"I tak nie będzie tego pamiętać"?!

04.03.08, 20:34
Spotkałyście się z takim komentarzem? Kiedy chcecie zabrać
kilkulatka gdziekolwiek? I nawet nie na wyjazd zagraniczny? Tylko
tak o, na weekend?
Mnie to rozwala. Rozumiem teściową - boi się naszych wyjazdów, bo
tyle wypadków, ludzie za szybko jeżdżą, nie widzi wnuczka parę dni,
taki wiek.
Rozumiem bezdzietnych, którzy nie widzą nic atrakcyjnego w wyjeździe
z dzieckiem.
Ale trafiają się dzietni... Mówię, ze jedziemy, a oni taki tekst.
Czy kiedykolwiek kierowałyście się, przy podjejmowaniu decyzji o
urlopie, tym, że dziecko nic z tego nie zapamięta?!
Po co się ścierać?
    • gryzelda71 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 20:38
      Tym akurt nie,ale własną i dziecka wygodą owszem.
    • morgen_stern Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 20:39
      Co za bzdura. Po pierwsze - może zapamiętać, każda z nas ma takie
      wczesne wspomnienia. Ale nie to jest najważniejsze. Przecież chodzi
      tu o bycie z dzieckiem, dawanie mu radości, wspólne spędzanie czasu,
      tworzenie więzi, pokazywanie mu świata... Trudno uwierzyć, że trzeba
      to komuś tłumaczyć.
      Najlepiej zamknąć dzieciaka w pokoju i tylko jedzenie donosić -
      przeciez nie zapamięta wink
      • fogito Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 20:52
        Od zawsze wyjezdzam z dzieckiem. Nie wyobrazam sobie, ze moglabym go
        zostawic z kimkolwiek. Wprawdzie marzy mi sie samotny urlop, ale
        jestem pewna, ze spedzilabym go na mysleniu, czy z Malym wszystko
        dobrze.
        Argumentu "nie bedzie pamietac" nigdy nie slyszalam. Synek ma cztery
        lata a zwiedzil juz z nami kilka kontynentow. Uwielbia latac
        samolotem niezaleznie od ilosci godzin i jest super podroznikiem.
        Ale ja sie latac boje i rozumiem moja babcie, ktora zalamuje rece
        nad naszymi ciaglymi przelotami.
      • wobbler Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 22:24
        Święte słowa Morgen!
    • syriana Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 21:09
      takie podejście bierze się chyba z patrzenia na dziecko jako takie przysłowiowe
      "dziecko" właśnie - nierozumną istotkę, bez osobowości, bez konieczności
      traktowania jako pełnoprawnego przedstawiciela własnego gatunku

    • aga85.live Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 21:20
      o a myślalam że tylko moje otoczenie ma takie podejście do tego,
      mnie szlag chce trafi jak coś takiego slysze!!!!!!
    • elza78 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 21:26
      oj to czy pamieta to ja bym sie spierala, sama mam mocne doswiadczenie w temacie smile)
      jak bylam mala ojciec zabieral mnie na wydzial bo cos tam jakies badania robili,
      kiedys przechodzac jakos tak w okolicach konca liceum kolo mechanicznego mialam
      uczucie deja vu big_grinD
      i co - i bede mechanikiem, wiec to nie tak ze dziecko tego nie pamieta ze sie je
      gdzies zabiera, bo ojciec wlasnie wtedy gdzies tam zaszczepil mi ta pasje do
      konkretnej dziedziny, moje zycie dziwnie sie ulozylo ale koniec koncow wiem co
      tkwilo gdzies tam w srodku od najmlodszych lat... nie mozna mowic ze i tak nei
      pamieta bo pamieta i to jak wink
    • marghe_72 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 21:34
      broceliande napisała:

      > Spotkałyście się z takim komentarzem? Kiedy chcecie zabrać
      > kilkulatka gdziekolwiek? I nawet nie na wyjazd zagraniczny? Tylko
      > tak o, na weekend?

      tak, między innymi na tym forum big_grin



      > Czy kiedykolwiek kierowałyście się, przy podjejmowaniu decyzji o
      > urlopie, tym, że dziecko nic z tego nie zapamięta?!
      > Po co się ścierać?

      Nie.
      Od zawsze jeździmy z dzieckiem.
      Na samotne wypady przyjdzie czas smile
    • eilian Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 22:11
      Wyjeżdżamy sporo, choć głównie w kraju, raczej na tzw. łono natury, bo
      zwiedzanie zabytków z rozbrykanym 2 czy 3-latkiem może być uciążliwe (zdarzało
      się nam i było to takie sobie, poza tym obawiałam się czy innym za bardzo nie
      przeszkadzamy). Jak już ktoś napisał chodzi przecież o wspólne spędzenie czasu,
      nacieszenie się sobą w przyjemnych okolicznościach przyrody. Od niedawna robimy
      1-2 dniowe wypady tylko z mężem właśnie w miejsca, w które pojechać z dzieckiem
      byłoby nieco kłopotliwe, nie dlatego, że on nie zapamięta. Przypomniało mi się,
      że taki tok myślenia prezentowali również moi rodzice, czasem słyszałam, że
      gdzieś pojedziemy jak będę starsza, bo teraz i tak nic z tego nie zapamiętam -
      dziwne, że jakoś te rozmowy zapamiętałamsmile...
    • mamarazydwa1 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 22:13
      Spotkałam się. Robimy jak uważamy za słuszne. co roku jeździmy na wakacje z
      dziećmi od 10 m-ca - nad morze, w góry. są zdjęcia, nagrania video. może mój 4
      latek nie pamięta jak był nad morzem mając 10 m-cy, ale chętnie ogląda zdjęcia a
      wtedy miał mega frajdęwink
      W tym roku jedziemy w góry z dziećmi - lat 2 i 5 a potem 'chyba" sami na tydzień
      w ciepłe kraje. i nie dlatego sami, że się nie opłaca bo dzieci nie będą
      pamiętać tylko dlatego, że nigdzie nie byliśmy sami dokąd się urodzili.
    • agusiaczek8 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 22:46
      mnie tez to rozwalasmile spotkalam sie z tym i to blisko bo w
      rodzinie,kuzynka jechala z mezem na wczasy i wlasnie padlo takie
      stwierdzeni:przeciez ona i tak nic nie bedzie pamietac a my nic nie
      urzyjemy,zabila mnie tym.ja mam troje dzieci i jakos nie wyobrazam
      sobie ze ja wypoczywam albo wogole jedziemy gdzies bez
      dzieci.bylismy na wczasach z 9-miesieczna corka i odpoczelam i nie
      przeszkadzala nam,mysle ze gdybym zostawila ja w domu to dopiero
      mialabym zmarnowane wakacje.nie rozumiem takich ludzi
      • zonka77 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 23:34
        a ja wyjeżdżałam bez córki kilka razy i nie żałuję. Były chwilę kiedy chcieliśmy
        spędzić z mężem trochę czasu sami. Pierwszy raz została s moimi rodzicami i
        opiekunką na kilka dni kiedy pojechaliśmy w podróż poślubną tongue_out
        byliśmy też sami nad morzem i w kilku innych miejscach - jeśli mogliśmy
        dzieliliśmy urlop tak żeby pobyć trochę sami a potem z dziecmi (jeszcze z córką
        męża zawsze)

        Kiedy moja córka miała kilka miesięcy albo roczek z hakiem to frajdą było dla
        niej pobyć u babci gdzie babcia z ciocią (opiekunką) ją obwiziły po placach
        zabaw i innych atrakcjach. Nie sądzę żeby frajdą było tułanie się po górach z
        nami i spanie w zimnym namiocie. Zresztą - towarzystwo innych przedstawicieli
        gatunku miałą zapewnione i wspaniałe towarzystwo a my mieliśmy chwile dla siebie.

        Teraz mała już nie jest taka mała i się dopomina o wyjazdy z nami - więc
        jeździmy najczęściej razem. Ale zdarzył się nam wypad w zeszłym roku do Pragi
        romantyczny i bez dzieci i było wspaniale - do zakopanego na rocznicę ślubu, mam
        nadzieję że i w tym roku jeśli się lepiej poczuję z tą ciążą to chociaż ze dwa
        dni gdzieś razem urwiemy i pobędziemy na chwilę sami.
        aa, dziecko kocham bardzo bardzo.
        Nie wiem czy by zapamiętała wyjazd w wieku kilku miesięcy ale na pewno ja bym
        zapamiętała jako wyjazd na którym nie zajmowałam się niczym innym niż córką (mąż
        wtedy nie był zbyt chętny do zajmowania się)
        • zonka77 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 04.03.08, 23:40
          wybaczcie mi błędy - późna pora a do tego ja bez przerwy "umieram" z powodu
          nieustających mdłości (buuuuuu)
        • broceliande Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 10:36
          zonka77 napisała:

          > Kiedy moja córka miała kilka miesięcy albo roczek z hakiem to
          frajdą było dla
          > niej pobyć u babci gdzie babcia z ciocią (opiekunką) ją obwiziły
          po placach
          > zabaw i innych atrakcjach. Nie sądzę żeby frajdą było tułanie się
          po górach z
          > nami i spanie w zimnym namiocie. Zresztą - towarzystwo innych
          przedstawicieli
          > gatunku miałą zapewnione i wspaniałe towarzystwo a my mieliśmy
          chwile dla siebi
          > e.
          >


          Zgadzam się, że ważne są chwile dla siebie. Ale z takim podejściem,
          że "nie sądzę, żeby frajdą było..." właśnie nie mogę się zgodzić.
          A może by było frajdą?
          Uważam, że zabierając małe dzieci w różne ciekawe miejsca, tworzymy
          im "połączenia", pomagamy się rozwijać.

          Sama miałam takie lęki, że na przykład długa jazda samochodem to
          męka dla dziecka. A okazało się, że "frajda". Dwulatek po
          kilkusetkilometrowej podróży autem bez klimatyzacji, krzyczał "Do
          domu nie!".
          • abocijawiem Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 22:23
            > Sama miałam takie lęki, że na przykład długa jazda samochodem to
            > męka dla dziecka. A okazało się, że "frajda".
            A ja po przejechaniu 2400 km z dwulatka wysiadlam z samochodu z
            placzem. Mialam klimatyzacje, bajeczki, DVD... ale 36 godzin "w
            konserwie" to moze kazdego wykonczyc. Ale dzieci sa zawsze z nami,
            corka zadziwiajaco duzo pamieta. A w samotnych wakacjach rodzicow
            nie ma nic zlego, tylko uzasadnienie inne.
            • marghe_72 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 23:32
              abocijawiem napisała:

              > > Sama miałam takie lęki, że na przykład długa jazda samochodem to
              > > męka dla dziecka. A okazało się, że "frajda".
              > A ja po przejechaniu 2400 km z dwulatka wysiadlam z samochodu z
              > placzem. Mialam klimatyzacje, bajeczki, DVD... ale 36 godzin "w
              > konserwie" to moze kazdego wykonczyc. Ale dzieci sa zawsze z nami,
              > corka zadziwiajaco duzo pamieta. A w samotnych wakacjach rodzicow
              > nie ma nic zlego, tylko uzasadnienie inne.


              takie odleglości warto pokonywać etapami.
              Po drodze znaleźc atrakcje, kóre mogłyby zainteresować dziecko
              No i nocleg..
              Da się smile
          • zonka77 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 19:24
            Tylko problem w tym że nie zgadzam się z tym że ludzie zostając rodzicami mają
            być już tylko rodzicami. Ze oznacza to ileś tam lat tylko i wyłącznie z dziećmi
            zawsze i wszędzie. Że nie mamy już prawa wyjechać gdzieś sami. Wyjść sami. Pobyć
            sami.
            Nadal jesteśmy małżeństwem i potrzebujemy czasu TYLKO dla siebie.
            Gdybym miała wybrać tylko samotne wakacje albo tylko z dziećmi wybrałabym z
            dziećmi wychodząc z założenia że one też mają prawo do wypoczynku/przygody/
            wspólnych wakacji z nami.
            Ale kiedy mam możliwośc mieć to i to - i kilka dni sam na sam z mężem i wakacje
            z dziećmi to jestem bardzo szczęśliwa i nie mam żadnych problemów żeby dziecię
            zostawić i wybrać się tylko z mężem.
    • aluc Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 00:23
      owszem tak
      oraz mam na to bardzo dobrą odpowiedź
      "wiesz, ja też zwykle niewiele zapamiętuję, widać to rodzinne"
      • wieczna-gosia Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 01:40
        bo w wyjezdzie jest wazny sam wyjazd i jak bylo a nie ile sie zapamieta smile
    • gacusia1 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 03:12
      Kiedys takim tekstem wyjechal do mnie moj ex-maz,jak jeszcze bylismy
      malzenstwem.Takie podejscie swiadczy o braku wiedzy na temat rozwoju
      dziecka.
    • lucerka Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 08:54
      Owszem, nie zabieram mojego dziecka na moje "wycieczki". Jest moim zdaniem
      jeszcze za male. Jak bedzie mial 3 lata na pewno bedzie ze mna podrozowal.
      Wyjazdy z dzieckiem ograniczam do miejsc pewnych i sprawdzonych.
    • pati986 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 10:08
      Moje dziecko w czasie wyjazdów rozwija się błyskawicznie. Spędzanie
      z nami czasu sprawia, że czuje sie lepiej i nie zamierzam jej tego
      zabierać-we wrześniu lecimy na tydzień do ciepłych krajów-córka
      będzie miała wtedy 2,5 roku. Jeśli chcemy wyjechać gdzieś sami, to
      robimy wypad na weekend-a małą zostaje z babcią, która ubóstwia i
      vice versasmile
      A jak małą miała rok, pojechała z nami pod namiot w skałki-po raz
      pierwszy przespała całą noc bez przerwysmile
    • joanna_poz Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 11:20
      > Czy kiedykolwiek kierowałyście się, przy podjejmowaniu decyzji o
      > urlopie, tym, że dziecko nic z tego nie zapamięta?!

      nie.
      od pierwszego roku zycia synek jeżdzi z nami na wakacje.
      ważna jest dla mnie jego radość z wyjazdu, zadowolenie z atrakcji
      wakacyjnych i spędzenia czasu w inny sposób niz na codzień aniżeli
      to, czy za ileś tam lat będzie to w ogole pamiętał.
      jak nawet nie będzie pamiętał to obejrzy zdjęciasmile
      • aste Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 12:23
        nie, nic takiego nie usłyszeliśmy, a z ta pamięcią różnie bywa jak Ida miała dwa
        lata z małym hakiem (kwietniowe dziecko) byliśmy na Słowacji- jak ogląda zdjęcia
        to trafnie rozpoznaje, miejsca gdzie był zamek zwierzątka czy co tam jeszcze
        oglądaliśmy, i debiut namiotowy przeszła było super, żadnych problemów z
        zasypianiem czy budzeniem się w nocy. w tym roku w wakacje byliśmy w Holandii i
        jak któraś z poprzedniczek siwiałam na myśl o przejechaniu tylu kilometrów z 3-
        latką nieklimatyzowanym autem- dało radę i naprawdę nie było bardzo trudnych
        momentów (chyba że słuchanie setny raz jednej bajki) a do tej pory opowiada o
        serach( bo to wielka fanka serówsmile) i wiatrakach.
        ale byliśmy też kilka razy sami z mężem na jakichś weekendowych wypadach właśnie
        po to aby pobyć razem i wdrapać się na jakąś górkę- w tym roku planujemy w
        wakacje zabrać małą w góry zobaczymy jak będzie ale po poprzednich latach jestem
        optymistką moje dziecko w sytuacjach wakacyjnych sprawdza się na piątkę z plusem.
    • sionasble Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 05.03.08, 15:35
      bo to są głównie ludzie, którzy najchętniej oglądają świat z perspektywy kanapy
      i pilota.
      my się nie krępujemy - byliśmy w karkonoszach, w uk, w berlinie a za 3 tygodnie
      jedziemy w alpy a nasz potfór ma dopiero 1,5 roku

      co on z tego ma ???
      parafrazując - zobaczyć jego minę na wyciągu, jak je śnieg, jak jedziemy na
      sankach, jak ludzie mówią w dziwnym języku .... bezcenne
      • blekitny.zamek Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 08:09
        Ja spotkałam się z takim komentarzem,ale nie w związku z wyjazdami,tylko z
        prezentami świątecznymi..
        Rozwalił mnie tekst,żeby 4 miesięcznemu dziecku nie kupowac prezentu,bo i tak
        nic z tego nie będzie pamiętac...
    • nating Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 08:23
      ja mam małą córeczkę, ale nie będę nigdy słuchała takich słów. Sama bardzo dużo
      pamiętam jak wyjeżdzała na wakacje będąc małą dziewczynką
    • lysa.spiewaczka Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 08:36
      co tam miedzykontynentalne podroze...
      mialam szefa, ktory z 2latkiem do zoo sie nie wybral jeszcze,
      bo...za maly i nic nie bedzie pamietal...
    • anika772 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 08:42
      tak, spotkalam się. Ignoruję na ogół i robię swoje.
      • kropkacom Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 08:46
        Jeśli ktoś mówi nie wezmę lub nie kupię "bo nie będzie tego pamiętać" to albo ma
        kompleksy z dzieciństwa (mu nie kupowali i na wakacje nie brali) albo po prostu
        nie chce kupić itd.
    • weronikarb Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 09:24
      Nasz pierwszy wyjazd na weekend to jak mlody mial 2 m-ce. Jednak
      tylko 100 km.
      W zeszkym roku jako jedyne dziecko na caly autokar jechal z nami na
      wycieczke. Nikt inny nie bral - bo nei wytrzyma, bo nei bedzie
      pamietac, bo sie utruje. Do dis jakakolwiek wycieczka to pytanie do
      meza - a synek jedzie ???

      Maly tak jak my jest wloczykijem, wzedzie mu dobrze byle poza domem
      nowosci zwiedzac.
      Jedynie co to nie znosi muzeum, a dokladnie obrazow/sztuki poki co
      w3yklady przewodnikow po takich obiektach to monotonna gadanina co
      uspi kazdego smile

      A gadanie: bo nie bedzie pamietal lub bedzie przeszkadza - slysz
      przy kazdym wyjezdzie

      No i wczesniej tekst ktory mnie do dzis rozwala "po co dziecku
      zabawki, ono nie potrzebuje wystarczy mu garnek i lyzka" ech
    • kicia031 Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 07.03.08, 19:00
      Doprawdy nie interesuja mnie takie teksty. Przebywanie z moimi
      dziecmi, pokazywanie im nowych miejsc, wyprobowywanie nowych zabawek
      sprawia mi zwyczajna przyjemnosc, i dzieciom tez, wiec jakie ma
      znaczenie, co z tego zapamietaja?
    • jak_matrioszka Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 08.03.08, 03:22
      Ah, gdyby moja tesciowa wyjechala z tekstem "I tak nie będzie tego pamiętać", to
      bylaby to nasza ostatnia wizyta z dzieckiem u niej. Po co, skoro dziecko i tak
      nie bedzie pamietac?
      Moja mama jak slyszy ze dziecko jest za male i nie zapamieta, odpowiada
      spokojnie: "nieszkodzi, ja zrobie zdjecia i bedzie dowod" smile
    • koza_w_rajtuzach Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 08.03.08, 08:16
      Spotkałam się z takim tekstem ze strony męża, ale już od dłuższego czasu tego
      nie mówi. Może dlatego, że nasza dwulatka bardzo długo pamięta różne rzeczy.
      Sama do tej pory pamiętam wyjazd z rodzicami do Krakowa, kiedy miałam 1,5 roku.
      Głównie zapamiętałam ruchome schody, ale nie tylko to wink).
    • melka_x Re: "I tak nie będzie tego pamiętać"?! 08.03.08, 11:42
      Idąc tym tropem najlepiej niemowlę umieścić w domu małego dziecka i
      odebrać jak zacznie coś czaić. Przecież i tak tego nie będzie
      pamiętać.
    • krwawakornelia nie slyszalam jeszcze takiego glupiego tekstu. 08.03.08, 20:58
      Wybieramy miejsca, gdzie i nam i dziecku bedzie sie podobac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja