Proszę o radę...

25.02.08, 19:10
Sprawa dotyczy budowy. Ale nie normalnej budowy bo nasz domek ma się
znajdować na działce sąsiadującej z domem teściów. Za tą działką
przemawia fakt, że dostajemy ją free od teściów a dodatkowo teść
wykona nam dużo prac.
Moje pytanie brzmi: czy wybudowałybyście się obok teściów????
Chce poznać Wasze zdanie bo to bardzo ważna dla mnie sprawa.
Dzięki smile
    • demarta Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:12
      obok moich nie. ale obok twoich nie wiem, kompletnie ich nie
      znam tongue_outPP
      • czukczynska Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:14
        To zależy,jakie macie z nimi stosunki.
        Ja wybudowałabym się obok moich.
    • semida Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:14
      Nie.Ani obok rodziców,ano obok teściów.Absolutnie i pod każdym względem.
      • deela Re: Proszę o radę... 25.02.08, 23:45
        oooooooooooo czesc semida smile
    • syriana Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:18
      nie
      ani rodzice, ani teściowie nie wchodzą w grę w kilkunasto kilometrowym, co
      najmniej, sąsiedztwie
      • margo_kozak Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:21
        tak
        mam identyczna sytuacje i bedziemy sie budowac.
        to ze beda niedaleko nie znaczy ze ciagle beda przesiadywac
        • syriana Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:28
          nie tylko w przesiadywaniu musi być problem

          ja go upatruję w dużej wiedzy o życiu młodych np., nawet w takich bezsensownych
          sprawach jak jakieś małe wyjazdy samochodem, późne powroty do domu powodujące
          serię pytań, komentarzy i wiecznym chyba zdawaniu relacji co się robiło i czemu
          tak długo
          • myelegans Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:37
            Moj brat mieszka za miedza obok rodzicow, na dzialce ktora mu dali.
            co prawda niezapowiadanych wizyt nie ma . Tata jest tam kilka razy
            do roku z okazji imprez, mama czesciej, ale na zaproszenie, nigdy
            bez.
            Za to caly czas sa pod obserwacja, kiedy przyjada, kiedy wyjada,
            kiedy swiatlo gasnie. Mojemu bratu to odpowiada, bo ktos caly czas
            ma oko na dom, moja bratowa jest tak ponad wszystkim, ze jej to nie
            przeszkadza.

            Ja nie moglabym mieszkac ani kolo tesciowej, ani kolo rodzicow.
            Jestem osoba bardzo prywatna i nie lubie zagladania w okno przez
            nikogo.
    • loola_kr przysłowie mówi 25.02.08, 19:48
      ze teściowa powinna mieszkać tak daleko, żeby nie mogła do synowej dojść w
      kapciach smile

      Ja mam dość sympatycznych teściów ale nie chciałbym mieszkać obok nich. Ani obok
      moich rodziców też, chociaż są bardzo pomocni i dobrzy.
      Wszystkim odległość nawet najmniejsza dobrze robi wink
      • margo_kozak Re: przysłowie mówi 25.02.08, 19:59
        ja dopiero teraz doceniam tesciow.
        tesciowa na poczatku sie wtracala, ale zle to sie skonczylo
        (pokazalam pazury bo nie lubie jak mi ktos rzadzi), ale chyba
        zrozumiala co nie co.
        teraz jest ok.
        ja tam widze same plusy tego ukladu
        mamy swoj dom, dzieci na swiezym powietrzu, i babcia ktora uwielbia
        wnuka i chetnie z nim zawsze posiedzi
        a i kiedys zamierzam zabrac rodzicow do siebie, na starosc
    • kasper68 Re: Proszę o radę... 25.02.08, 19:56
      Jest też parę plusów mieszkania blisko teściów czy rodziców:
      - w razie choroby przypilnują dzieci, ugotują obiad itp.
      - w czasie wyjazdu dopilnują domu, psa czy kota,
      - dzieci mają prawie codzienny kontakt z dziadkami
      - gdy oni zachorują lub będą mniej sprawni masz blisko
    • kali_pso Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:00
      Nie wiem, to chyba zależy od tego, jacy ci tesciowie są.
      Jak są wścibscy to tacy pozostaną, z tendencją zwyżkową owego
      wścibstwa. Taka bliskość może ich jednak rozzuchwalić, nawet jesli
      teraz są w miare normalniwinkP Chyba jednak nie....w jakiś sposób
      uzależniacie sie od nich poprzez tę darmowa działkę, teśc wykonując
      za friko te wszyskie prace może poczuc się zbyt pewny siebie i
      chciec forsować własne zdanie- to wszystko wygląda tak niepewnie, że
      przemyśl to sobie jeszczewink
    • mama_frania Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:20
      Absolutnie nie. Nie chciałabym mieszkać blisko teściów, zreszta blisko własnych
      rodziców też nie. Nie mówię o wyprowadzaniu się na drugi koniec świata, ale w
      tzw. bezpiecznej odległości- kiedy wizyta wymagać będzie pewnego "zachodu".
    • annazz Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:30
      Słuchajcie sytuacja jest taka, że przez 3 lata mieszkaliśmy z nimi i
      większych problemów nie było. Jedyne problemy spowodowane były przez
      brata męża. Ogólnie teściowa jest ok, chociaż ma wady jak i każdy
      człowiek. Ale np. moja mama ma o wiele gorszy charakter i z nią ani
      obok niej nie mogłabym nigdy w życiu żyć. Największy problem jest
      teraz w tym, że to właśnie moja mama robi wielkie obrazy z powodu
      naszej dezycji. Dziś powiedziała mi dosłownie, że: "jeśli będziemy
      się tam budować to palcem nam nie pomogą"...
      Przykro mi strasznie z tego powodu.
      • kali_pso Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:34
        Największy problem jest
        > teraz w tym, że to właśnie moja mama robi wielkie obrazy z powodu
        > naszej dezycji. Dziś powiedziała mi dosłownie, że: "jeśli będziemy
        > się tam budować to palcem nam nie pomogą"...


        A jak ten sprzeciw umotywowała?


        I jeszcze wracając do brata męża- on tam mieszka? Zazdrosny jest, że
        działka Wam sie dostanie?
        • annazz Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:41
          Ogólnie to uważa, że jest za blisko teściów, że działka za mała, że
          za mało oświetlona.
          Myślę, że gdyby była to działka obok niej to nie było by tematu.
          Ona wogóle uwielbia wszystkich krytykować i wg niej zawsze jest nie
          tak jak powinno być sad
        • annazz Re: Proszę o radę... 25.02.08, 22:24
          Odnośnie brata to problem całkiem nie dotyczący całej sytuacji.
    • kubona Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:47
      tak, wybudowałabym dom obok teściów.
      to, ze mieszkają obok nie znaczy ze wpadaja co chwila na kontrolę.
      teraz mieszkam z teściami, mamy dla siebie cała górę.
      jest dobrze, mogłoby byc lepiej. zawsze jest tak, ze moze byc
      lepiejsmile
      za jakiś czas zaczniemy budowac swój dom, za miastem. nie wykluczam,
      ze kiedyś za jakiś czas na ich starośc zaprosimy ich do siebie.
      łatwiej znieść starośc w otoczeniu osób które się kocha, w otoczeniu
      bliskich majac świadomośc ze momi wieku wciąz sa potrzebni
      • alfa36 Re: Proszę o radę... 25.02.08, 20:52
        Wybudowałabym się obok teściów, choć na pewno wolałabym obok rodziców (swoich). Moi teściowie idealni nie są, w wielu rzeczach z tesciową się nie zgadzam, ale bycie blisko nie oznacza codziennych wizyt. Tak jest u mnie.... dzieli na jakis 1 km przez miasto, teściowe odwiedzają nas... kilka razy w roku.
        • igale Re: Proszę o radę... 25.02.08, 21:29
          nie wybudowałabym się ani obok teściów ani obok rodziców
          • yoggi87 Re: Proszę o radę... 25.02.08, 22:58
            Ja tez nie... Mieszkamy 1500 km od siebie i to jest dla mnie odleglosc w sam raz
            wink Bedziemy sie widywac jakies 3 razy do roku po okolo tydzien. Wystarczy. Jak
            mieszkalismy w Polse ciagle narzekalam, ze sie wtracaja, lubie zyc po swojemu.
            Moze dziwna jestem... Tak mi pasuje, teraz za nimi tesknie, nie ma czasu sie
            klocic, corka jak podrosnie bedzie miala frajde, ze leci na wakacje do Polski do
            dziadkow ;p Na brak pomocy nie narzekam, mam meza od tego. Wyjechalismy calkiem
            niedawno, caly pierwszy rok zycia corki spedzilismy w Polsce, gdzie do moich
            rodzicow oraz tesciow mielismy ok.20 km. Nie lubilam niezapowiedzianych wizyt.
            Mala nigdy nie byla na spacerze z dziadkami, jakos sie nie zlozylo, moze 4-5
            razy zostala z tesciami po maks. 3 godzinki. Kocha ich bardzo i oni ja tez.
            Wystarczy.
    • iwoniaw Tak 26.02.08, 00:15
      Myślę, że takie sąsiedztwo ma wszelkie plusy mieszkania blisko, a jednocześnie
      unika się minusów mieszkania w jednym domu.
      Moim zdaniem to jedna z lepszych opcji, jeśli mieszkający w sąsiedztwie
      rodzice/teściowie nie są kompletnymi świrami. Ale skoro piszesz, że mieszkacie
      razem i jest ok, to tym bardziej powinno byc dobrze, gdy się wyprowadzicie obok.
    • madame_edith Re: Proszę o radę... 26.02.08, 09:21
      Nigdy w życiu ani koło teściów ani koło rodziców. Tylko mieszkając w
      bezpiecznej odległości mamy ze wszystkimi świetne relacje. Możemy
      żyć po swojemu. Żadnych wzajemnych oczekiwań i pretensji. Nie
      wyobrażam sobie obecności teściów w naszym codziennym życiu, choć
      ich szanuję i z daleka lubię.
    • bea.bea nie 26.02.08, 09:22
    • magaretka Re: Proszę o radę... 26.02.08, 09:41
      ...nigdy obok tesciow !!!!
      chocby byli najlepsi,bo tak naprawde nie znasz ich do konca,
      obok rodzicow-tak,
      przynajmniej ja mam do nich zaufanie,i wiem,ze nie beda wchodzic w
      droge

    • ewcia1976 Tak 26.02.08, 09:43
      Jezeli masz dobre układy z teściową to tak.
      Ja mieszkam blisko rodziców i bardzo to sobie chwalę. A jeżeli mama
      ma pretensję niech kupi wam działkę w bardziej dogodnym miejscu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja