Kolejna tragedia

05.03.08, 13:04
Dziś o tym słyszała. Jestem z Sierakowic, i u nas lekarze są jacy są. Ja chodzę prywatnie bo na ośrodku zawsze są z czymś problemy. W szpitalu w kartuzach też. Boże ta dziewczyna chodziła do równoległej klasy co ja. Na dodatku spotkałyśmy się w styczniu na szczepieniu i taka tragedia ją spotkała! Zabiłabym lekarza.
wiadomosci.onet.pl/1704890,11,dziecko_zmarlo_bo_lekarze_nie_chcieli_mu_pomoc,item.html
    • beata985 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 13:15
      dajcie spokój, kidy to sie skonczy.
      nie mogli przyjąć tego dziecka, a matka w miedzyczasie dowiozła by
      to skierowanie.

      nie, bo sie q..wa du.y nie chciało ruszyć, bo papiery musząsie
      zgadzać
      AAAAAAAAAAA
      • dlania Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 13:20
        Ach przepisy, przepisy...
        Mojej kuzynki dziecko zmarło (rota-wirus), bo lekarz w mieście powiatowym
        powiedział, że nie ma miejsc i kazał jechać do nastepnego szpitala, tylko 15 km
        dalej. W trakcie tych 15 km dziecko zmarło na rekach matki... A lekarz z tego
        pierwszego szpitala potem mówił w mediach, że gdyby przypuszczał, że tak się
        stanie, toby to dziecko we własnym gabinecie położył...
        Nie zakładam złej woli tych lekarzy, ale troche więcej dobrej by sie przydało.
        Chyba zapominaja, że w ich pracy nie dezyduje sie o papierach, pieniądzach,
        budynkach, przedmiotach, tylko o ludzkim życiu.
    • mustardseed Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 14:01
      Jestem zbulwersowana.
      Ktoś gdzieś wspominał o podwyżkach dla lekarzy? Ja bym takiemu wyrok
      podwyższyła tylko.
      Apropos wyroku - pewnie nic mu się nie stanie, lekarze w Polsce
      prawie zawsze unikają odpowiedzialności, ręka rękę myje, ten lekarz
      nawet zawieszenia wykonywania zawodu nie dostanie.

      Teraz następnym razem, jak rodzicowi odmówią pomocy, trzeba od razu
      na policję chyba dzwonić, nie wiem.
      • zaneta21 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 14:38
        Nie po policje a po dzienikarzy Ci więcej moga niż policja w tym
        kraju
        • fogito Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 14:47
          W naglych przypadkach zawsze musza przyjac dziecko w oddziale
          ratunkowym. Nie zawsze musza przyjac do szpitala na oddzial, ale
          zbadac maja obowiazek. Nie wyobrazam sobie cierpienia tej matki.
          Sprawa powinien zajac sie prokurator a lekarz ktory odmowil pomocy
          powinien pojsc siedziec. Ale pewnie nie pojdzie, bo nasz kraj nie
          jest panstwem prawa. Straszne, smutne i najgorsze, ze takie
          przypadki beda sie zdarzaly nadal.
    • hexella Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 14:56
      współczuję rodzinie dziecka...
      i pomyśleć, że maluch mógłby zyć, gdyby nie trafił na miłośników
      spychologii- nieprofesjonalnych, leniwych, bezmózgich..
      mam nadzieje, że każdy kto mieszał paluszki w tej sprawie długo nie
      będzie mógł spać w nocy.
      • m.nikla Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 15:02
        Q.wa mać---gdzie my zyjemysad
        • iskierka40 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 15:15
          sad
          aż strach się bać normalnie.
          • ywwy Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 15:35
            straszne
            • reszka2 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 15:49
              Ale ja nie rozumiem. Po łebkach to jakos napisane.
              Skoro dziecko było kilkakrotnie kierowane przez różnych lekarzy do
              szpitala, to chyba dostało jakies skierowanie ze wstępnym
              rozpoznaniem? To co, nie napisali skierowania czy nikt go nie czytał
              w szpitalu?
              A na SOR przecież można się zgłosić BEZ skierowania, więc po co
              odsyłanie do lekarza POZ?
              Nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem.
    • aloha57 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 15:53
      Niestety biurokracja panuje wszędzie. Dokładnie z taką samą sytuacją spotkałam
      się w Lublinie tydzień temu. Półtoraroczne dziecko z 39-cio stopniową gorączką
      woziłam najpierw do jednego szpitala gdzie musiałam wziąć skierowanie, żeby nas
      w dziecięcym przyjęli (jak mówili jedni - nie przyjmiemy bo nie mamy pediatry,
      drudzy - to nie wasz rejon, niech wasz szpital się o was martwi) i jak tu się
      nie denerwować na służbę zdrowia?
