koleżanka w ciąży pali fajki!

28.01.08, 22:50
właśnie niedawno wróciłam od koleżanki z technikum, jest mi ona bardzo bliska
bo mieszkałam z nią w jednym pokoju. jakiś czas temu okazało się że jest w
ciąży, dziecka jeszcze nie planowała ale ma narzeczonego i to tak jakby zbyt
wczesna decyzja, tzn wpadka ale nie traktują jej tak. koleżanka mimo wszystko
chce urodzić dziecko i obecnie jest w trzecim miesiącu. jej facet jest teraz
za granicą ale wraca za parę dni.
kiedy u niej byłam, niemal tydzień to nieźle się zdziwiłam bo ona zapaliła
przy mnie papierosa, ja do niej czemu palisz? a ona wiem nie powinnam palić
ale dzięki temu nie chce mi się wymiotować...no totalny szok jak dla mnie. ona
jest teraz w okresie kiedy doskwiera jej zmienny apetyt i nudności, była u
lekarza zapisał jej czopki żeby złagodzić nudności ale ona ich nie bierze! bo
twierdzi że nie będzie sobie wkładać i już, woli zapalić(!)pomimo tego
stwierdziła że nie przytyje więcej niż książkowe 10kg bo potem tego nie zrzuci
i je tylko wtedy kiedy już na prawdę nie może wytrzymać z głodu(!)to mi się w
głowie nie mieści...a najlepsze jest to że kiedy się ją pytam jaką płeć by
chciała(dziecka oczywiściesmileto odpowiada nieważne byleby zdrowe!!!!!!!!po
prostu ręce opadają...
    • virtual_moth Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 22:53
      Jedyne co mogłabym polecić twojej koleżance to riposta wujka Staszka w twoim
      kierunku. To zapewne rozwiązałoby problem.
      • driadea Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 22:58
        virtual_moth napisała:

        > Jedyne co mogłabym polecić twojej koleżance to riposta wujka Staszka w twoim
        > kierunku. To zapewne rozwiązałoby problem.

        Otóż to.
        • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 22:59
          o czym Wy w ogóle piszecie?????
          • virtual_moth Wujek Staszek mistrz ciętej riposty 28.01.08, 23:09
            Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym
            rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do
            Jasia i pyta:
            - Jak masz na imię?
            - Jasiu.
            - A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
            - Nie.
            - A czy ty jesteś tułowiem krowy?
            - Nie.
            - A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Klaun
            Szyderca).
            Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
            - Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
            - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
            - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
            No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Ciętej
            Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna
            Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ.
            Podchodzi do Jasia pyta:
            - Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
            Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
            - Spie..j!

            Nie wiem po co cytuję ten kawał, przecież i tak nie zakojarzysz o co chodzi
            (nie, to nie ja karzę ci spi...acwink
    • rudy_wyjec Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 22:55
      Zerwij znajomość. Założę się, że koleżanka zapaliła dla ukojenia
      nerwów starganych Twoją tygodniową wizytą.
    • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:05
      ale ze sie mamy oburzyc czy cos?
      • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:08
        możecie się i oburzyć ale proszę też o jakąś radę, jak mam na nią wpłynąć bo nie
        chcę żeby się rozczarowała kiedy lekarze jej powiedzą sorry ale dziecko ma
        niewydolność płuc albo cośtam
        • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:17
          daj spokój...... ide sie posikać w kącie ze śmiechu
          google znasz?
          • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:24
            no pewnie, najłatwiej jest kogoś wyśmiać...zobaczymy kto się będzie śmiał kiedy
            to Ty będziesz miała problem
            • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 08:40
              ale postawmy sprawe jasno
              to nie jest TWOJ problem
              • beata985 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 09:13
                zgdzagza sie, nic nam do tego, ze dziewczyna pali
                ale...
                kiedy dziecko nie daj Boze trafi do szpitala dzieki temu to juz
                bedzie Nasz problem opłacany z Naszych pieniedzy.
                jak narazie koszty leczenia palących ponosimy MY wszyscy.
                • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 09:38
                  no i jak chcesz jej pilnowac? stac nad nia 24 h? obkleic jej plecy plastami
                  niquitin?
                  jaki ty masz na to wplyw??
                  • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 09:42
                    Oklejenie pleców plastrami Niqitin to tylko zmiana jednego nalogu w drugiwink))
                    Dopóki nie ma w polskim prawie przepisu zabraniającego palic w ciązy to sobie
                    możemy co najwyżej pomarudzic. Tudziez martwić sie o własny tyłek i własne ciąże.
                    • moofka Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 10:34
                      > Dopóki nie ma w polskim prawie przepisu zabraniającego palic w
                      ciązy to sobie
                      > możemy co najwyżej pomarudzic.

                      a szykuje sie?
                      apokalipsa tongue_out
                      wg niektorych badan dzieci matek palacych maja wprawdzie
                      statystycznie nizsza wage urodzeniowa ale sa intelignetniejsze big_grin
                      • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 10:51
                        Moofka, nie pisz takich rzeczy, bo Cie wybatożęwink
                        Ja ciążę, w której paliłam przeszłam gładko, natomiast te, w ktorej nie paliłam
                        - z powaznymi komplikacjami. Anie nie odwazyłabym sie wyciagać z tego jakis
                        wnioskówwink
                        • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 11:23
                          jesu to jakbym nie popalała to bym urodzila chyba 7 kg slonia i tak wazyl prawie
                          4 kg indifferent
                          no ale ja nie palilam 4 fajek dziennie ino jedna i to nie przez cala ciaze,
                          gupia bylam bo bylam, ale suma sumarum nic sie nie stauo
                  • beata985 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 10:17
                    a czy ja pisze, ze chce jej pilnowac?? ani na to nie mam czasu ani
                    ochoty
    • koza_w_rajtuzach Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:34
      O co Ci chodzi?
      Ogólnie nie popieram palenia papierosów. Sama nie palę ani w ciąży ani nie w
      ciąży, ale nie ma co dramatyzować.
    • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:41
      widzę że tylko zmarnowałam czas pisząc tego posta...
    • denea Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 28.01.08, 23:43
      Wiesz co, daj Ty sobie spokój. Ani jej za łokcie nie będziesz
      trzymać całą dobę ani nie zahipnotyzujesz, prawda jest taka, że jak
      będzie chciała to będzie palić.
    • asiek1975 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 00:03


      > stwierdziła że nie przytyje więcej niż książkowe 10kg bo potem
      tego nie zrzuci
      > i je tylko wtedy kiedy już na prawdę nie może wytrzymać z głodu(!)

      Ja sama bylam namietna palaczka zanim zaszlam w ciaze- palilam przez
      13 lat- ale juz przed planowana ciaza rzucilam palenie i choc ciaglo
      mnie do fajek jak cholera, to wazniejsze bylo dla mnie zdrowie
      dziecka i nie ruszylam wiecej ani jednej fajki.
      Moim zdaniem dziewczyna bardziej przejmuje sie wizja przytycia ( po
      rzuceniu palenia chce sie jesc baaaardzo) lub po prostu nie
      przejmuje sie tym, ze papierosy ogromnie szkodza dziecku.
      Biore jeszcze pod uwage glupote kolezanki, ktora nie wie ,ze
      papierosy szkodza dziecku lub twierdzi, ze "nagle rzucenie nalogu
      jest jeszcze gorsze dla dziecka" (czytalam juz i takie brednie...)
      Ty ja znasz lepiej i jak poznasz przyczyne jej postepowania to moze
      latwiej ci bedzie sprobowac ja przekonac do niepalenia w ciazy. A
      swoja droga- ciekawa jestem co na to jej narzeczony- nie ma nic
      przeciwko jej paleniu w ciazy?

      P.S. nie cierpie kobiet palacych w ciazy i przy dzieciach, brrr...
      • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 00:15
        jej facet strasznie się martwi tym że ona pali, on sam też jest palaczem ale
        chce rzucić, dla dobra dziecka. kiedy zadzwonił do niej i zapytał dlaczego pali
        to ona mu na to że pali tylko(!)3-4 fajki na dzień i do tego te cienkie. dla
        mnie papieros to papieros nieważne jak gruby...
        • kali_pso Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 10:01
          No to może jakies rodzinne pożegnanie z papierosem?
          Skoro facet chce rzucić, to niech nie deklaruje, że "kiedyś" tylko
          razem z nią niech podejmą decyzję, może im sie uda kiedy jedna osoba
          będzie wspierać drugą....

          Nie da się pomóc na siłę....człowiek ma to do siebie, że wszelkie
          czarne wizje traktuje jako "mnie nigdy to nie spotka"...
    • marghe_72 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 01:14
      podrzuć trochę lektur..
      • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 09:27
        Dziewczyna robi głupio, ale Ty nie masz prawa decydowac o tym, co ona robi.
        Pewnie, że moszesz jej ględzić, że to szkodzi dziecku itd., jesli mas poczucie
        misji, ale nioe zdziw się, jak koleżanka przestanie się z Toba widywac.
        Może po prostu dziewczyna musi dorosnąc do swojej roli. ja tez w pierwszej ciązy
        popalałam, popijałam, dumna z tego nie jestem, ale nikt by mi wtedy nie
        wytłumaczył, że to głupie. Więcej - reagowałam agresja na próby sterowania mną.
        Taki kompleks inkubatora.
        • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 11:25
          kompleks inkubatora
          to powinno do podrecznikow psychologii trafic
          • mimozajka Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 12:38
            A te z Was, co popalały w ciązy - żadnych skutków ubocznych nie
            zauważyły? Może jakby dziewczynie podacm kilka przykładów, to by
            rzuciła...
            Ale... Ja tez mam kuzynke w ciązy i pali jedynie 3-4 papieroski
            dziennie. I podobno lekarka jej pozwoliła, kazała tylko ograniczać...
            Inna sprawa, że znam dziewczynę, która w ciązy paliła po ok 10 szt
            dziennie - córka zdowa (8 lat), bez alergiii. Prywatnie mówiąc, to
            wcale sie nie zdziwie, jeśli za kilka lat opublikuą badania, w
            których wyjdzie, że papierosy w ciązy to właąściwie nie dzkodzą...
            Ech...
            • etka75 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 13:56
              siedzę sobie i czytam te wszystkie wasze wypowiedzi,niektórych nie rozumiem typu 'daj sobie spokój'..przecież to dobrze że Bombastycznie próbuje wpłynąć na koleżankę i wytłumaczyć jej że źle robi,oczywiście jest dużo dzieci które rodzą się zdrowe ale są też takie które przez to że matka paliła cierpią potem,wiem co pisze bo kilka lat temu gdy miałam praktyki na oddziale noworodkowym mieliśmy dziewuszkę matki palaczki mała urodziła się miesiąc wcześniej z niską wagą urodzeniową i na głodzie nikotynowym..nikomu nie polecam takiego widoku dziecko poprostu trzęsło się i zapewniam że nie z zimna...
              Bombastycznie życzę powodzenia w przekonywaniu koleżanki ze źle robi
              pozdrawiam
              • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 14:24
                A wiesz ile sie rodzi wczesniaków matek niepalaczek?
                • etka75 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 14:30
                  dlania napisała:

                  > A wiesz ile sie rodzi wczesniaków matek niepalaczek?
                  oczywiscie że nie wiem i ty z pewnością też nie, podałam przykład
                • malila Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 09:14
                  dlania napisała:
                  > A wiesz ile sie rodzi wczesniaków matek niepalaczek?

                  I też na głodzie nikotynowym?
                  I czy te wcześniaki niepalaczek urodziłyby się w tym samym czasie,
                  czy może wcześniej i mniejsze, z mniejszymi szansami na przeżycie?
                  • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 12:17
                    No mój wczęsniak urodził sie akurat dużo wczesniej i z duzo
                    mniejszymi szansami na przezycie niż w opisywanym powyżej przypadku.
                    Z ciązy, w której nie paliłam (i przed która nie paliłam przez rok).
                    I nie naciągaj faktów - jak kobieta pali 2-3 papierosy dziennie to
                    dziecko sie rodzi na głodzie? Bez jaj. To wystarczy się mocniej
                    sztachnąć powietrzem na ruchliwej ulicy i masz tyle samo toksyn w
                    płucach.
                    Co nie oznacza, że popieram czy zalecam palenie w ciązy, ale o wiele
                    bardziej wkurza mnie siadanie komus na głowe bo robi coś, czego nie
                    ma w podręcznikach dla idealnych matek.
                    • malila Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 31.01.08, 11:39
                      dlania napisała:

                      > No mój wczęsniak urodził sie akurat dużo wczesniej i z duzo
                      > mniejszymi szansami na przezycie niż w opisywanym powyżej przypadku.

                      Argument w stylu: Jaś pije i pali i nie ma robali, a Staś nie pił, nie palił, a
                      tak młodo mu się zmarło.
                      Z tego, że wcześniaki rodzą się także matkom niepalącym, nie wynika w żaden
                      sposób, że papierosy nie szkodzą. Sądziłam, że to oczywiste. Istnieje natomiast
                      spore prawdopodobieństwo, że dziecko matki niepalącej urodziłoby się w gorszym
                      stanie, gdyby ona paliła. Czy będą miały na to wpływ dwa papierosy dziennie, czy
                      dopiero piętnaście, zależy nie od tego, jaką dawkę sobie ktoś uzna za równie
                      bezpieczną jak oddychanie miejskim powietrzem, tylko od podatności konkretnego
                      organizmu.

