Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi...

15.02.08, 13:26
Mamy opiekunkę do dziecka. Wspaniała, troskliwa, punktualna, ale...i
tu jest problem...Kobita starszej daty, trochę przepocona...Jak
wchodzi do domu, to ją po prostu czuć...No nie jest to powalający
smród, ale taki zapaszek...Pech chciał, że pracujemy w domu, więc
wąchamy ją przez 8 godzin...I dziecko mi śmierdzi....smile
Macie jakieś mądre pomysły? Mam jej dezodorant kupić, czy ze dwie
bluzki, bo moze to te bluzki są przepocone...ratunku...
    • monisia98 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 16:06
      ja bym takiej wogole nie zatrudnila - obrzydzaja mnie osoby
      smierdzace, od razu mam obraz jej higieny - wiec w taki sam sposob
      bedzie dbala o moje dziecko.... a fuj - nie dziekuje - jesli jednak
      uwazasz ze jest ok jesli chodzi o opieke kup jej dezodorant
      • lola211 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 16:10
        >kup jej dezodorant

        Kurcze, ale rade zapodalas..No faktycznie, to mega taktowne, wreczyc
        komus dezodorant.
        Sa osoby wydzielajace taka won nawet jesli dbaja o higiene.Gdybym
        faktycznie miala zastrzezenia co do kwestii jej higieny i wiedziala,
        ze po prostu jest z nia na bakier to bysmy sie pozegnały.
    • kalendarzowa_wiosna Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 16:18
      Wiesz, ja myślę, że żadne podchody nie pomogą.
      Trzeba powiedzieć wprost.
      Bardzo grzecznie, ze zrozumieniem, można dodać, że oboje z mężem
      jesteście wyczuleni na zapachy, że czasem tak jest, że człowiek
      własnego zapachu nie czuje, można zacząć od pytania o problemy
      zdrowotne... zawsze łatwiej takiej osobie przyjąć krytykę
      zachowania, "usprawiedliwionego" problemami zdrowotnymi niż
      zwyczajnym niechlujstwem... Można dodać jakiś przykład koleżanki z
      podobnymi problemami. Chodzi o to, by opiekunka nie poczuła się źle,
      ale dostrzegła problem.
      Jeśli po rozmowie nic się nie zmieni, zrezygnuj z niej.
    • rita75 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 16:39
      Kobita starszej daty, trochę przepocona...Jak
      > wchodzi do domu, to ją po prostu czuć

      nie zatrudnilabym
      • joan-nina rada 15.02.08, 17:33
        Trochę wezmę w obronę kobietę. Moim zdaniem po prostu nie uzywa
        dezodorantu nie z braku higieny, no są tacy ludzie, starszej daty,
        którzy całe swoje dorosłe życie bez dezodorantu się obywali (gdzie
        by dostać w prl-u takie cudo?) Tak było, i ja to tez nawet trochę ze
        szkoły pamietam, jak podkradałam mamie przed dyskoteką "luksusowy"
        dezodorant z pewexu. To po prostu kiedyś nie był towar powszechnego
        użytku i całe szczęście, że czasy się zmieniły! Natomiast bez
        przesady, jeśli kobieta jest świetna do dzieci, i nie macie innych
        zastrzeżeń, to nie zwalniałabym.
        Normalnie porozmawiałabym szczerze, albo powiedziała po jej
        przyjściu, ze chyba bardzo sie spieszyła, bo czujesz, że się spociła
        i wtedy chociażby zaproponowałabym prysznic, dała dezodorant (nowy,
        z szafki i powiedzieć, że niech weźmie i używa) no, jakos tak, zeby
        wyszło niby przypadkiem. jeśli nie podziała, to następnym razem
        powiedziałabym grzecznie i zgodnie z prawdą, że to wam przeszkadza.

