matsuda
22.02.08, 22:41
Od niedawna mamy nowych sąsiadów-mili, młodzi ludzie z dzieckiem w
porównywalnym wieku z naszym. cieszyłam się bo będzie komu zostawić
klucze, pomogą a i dobry duch sie przyda zwłaszcza gdy zdala sie
jest od rodziny. miałam jednak pewne obawy otóż mąż mój ma problemy
z alkoholem. byliśmy na "kawie", pękła jedna butelka, ja z synkiem
wróciłam a mąż siedzi dalej, domyślam sie w jakim stanie wróci a co
najgorsze to pewnie dopiero początek. a tak się cieszyłam...