                      > Co nie oznacza, że popieram czy zalecam palenie w ciązy, ale o wiele
                      > bardziej wkurza mnie siadanie komus na głowe bo robi coś, czego nie
                      > ma w podręcznikach dla idealnych matek.

                      Mnie wkurza czepianie się rodzin wielodzietnych. Ale nie twierdzę, że utrzymanie
                      jednego dziecka kosztuje tyle utrzymanie pięciu.

            • deela Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 21:58
              żadnych
              dziecko donoszone (az do 42 tc) zdrowe, duze (3770) zadnych problemow ze spaniem
              ani nic
              przez 7 m-cy byl mega niejadkiem
              po miliardach badan wykrylam ze to nie mialo nic wspolnego z fajami, tylko z
              przedawkowaniem wit d3 (nawet nie pytajcie jak to sie stalo ale mam od tego
              czasu wielki wqrw na bezmyslnych lekarzy ktorzy kaza podawac wit d3 BO TAK)
    • mma_ramotswe oburzające: 29.01.08, 14:00
      no jak kobieta może nie chcieć znać płci płodu? I jeszcze zalezy jej
      na jego zdrowiu!
      Dziwna, przedziwna. Ukamienować
    • ma.pi Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 29.01.08, 14:26
      bombastycznie napisała:
      ...a najlepsze jest to że kiedy się ją pytam jaką płeć by
      > chciała(dziecka oczywiściesmileto odpowiada nieważne byleby
      zdrowe!!!!!!!!po
      > prostu ręce opadają...

      No faktycznie, odstrzelic ja, bo chialaby miec zdrowe dziecko.

      A Ty na takie pytanie odpowiadals pewnie "niewazne byleby chore
      bylo"?
      • demarta ma.pi 29.01.08, 14:35
        ma.pi napisała:

        > bombastycznie napisała:
        > ...a najlepsze jest to że kiedy się ją pytam jaką płeć by
        > > chciała(dziecka oczywiściesmileto odpowiada nieważne byleby
        > zdrowe!!!!!!!!po
        > > prostu ręce opadają...
        >
        > No faktycznie, odstrzelic ja, bo chialaby miec zdrowe dziecko.
        >
        > A Ty na takie pytanie odpowiadals pewnie "niewazne byleby chore
        > bylo"?
        >
        coś ci dzisiaj percepcja szwankuje. bombastycznie nawiązała do
        tego, że panna chce mieć zdrowe dziecko, a w zębach fajkę ma i
        jednocześnie temu dziecku zdrowie może nadszarpnąć. czep się więc
        tramwaju.
        • ma.pi Re: ma.pi 29.01.08, 19:53
          demarta napisała:

          > ma.pi napisała:
          >
          > > bombastycznie napisała:
          > > ...a najlepsze jest to że kiedy się ją pytam jaką płeć by
          > > > chciała(dziecka oczywiściesmileto odpowiada nieważne byleby
          > > zdrowe!!!!!!!!po
          > > > prostu ręce opadają...
          > >
          > > No faktycznie, odstrzelic ja, bo chialaby miec zdrowe dziecko.
          > >
          > > A Ty na takie pytanie odpowiadals pewnie "niewazne byleby chore
          > > bylo"?
          > >
          > coś ci dzisiaj percepcja szwankuje. bombastycznie nawiązała do
          > tego, że panna chce mieć zdrowe dziecko, a w zębach fajkę ma i
          > jednocześnie temu dziecku zdrowie może nadszarpnąć. czep się więc
          > tramwaju.
          >
          >

          Rozumiem, ze palenie papierosw w ciazy na 100% = chore dziecko.
          A tym co nie pala nigdy sie chore dziecko nie urodzilo.

          A tramwaju sama sie czep, u mnie nie jezdza. :o)
          • matsuda jesteście normalnie zaj...ste 29.01.08, 21:53
            aż musiałam sie zalogować, choć nie wiem o co kamam ale ta dyskusja
            niech trwa dalej...
            • blekitny.zamek Re: jesteście normalnie zaj...ste 30.01.08, 09:03
              Przeczytałam wasze odpowiedzi i jestem przerażona sad
              Naprawdę uważacie,że palenie nie ma znaczenia dla zdrowia przyszłego dziecka? to
              może trzeba zacząc polecac wszystkim Mamą ten zdrowy nałóg.
              A może jeszcze setkę wódki codziennie,a co,palic mozna,to dlaczego nie pic?
              To że dziecko urodziło się zdrowe,jeszcze o niczym nie świadczy.A potem będzie
              zdziwienie,czemu ono tak choruje,albo ma problemy w szkole..
              • denea Re: jesteście normalnie zaj...ste 30.01.08, 09:08
                blekitny.zamek napisała:
                > czemu ono tak choruje,albo ma problemy w szkole..

                No co Ty, nie wiesz ?? Pani Rzecznik Praw Dziecka ogłosiła niedawno.
                Dzieci są nadpobudliwe i mają problemy ze snem jak głupie matki w
                ciąży za dużo kryminałów oglądają i słuchają głośnej muzyki wink
              • dlania Re: jesteście normalnie zaj...ste 30.01.08, 12:20
                blekitny.zamek napisała:

                > Przeczytałam wasze odpowiedzi i jestem przerażona sad
                > Naprawdę uważacie,że palenie nie ma znaczenia dla zdrowia
                przyszłego dziecka? to
                > może trzeba zacząc polecac wszystkim Mamą ten zdrowy nałóg

                A Pani co tak z francuska poleciała? Czyżby jednak mamusia szanownej
                Pani popalała w ciązy i stąd te problemy z ortografią?
              • deela Re: jesteście normalnie zaj...ste 30.01.08, 14:11
                > może trzeba zacząc polecac wszystkim Mamą ten zdrowy nałóg.
                chyba mamOM
              • jowita771 Re: jesteście normalnie zaj...ste 30.01.08, 17:10
                blekitny.zamek napisała:


                > to
                > może trzeba zacząc polecac wszystkim Mamą ten zdrowy nałóg.
                [...]
                > A potem będzie
                > zdziwienie,czemu ono tak choruje,albo ma problemy w szkole..

                taaaa, i nieposłuszeństwo po trzydziestce też będzie na co zwalić.
                Jeśli Twoja mama paliła, to już wiesz, dlaczego nie potrafisz przyswoić polskiej
                pisowni. Jeśli nie paliła, to nie wiem, widocznie przytępione dzieci rodzą się
                również matkĄ niepalącym.
    • mathiola Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 12:55
      Czy to co przeczytałam właśnie to jest dyskusja dorosłych kobiet czy
      może wasze dzieci po powrocie ze szkół dorwały się do waszych
      zalogowanych kompów?
    • jowita771 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 17:13
      nie palę i nie lubię dymu, ale w życiu bym nie próbowała kogoś pouczać. skąd w
      ludziach taka chęć dyktowanie innym, co jest dobre?
      • blekitny.zamek Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 17:21
        Nie ma argumentów,to trzeba zmieszac kogoś z błotem ?
        Złośliwym oświadczam,że nikt w mojej rodzinie nie pali,nie palił i nie będzie palił.
        A błąd zauważyłam już po napisaniu.

        pozdrawiam serdecznie
      • asiek1975 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 31.01.08, 00:10

        > nie palę i nie lubię dymu, ale w życiu bym nie próbowała kogoś
        pouczać. skąd w
        > ludziach taka chęć dyktowanie innym, co jest dobre?

        A moze to nie dyktowanie ale uswiadamienie, ze bezbronnemu dziecku
        robi sie krzywde?
        Czy to takie zle? To znaczy, ze lepiej udawac, ze sie nie widzi jak
        dziewczyna truje swoje dziecko?
        To, ze sie martwi o dziecko i chce uswiadomic kolezanke (a nie
        dyktowac czy pouczac) o szkodliwosci palenia w ciazy tylko dobrze o
        niej swiadczy.
    • bea116 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 19:06
      bombastycznie, jeśli nie trafiają do niej rzeczy takie jak możliwość zaburzeń układu oddechowego u dziecka, niedotlenienie, zwiększone ryzyko nagłej śmierci noworodków itd. to daj jej do przeczytania to i zapytaj się czy chce mieć dziecko z wadą wrodzoną widoczną na twarzy, może jej ten fragment przemówi do wyobraźni...

      "Ze statystyk podanych w ostatnim numerze "Plastic and Reconstructive Surgery" wynika, że kobiety palące papierosy w czasie ciąży narażają swoje dziecko na wystąpienie wady wrodzonej - zajęczej wargi lub rozszczepu podniebienia (często obie wady współistnieją ze sobą). U dzieci matek palących 1-10 papierosów dziennie ryzyko to jest zwiększone o 30% w stosunku do ciąż kobiet niepalących, u palących powyżej 20 papierosów dziennie - aż o 70%.
      Chung i współpracownicy przeanalizowali dane dotyczące dzieci urodzonych w USA w 1996 r. Na 4 miliony urodzonych dzieci 13% było narażonych na szkodliwe działanie tytoniu. Wśród dzieci kobiet palących znaleziono aż 2200 przypadków wargi zajęczej lub rozszczepu podniebienia.
      Autorzy przypominają, że dzieci kobiet palących w ciąży mają niską wagę urodzeniową, częstsze jest też wcześniactwo i poronienia. Same kobiety palące mają zwiększone ryzyko ujawnienia się w czasie ciąży cukrzycy i nadciśnienia tętniczego.
      Nie ma bezpiecznej dawki tytoniu, jeśli chodzi o geny płodu. Nawet wypalany przez matkę 1 papieros dziennie jest szkodliwy dla dziecka."
      www.resmedica.pl
      • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 19:13
        Wśród dzieci kobiet palących znaleziono aż 2200 przypadków wargi zajęczej lub
        rozszczepu podniebienia.

        Aby tekst był bardziej obiektywny powinno się tez podac , ile takich przypadków
        wystapilo wśród kobiet niepalących. A nie podano.
        • bea116 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 19:52
          "U dzieci matek palących 1-10 papierosów dziennie ryzyko to jest zwiększone o 30% w stosunku do ciąż kobiet niepalących, u palących powyżej 20 papierosów dziennie - aż o 70%."
          • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 19:59
            bea116 napisała:

            > "U dzieci matek palących 1-10 papierosów dziennie ryzyko to jest zwiększone o
            > 30% w stosunku do ciąż kobiet niepalących, u palących powyżej 20 papierosów dzi
            > ennie - aż o 70%."

            Czyli zakładając, że wsród matek palących do 10 papierosów dziennie rodzi się
            2000 dzieci z opisywanymi wadami (2000, bo podana liczba jest średnią tych, co
            palą więcej i tych, które mniej), to matki niepalace rodzą ok. 1538 dzieci z
            takimi samymi wadami?
            • bombastycznie Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 30.01.08, 23:36
              sorry ale prawda jest taka że te z was które się tu wypowiadacie i paliłyście w
              ciąży i urodziłyście zdrowe dzieci(co jest wg mnie totalnym cudem bo przeciez
              istnieje ryzyko że mogłoby być chore) to czepiacie się szczegółów bo tak na
              prawdę nie możecie podać jakiegokolwiek argumenty który by był "za" paleniem w
              ciąży. wszyscy dobrze wiemy że u kobiet które dbają o siebie podczas ciąży
              zdarzają się chore dzieci ale to są z reguły wady wrodzone czyli genetyczne lub
              jakies inne zaburzenia, a paląc w ciąży zwiększamy ryzyko nieważne o ile % ale
              zwiększamy i do tego świadomie.
              • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 31.01.08, 07:42
                Ale ja juz pisałam, że absoltnie nie popieram palenia w ciązy, uważam, że to
                głupota, która mi samej sie kiedys udzieliła.
                Natomiast jeśli ktos uzywa faktów jako argumentu, to niech to będa fakty
                obiektywne, a nie manipulowane.
                • bea116 Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 31.01.08, 08:28
                  dlania to napisz amerykanom, że manipulują statystyką i nie powinni publikować w światowej prasie bo mają nierzetelne dane a jeszcze lepiej jakbyś przedstawiła swoje, co do braku szkodliwości paleniawink
                  • dlania Re: koleżanka w ciąży pali fajki! 31.01.08, 13:37
                    bea116 napisała:

                    > dlania to napisz amerykanom, że manipulują statystyką i nie powinni publikować
                    > w światowej prasie bo mają nierzetelne dane a jeszcze lepiej jakbyś przedstawił
                    > a swoje, co do braku szkodliwości paleniawink

                    Bea, że Amerykanie manipulują to ja wiem. Zawsze i wszędzie manipulująwink
                    Wyników badań na temat nieszkodliwości palenie niestety nie przedstawie, bo
                    palenie jest szkodliwe;-(
                    Ale przyznasz, że zestawienie ze sobą dwóch liczb: 2000 i 1530 robi inne
                    wrażenie, niz przedstawienie po prostu informacji, że palaczki rodza 2200 dzieci
                    z opisanymi wadami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja