zale sie...

03.02.08, 09:30
Hej
Chce sie pozalic...
Dosatałam po łapach m.in. za to ze mam dziecko. Fakt posiadania dziecka i
troche innego spojrzenia na życie ( własnie przez pryzmat bycia matka)
wykluczył mnie z grana "fajna aczka znajomych z pracy" a w rezultacie koncowym
spowodował zwolnienie mnie z pracy " bo pracownicy mnie nie zaakceptowali"

OK pozaliłam sie ale naprawde jakos mi trudno i ciezko...
    • akseinga Re: zale sie... 03.02.08, 09:34
      Ale konkretnie za co? Ja też jako jedyna w pracy mam dziecko, ale
      nie czuję się przez to gorzej czy lepiej traktowana.
    • b.bujak Re: zale sie... 03.02.08, 10:21
      dlatego (między innymi) nie powinno się mieszać spraw zawodowych z
      prywatnymi;
      w godzinach pracy jestem pracownikiem, po pracy jestem matką, żoną,
      kobietą i stawiam wyraźną granicę pomiędzy tymi sferami życia;
      najbliższe mi osoby w pracy tez nie mają dzieci - spotykamy się
      również po pracy, ale znajdujemy sobie wiele innych tematów, niż
      dzieci i rodzicielstwo - po pierwsze to nie jest temat interesujący
      wszystkich a po drugie dla mnie to też jest zdrowe pomyśleć o czymś
      innym, niż o dziecku;
      macierzyństwo nie powinno rzutować na inne sfery Twojego życia!
      • moofka Re: zale sie... 03.02.08, 12:03
        > najbliższe mi osoby w pracy tez nie mają dzieci - spotykamy się
        > również po pracy, ale znajdujemy sobie wiele innych tematów, niż
        > dzieci i rodzicielstwo - po pierwsze to nie jest temat interesujący
        > wszystkich a po drugie dla mnie to też jest zdrowe pomyśleć o czymś
        > innym, niż o dziecku;
        > macierzyństwo nie powinno rzutować na inne sfery Twojego życia!
        >

        dzieciowe gawedziarki tez omijam szerokim lukiem chociaz sama mam dzieci i
        jestem w ciazy
        ale nie zgadzam sie ze macierzynstwo nie powinno rzutowac na inne sfery
        jak ma nie rzutowac, skoro jest to cos, co wplywa na wszystko co ciebie dotyczy
        na twoj czas wolny, na twoja dyspozycyjnosc, na twoje priorytety, system
        wartosci a nawet niestety wyglad czasem
        udawac nalezy ze jest sie cyborgiem i wcale ale to wcale dzieci mi nie
        przeszkadzają i nie sa wazne w planowaniu np nadgodzin?

        nie wiem, z jakiego powodu olfy zostala zwolniona
        byc moze faktycznie wykrecanie sie dziecmi stalo sie nie do zniesienia
        sama staram sie byc pracownikiem dyspozycyjnym i skutecznym
        ale kiedy mi sie wali i musze chore dziecko zabrac z przedszkola natentychmiast
        oczekuje zrozumienia od wspolpracownikow czy szefa
    • wegatka Re: zale sie... 03.02.08, 17:53
      olfy napisała:


      > Dosatałam po łapach m.in. za to ze mam dziecko.

      Napisałaś "m.in." więc być może nie dziecko było tą główną przyczyną lecz
      przeważyło to "inne", a Ty w swoim macierzyństwie doszukujesz się przyczyny
      braku akceptacji, bo tak łatwiej się usprawiedliwić.
      W sumie trudno sobie wyobrazić, że ktoś tylko z tego powodu traci pracę, skoro
      jego sytuacja osobista nie była tajemnicą przy zatrudnianiu.
Pełna wersja