ale sie dalam...

24.02.08, 19:21
razem ze szwagrem mamy urodziny w tym samym dniu. nigdy nie robilam
imprezy (co tez za zle czesto miala mi zona szwagra). w tym roku
zdecydowalismy sie na wspolna impreze razem ze zwagrem u nas w
domu. ja mialam zrobic czesc rzeczy, reszta mial zajac sie szwagier
i jego zona(mieli przywiezc tort, napoje, alkohol). dwa dni
przygotowywalam wszystko. mam male dziecko, ktore ciagle domaga sie
towarzystwa, do tego maz mial nadgodziny wiec wszystko robilam sama
gdy mala juz spala. wczoraj popoludniu czekam na gosci, jedni
skontaktowali sie, ze juz sa w drodze i zaraz beda. nagle zadzwonil
piecioletni syn szwgra i mowi, ze nie przyjada bo rodzice sie
kloca, powiedzial, ze da mi mame, ale ta odlozyla sluchwke.
wkurw... sie niesamowicie, bylam zla na siebie, ze dalam sie tak
wrobic. zostalam bez tortu i reszty i z masa zarcia....chcialo mi
sie ryczec bo troche czasu stracilam na przygotowywanie
wszystkiego. rozumiem, ze ludzi sie kloca. tez czasem z mezem tak
sie popstrzykamy, ze nie mam ochoty nigdzie z nim isc. wkurzylo
mnie jednak to, ze dorosli ludzie nie potrafili sami zadzwonic i
powiedziec o co chodzi, tylko kazali dziecku dzwonic...zla jestem
jak osa!
    • xtra.vaganza Re: ale sie dalam... 24.02.08, 19:59
      Klotnia, nie klotnia, nie odwala sie takich numerow. Buractwo.
    • marzeka1 Re: ale sie dalam... 24.02.08, 20:09
      Buraki i tyle. Masz za to NIEPODWAŻALNY argument na "nie", gdy wpadną kiedyś na podobny pomysł.
      • e-milia1 Re: ale sie dalam... 24.02.08, 20:14
        to nie pierwszy taki numer. poprzednie byly w miare niwinne wiec
        dalam sie wrobic. mam nadzieje, ze nie dam sie juz na nic podobnego
        w przyszlosci namowic...aha, jak dotad zadne z nich nie zadzwonilo
        chociazby z wyprostowaniem sprawy. chyba im sie wydaje, ze dzieciak
        za nich sie wytlumaczyl...
        • betty_julcia Re: ale sie dalam... 24.02.08, 20:39
          współczuję, rzeczywiście szczyt buractwa. Każdy się czasami kłóci,
          mogli dobrą minę do słej gry i przyjść. Poza tym zwalać na 5 letnie
          dziecko przekazanie informacji to juz po prostu szczyt głupoty i
          niedojrzałości!
    • kalendarzowa_wiosna Re: ale sie dalam... 24.02.08, 21:14
      a co z gośćmi szwagra? też przyszli? a jego nie było?
      • e-milia1 Re: ale sie dalam... 25.02.08, 08:10
        gosci bylo tylko pare-mamy wspolnych znajomych wiec nie bylo az tak
        zle...jedna osoba nie dojechala bo szwagier mial ja podrzucic...
        • 100ania Re: ale sie dalam... 25.02.08, 08:20
          czyli masz nauczkę na przyszłość w myśl przysłowia "powiedziały jaskółki..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja