serce matki wie najlepiej.....

04.03.08, 11:59
wszyscy mi powtarzali ,że pierwsze miesiące życia dziecka to taki
wspaniały czas, nie rozumiałam do czerwca 2007 kiedy urodziła sie
moja druga córka....przy pierwszej byłam niewyspana , zdenerwowana,
przerażona co nie znaczy że nie przepełniona niewobrażalnie wielką
miłościa taką że aż boli.......dziwiło mnie wszystko martwiło wiele
tak jak mamy na forum czy nie za mało je, czy dobrze waży, goraczka,
szczepienie, mleko, zupa gonitwa myśli i jeszcze dom na
głowie.....moja mama mówiła smirkERCE MATKI WIE NAJLEPIEJ jak postapić
czy pomóc, czy wezwać lekarza czy wszystko w porządku....potem
kupiła mi książkę Dziecko dr Spock'a która mimo kolejnych wznowień i
wciąż zawiera kopalnie wiedzy, porad dla mam. Teraz mam dwie
dziewczyny i przy drugiej kiedy wszystkie kolki, rotawirusy, butelki
ulewania,temperatury, biegunki i odparzenia miałam juz za soba
odkryłam że te pierwsze miesiące są magiczne naprawdę....nie spinam
sie nie denerwuje robię swoje....a że nie
pozmywane ...trudno...uprasować te tony też kiedyś zdążę ale na
razie musze się pobawić smile))) kocham moja mamę bo nigdy nie wpedzałą
mnie w panike alni poczucie winy mówiła tylko ...wiecie co i miała
rację.....
    • asta79 święte słowa... 04.03.08, 13:05
      My wprawdzie cieszymy sie dopiero jedym dzieckiem, ale powoli
      dochodze do siebie i wniosku, że trzeba wyluzować. Nie da się zyc
      juz tak jak kiedys, i wcale tego nawet nie chce. Po pierwszych
      stresujących tygodniach, pełnych tylko pytan, strachu i obaw,
      zrozumiałam, że i ja -matka, ale tez i tatus mamy cos w rodzaju
      intuicji. I jak bedziemy sami spokojniejsi, to i Mały nam pomoże.
      Też juz nie denerwuje sie brudnymi naczyniami, zachlapaną podłogą
      czy stertą nieuprasowanych ubran. Na wszystko przyjdzie czas, a nasz
      Synek tylko raz w życiu jest noworodkiem. Teraz ciesze sie kazdym
      dniem, nawet gdy płacze, albo jest niespokojny, jestem szczesliwa,
      ze moge tulic Go w ramionach. I wszystkim - nam rodzicom- zycze
      spokoju i przekonania, takiego jak Blanki, że serce wszystko
      podpowie. Bedzie dobrze! Pozdrawiam

      ania
      +
      Rafałek 14.02.08
    • martucha76 Re: serce matki wie najlepiej..... 04.03.08, 13:23
      kiedy było blisko rozwiązania, powtarzałam wszytskim, że nie
      zamierzam przerwać pracy (mam wolny zawód) i wszytsko pogodzę.
      Faktycznie przez kilka tygodni po porodzie zachowywyałm się tak
      jakby dziecko było ....z boku, byłam wręcz zła jak budziło się, a ja
      byłam w trakcie pracy. Potem stuknęłam się w czoło - teraz mój syn
      (4,5 miesiąca)jest na pierwszym miejscu i to on dyktuje kiedy mogę
      pracować a kiedy nie. Zresztą i tak wolę powalać się z nim na macie
      i wspólnie bawić!!!
    • limmar Re: serce matki wie najlepiej..... 04.03.08, 18:46
      miło się czyta takie wątki
    • leggetta Re: serce matki wie najlepiej..... 04.03.08, 19:48
      ja wychowuje dziecko z dala od swojej mamy, tesciowej czy
      kogokolwiek na kogo moglabym liczyc... nigdy sie nie balam tego ze
      bede sama z mezem opiekowala sie dzieckiem - bez doswiedczenia i rad
      wokol - serce matki wie i instynkt kobieta ma niesamowity...smile
Pełna wersja