        Pozdrawiam
    • maziq Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 17:13
      Ja rozumiem twój problem, powiem szczerze, że ja np często wyczuwam
      niestety zapach potu od mojej babci i to nie jest kwestia braku
      higieny w sensie codziennego mycia, o czym jestem przekonana tylko
      po prostu nie używanie antyperspirantu. Niestety ale starsze osoby
      choć może się to uważać dziwne nie stosują często takich w ich
      rozumieniu wynalazków. A jak do tego ktoś mam problemy z nadmierną
      potliowścią to już jest bardzo kiepsko.
      Także choć pewnie pani się może zrobić przykro, to jednak uważam że
      musisz koniecznie zadziałać, bo to jest duży problem i nie ma co
      zwlekać. Myślę że nie ma co owijać w bawełnę, powiedzieć wprost że
      to Wam przeszkadza, ze antyperspirant rozwiąże problem, a
      jednocześnie podkreślić jak bardzo jesteście z niej zadowoleni itd.
      • clas_sic Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 18:06
        jeśli jest tak jak piszesz przykładem typowej "starszej osoby" i nie są to
        problemy z nadmierną potliwością to po prostu, jak to starsi ludzie, albo się
        kąpie raz na tydzień, albo rzadko pierze ubrania nie widząc w tym niczego złego.
        Osobiście nie zniosłabym takich zapachów przez 8 godzin we własnym domu
        • joan-nina kurczę... 15.02.08, 19:56
          ...ale obgadałyście sobie bogu ducha winn panią. Ciekawe cyz Wam y
          tzm lepiej? najbardziej wkurza mnie takie gadanie: wyrzuc ją, nie
          zniosłabym, pewnie kąpie się raz na tydzień, to taki smrodek
          starszego człowieka. No bardzo, bardzo miłe...
          I chciałabym się zapytać? Skąd taka łatwość w ocenach, radach? A bo
          w ogóle to są rady? To zwykłe obgadywanie, bardzo brzydkie zresztą.
          I nie zmienia to faktu, że osoby nie znacie. Kobieta jest dobra w
          tym co robi, ma łatwo rozwiązywalny problem. Głupie jest takie
          gadanie.
          Absolutnie życzę Wam (tym, co to tak tę bułkę przez bibułkę)
          ob...nia przez ptaki płaszcza z tyłu. Miło?
          Na szczęście!
          • olcia1513 Doskonałe!!! 17.02.08, 20:57
            Zgadzam sie z Tobą w 100%!!!
    • tritin Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 19:55
      A moze opiekunka przyjmuje jakieś leki? Nie zawsze nadmierne pocenie
      oznacza brak higieny. Ja np pocę się z nerwów, do tego dochodzą
      tabletki antykoncepcyjne i czasem po godzinie od wzięcia kąpieli
      jestem mokra pod pachami. Takze uwaga z oceną. Uważam, że nie
      powinnaśjej zwracać uwagi, bo ją urazisz. Myślę, że ona o tym wie.,
      • gryzelda71 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 20:34
        To co powinna zrobic autorka.Kupić takie urządzenie na nos jak noszą pływacy?
        • dyzurna Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 21:51
          moja niania ma specyficzny zapach perfum, mloda osoba napewno sie
          myje ale te jej perfumy czy mydlo tez draznia moj nos. jak mala
          chodzila do zlobka to tez byla zaraz przebierana bo pachniala
          zlobkiem i paniami. dla mnie te obce zapachy sa czasem nie do
          zniesienia. nie pozwolilabym osobie ewidentnie smierdzacej na
          zajecie sie moim dzieckiem...
    • fajka7 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 15.02.08, 23:27
      Tez przerabialam taka kwestie ze swietna babka, ale niestety bardzo
      mocno smierdzaca. Pierwszego dnia jak przyszla akurat zaczela
      rozmowe od tego, ze taka zziajana i jeszcze ta menopauza i ze cala
      mokra jest. No i faktycznie bylo fatalnie, a to i tak bylo lato i
      mialam otwarte wszystkie okna.
      Niestety potem okazalo sie, ze ten zapach- naprawde silny i nie do
      zniesienia jest codziennie. Proponowalam jej prysznic albo zeby
      sobie na przebranie przyniosla inne rzeczy- zawsze tak przy okazji,
      gdy np. powiedziala 'ale dzis goraco'. No ale nie chciala.

      Po kilku dniach doszlam do wniosku, ze gdy sie zrobi chlodniej i
      okna beda zamkniete, to po prostu nie ma takiej mozliwosci, zeby
      mogla dalej pracowac. I niestety musialysmy sie rozstac.
      Nie winie jej, ale tez nie moglam jej dalej zatrudniac. Gdybym miala
      jakos bardziej zaingerowac w te sprawe, musialabym ja ponizyc, bo
      nie znajduje slow, ktore moglyby objac problem neutralnie. Trudno i
      tyle.
      • sylwiawkk Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 11:09
        wiem co czujesz ja mialam taki problem z teściowa jak jeszcze
        pracowala, kobieta nie tęga ale przy kości też jak opiekowala sie
        nasza córka czy czasem z nia spała to ja po odebraniu od razu
        przebierałam a miałam ochote nawet wykapać ale nie wypadało [co bym
        jej powiedziała że kapie dziecko w dzien po wizycie u niej]a teraz
        wszystko sie zmienilo kobieta na emeryturze pojechała do senatorium
        poznala odstawione babki co to o figure dbaja i kremy perfumy na
        codzień i normalnie kobiecie sie odmienilo zaczęła dbać o siebie
        ubierać sie elegancko używać perfum malować paznokcie no i w ogóle
        takie tam
        nareszccie z radoscia daje jej dzieci do reki
        • ddaak Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 11:44
          > nasza córka czy czasem z nia spała to ja po odebraniu od razu
          > przebierałam a miałam ochote nawet wykapać ale nie wypadało [co
          bym
          > jej powiedziała że kapie dziecko w dzien po wizycie u niej]

          Haha rozbawiło mnie to. Co ile w takim razie kąpiesz dziecko?
          • agni71 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 12:55
            Czytaj ze zrozumieniem, chodzilo o to, ze nie chce kąpać malej w
            dzień, skoro normalnie robi to zapewne wieczorem.
            • spacey1 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 23:15
              Słynne czytanie ze zrozumieniem... Tak się składa, że tym razem "rozumienie"
              mogło byc co najmniej dwojakie
          • sylwiawkk Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 18.02.08, 11:52
            no codziennie ale jak była u babci powiedzmy o godz 10 rano do 13 to
            co miałam ja zamiast na spacer to wykapac najpierw
            co bym jej powiedziała że kapie dziecko w środku dnia bo co u babci
            była i smierdzi
    • iberka Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 11:32
      czy ktos tu nie zwariował??
      Jak napisały dziewczyny <nie wszystkie> starsi ludzie mają swoje
      nawyki i nie zmienimy tego.Czuć na ulicy, w autobusie czy
      gdziekolwiek takie specyficzny zapach...ostatnio w kinie siadla obok
      nas starsza pani i co?? miałam jej powiedzieć żeby się poszła umyć?!
      No niestety nie wszyscy starsi uznają kapiel codziennie, pranie po
      jednym założeniu ubrania tez nie. Moje dziecko wracając od
      pradziadków am ubranka pachnące właśnie tak inaczej...leżą tam 2
      dni, nawet nienoszone i mają zapach więc od razu lądują w pralce ale
      to nie znaczy,że nie będę jeździła do dziadków czy wstydzila się
      ich. Absolutnie nie.
      Sytuacja nie jest łatwa więc trzeba podejść delikatnie. Ciężko
      byłoby mi znosić ten zapach przez 8h we własnym domu więc może
      rzeczywiście delikatnie powiedzieć,że odkryłaś ostatanio świetny
      dezodorant i jesteś taka zadowolona,że kupiłaś np mamie i dla Pani
      też, bo naprawdę warto uzywać.
      Myślę ,ze jednak nie skreślać czlowieka za to,że nie pachnie
      Chanel...w końcu nie jest pijakiem, nie przychodzi brudna i
      potargana etc.

      Iza
      • gryzelda71 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 15:12
        iberka napisała:
        > Myślę ,ze jednak nie skreślać czlowieka za to,że nie pachnie
        > Chanel...w końcu nie jest pijakiem, nie przychodzi brudna i
        > potargana etc.

