwia
          ludziom decyzję o posiadaniu dziecka, bo ludzie mają możliwości
          pogodzenia zarobkowania z wychowywaniem dzieci.
          Zasiłki pewnie powinny być wyższe, ale dla najbardziej
          potrzebujących, becikowe won, a najbardziej brakuje mi u nas po
          pierwsze żłobków i przedszkoli (lista rezerwowa 200 osób, no szok)
          oraz promocji alternatywnych form zatrudnienia matek i elastycznego
          czasu pracy. O wiele łatwiej byłoby się zdecydować na dziecko/dzieci
          gdyby była możliwość np. zarabiania w domu czy wykonywania części
          pracy w domu w dogodnym dla siebie czasie.
          Póki co wieść o ciąży to po prostu kanał -> powrót do pracy
          pełnoetatowej -> niańka, której płaci się lwią część pensji -> brak
          czasu i brak pieniędzy. W dużym uproszczeniu ofkors i przy naiwnym
          założeniu, że pracodawca chętnie widzi powrót do pracy sad. A gdyby
          tak rzeczywiście można było odpisywać wydatki na nianię od
          podatków ? Lub mieć realną możliwość posłania dziecka do
          żłobka/przedszkola ? Gdyby pracodawcy mieli świadomość, że także
          mężczyźni mający rodziny chadzają na urlopy tacierzyńskie i
          zwolnienia kiedy dziecko choruje ? Gdyby kobieta nie stawała się
          gorszym pracownikiem tylko dlatego, że ma dziecko ? Dużo jeszcze
          jest takich gdyby...
          Najbardziej mnie wq.wia że my tu nie wymyślamy ŻADNEJ rewolucji,
          znawcy tematu od lat ględzą to samo ale to wołanie na puszczy, mimo
          że takie rozwiązania od dawna świetnie funkcjonują w wielu krajach.
          Nawet Kluzik-Rostkowska miała program z tymi właśnie rozwiązaniami i
          co ? PO też zresztą ma taki program, może w końcu się uda...
          Póki co widzę to samo gadanie od lat a Polska sobie spada ze
          wskaźnikiem dzietności - obecnie jesteśmy na 222 miejscu na 229
          badanych krajów. Rewelka smile

          P.S. Coraz częściej mnie kusi wyjazd i życie za granicą ponieważ mam
          dopiero jedno dziecko, a chciałabym dwójkę-trójkę. W Polsce nie
          bardzo to widzę sad
          • mama-ola Re: zla jestem, jak to czytam. 30.01.08, 11:02
            denea napisała:

            > Święte słowa. Zasiłki to tylko jeden z elementów tzw. polityki
            > prorodzinnej, która generalnie ma polegać na tym, że państwo
            > ułatwia ludziom decyzję o posiadaniu dziecka, bo ludzie mają
            > możliwości pogodzenia zarobkowania z wychowywaniem dzieci.

            Państwo? A co państwo ma do pogodzenia zarobkowania z wychowywaniem
            dzieci? Przecież nie państwo nas zatrudnia.

            > Zasiłki pewnie powinny być wyższe, ale dla najbardziej
            > potrzebujących, becikowe won, a najbardziej brakuje mi u nas po
            > pierwsze żłobków i przedszkoli (lista rezerwowa 200 osób, no szok)
            > oraz promocji alternatywnych form zatrudnienia matek i
            > elastycznego czasu pracy.

            Promocji? Ale kto ma to promować, państwo? W jaki sposób, reklamą
            społeczną?

            > O wiele łatwiej byłoby się zdecydować
            > na dziecko/dzieci gdyby była możliwość np. zarabiania w domu czy
            > wykonywania części pracy w domu w dogodnym dla siebie czasie.

            Ale to też nie postulat do państwa, tylko do pracodawcy.
            Mój pracodawca na to poszedł wink, ale z państwem to nie ma nic
            wspólnego.
            • denea Re: zla jestem, jak to czytam. 30.01.08, 15:51
              No nie wygłupiaj się. A kto organizuje opiekę nad dziećmi czyli
              przedszkola ? Póki co jeszcze nie pracodawcy tylko szeroko pojęte
              państwo właśnie. I państwo ma instrumenty mogące zachęcić
              pracodawców do określonych zachowań, był na przykład pomysł, żeby
              zaoferować ulgi pracodawcom zatrudniającym kobiety po powrocie z
              urlopów wychowawczych (jeśli dobrze pamiętam chodziło o zmniejszenie
              składek płaconych przez pracodawcę przez chyba dwa lata).
              Jasne, że najwięcej może pracodawca, ale i państwo może sporo,
              znacznie więcej niż zapchać ludziom gęby ochłapami zasiłków sad
              • mama-ola Re: zla jestem, jak to czytam. 31.01.08, 12:23
                > I państwo ma instrumenty mogące zachęcić
                > pracodawców do określonych zachowań, był na przykład pomysł, żeby
                > zaoferować ulgi pracodawcom zatrudniającym kobiety po powrocie z
                > urlopów wychowawczych (jeśli dobrze pamiętam chodziło o
                > zmniejszenie składek płaconych przez pracodawcę przez chyba dwa
                > lata).

                Z tego, co się orientuję, większość na tym wątku jest przeciwna
                zasiłkom, krzyczy że pieniądze ze wspólnej kasy idą na te dzieciate
                niezaradne itp. To, co Ty proponujesz, w cytowanych wyżej słowach,
                to jest dość podobne. W każdym razie ja widzę podobieństwo
                pomiędzy "dać dzieciatej matce" a "dać pracodawcy, który dzieciatą
                zatrudni" (to drugie "dać" w sensie "pozwolić mu odprowadzić do
                wspólnej kasy mniej"). Jedno i drugie sprowadza się do tego, że
                wspólna kasa zostanie uszczuplona dlatego, że ktoś urodził dziecko
                i trzeba mu w związku z tym finansowo pomóc.
                • denea Re: zla jestem, jak to czytam. 31.01.08, 22:45
                  No nie do końca to samo. Oklepany przykład dać rybę a dać wędkę.
                  Pracodawca miałby ulgę za zatrudnianie młodej matki, ale część
                  składek by odprowadzał, no i sama kobieta płaciłaby składki, których
                  teraz nie płaci, bo nie pracuje. Może globalnie by to nie zwiększyło
                  PKB w znaczący sposób, ale wydaje mi się, że dla państwa byłoby to
                  korzystniejsze niż niewydolny system zasiłków i obecna fikcja.
            • jakw Re: zla jestem, jak to czytam. 30.01.08, 20:00
              mama-ola napisała:
              > Państwo? A co państwo ma do pogodzenia zarobkowania z
              wychowywaniem
              > dzieci? Przecież nie państwo nas zatrudnia
              np. państwo ( w postaci samorządu) decyduje o tym, czy i gdzie ma
              powstać żłobek czy przedszkole; państwo może wydłużyć albo skrócić
              urlop macierzyński; państwo może wymyśleć dobre lub złe ustawy...i
              pewnie znalazłoby się jeszcze parę rzeczy do zrobienia...

              > Promocji? Ale kto ma to promować, państwo? W jaki sposób, reklamą
              > społeczną?
              A choćby? Można stworzyć odpowiednie ustawy promujące pożądane
              zachowania pracodawców...Jakiś czas temu przewijała się przez media
              sprawa żłobków czy przedszkoli w miejscu pracy. Całkiem ciekawy
              temat...
              • mama-ola Re: zla jestem, jak to czytam. 31.01.08, 12:42
                > > Państwo? A co państwo ma do pogodzenia zarobkowania z
                > > > wychowywaniem dzieci? Przecież nie państwo nas zatrudnia

                > np. państwo ( w postaci samorządu) decyduje o tym, czy i gdzie ma
                > powstać żłobek czy przedszkole; państwo może wydłużyć albo skrócić
                > urlop macierzyński; państwo może wymyśleć dobre lub złe ustawy...i
                > pewnie znalazłoby się jeszcze parę rzeczy do zrobienia...

                A, taki związek. No, dość daleki. W ten sposób to można by wszystko
                z wszystkim jakoś powiązać.
                W praktyce, takiej codziennej, dotyczącej konkretnej kobiety, pracę
                z dzieckiem pogodzić może ta, która ma zawód i miejsce pracy, które
                ją chce. Miejsce pracy, które ZAROBI NA TYM, ŻE TA KOBIETA WYKONA
                DLA NICH JAKĄŚ PRACĘ, a nie na ulgach.

                Ja skończyłam studia i pracowałam kilka lat w prywatnej firmie,
                potem zaszłam w ciążę i poszłam po porodzie na macierzyński. Po
                macierzyńskim poprosiłam o pół etatu w domu i zgodzili się.
                Wykonywałam w domu swoją pracę, a firma mi za to płaciła.
                Dla firmy to było korzystne, bo WYKONYWAŁAM PRACĘ i tylko
                z tego powodu. Firmy nie zarabiają na ulgach, zarabiają na tym,
                co wytwarzają. Jestem przekonana, że firmy, które nie potrzebują
                pracownicy w domu na pół etatu, to nawet jak będą ulgi, to się nie
                skuszą. Ulga nie jest zarobkiem.

                > > Promocji? Ale kto ma to promować, państwo? W jaki sposób,
                > > reklamą społeczną?

                > A choćby? Można stworzyć odpowiednie ustawy promujące pożądane
                > zachowania pracodawców...Jakiś czas temu przewijała się przez
                > media sprawa żłobków czy przedszkoli w miejscu pracy. Całkiem
                > ciekawy temat...

                Mieszkałam 4 lata na nowym osiedlu, przedszkola wyrastały tam jedno
                po drugim jak grzyby po deszczu, fakt że w większości prywatne.
                Myślę, że to się unormuje - zamożniejsi poślą dzieci do prywatnych,
                w państwowych się przerzedzi i jakoś to będzie.
      • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:06
        agnieszkagorska napisała:

        > ,wycieczki szkolne co wymyślają mamuśki z pełniejszym portfelem
        składki na różn
        > e
        > klasowe imprezy

