Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :///

01.03.08, 12:18
youtube.com/watch?v=vSiy-5QbxTs
Czego to ludzie nie wymyślą...
W realu taki przypadek nie jest mi znany, ale dokuczanie młodszemu w
stylu uszczypnięcia, popchnięcia,ugryzienia, że o darciu jadaczki na
niego nie wspomnę, są mi znane.

Święta nie byłam. Pamiętam, że gdy miałam 4 latka, a mój brat
roczek, to trącałam go drzwiami, żeby stracił równowagę i przewrócił
się. Albo ciągnęłam go za te jego bujne blond loki. Przezywałam go
najwymyślniej, jak potrafiłam. Taka byłam wredna siostrunia.
Wprawdzie nie robiłam tego bez przerwy; bardziej go kochałam niż nie
lubiłam, ale bywały i takie przykre sytuacje. Oczywiście, rodzice
reagowali; pamiętam rozmowy, kary, manto smile

Póki co moja starsza córka młodszej nie dokucza. Ciekawe, co będzie,
gdy mała zacznie chodzić i starszej psocić?

A jak u Was w tych sprawach?
    • wieczna-gosia Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 01.03.08, 12:34
      moje dzieci sie tluka i biora za kudly, ale ja interweniuje w najbardziej
      drastycznych sprawach, jak leje sie krew. Dzieciaki w domu skacza sobie do oczy
      natomiast w tzw. swiecie zewnetrznym- wrecz przeciwnie smile
      najlepiej to widac po najstarszych corach, ktore przez mlode lata wyrywaly sobie
      wlaski i podrzynaly tetniczki, a teraz sie kumpluja i przyjaznia wrecz i mam
      wrazenie ze juz im tak zostanie.
    • moofka Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 01.03.08, 15:04
      przestraszylas mnie tym linkiem big_grin
      moj czterolatek jeszcze tylko cztery miesiace bedzie sie cieszyl jedynactwem, a
      ja juz cala w strachu jak to sie pouklada
      na razie sielanka "bede stalszym blatem, bede sie opiekowal", ale zobaczymy co
      bedzie kiedy mlodszy brat stanie sie faktem, a nie abstrakcja z duzego brzucha smile

      odnosnie smarowania cyckow sama mam na sumieniu musztarde i gorzki paluszek
      przeciw obgryzaniu paznokci, kiedy probowalam odstawiac
      dziecko madre bylo i sie nie dawalo zniechecic, chusteczke sobie przynosilo i
      wycieralo tongue_out
    • ania.silenter Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 01.03.08, 19:52
      E, moje córki największą krzywdę jaką sobie do tej pory zrobiły to było wyrwanie
      zabawki z ręki albo popchnięcie. Starsza nie czuła się zazdrosna o młodszą może
      dlatego, że nie pamięta siebie jako jedynaczkitongue_out (miała 15 miesięcy, kiedy
      urodziła się Ada).
    • gacusia1 Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 02.03.08, 03:27
      Szczerze,to rozbawil mnie ten filmik.
      Ja jestem mlodsza siostra wiec moge sie wypowiedziec z punktu
      widzenia 'ofiary". Gdy mialam kilka miesiecy,braciszek zrzucil mnie
      z babci kolan na podloge.Gdy bylam starsza,bil mnie i to
      zdrowo,wyzywal i wysmiewal sie ze mnie.Gdy bylam jeszcze
      starsza,ogryzlam mu kawalek skory na dloni... .-/
      • sylwiawkk Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 02.03.08, 08:18
        a ja mam w odwrotną strone ta młodsza miałczy jak trzymam strasza na
        kolanach czy robie jej fryzure
        ale musze pilnować ich zabaw bo starsza to już kilka razy by mi
        młodszą zabiła niechcący
        no poprostu ma bujną wyobrażnie i za cholere nie moge jej
        wytłumaczyć że to jest jeszcze małe dziecko a nie rówieniczka co
        wszystko potrafi
        ale kiedyś czytałam artykuł a siostrze co to młodszą za oknem już
        trzymała bo była zazdrosna a rodzice niby uważali że po świecają
        wystarczającą ilość czasu ze starszą
    • lila1974 Re: Rywalizacja rodzeństwa-drastyczne :/// 02.03.08, 08:33
      Moje niestety tez deklarują nienawiść do siebie uncertain
      Co prawda, gdy jednej nie ma przez dłuższy czas, to ta druga sie
      dopytuje o jej powrót, po czym wracają do wojny, gdy tylko ta
      powracająca przekroczy próg domu.

      Starsza jest zazdrosna o młodszą, ale o dziwo, nie z powodu mojej
      uwagi poświęcanej młodszej, a uwagi koleżanek. Kornelka jest bowiem
      na tyle słodkim dzieckiem, że koleżanki Konstancji chętnie się z nią
      bawią, a Konstancja czuje się pokrzywdzona i opuszczona.

      Byłam starszą siostrą i dobrze pamiętam, co mnie doprowadzało do
      sząłu w wykonaniu siostry, jak i rodziców, więc staram się nie
      powtarzać scenariusza ale efektów wymiernych nie widzę.

      Przeczytałam "Rodzeństwo bez rywalizacji", ale zanim chwycę tę
      technikę to pewnie troszkę wody jeszcze upłynie. Na szczęście się
      nie tłuką, ale bywają wobec siebie dość wredne uncertain
Pełna wersja