        No tak ,gdyby przychodziła potargana to mozna byłoby ja zwolnić...
        Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,gdzie całe moje mieszkanie przesiąka takim zapachem.
    • zapracowana6 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 21:10
      q-q, Twoje odczucia to pikuś w porównaniu do tego co musi znosić
      dziecko: przez kilka godzin dziennie, w bezpośredniej bliskości,
      przytulane.
    • zapracowana6 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 22:30
      A tam od razu pogonić. Grzecznie podziękować za współpracę.
      • alfa36 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 17.02.08, 23:32
        Kiedys stworzyłam watek o zapachu mojego dziecka, ktore wracalo po 8 godzinach z domu dziadków, w ktorym to domu dziadek palił. Dziecię smierdzialo. Z opieki owych dziadkow zrezygnowalam, ale zdarza mi sie zaprowadzic jeszcze tam dziecię. Obserwacje są takie: nawet, gdy nikt w domu nie palił przez ten czas, w ktorym przebywalo tam dziecko, dziecko smierdzialo, może mniej, ale jednak. Rzeczy w zamkniętym plecaku po kilkutygodniowym leżeniu w domu, w ktorym sie pali smierdzą bardzo.
        Już chyba bym wolała wachac pot super opiekunki niż palącej opiekunki.
    • q_q Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 18.02.08, 11:57
      Z uwagą przeczytałam Wasze rady, dziękuję.
      Opiekunka jest naprawdę wspaniała-wiem,co piszę, bo to już druga.
      Na razie wygląda to tak, ze kiedy tylko mogę, wietrzę. Córkę
      przebieram i myję zaraz po wyjściu opiekunki - tzn rączki i buzię.
      Na szczęście dziecko już chodzi, więc przytulają się tylko chwilę do
      usypiania.
      Najgorzej jest, kiedy pani przychodzi.
      Zastanawiam się, czy latem będzie gorzej, bo upał, czy lepiej, bo
      możliwosć stałego otwarcia okien...
      Zwolnić nie zwolnię: bardziej cenię prawdziwe serce, niż tak jak
      piszecie, po prostu nawyk ze starych czasów, że sie nie używało bo
      nie było (sama pamiętam te czasy!!!!)
      Najbardziej spodobał mi się pomysł kupna jakiegoś dezodorantu że to
      i dla mamy, i dal mnie i dla niej...Inaczej chybabym ze wstydu
      umarła...

      qq
      • gryzelda71 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 18.02.08, 12:09
        Skoro pani zostaje przyzwyczaisz się do zapachu i nie bedziesz odczuwała potrzeby wietrzenia.
        • sylwiawkk Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 18.02.08, 12:28
          przypomniałam sobie jeszcze jedna akcje ze smrodem
          2 lata temu byłam na wakacjach i zostawiłam dziecko babciom
          3 czy 2 dni juz nie pamietam mala była u mojej mamy opiekowała sie
          super nakarmiła ze spaniem tez nie było problemu
          gdyby nie fakt że ona przez 3 dni i noce nie ściagnęła z niej ubrań
          dałam jej ciuchy do spania
          u mojej mamy jest nieczynna wanna i bardzo zimno w łazience
          i nie umyła jej wcale
          no raczki i buzie tak
          i moja mama to tez z tych co to nie wiedza co to dezodorant
          a ja odbierałam ja prosto z trasy i nie było nawet 30 min na umycie
          jej bo jechalismy od razu na lotnisko
          w samolocie i na lotnisku płakałam dosłownie a było mi tak wstyd
          przed ludzmi
          mamie nic nie powiedziałam ale mało brakowało
          ona jej nie zdjeła ani majteczek ani rajtuz ani podkoszulki przez 3
          dni
          ja to bym miske pozyczyła od sasiadów jakbym miała łazienke w
          remoncie
      • fajka7 Re: Wspaniała opiekunka, ale...śmierdzi... 18.02.08, 18:44
        Ciekawe czy zaskoczy, bo niekoniecznie. Jesli jest tych
        nieuznajacych dezodorantow, to odlozy na bok albo pchnie dalej w
        prezencie. Wtedy zostanie Ci tylko tzw. szczera rozmowa.
Pełna wersja