marghe_72 01.02.08, 15:09 wystarczy: nie zostawiać dziecka samego w domu albo nie dawać klapsów albo nie karmić parówkami tak przynajmniej wynika z niekórych postów.. hmm Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ibulka Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:19 i nie można nosić torebek ze Snoopy'm, i mówić, że śpi się w 'piżamce', bo infantylna kobieta nie powinna być matką, to nie pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:24 znaczy się, że jak nie noszę torby ze Snoopym* i śpię w mężowskim T-Shircie to jestem idealna faaaajnie *ale z Hello Kitty Odpowiedz Link Zgłoś
szymama Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:26 jakim glupim czlowiekiem trzeba byc, zeby zostaWic male dziecko w domu. Jak malo rozumu trzeba miec, zeby dzieci bic......bez komentarza.... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:27 poza tym stwierdzenie "matka idealna" uroslo do rangi obelgi ... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:30 rita75 napisała: > poza tym stwierdzenie "matka idealna" uroslo do rangi obelgi ... bingo Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:38 > nie dawać klapsów Z tego co zauważyłam ten warunek konieczny i dostateczny do bycia "idealną mamuśką" (koniecznie "mamuśką" a nie matką bo wtedy obelga ma większą siłę rażenia, raczej brzmi: "nigdy tak nie tracić panowania nad sobą, żeby uderzyć dziecko". Panie, które same siebie nie zalicają do "idelanych mamusiek" same najczęściej się przyznją do tego, że nie klapsują z powodów wychowawczych tylko, że tak juz im nerwy puszczają. Odpowiedz Link Zgłoś
szymama Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:44 rozumiem, ze jak ci nerwy w pracy puszczaja, to klapsujesz swojego szefa, klienta czy kolezanke w biurze, a jak newry w domu puszczaja, to mezowi walisz w ryj???? Bo czymze sie to rozni od bicia dziecka?? Tylko tym, ze na slabszym i bezbronnym sie wyladowujesz...no, ale wg niektorych to mozna, bo dziecko jest ich wlasnoscia, i w ogole to nie czlowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:47 błagam, nie zaczynajcie kolejnego wątku o klapsach i biciu!!! BLAGAM O TO!!! za dużo tego już na forum, kłótni które do niczego nie prowadzą... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:48 ibulka napisała: > błagam, nie zaczynajcie kolejnego wątku o klapsach i biciu!!! > BLAGAM O TO!!! za dużo tego już na forum, kłótni które do niczego nie prowadzą. > .. > popieram nie o to w tym wątku chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:50 szymama napisała: > rozumiem, ze jak ci nerwy w pracy puszczaja, to klapsujesz swojego > szefa, klienta czy kolezanke w biurze, a jak newry w domu puszczaja, > to mezowi walisz w ryj???? Bo czymze sie to rozni od bicia dziecka?? > Tylko tym, ze na slabszym i bezbronnym sie wyladowujesz...no, ale wg > niektorych to mozna, bo dziecko jest ich wlasnoscia, i w ogole to > nie czlowiek... Za to powyższa wypowiedź jest dobrym przykładek werbalnego klapsowania przeciwnika: emocje, obrażanie, deprecjonowanie rozmówcy, insynuowanie. A taka, myslałby kto, nieagresywna mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 05.02.08, 00:17 ja kope kota ze leci i leci bo on jeszcze slabszy od dziecka, wiec 0 konsekwencji w postaci oddania w ryj, kiedy sie udezy silniejszego np... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:46 osoby, które używają kwantyfikatorów "zawsze", "nigdy", "każdy", "wszyscy", "nikt" i innych skrajnych maja - moim zdaniem - uproszczony wizerunek siebie i rzeczywistości. Bez odcieni szarości. Czyli wyidealizowany. Matka idealna - to matka zakładająca istnienie jedynie słusznego modelu dobrego opiekowania sie i wychowywania dziecka, a także wierzaca, że sama ten idealny model wciela w zycie. Nie jest to więc obelga, nie jest tez jednak komplement. Ot, takie tam szaro-bure okreslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:50 > osoby, które używają kwantyfikatorów "zawsze", "nigdy", "każdy", "wszyscy", > "nikt" i innych skrajnych maja - moim zdaniem - uproszczony wizerunek siebie i > rzeczywistości. generalizujesz Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: poza tym Dlaniu 01.02.08, 15:52 rita75 napisała: > nie badz hipokrytką Eee? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:51 Napisałam: "moim zdaniem", więc moge sobie generalizować ile wzlezie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 15:58 piszesz coś w kontekscie matki idealnej "osoby, które używają ( ciach)maja - moim zdaniem - uproszczony wizerunek siebie i rzeczywistości" jednoczesnie twierdzac, ze to nie jest obelga.... kwantyfikatorów "zawsze", "nigdy", "każdy", "wszyscy", "nikt" i innych skrajnych . Bez odcieni szarości. Czyli wyidealizowany. Matka idealna - to matka zakładająca istnienie jedynie słusznego modelu dobrego opiekowania sie i wychowywania dziecka, a także wierzaca, że sama ten idealny model wciela w zycie. Nie jest to więc obelga, nie jest tez jednak komplement. Ot, takie tam szaro-bure okreslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 16:08 Rita, uproszczony wizerunek rzeczywistości - kod ograniczony contra kod rozwiniety, myślenie stereotypowe contra myslenie twórcze. To czysta nauka, a nie wartościowanie. Po drugie - dobrze znasz teorie, które mówią o tym, że myslenie opiera sie na mentalnych schematach. I moje, i twoje, i każde inne. Tylko trzeba miec tego świadomośc i w razie potrzeby umiec je przewartościowac, a nie ładowac bez pomyslunku rzeczywistośc do skostniałych szufladek, "bo tak". Ja twierdze, że nie ma idełów, wszystko jest mniej lub bardziej. I staram sie nie być hipokrytka, co nie znaczy, że mi sie zawsze udaje, bo ideałem nie jestem))) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 16:25 To jeszcze napisz, droga kolezanko, kto posluguje sie "kodem ograniczonym" wg Bernsteina, a bedziemy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 16:30 Dlaczego mam pisac, skoro ty wiesz, a nikogo innego jak na razie ta dyskusja nie interesuje? Ale mogę Ci podać przykłady takich osób: moi rodzice, moja ukochana babcia, kilkoro moich znajomych, wielu studentów. To sa często o wiele bardziej wartościowi ludzie niz Ci "rozwinięci". Odpowiedz Link Zgłoś
aluc eee tam 01.02.08, 15:56 wystarczy silne wewnętrzne poczucie bycia matką idealną Odpowiedz Link Zgłoś
kraina.marzen Re: eee tam 01.02.08, 16:05 Ale po co? Dla lepszego samopoczucia? podniesienia wlasnej samoeceny? Po co? Do idealnych matek sie nie zaliczam- jestem czlowiekiem,kobieta, ktora popelnia bledy-zarowno blahostki jak i wychowawcze. I dobrze mi z tym.... Bycie idealem jest POTWORNIE NUDNE Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: eee tam 01.02.08, 16:18 kraina.marzen napisała: > Ale po co? > Dla lepszego samopoczucia? podniesienia wlasnej samoeceny? > Po co? > > Do idealnych matek sie nie zaliczam- jestem czlowiekiem,kobieta, > ktora popelnia bledy-zarowno blahostki jak i wychowawcze. I dobrze > mi z tym.... > Bycie idealem jest POTWORNIE NUDNE mnie też jest świetnie z samą sobą i swoją nieidealnością Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 01.02.08, 16:02 Równie szybko można zyskać tutaj opinię "matki wyrodnej"- co, jak wiemy, inwektywą juz dawno przestało być..a niektórzy dziką rozkosz uzyskują biczując się tym określeniemP Ale czasami to jak z ta żabą, co zobaczyła, że konia kują, to sama nogi podstawia.... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Jak niewiele trzeba, żeby byc idealną matką 05.02.08, 00:19 kategorycznie odmawiam bycia matka idealna ja se sobie nie zycze! Odpowiedz Link Zgłoś