pikum
06.02.08, 20:32
Mieszkam sobie na parterze i od jakiegoś czasu zauważyłam,że od
czasu do czasu nachodzi mnie "niskiej klasy złodziej zaokienny".W
lecie znikały kwiatki,ale jakoś sprawa ucichła.Ostatnio chciałam
powiesić pranie na sznurku za oknem,patrze:o fak ukradli mi
koszyczek ze spinaczami.Za pare dni zniknął garnek zza okna.Po kilku
dniach zatkał mi się zlew.Patrze za okno za gumową przetykaczką do
zlewu -o fak,przetykaczka zniknęła.Pomyślałam,że zrobie niskiej
klasy złodziejowi niespodzianke i wystawie mu super prezent.Zaczęłam
zbierać zużyte pampersy ze śmierdzącą zawartością i niestety nie
zdążyłam.Uzbierałam kilkanaście i reklamówka z całą zawartością
szybko zniknęła.Najlepsze jest to,że ów osobnik charakteryzuje się
niebywałą bezczelnością.Wczoraj,przez cały wieczór w domu pozapalane
były światła.Myślałam,że on podchodzi w nocy.Około 21 reklamówki już
nie było.Zastanawiam się,co mogłabym jeszcze podarować złodziejowi
zaokiennemu?A może zrobie jakąś przyczajke?