    • nataliam2 Chory szpital i głupi lekarze 05.03.08, 16:12
      Rodzina przeniosła się do innej miejscowości, nie zdążyli w nowej miejscowości
      zapisać się do ośrodka zdrowia. Mieszkali tam kilka dni a byli zameldowani w
      starym miejscu zamieszkania, parę km od Sierakowic w których mieszkam. Dziecko
      miało wysoką gorączkę i nie chciało jeść. Rodzice pojechali z dzieckiem do
      szpitala a tam nie przyjęli bo bez skierowania. Pojechali więc do starej
      miejscowości po skierowania. I tam dziecko zmarło w gabinecie lekarza, który je
      wypisywał. Nie doczekali na karetkę. Na oddział ratunkowy nie przyjmują bez
      skierowania. Ja jestem na to dowodem. Miałam ataki kolki żółciowej i nigdy nie
      chcieli mnie przyjąć. Zawsze odsyłali do domu. Mąż się wkurzył zrobił raban i za
      2 razem (w ciągu jednej doby)kiedy przyjechaliśmy w końcu mnie przyjęli. Okazało
      się, ze już miałam zapalenie i to był ostatni dzwonek. Musieli mnie kroić. Potem
      sprawę zatuszowano, że niby zabieg wykonany planowo. Chory jest ten szpital i ci
      lekarze. Nie raz o tym pisałam.
      Teraz zdarzyła się większa tragedia. Dziecko umarło. Żal mi rodziny.
      • croyance Re: Chory szpital i głupi lekarze 05.03.08, 16:23
        Mnie przez cztery dni odsylali z miejsca na miejsce; mialam 41
        stopni goraczki i fatalne wyniki, ale nie wiedzieli, dlaczego. Pani
        doktor powiedziala, ze pewnie nerka jest chora i musze brac Urosept
        (lek ziolowy) - kilka godzin pozniej mialam juz zapalenie otrzewnej.
        A do szpitala przyjeli mnie tylko i wylacznie dlatego, ze ojciec
        przyjazni sie z ordynatorem. Lekarz sam powiedzial, ze 'nawet by na
        mnie inaczej nie spojrzal'.
      • reszka2 Re: Chory szpital i głupi lekarze 05.03.08, 16:42
        No to rzeczywiście chore jakieś miejsce.
        Nie znam SORu, a widziałam ich sporo, na który potrzebne by było
        skierowanie. Oczywiście mówimy tu o stanach ostrych i nagłych. Jak
        tutaj.
        • olcia029 Re: Chory szpital i głupi lekarze 06.03.08, 07:09
          brak mi słów...
    • wobbler Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 16:40
      Niesamowite k...stwo.
      Mój M.by gnoja zatłukł będąc na miejscu ojca tego dziecka.
    • denea Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 16:45
      Straszne, okropne nieszczęście, nie mogę przestać myśleć o tym
      biednym maluszku i biednej matce sad
    • kicia031 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 16:48
      Zycze serdecznie lekarzowi odpowiedzialnemu za te sytuacje by zdechl
      jak pies pod plotem w meczarniach.
    • reszka2 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 16:48
      No właśnie wysłuchałam relacji w TVN i wynika z niej, że osobą,
      która odesłała chore dziecko była pielęgniarka - dyspozytorka z SORu.
      • kasial77 Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 17:35
        W czerwcu mój synek, wtedy prawie dwulatek przewrócił się i stracił przytomność,
        z przytomnym już dzieckiem wpadłam na SOR w Kartuzach i dzięki temu, że była ze
        mną dziewczyna, która tam pracuje zostałam od razu przyjęta przez lekarza
        (chirurga, bo dziecko "pourazowe"), jednak lekarz nawet nie dotknął synka,
        dostałam skierowanie i musiałam jechać do Gdańska. Ja jeszcze poleciałam z małym
        na oddział dziecięcy i pokazałam małego innej lekarce, ta go zbadała (osłuchała,
        sprawdziła odruchy. Trzeba mieć silę przebicia, żeby coś zdziałać.
      • alakart Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 17:43
        No niestety w takim kraju żyjemy, że jak dasz sobą pomiatać to będą
        cię odsyłać z miejsca na miejsce. Ostatnio też dziecko miałam chore
        i pielęgniarka do mnie, że nie mają miejsc na dzisiaj w
        przychodni... A co to mnie obchodzi jak mam dziecko z gorączką to
        żądam żeby mnie przyjeli. Ta dziewczyna dała się odesłać po prostu.
        Współczuję bo do końca życia chyba na jej miejscu bym sobie nie
        wybaczyła.
    • olamad Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 18:12
      Jak to bez skierowania nie przyjęli?
      Ostatnio dwa razy zdarzyło mi się wyladowac z dzieciakami na SORze i
      nas przyjęli. Raz byłam z 7-letnią córką - miała 40st gorączki i
      potworny ból głowy (myślałam, ze to zapalenie opon mózgowych), a
      drugi raz z 10-miesięczniakiem z podejrzeniem zapalenia ucha. I
      oczywiście, ze pytali się o skierowania (z córką nie miałam, bo
      widząc co sie z nia dzieje nie pomyślałam, ze powinnam pojechać do
      dyżurującej przychodni; a z synkiem miałam, tylko ze nie do szpitala
      a do poradni) - ale bez zbędnych formalnosci przyjeli.
      Jakaś niedorozwinieta ta pielęgniarka - brać na siebie taką
      odpowiedzialnosć: odesłać po skierowanie pół roczne niemowle.
      Przecież u takim maluchów choroba moze rozwinać się błyskawicznie..
      • phantomka Re: Kolejna tragedia 05.03.08, 23:19
        Jezdzilam na sor i przyjmowali mnie bez skierowan. Zreszta
        widzialam, ze wszyscy pacjenci byli albo z ulicy albo z karetek (no
        wtedy to wiadomo, ze przyjma)
        Po prostu znowu zawinil jakis imbecyl.
        Natomiast rodzice powinni miec wiecej asertywnosci w tej sytuacji -
        ja bym z dzieciakiem nie wyszla z zadnej placowki medycznej, bez
        udzielenia pomocy i trzeba o to walczyc.
        • kropkacom Re: Kolejna tragedia 06.03.08, 07:26
          Czy można zwalać tu winę na brak asertywności? To system tu zawinił. Nawet nie
          chce myśleć co czuja teraz rodzice.
          • phantomka Re: Kolejna tragedia 06.03.08, 13:36
            Mi chodzilo bardziej o zwrocenie uwagi na przyszlosc, nie odnosilo
            sie to do tej konkretnej sytuacji. Po prostu trzeba umiec zawalczyc
            w takich sytuacjach, bo tu nie chodzi o ustapienie miejsca w
            autobusie, ale o zdrowie dzieci.
    • denea Re: Kolejna tragedia 06.03.08, 08:03
      Przyjmują bez skierowania w nagłych wypadkach i świetnie o tym
      wiedzą, ewidentnie zawiniła pielęgniarka, sama zresztą na pytanie
      dlaczego ich odesłała ponoć powiedziała "Nie wiem, chyba mnie Pan
      Bóg opuścił". Nikt jej tam nie broni ani nie tłumaczy, chociaż
      tyle uncertain
      Ja sobie myślę, że w życiu bywają takie sytuacje, kiedy opłaca się
      mieć rozdartą, niewyparzoną gębę sad Oczywiście nie wiadmomo, czy coś
      by to zmieniło, ale im chyba byłoby łatwiej.

      Nie mogę przestać o tym myśleć. Tak strasznie mi ich szkoda, tak
      bardzo chciałabym im jakoś ulżyć w tym bólu...
      Boże, moje dziecko ma bardzo podobne zdjęcie: w podobnym wieku leżał
      w łóżeczku, zrobił taką samą minę na widok aparatu i nawet tło też
      jest czerwone...
    • dominika8 Re: Kolejna tragedia 06.03.08, 08:12
      przecież w przypadku przyjęć ,,na ostro" nie wymagają skierowań. Czy
      nieprzytomny człowiek przywożony z wypadku, ma skierowanie?
      • mwiktorianka Re: Kolejna tragedia 06.03.08, 15:05
        To co się dzieje w naszej służbie zdrowia to jakaś paranoja.Lekarz
        powinien zbadać to dziecko bez żadnego skierowania!Jest to ewidentna
        wina placówki.Inna sprawa,że ja gdybym trafiła na takich imbecyli
        narobiłabym rabanu gdyby po dobroci nie chcieli mi dziecka zbadać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja