Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ?

29.02.08, 08:08
Sa dwie opcje:
1. Wracam do pracy, niskie place, ciezka praca, ale bardzo lubie te moja prace mimo wszystko... No i kontakt z ludzmi, Boze!, doroslymi ludzmismile.
2. Dzieci w szkole i przedszkolu, maz w pracy, a ja robie to na co mam ochote. Chce gdzies pojsc to ide, chce spac to spie...
Co wybrac? Nie mam pojecia, mam jeszcze troche czasu na podjecie decyzji. Nie wiem, cholewcia, nie wiem...
Aha, moje zarobki niewiele wniosa do naszego domowego budzetu, maz zarabia wystarczajaco. Nie wrocilabym do mojej starej pracy, ale nowe miejsce i srodowisko. Wszystko od poczatku...Troche mnie to przeraza...
Co wybralybyscie?
    • soemi Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 08:16
      Praca na pół etatu lub zajęcie się czymś co sprawia Ci przyjemność i
      jednocześnie przynosi dochody.
    • marzeka1 Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 08:17
      Za każdym razem wracałam po 4 miesiącach do pracy, nie wyobrażałam sobie siebie jako kobiety domowej, więc dla mnie wchodziłaby tylko opcja 1.
    • dlania Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 08:19
      Majmajka! Wracaj do pracy i to szybko! Dzieci odchowane, co Ty jeszcze w domu
      robisz? Mówisz że twoje dochody nie wniosa dużo - a co z emeryturą? Odkładasz
      coś? Praca nie najlepiej płatna - a kto powiedział, że musisz zostać w tej
      pracy? Popracujesz chwile, nadrobisz zaległości z wychowawczego i możesz szukać
      innej.
      Ja jestem stanowczo za wykopsaniem Cie z domowych pieleszy do ludzi!wink
      • eskalacja_patosu Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 08:34
        Pewnie! Pójdź do pracy, zobacz jak Ci będzie, zawsze możesz
        zrezygnować smile
    • w_isienka Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 08:45
      Jesli starczy Ci sil na to by po pracy jeszcze miec drugi etat w domu to prosze
      bardzo smile
    • wobbler Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 09:09
      Siedź dziewczyno w domu i zapomnij o jakichś głupotach z pracą!Co to za owczy
      pęd z tymi pracujacymi kobietami?!Same Kwiatkowskie z "Czterdziestolatka"...
      Powiem Ci tak:Jeżeli pójdziesz do pracy,to ani tam,ani w domu nie będzie
      "sukcesu".Za dużo srok za ogon.Będziesz sie miotać między
      przedszkolem,pracą,sklepem spożywczym,gotowaniem i sprzątaniem.Będziesz zmęczona
      i nerwowa.Będziesz darła się na dzieci i prychała na męża.Wieczorem padniesz do
      łóżka bez życia,żeby o świtaniu się zerwać i znowu miotać...Co dostaniesz w
      zamian?Parę złotych,których-jak piszesz-właściwie nie potrzebujesz.
      Jeżeli zostaniesz w domu,to lajcik i spoko.Ze wszystkim zdążysz bez
      pośpiechu.Będziesz uśmiechnięta i wypoczęta.Że nudno?Że
      samorealizacja?Hehe-pójdziesz sobie do fryzjera albo kosmetyczki,przeczytasz
      ciekawą książkę,napiszesz wierszyk albo namalujesz obrazek,czy co tam
      lubisz.Zastanowisz się nad "znikomością spraw ziemskich".Zrobisz co zechcesz...
      Dlaczego to ma być mniej rozwojowe od przekładania jakichś papierów w biurze i
      wysłuchiwania krytycznych uwag szefa?
    • iwles Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 09:15

      Kiedyś i tak będziesz musiała podjąć decyzję, czy teraz, czy za
      kilka lat smile

      A wiedz, że im dłuższa przerwa tym stres z powrotu do pracy większy.
      A i strach przed czymś nowym też. smile

      Teraz - wybór należy do Ciebie smile
    • whiteczeremcha Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 09:39
      Wróciłabym do pracy,życie niesie różne niespodzianki.A siedzenie w
      domowych pieleszach na dłuższą metę przygnębiające.
      • ipola Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 09:49
        A ja z miłą chęcią przyjłęłabym etat... kury domowej. Miotam się
        między pracą i domem, na nic nie mam czasu, jestem nieustannie
        zmęczona i niewyspana, a mogłabym jeszcze skorzystać z urlopu
        wychowawczego...
        • wobbler Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 09:54
          Heh,pewnie!
          O kant dupy potrzaskać jakieś niby ambicyjki i marzenia o sukcesie zawodowym.
          Ja tam nie rozumiem jak można chcieć sie zajechać na śmierć,a w zasadzie nic z
          tego nie mieć.
          Jest mi dobrze z dzieckiem w domu i do powrotu do pracy skusiłoby mnie może
          stanowisko prezesa rady nadzorczej.Ale że tego nikt mi nie proponuje (dziwne...)
          to będę siedzieć w domu póki się da.
          • cesarus Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 10:36
            ale prezes rady nadzorczej to też nie jest dobre rozwiązanie, bo odpowiadasz materialnie.... O kant d.... ten pomysłsmile

            ale jak najbardziej zgadzam się z tezą, że skąd w nas te chore ambicje udowadniania wszystkim naokoło, że nie można zostać w domu i byś szczęśliwą. Może tak mówią te kobiety, które boją się zostać w domu, bo są bardziej zależne od męża? Znajdują tematy zastępcze, że emeytura, cofanie sie w rozwoju....
            Rany dziewczyny!
            Gdybym nie musiała pracować, nikt żadnymi wołami by mnie do niej nie zaciągnął! A kontakt z ludźmi? A co to - ludzie są tylko w pracy? No proszę Was!
            Przy pierwszym dziecku byłam w domu 2,5 roku i to był najlepszy czas w moim życiu. Teraz jestem w pracy, ale odliczam czas, gdy będę znów na macierzyńskim.
            A emerytura? Mam prywatne ubezpieczenie, poza tym, staramy sie z mężem tak gospodarować naszymi oszczędnościami, aby na stare lata z tego żyć. Nie liczę na ZUS - liczę na siebie!
            A poza tym, pozostanie w domu jakim jest ułatwieniem dla całej rodziny! Pomyślcie - urlop trzeba uzgadniać tylko z jednym pracodawcą, weekend właściwie zawsze cały wolny, bo przecież w tygodniu zdążycie zrobić wszystko.
            Zakupy zrobione samotnie - nie trzeba wysłuchiwać znudzonego męża. Zawsze jest czas i ochota na pójście na basen czy siłownię, no i jest czas na dziecko - wypoczęta, pełna chęci i zapału na "zajęcia" (jak mówi mój synek). A realizacja? Komu mam cokolwiek udowadniać i co? Dobre życie całej mojej rodziny jest dla mnie najważniejsze! Nie chcę pod koniec życia mówić, że na coś nie miałam czasu, chęci lub siły, bo musiałam pracować.
            • wobbler Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 10:50
              Uff...
              Wielki szacun za ten post!
              Wreszcie ktoś tu myśli,a nie wali jakieś dęte ściemy.
            • eskalacja_patosu Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 11:27
              A kto się opiekuje dzieckiem, jak chodzisz na te swoje 'zajęcia'?
              • cesarus Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 12:19
                jeśli to do mnie - to pisałam o zajęciach z moim dzieckiem! Właściwie zawsze
                kiedy on ma na to ochotę robimy wieczorem coś razem. Albo ozdoby świąteczne,
                albo pieczemy ciasteczka, albo..... milion pomysłów mieści się w głowie 5-latka. smile
                I najważniejsze jest to, że staramy się, aby nie musiał słyszeć, że nie mamy
                siły, bo jesteśmy po całym dniu pracy, po sprzątaniu, gotowaniu i innych, mało
                istotnych dla naszego bytu sprawach.
                • eskalacja_patosu Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 12:22
                  Mi chodziło o basen i siłownię, bo chyba nie ciągniesz tam
                  potomka... smile
            • mamaania7 Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 12:32
              cesarus piękny post!!! ja też siedze z maluchem w domu i przyznaję
              sie bez bicia że jestem z tego powodu szczęśliwa jak niktsmilesmilesmile
    • majmajka Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 10:27
      No i wlasnie dlatego sie miotam. Wiem, ze w zyciu nigdy nie mowi sie "nigdy"...Nie wiadomo co los przyniesie, moze bede musiala wrocic do pracy. Zeby to jeszcze chodzilo o przekladanie papierkow...Naprawde marze o ludziach, o doroslych rozmowach...Ale z drugiej strony, kiedy pomysle, ze po tylu latach biegania wszedzie z dziecmi wreszcie bede zupelnie wolna...
      • dlania Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 10:37
        Wobbler, a co z przyszłością. Odkładasz starośc? Czy liczysz na męża.
        Bo pracuje sie m.in. po to, żeby mieć zapewniona tą mniej lub bardziej nędzna,
        ale jednak emeryturę.
        Są oczywiście i inne rozwiązania - dzieci moga Cie utrzymywac, albo mąż z dużą
        emeryturą.
        • marta_st1 Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 10:49
          jeśli mąż zarabia wystarczająco i stać Was to niech opłaca Ci III
          filar emerytalny. Dostaniesz wtedy emeryturkę i obawy o przyszłość
          będą mniejsze.
          A ja jeśli byłabym na Twoim miejscu zostałabym w domu. Dzieci w
          przedszkolu, a Ty mogłabyś sobie wszystko porobić, odpocząć, mieć
          czas dla siebie. A po pracy musiałabyś i tak to wszystko zrobić a
          tak miałabyś więcej czasu dla rodziny.
          Ja podobnie jak jedna z dziewczyn napisała: "Gdybym nie musiała
          pracować to nikt do roboty wołami by mnie nie zaciągnął".
          • ipola Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 11:13
            Przy takim trybie życia: praca od 8.00 do nie wiadomo której,
            obowiązki domowe (a sporo tego przy dwójce dzieci), ciągły stres,
            zmęczenie, to nie wiem, czy doczekam emeryturyczy zdołam skorzystać
            tych "ogromnych" funduszy, które dostanę. To tak pół żartem, pół
            serio.
        • wobbler Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 15:05
          Zanim pójdę na emeryturę,to coś takiego i tak nie będzie wypłacane.System już
          się wali,a lepiej nie będzie...
          Trzeba liczyć na siebie i swoja pomysłowość,a nie na to,że kolejne ekipy czegoś
          nie zdążą rozkraść czy zmarnować i dla mnie zostanie jakiś ochłap.
          No i jeszcze trzeba tego wieku dożyć.Uda się albo i nie...
    • kotbehemot6 Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 11:24
      Powiem Ci tak. Póki córa była w wieku przedszkolnym byłam z nią w domu i
      wszystko było ok. Chociaż nieco ckniło mi sie za kontaktami z DOROSŁYMI
      ludżmi-więc zapisałam sie na studia. Córcie odchowałam ,studia skończyłam. Potem
      poszła do szkoły i miłam okres cieszenia sie w miare wolnym
      czasem-postprzatałam, ugotowała, i wogóle mieszkanie na błysk i jeszce książke
      poczytałam . Do czasu ,aż już wszysko wysprzątałmsmile)) I pracuje z mężem w naszej
      firmie, młoda w szkole, potem w świetlicy,(bała się a teraz wołami jej wyciagnąc
      nie można). Mieszkanie posprzątane, ugotowane,z młodą lekcje sprawdze-bo odrabia
      w świetlicy i poczytamy, i jeszcze mam czas na inne przyjemności-bo pracując,
      bardziej sie mobilizuje ze sprawami domowymi.Nie nudze się, jestem zadowlona.
      więc moze daj sobie troche czasu(jeśłi możesz) ponapawaj się ciszą i wolnością w
      domu i sama dojrzyj do decyzji o pójściu do pracysmile
    • purpurowa_komnata Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 12:26
      To zależy od tego- czego bardziej chcesz. Ja bym też zwróciła uwagę
      na zabezpieczenie emerytalne.
      • notabelle Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 29.02.08, 12:40
        Ja "siedze" w domu z dziecmi od 3,5 roku. Po 9 latach pracy w
        polskiej oswiacie na 3 etatach to prawdziwy odpoczynek smile Tez mnie
        ciagnie do swiata doroslych, mysle wlasnie o pracy na pol etatu, aby
        wyrwac sie z domu. Finansowo to kicha, wszystko pojdzie na opieke
        nad dziecmi, ale nie to jest wazne. Powodow jest kilka, jeden z nich
        to to, ze mam 37 lat i kariere zawodowa musze zaczac od zera, nie
        mam czasu na odlozenie jej na za 5 lat az dzieci beda wieksze. Ale
        tez nie szarpia mna jakies wygorowane ambicje zawodowe. Pare godzin
        w tygodniu z innymi doroslymi niz matki z dziecmi dobrze mi zrobi,
        mojemu zwiazkowi takze ...
        Jesli myslisz o tym, to pewnie jestes gotowa. Moze wystarczy pol
        etatu lub pare godzin w tygodniu na poczatek?? A moze zamiast
        regularnej pracy jakis kurs dla siebie (nowy jezyk obcy, cos
        komputerowego, ksiegowosc??), aby nie tylko kosmetyczka czy basen
        byly alternatywa "zabijania" czasu. Ja chetnie pouczylabym sie
        jakiegos jezyka obcego, najlepiej znow rosyjskiego, ot tak dla
        kaprysu. Moze niedlugo ...
        pozdrawiam smile
    • limonka_3 Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 01.03.08, 10:39
      Odpowiedź jest prosta:
      Gdybym nie musiała pracować to nikt, nawet wołami by mnie do pracy
      nie zaciągnął.
      smile
      Choć pracę mam ok.
    • setia Re: Nadal kura domowa ? Czy juz wystarczy ? 01.03.08, 10:48
      opcja 3: zostać w domu, ale wykorzystać ten czas na coś wartościowego. przemyśl
      co naprawdę chcesz robić w życiu, moze masz jakieś ukryte talenty, których
      dotychczasowa praca nie pozwalała Ci wykorzystać?
      rozumiem, że mozna miec ochotę posiedzieć w domu i odpocząć, ale długo tak się
      chyba nie da, dopadnie Cię marazm i zniechęcenie. zawsze warto mieć jakąś swoją
      pasję.
Pełna wersja