olimpiaxx
02.03.08, 11:51
Drogie koleżanki,
jestem złą na mojego męża , ze w nocy nie za bardzo wyraża ochote
by pomoc mi przy dziecku. Chodzi mi na przykłąd o potrzymanie do
odbicia, o zmiane pieluszki.. to prawda, moj mąz duzo pracuje,
prowadzi 2 firmy, stale jest zabiegany,stale ktos cos od niego chce,
albo ma spotkania z ważnymi gośćmi wraca wieczorem i widze ze jest
zmęczony. Ale do choinki-ja tez jeste zmęczona..Od 5 tyg, budze sie
co 3 godz lub 2 godz-bo to nakarmic , odbic. Często nie odbija
szybko, wiec jeszcze ze 45 min poświęcam na chodzenie w domu i
odbijanie z małą.Kładę sie zmeczona, wstaje zmęczona. A jak mi mąż
mówi jeszcze o sexie to az mnie nerw ponosi, bo na to to nie mam
siły.Jak to jest u Was? odpiszcie mi, zanim mężowi zrobię awanture..