nataliam2
05.03.08, 13:04
Dziś o tym słyszała. Jestem z Sierakowic, i u nas lekarze są jacy są. Ja chodzę prywatnie bo na ośrodku zawsze są z czymś problemy. W szpitalu w kartuzach też. Boże ta dziewczyna chodziła do równoległej klasy co ja. Na dodatku spotkałyśmy się w styczniu na szczepieniu i taka tragedia ją spotkała! Zabiłabym lekarza.
wiadomosci.onet.pl/1704890,11,dziecko_zmarlo_bo_lekarze_nie_chcieli_mu_pomoc,item.html