        Że zasiłek rodzinny jest w Polsce jałmużną, to fakt.
        Ale przez Ciebie przemawia zwykła zawiść również do tych, co to
        ich "stać".
        Wycieczek nie wymyślają "mamuśki z pełnym portfelem", lecz
        wychowawca z klasą, wycieczka musi zostać zaakceptowana przez
        rodziców lub nie musi. Na ogół kosztują od kilkudziesięciu do ok.
        200 zł.
        No, chyba, że na Twoim terenie dzieci "klasowo" podróżują za
        granicę ? ;/ Nie wierzę. Od tego są obozy, kolonie.
        Imprezy szkolne są częścią życia ucznia i jego intergracji.
        Dla Ciebie oczywiście Andrzejki szkolne, bal gimnazjalny czy wspólna
        Wigilia z drobnym prezentami to wymysł. Wszak dzieciak powinien
        tylko uczyć się i w domu pomagać.
        Sorry, ale mam takie matki jak Ty u córki w klasie. Pełne pretensji
        do całego świata, bo tego "stać", a mnie nie. I tak obserwuję, jak
        narzekają całymi latami i jakoś nie chce im się pracować...bo po co.
        Weź się do pracy, pomyśl, jak możesz zarobić, zamiast czekać na
        datek i tkwić w rozgoryczeniu. Cudu nie będzie, z nieba Ci nie zleci.
    • ariana1 Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 22:23
      Jeżeli to żart - to przerażający, a nie śmieszny.
      Jeżeli ty tak na serio - to żenada....
    • cleopatra80 Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 22:53
      Uwazam ze autorka postu ma racje i popieram ja.Przeciez socjal w
      Polsce jest beznadziejny.Ja mam jedno dziecko i 48zl rodzinnego-
      paranoja , ledwie na mleko starczy albo na pieluchy w promocji! Jak
      przypadkiem bede zarabiala 50gr. wiecej to mi je zabiora! Mam
      wrarzenie ze mamy na tym forum a juz te ktore odpisuja na ten post
      zarabiaja duzo pieniedzy i maja pretensje do tych ktore maja troche
      mniej!Przeciez socjal w innych krajach jak np. Niemcy jest nacznie
      lepszy.Tam kazde dziecko dostaje pieniade i nie wazne czy rodzice
      zarabiaja malo czy duzo, tam liczy sie dziecko a nie zarobek
      rodzicow.Dlaczego w takim razie my nie mozemy powalczyc o nasze
      dzieci.Panstwo sie dziwi ze jest maly przyrost naturalny i ze malo
      dzieci sie rodzi.Dali 1000zl becikowego i mysla ze zawojowali
      swiatem!Ale dobre i to.
      • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 23:12
        Mój mąż nie zarabia dużo, fakt ok 2 tys. Ja nie pracuję (ale pracowałam). Z tego
        jak zapłaci zus i inne pierdoły odchodzi 800 zł, rachunki kolejna 200 (gaz,
        prąd, opał, woda, wywóz śmieci itd itd) zostaje 1000. Ciężko było by nam za to
        wyżyć, gdyby nie nasi rodzice (fakt dziecko nieplanowane i jak na razie nie
        myślimy o kolejnym). To dzięki rodzicom mam na pampersy (a muszą być te
        oryginalne bo inne go uczulają) mleko (tylko kozie za 8 zł litr, bo na inne ma
        alergię), leki (mały w tym miesiącu miał zapalenie oskrzeli, zapalenie gardła i
        znów jest w trakcie zapalenia oskrzeli), lekarza (do ośrodka nie pójdę bo
        dziecko mam niby upośledzone, poza tym Pani doktor i"drze się " że syn jest na
        kozim mleku).
        Gdyby nie oni, poszlibyśmy z torbami.
        • rudy_wyjec Re: Wszyscy .......... 28.01.08, 23:30
          Nie wierzę własnym oczom, ale znowu muszę na Twój post odpisać w te
          same słowa:
          Natalia, naprawdę nie ma się czym chwalić.
          • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:06
            Dlaczego?
            Czy napisałam coś złego, nasi politycy powinni zadbać o to by niektóre matki
            mogły pójść do pracy, a w szczególności powinni zadbać o politykę prorodzinną.

            Nie wiem o co Ci chodzi o to, że mój mąż tyle zarabia (nie pobieram, żadnych
            zasiłków bo uważam że inni mają gorzej), czy o to że moje dziecko jest nie
            planowane? Sama już nie wiem.
            • rudy_wyjec Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:12
              O pracę powinnaś zadbać sama, nie politycy. Nie jesteś jedyną
              kobietą na świecie, która ma dziecko, wiele matek pracuje. A wstydź
              się tego, że jako rodzina żyjecie na garnuszku rodziców i tego, że
              nie widzisz w tym niczego niewłaściwego. Na te kolczyki na roczek
              też od rodziców wyciągniesz?
              • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:25
                Nie właśnie sprzedaję jeden samochód i wózek syna. Nie martw się żebrać nie
                będę. Od rodziców kasy nie wyciągam, sami kupują małemu, a co mam zrobić iść pod
                most??
                Dostałam propozycję pracy w bibliotece szkolnej, za 800zł. 400 wydałabym na
                opiekunkę, 300 na dojazd a 100 by mi zostało. Mieszkam na wsi i niestety nie ma
                zbyt dużo ofert pracy.
                Poza tym nie wstydzę się tego, że rodzice mi pomagają, ja ich o nic nie proszę.
                • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:27
                  Poza tym mieszkam sama, w mieszkaniu odziedziczonym po babci, jeszcze przed
                  ślubem. Powinnaś się cieszyć, że nie pobieram zasiłków, wiecej zostaje dla innych.
                  Nie rozumiem Twoich zarzutów.
                  • nataliam2 Bomba ma rację 29.01.08, 00:29
                    Tak powinno w naszym państwie być.
                • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 00:41
                  nataliam2 napisała:

                  Mieszkam na wsi i niestety nie ma
                  > zbyt dużo ofert pracy.
                  > Poza tym nie wstydzę się tego, że rodzice mi pomagają, ja ich o
                  nic nie proszę.

                  Pomagają Wam, bo widzą, że nie macie na wiele rzeczy...
                  Rozumiem, że Twoje doświadczenie zawodowe oraz wykształcenie plasuje
                  Cię na liście wysoko opłacanych zawodów i na taką propozycję właśnie
                  oczekujesz ?
                  Gdyby to była moja pierwsza praca, to z radością bym siedziała za te
                  grosze w tej bibliotece tylko po to, aby wyrobić sobie staż pracy,
                  aby móc cokolwiek zaprezentować następnemu pracodawcy, a po cichu w
                  tym czasie bym szukała następnej pracy... Ale to ja. Tobie jest
                  dobrze, jak jest. Rodzice dadzą ;p

                  • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 11:25
                    Ja przez dwa lata pracowałam za darmo, tylko po to, żeby się gdzieś wkręcić
                    (jeszcze wtedy studiowałam), potem pracowałam rok na stażu. Teraz mam już 2
                    kierunki ukończone, 3 skończę za 1,5. Ja mam już co zaprezentować pracodawcy, i
                    jak niektórzy mówią za wysokie kwalifikację jak na niektóre wolne stanowiska.
                    Gdyby to była moja pierwsza praca, to na pewno bym ją przyjęła.
                    Fakt dobrze mi tak jak jest. Ale nie wiem, zazdrościsz mi że moi mają a Tobie
                    może nikt nie dał?
                    Rodzice nie dają nam dlatego, że my nie mamy, siostrze dają tyle samo a zarabia
                    i ona i maż (nie małe pieniądze). Ja nikomu do kieszeni nie zaglądam, ich
                    pieniądze, mogą z nimi robić co chcą.

                    • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 12:16
                      > Fakt dobrze mi tak jak jest. Ale nie wiem, zazdrościsz mi że moi
                      mają a Tobie
                      > może nikt nie dał?

                      Tia... big_grin big_grin

                      A Ty masz 1 dziecko nataliam2 ?
                      • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 12:26
                        Tak na razie tylko jedno, nie zamierzam na razie mieć kolejnego (nie problem
                        zrobić kolejne dziecko, ale je wychować, zapewnić mu przyszłość i dobre studia),
                        może nigdy nie będę miała drugiego.
                        Nie rozumiem Cię, ty od rodziców nic nie dostajesz dla dziecka? Żadnego body,
                        bluzeczek, itd?
                        • pitu_finka Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 14:25
                          No dobrze, dostaje Ci się że się zgodziłas z autorką wątku. Tak już
                          jest jak się człowiek zgodzi z kims kto w opinii innych palnął
                          wielką głupotę.
                          Oczywiście że moje dziecko dostaje coś od dziadków - tylko ja nie
                          jestem od tego uzależniona, a Ty tak - przynajmniej tak wynikało z
                          Twojej wypowiedzi.
                          Kończę, pozdrawiam i życze aby w przyszłości stac było Cie na drugie
                          dziecko.
                          • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 15:05
                            A Ty byś nie chciała dostać zwrotu za żłobek (no u nas byłby problem bo nie ma
                            żłobka), albo za opiekunkę?
                            Ja od razu poszłabym do pracy.
                            Ja nie jestem uzależniona od prezentów dziadków (najwidoczniej źle się
                            wyraziłam), ale jak oni coś kupią, ja mam mniej do kupowania a tym samym zostaje
                            mi więcej pieniędzy. Uważam swoją rodzinę, za średnio zamożną i nigdy żadnych
                            zasiłków nie pobierałam. Uważam, że są ludzie bardziej potrzebujący.
                            Ja też chciałabym by było mnie stać na drugie dziecko, mam nadzieję, że tak się
                            stanie.
                            Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                            • pitu_finka Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 16:19
                              Wolałabym żeby zamiast tego podatki były niższe, liniowy VAT,
                              liniowy dochodowy itd.smile Wtedy zostawałoby nam więcej pieniędzy i
                              nie musiałabym się martwic odliczaniem żłobka czy niańki. A
                              jednocześnie masę ludzi miałoby więcej pieniędzy, więcej by
                              zarabiało, tworzyło nowe miejsca pracy, więcej płaciło swoim
                              pracownikom itd. Systemowo to lepsze rozwiązanie.
                              • jakw Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 19:56
                                pitu_finka napisała:

                                > Wolałabym żeby zamiast tego podatki były niższe, liniowy VAT,
                                > liniowy dochodowy itd.smile Wtedy zostawałoby nam więcej pieniędzy
                                Pitu_finka, ale liniowy niekoniecznie znaczy niższy...
                                Liniowy oznacza po prostu, że każdy płaci ten sam % dochodu i nie ma
                                ulg, kwot wolnych od podatku itd. I jeśli zwiększasz dochód to
                                podatek płacony przez ciebie wzrasta proporcjonalnie do wzrostu
                                dochodu.
                                • bomba001 bzdury 29.01.08, 22:23
                                  jeśli zwiększasz dochód to
                                  > podatek płacony przez ciebie wzrasta proporcjonalnie do wzrostu
                                  > dochodu.

                                  droga "ekonomistko". to nie jest zle, bo teraz wzrasta nieliniowo.
                                  jezeli na skutek swojej aktywnosvi zarobie wiecej, to musze placic
                                  wiecej procentowo (vide progresywna skala podatkowa).
                                  podatek liniowy jest jasniejszy, wiecej zarabiajacym tez wiecej
                                  zostanie w kieszeni. vide krzywa philipsa, jezeli ci cos mowi.
                                  jakbym wiecej kasy miala, to moze bym sie na 3cie dziecko
                                  zdecydowala?
                                  ale nie takiej kasy wyzebranej jalmuzny tylko zarobionej. nie wolno
                                  karac aktywnosci.
                                  ale wiedza z zakresu ekonomii jest u nas zatrwazajaca, a wyciaganie
                                  rak p[o MOJE pieniadze powszechne.
                                  jak wam 50 zl za malo to oszczedzajcie: np odlaczcie internet, to
                                  co najmniej drugie tyle wam w kieszeni zostanie.
                                  a my nie bedziemy musiec bzdur czytac.
                                  • jakw Re: bzdury 29.01.08, 23:01
                                    Bomba, ja nie piszę, że podatek liniowy jest zły. Chciałam tylko
                                    zaznaczyć, że podatek liniowy nie może być synonimem niższego
                                    podatku. Przy obecnej skali podatkowej osoba o dochodach 45000
                                    rocznie (czyli wpadająca już w II próg podatkowy) zapłaci podatek w
                                    wysokości 17,7% - zakładając, że nie ma żadnych ulg (tych na dzieci
                                    także).
                                    Idea podatku liniowego może być całkiem fajna, tylko ja poproszę
                                    najpierw informację dotyczącą liczby która ma stać przy tym % , ok?
                              • jakw Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 19:58
                                pitu_finka napisała:

                                > Wolałabym żeby zamiast tego podatki były niższe, liniowy VAT,
                                > liniowy dochodowy itd.smile Wtedy zostawałoby nam więcej pieniędzy i
                                > nie musiałabym się martwic odliczaniem żłobka czy niańki. A
                                > jednocześnie masę ludzi miałoby więcej pieniędzy, więcej by
                                > zarabiało, tworzyło nowe miejsca pracy, więcej płaciło swoim
                                > pracownikom itd. Systemowo to lepsze rozwiązanie.
                                >
                                >
                • mamula_to_ja No moja droga kiepskie podejscie... 29.01.08, 07:54
                  Ja pracuje za darmo...
                  Bo poszłam do pracy po to zeby kiedys zarabiac duzo lepiej.
                  Całą pensje oddaje opiekunce - w Warszawie stawki sa raczej niemałe uncertain

                  I choc jest mi ciezko czasami to traktuje to jako inwestycje - tak mi kiedys
                  ktos mądry doradził smile To nie sa pieniadze wyrzucone na opiekunke - to
                  inwestycja w moja przyszłoasc.

                  Sytuacja mojej rodziny nie poprwaiła sie finansowo odkad pracuje.
                  Nawet mozna powiedziec ze w sumie jest trudniej bo nie ma mnie w domu.

                  Ale mysle pozytywnie smile
                  Bo trzeba walczyc o swoje lepsze jutro,czyż nie?
                  • antyka Re: No moja droga kiepskie podejscie... 29.01.08, 08:07
                    I choc jest mi ciezko czasami to traktuje to jako inwestycje - tak
                    mi kiedys
                    ktos mądry doradził smile

                    Mamula smile))))
                    • mamula_to_ja Re: No moja droga kiepskie podejscie... 29.01.08, 21:24
                      I co się szczerzysz jak gupi do sera Antyś,co ? ;-D
      • ariana1 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 10:59
        cleopatra80 napisała:

        > Uwazam ze autorka postu ma racje i popieram ja.Przeciez socjal w
        > Polsce jest beznadziejny.Ja mam jedno dziecko i 48zl rodzinnego-
        > paranoja , ledwie na mleko starczy albo na pieluchy w promocji!
        Jak
        > przypadkiem bede zarabiala 50gr. wiecej to mi je zabiora! Mam
        > wrarzenie ze mamy na tym forum a juz te ktore odpisuja na ten post
        > zarabiaja duzo pieniedzy i maja pretensje do tych ktore maja
        troche
        > mniej!Przeciez socjal w innych krajach jak np. Niemcy jest nacznie
        > lepszy.Tam kazde dziecko dostaje pieniade i nie wazne czy rodzice
        > zarabiaja malo czy duzo, tam liczy sie dziecko a nie zarobek
        > rodzicow.Dlaczego w takim razie my nie mozemy powalczyc o nasze
        > dzieci.Panstwo sie dziwi ze jest maly przyrost naturalny i ze malo
        > dzieci sie rodzi.Dali 1000zl becikowego i mysla ze zawojowali
        > swiatem!Ale dobre i to.

        Socjal jest aż za duży jak na taki biedny kraj. Pretensje mają
        akurat te matki, które nie mają pieniędzy. I to pretensje nie tylko
        na tym forum, ale do całego świata. A najbardziej o to, że innym
        powodzi się lepiej, bo mają jakiś konkretny pomysł na życie i
        potrafią go realizować, zamiast siedzieć, narzekać na biedę, na mały
        socjal i zazdrościć tym, których stać. No bo jak ich stać, to niech
        dadzą mnie i moim dzieciom, bo mnie nie stać. Koło się zamyka.
        Paranoja!
        • cleopatra80 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 20:17
          wiesz co ty chyba nie zrozumialas tego co napisalam! Ja wcale nie
          chce zeby tobie nie dali bo ty masz ,a dali mnie bo ja nie mam!I nie
          pisz brdur ze w polsce socjal jest wysoki, bo jest taki jakby go
          wogole nie bylo!Probowalam wyjasnic co niektorym i takim jak tobie
          ze w innych krajach kazde dziecko dostaje pieniadze bo liczy sie
          sztuka a nie zarobek rodzicow!Takie rzeczy jak 48zl na dziecko to
          tylko u nas jest mozliwe!I to jest paranoja!
          • ariana1 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:50
            cleopatra80 napisała:

            > wiesz co ty chyba nie zrozumialas tego co napisalam! Ja wcale nie
            > chce zeby tobie nie dali bo ty masz ,a dali mnie bo ja nie mam!I
            nie
            > pisz brdur ze w polsce socjal jest wysoki, bo jest taki jakby go
            > wogole nie bylo!Probowalam wyjasnic co niektorym i takim jak tobie
            > ze w innych krajach kazde dziecko dostaje pieniadze bo liczy sie
            > sztuka a nie zarobek rodzicow!Takie rzeczy jak 48zl na dziecko to
            > tylko u nas jest mozliwe!I to jest paranoja!

            Nie, to ty nie rozumiesz. Jaka sztuka? Co ty bredzisz kobieto? Masz
            na myśli sztukę robienia dzieci? Przeczytaj parę postów wyżej> Ktoś
            tam słusznie napisał, że do tego potrzeba trochę rozumu. Podaj
            źródła swoich rewelacyjnych informacji, że w innych krajach ( w
            których?) socjal jest większy. Bo z moich danych wynika, że jest
            wręcz przeciwnie. Tylko Polska jest biednym, żałosnym krajem, w
            którym jednym się zabiera po to aby dać innym. Idź ze swoimi
            pretensjami o 48 zł do tych do dostają o wiele więcej, zamiast
            ośmieszać się na forum. I przypominam ci, że socjalizm już dawno się
            skończył, więc jakim prawem dopominasz się o jakieś publiczne
            pieniądze?
            • jakw Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 23:16
              Wiesz, co do źródeł to jakiś czas temu obszernie na ten temat pisały
              gazety, np:
              www.gazetawyborcza.pl/1,78488,4339725.html?as=1&ias=4&startsz=x
              system.ekai.pl/kair/?screen=depesza&_scr_depesza_id_depeszy=361071&_tw_DepeszeKlientaTable
              _0__search_plainfulltext=%22zasi%C5%82ki+na+dziecko%22
            • cleopatra80 Re: Wszyscy .......... 30.01.08, 10:34
              Widze ze nie jestes taka inteligentna w mysleniu jak
              pyskata.Napisze Ci jeszcze raz! Napisalam ze w innych krajach socjal
              jest inny i nie liczy sie zarobek rodzicow tylko liczy sie dziecko (
              sztuka) czyli jedno dziecko jedna sztuka ,dwoje dzieci dwie sztuki!
              zrozumialas wreszcie!!!? i tam na kazde dziecko dostaje sie
              pieniadze ,czy jest jedno czy piecioro! I nie uwazam ze osmieszam
              sie na tym forum poniewaz powiedzialam jakie mam zdanie na ten temat
              i to wcale nie znaczy ze chce cudze pieniadze!Przeciez to forum jest
              po to zeby wyrazac wlasne zdanie ,czy nie?
              • ola_225 Re: Wszyscy .......... 30.01.08, 10:40
                ok. może takjest w innych krajach, ale jaki ma to związek z
                POLSKĄ??? I co chciałbyś zeby u nas też tak było? żeby ludzie
                dookoła dawali kase na twoje dzieci?
              • ariana1 cleopatro80 cudny nick... 30.01.08, 22:18
                cleopatra80 napisała:

                > Widze ze nie jestes taka inteligentna w mysleniu jak
                > pyskata.Napisze Ci jeszcze raz! Napisalam ze w innych krajach
                socjal
                > jest inny i nie liczy sie zarobek rodzicow tylko liczy sie dziecko
                (
                > sztuka) czyli jedno dziecko jedna sztuka ,dwoje dzieci dwie
                sztuki!
                > zrozumialas wreszcie!!!? i tam na kazde dziecko dostaje sie
                > pieniadze ,czy jest jedno czy piecioro! I nie uwazam ze osmieszam
                > sie na tym forum poniewaz powiedzialam jakie mam zdanie na ten
                temat
                > i to wcale nie znaczy ze chce cudze pieniadze!Przeciez to forum
                jest
                > po to zeby wyrazac wlasne zdanie ,czy nie?

                A czy jesteś tak tępa i ograniczona czy tylko taką udajesz? Bo nicka
                sobie wymyśliłaś super pretensjonalnego cleopatro80, ale z
                ortografii i gramatyki w szkole nie zaliczyłaś. Dopominasz się o
                większy socjal (mdli mnie już od tego słowa, tak przez ciebie
                uwielbianego) w Polsce, bo Niemcy mają większy. I płaczesz, że 48 zł
                to za mało na jedno dziecko. A teraz twierdzisz, że nie chcesz
                cudzych pieniędzy. Nie panujesz nad tym co piszesz? A poza tym nie
                rozumiesz o co mi chodzi. Z jakiej racji i dla jakiej przyczyny masz
                dostawać za darmo nie tylko więcej, ale nawet i te śmieszne 48?!
                Mało ci? Rusz się do pracy. I przestań porównywać Polskę z Niemcami,
                odmieniać socjal i wypisywać tym podobne głupoty na forum. Jesteś
                bezczelna! I odczep się wreszcie ode mnie, bo takie jak ty potrafią
                tylko narzekać i ciągle im mało. Nie rozumiem takich ludzi. Mnie
                nikt nie daje ani 48 ani żadnej innej sumy. Swoje dzieci utrzymuję
                sama z mężem i do głowy mi nie przyjdzie żebrać się o jakikolwiek
                SOCJAL. Wygaszam cię sobie, bo mi się niedobrze robi na widok
                cleopatry.
                Rzuć okiem w słownik ortograficzny.
                • cleopatra80 Re: cleopatro80 cudny nick... 30.01.08, 22:37
                  To nie Ja czepiłam się Ciebie tylko Ty mnie!
          • ola_225 Re: Wszyscy .......... 30.01.08, 08:02
            A dlaczego państwo (czyli cala pracujaca społeczność Polski) ma
            dawać komukolwiek nawet głupie 48 zł? NIe rozumiem tej filozofii,
            dlaczego są ludzie, którzy licza że ktoś im coś da???? To tak jakbyś
            poszła do sąsiadki i powiedział żey ci dała, bo ona pracuje i ma
            więcej a ty nie.
            I jeszcze w gwoli wyjaśnienia, czy to znaczy że ja też mogę dostać
            te głupie 48 zł???? że rozdają je na prawo i lewo każdemy kto ma
            dziecko???? No bo wkońcu jak dają to chyba wszyskim a nie
            wybranym.... Jak szaleć to szaleć.....
            • jakw Re: Wszyscy .......... 30.01.08, 19:49
              ola_225 napisała:

              > A dlaczego państwo (czyli cala pracujaca społeczność Polski) ma
              > dawać komukolwiek nawet głupie 48 zł? NIe rozumiem tej filozofii,
              > dlaczego są ludzie, którzy licza że ktoś im coś da????
              No co ty, żyjemy w UE, gdzie rozdawnictwo występuje na poziomie
              regionów, państw i całej branży - to ostatnie nazywane jest wspólną
              polityką rolną i idzie na to chyba połowa budżetu UE.
    • ariana1 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 09:32
      "Socjal" odmieniany przez wszystkie przypadki. Niektóre osoby chyba
      zapomniały, że teraz mamy inny ustrój niż sojalizm, gdzie "każdemu
      po równo" i gdzie najbogatszy nie musi oddawać częsci swojego
      majątku biednemu. Zgadzam się z tymi, które twierdzą, że rodzice
      powinni troszczyć się o własne dzieci, skoro się na nie zdecydowali
      (ilość dowolna). Nic mnie tak nie wkurza niż postawa roszczeniowa -
      mnie się należy, bo ja mam 3,4,5,6 dzieci i nie mam pracy. A kogo to
      może obchodzić? Zmuszał cię kto do posiadania tylu dzieci? Jesteś
      pełnoletnia, to znajdź sobie pracę. NIKT za ciebie tego nie zrobi.
      Ludzie, kiedy sobie wreszcie uświadomicie, że teraz każdy myśli
      tylko o sobie. Politycy też. I mają gdzieś wasze dzieci i was samych.
      A Niemcy są znacznie bogatszym od nas krajem i stać ich (na razie)
      na rozdawnictwo publicznych pieniędzy. Ale to się w końcu skończy,
      bo ileż można ładować w socjal. Zrozumiała to już np. Wielka
      Brytania i już taką politykę ograniczyła. Więc nie powołujcie się na
      Nimecy i na socjal, bo mi się niedobrze robi jak słyszę te
      nawoływania bez końca: "Daj! Daj! Daj!".
      • pitu_finka Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 10:33
        Kobiety, Europa się wali, więc nie mówcie że tam jest lepiej. A je
        NIE chcę utrzymywać cudzych dzieci. Nic mnie nie obchodzi że ktoś
        musi od rodziców wyciągać na kozie mleko (do autorki postu - idź do
        roboty kobieto - 100 które Ci zostanie wystarczy na trochę pieluch a
        odciążysz rodziców; to takie podejście ludzi nie pracujących - 100
        to nic. Wyobraź sobie że wszyscy musimy trochę popracowac żeby tyle
        zarobić). Wkurza mnie to że państwo mnie okrada, żeby dac komus komu
        sie nie chce, albo chciałaby żyć ponad stan - zawsze bedą ludzie
        bogatsi i trzeba to zaakceptować. A zamiast zazdrościć wziąć sie do
        roboty. Powtarzam jeszcze raz - ciąć podatki - ja lepiej wiem niż
        państwo jak najefektywniej wydać SWOJE pieniądze. A dodatkowo w
        takim procesie redystrybucjo dużo sie traci: na biurokrację, łapówki
        itd. Ech, gadać sie nie chce.
        • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 11:35
          Nie wiem, czemu mnie zacytowałaś, co to kogo obchodzi skąd mam na mleko,
          przecież nie kradnę, ale wiesz co, chyba upomnę się o swoje (nie brałam
          wychowawczego, bo uważałam że są biedniejsi a i zgłoszę się po socjalne na moją
          uczelnię).
          Nie rozumiem tego sarkazmu, ja od państwa nigdy niczego nie dostałam, nigdy się
          o nic nie upominałam, i nie prosiłam. Rozumiem Twoją złość że płacisz na ludzi
          którzy nic nie robią a kasę pobierają. Ja do takich nie należę.
          Ciekawe, czy faktycznie robiłabyś za 100 zł?
          Ja pracowałam 2 lata za darmo i mam już dość.
          Gdyby opiekunkę można było odliczyć, to już byłyby inne pieniądze.
          Zapytaj kogoś na forum, czy pracowałby za 100 zł miesięcznie, powiedzieliby że
          chyba zmysły postradałaś. Wolę być wtedy w domu i zajmować się synem,
          przynajmniej nic nie tracę.
          • pitu_finka Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 11:45
            Ja też wolałabym siedzieć z córką w domu (zresztą siedze bo jestem
            na wychowawczym). Tylko ja w przeciwieństwie od Cibei nic od nikogo
            nie chcę - a to jest dosyś spora różnica. Niczego Ci nie
            zazdroszczę, wierzę że jesteś szczęśliwa w takim układzie w jakim
            zyjesz, ale nie wymagaj by ktos dawał Ci pieniądze tylko dlatego że
            masz mało a mleko, pieluchy itd. są drogie.
            • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 11:59
              Ale czy ja kiedykolwiek napisałam, że chcę od kogoś pieniądze?
              NIE, nic od nikogo nie chcę. Zgodziłam sie tylko z BOMBĄ!
              Poza tym jaki układ, wywnioskowałaś że rodzice dają mi na mleko, pampersy? Otóż
              nie, kupią coś małemu i mi zawsze odejdzie kilka rzeczy na które nie muszę wydać
              pieniędzy. Dziadkowie Twojego dziecka nigdy nic mu nie kupili? Może moi są jacyś
              inni, bo kupują zazwyczaj co 2w tygodnie. A i jeszcze dziadek przez babcię, jak
              babcia jedną rzecz to dziadek 2 itd, itd.
              • dorianne.gray Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 20:05
                Przeczytałam cały wątek i po prostu muszę zacytować tutaj Twoje
                własne słowa:

                "Ciężko było by nam za to
                wyżyć, gdyby nie nasi rodzice (fakt dziecko nieplanowane i jak na
                razie nie
                myślimy o kolejnym). To dzięki rodzicom mam na pampersy (a muszą być
                te
                oryginalne bo inne go uczulają) mleko (tylko kozie za 8 zł litr, bo
                na inne ma
                alergię), leki (mały w tym miesiącu miał zapalenie oskrzeli,
                zapalenie gardła i
                znów jest w trakcie zapalenia oskrzeli), lekarza (do ośrodka nie
                pójdę bo
                dziecko mam niby upośledzone, poza tym Pani doktor i"drze się " że
                syn jest na
                kozim mleku).
                Gdyby nie oni, poszlibyśmy z torbami."

                Weź się dziewczyno zdecyduj na jakąś jedną wersję.
                • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 21:39
                  dorianne.gray napisała:

                  > Weź się dziewczyno zdecyduj na jakąś jedną wersję.

                  Nataliam2 ogólnie rzecz biorąć ma problem ze zdecydowaniem się na
                  jedną wersję. Raz ma 22 lata, raz 25. Raz skończyła 2 kierunki, raz
                  4, czasami 3. Raz ma jedno dziecko, a raz dwoje.
                  Raz klepie biedę, a raz stać ją na wszystko i wszędzie.
                  mitomania kompletna, więc nie ma co się domagać jednej wersji
                  dorianne big_grin. Na emamie już dostała popalić i na innym forum też
                  zarzucono jej zmyślanie, więc looozik... wink


                  • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:10
                    Napisałam, że gdyby od czasu do czasu czegoś nam rodzice nie kupili, było by
                    ciężko. Nigdy nie pisałam że mam 22 lata ( no może na forum dobry poród, gdy
                    zadawałam pytania bo byłam w cięży).
                    Nie raz z mojego loginu pisała siostra, ale zupełnie na początku jak nie miała
                    swojego konta (przyznawała się do tego, i nie raz pisała, żeby nicku nie
                    traktować jako konkretnej osoby).
                    Kwoli wyjaśnień nigdy nie dostałam popalić.
                  • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:13
                    Royalmail to Ty mijasz się z prawdą, nie ma nawet JEDNEGO mojego postu na e mamie!!
                    Poza tym nie napisałam że klepię biedę, nawet podkreśliłam, że nie biorę
                    zasiłków (a Ty pewnie tak) choć wg prawa mi się należą.
                    • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:33
                      Oj natalka, daj już spokój big_grin
                      • nataliam2 Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:40
                        sama daj spokój, nie wiem, czego się czepiasz.
                        Załóż sobie nowy wątek na forum na mój temat.
                        Ja tak jak autorka wątku, mam dość tych strajków. Gdzie się nie ruszę wszędzie
                        strajk i o tym był ten temat.
                        • royalmail Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 22:43
                          nataliam2 napisała:

                          > sama daj spokój, nie wiem, czego się czepiasz.
                          > Załóż sobie nowy wątek na forum na mój temat.
                          > Ja tak jak autorka wątku, mam dość tych strajków. Gdzie się nie
                          ruszę wszędzie
                          > strajk i o tym był ten temat.

                          NKT.
    • agnieszka_i_dzieci Re: Wszyscy .......... 29.01.08, 11:49
      Ja też mogę postrajkować wink -np.o nie robienie mamom z dziećmi trudności w
      urzędzie pracy. Tylko kto mi sie bliźniakami w tym czasie zajmie ;p
      • jakw Re: Wszyscy .......... 31.01.08, 00:13
        agnieszka_i_dzieci napisała:

        No co ty - idziesz do urzędu i strajkujesz. W tym czasie dzieci
        pozbawione opieki demolują urząd...
        • agnieszka_i_dzieci Re: Wszyscy .......... 31.01.08, 09:24
          smile Tak,tak... a potem kto inny po nich sprząta,nie ja big_grinDD
          Życzę powodzenia urzędnikom jak moje dzieci tam wpadną ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja