klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego

06.03.08, 20:38
w roli dojrzałego - Cezary P.
w roli klasycznej młodocianej - jego nowa luba
www.polki.pl/viva_artykul,10008278.html?ph_content_page_no=0
przy dzisiejszej prasówce się natknęłam na zwierzenia tej parki w Vivie mojej ulubionej
wywiad, jak to zwykle w takich wypadkach, nie wart szczególnej uwagi
ale wkurzyłam się kurcze

że facet może sobie bez obciachu opowiadać o związku z dziewczyną w wieku swojej córki i to za dowód na jego męskość niewyczerpaną i "bycie w formie" zostanie mu pewnie odczytane, a taka Foremniak biedna, obśmiana z każdej strony zostaje, że młodziaka Maseraka sobie bierze
    • elza78 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 20:40
      Weronika Pazura tez ma mlodszego faceta wink
      • syriana Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 20:45
        no ale chyba nie o 26 lat
        przecież to przepaść zupełna
        • elza78 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 21:27
          coz...
          druga mlodosc, trzecie zeby jak to mowia - andropauza wink
    • bombastycznie Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 20:44
      to tak samo jak się mówi o kobiecie która sypia co noc z innym facetem że jest
      puszczalska, a kiedy facet to robi to niby nic złego...jak zawsze, kobiety maja
      gorzej w życiu, muszą znosić wszystkie upokorzenia...
      • default Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:21
        bombastycznie napisała:

        > to tak samo jak się mówi o kobiecie która sypia co noc z innym
        facetem że jest puszczalska, a kiedy facet to robi to niby nic
        złego...jak zawsze, kobiety maja gorzej w życiu, muszą znosić
        wszystkie upokorzenia...

        No i zawsze tak było smile I - co ciekawsze - już dawno temu był brak
        zgody na taką sytuację i poczucie niesprawiedliwości, że przytoczę
        cytat z klasyka sprzed 100 lat:
        " Tereska niewinowata! - wrzeszczała Jagustynka po różnych
        opłotkach, kaj jeno posłyszała, że bierą ją na ozory - smarkul to
        był jeszcze, kiej Jaśka wzieni do wojska, ostała sama jedna, nawet
        przez dziecka, to i nie dziwota, co bez tyla roków zacniło się jej
        za chłopem. Żadna by nie przetrzymała takiego postu. A Mateusz
        zwietrzył kiej pies i dalejże bakę świecić, cudeńka prawić, na
        muzykę prowadzić, jaże i głupią zdurzył.
        - Ze to nie ma sądu na takich zwodzicieli - westchnęła któraś.
        - Psu na budę taka sprawiedliwość! Hale, pójdzie se taki ciołek na
        całe roki we świat, kobietę ostawi samą, a potem, jak się niebodze
        co przygodzi, to gotów ją choć i zakatrupić! A wszystkie też bij
        zabij na nią! Kajże ta sprawiedliwość! Chłop to se może używać jak
        na psim weselu i nikto mu za to nie rzeknie nawet marnego słowa. Do
        cna głupie urządzenie na świecie! Jakże, to kobieta nie żywy
        człowiek, to z drewna wystrugana czy co? Ale kiej już musi
        odpowiadać, to niechże i gach zarówno płaci, przeciek pospólnie
        grzeszyli. Czemuż to jemu tylko uciecha, a la niej samo płakanie,
        co?"


        • kaeira Do default 07.03.08, 14:34
          Gratuluję świetnego cytatu suspicious>
    • hexella Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 20:57
      Cezary: "Ostatnio lekarka stwierdziła, że biologicznie jestem 12 lat
      młodszy niż metrykalnie. Mam więc 34 lata."big_grinDDDD

      Cały ten wywiad to jeden wielki obciach, panna jest młoda i jej
      jakoś uchodzi, ale Pazura powinien wziąć łyżeczkę i sie zakopać.
      • demarta Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 06.03.08, 22:03
        hmmm, od drugiej strony patrząc, płynie z tego bądź co bądź
        pozytyw... się weronika od balastu uwolniła. teraz już łatwiej jej
        będzie swój pozytywny PR uprawiać wink
    • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:27
      Ciekawe czy ta piekna Edyta bylaby rownie zakochana w panu Cezarym gdyby byl to zwykly sasiad z bloku np.?
      • lineczkaa Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 16:09
        majmajka napisała:

        >Ciekawe czy ta piekna Edyta bylaby rownie zakochana w panu Cezarym gdyby byl to
        > zwykly sasiad z bloku np.?

        oj, no chyba nie masz wątpliwości, że tak hyhyhy

        za nazwiskiem panny z pyskiem ;P
    • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:31
      Widzicie babki tak to jest jak ludziska zaczynają myślec genitaliami-troche
      śmieszno,a w zasadzie całkiem śmieszno
      Pazury nigdy nie lubiłam,dla mnie zawodowo takie popłuczyny po Jimym
      Carey-prywatnie nie znam, ale chyba z tego co czytam za mądrze też nie jest.
      A Foremniak tez się dziwię- bo z facetam to oprócz bzykanka miło jest
      pogawędzić, jakoś ne widze Maseraka w roli światłego młodzieńca-ale jej zabawki,
      niech sobie robią co chcą. A my szare forumki mamy z czego sie pośmiać
      • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:33
        Mamy sie z czego posmiac i pozazdroscic, ze to nie nas Czarus wybralwink Tyyyyyyle kasy.....wink
        • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:36
          daj spokój, przeleciałam ten artykuł...ale żenada...z takim typem to nawet za
          kasę nie.... Juz takie piepeprzenie w bambus jak rzadko kiedy.
          hehe jak bywam u fryzjera to przeglądam jakieś stare, kolorowe pisma jakże
          fajnie sie czyta dydrymały o wiecznej miłości i pieprzenie jak to sie poznaliśmy
          i bla bla bla,wiedząc ze już w nowszym numerze jest wylewany kubeł pomyj..czekam
          na numer Vuvy z 2010 roku...smile
          • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:41
            Zenada, zenada... tak, tak...Facet niby dojrzaly i takie farmazony...
            A wszystko w mysl zasady: glowa siwieje, dupa szaleje...Czy jakos tak.
    • bri Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:45
      Czy tego chcecie, czy nie takie pary się zdarzają i bywają długo ze
      sobą szczęśliwe. Serce nie sługa, jeśli oboje się zakochali i byli
      wolni, nie widzę żadnego powodu, żeby mieli być oddzielnie. Np.
      Magda Zawadzka była od Gustawa Holoubka młodsza zdaje się o ponad 20
      lat. I co? Dopóki śmierć nas nie rozłączy...
      • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:47
        Nie wiem dlaczego, ale tym razem jakos w to nie wierze. To zreszta inne pokolenie i inna mentalnosc.
        • m.nikla Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:50
          Roznica wieku w pewnym momencie w związku i tak wyłazi...negatywnie...wiem cuś o
          tymtongue_out ile im dajecie?? ja pare mies. najwyzej.
          • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:30
            No i co z tego? Niech bedzie pare fajnych miesiecy, beda mieli co
            wspominac.Lepsze to niz beznamietne i nudne zycie przy boku stalego
            partnera, w imie jakichstam zasad spolecznych.
    • e_r_i_n Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:50
      Pazura zabił mnie tekstem: "Wydawała mi się taka mądra i dorosła –
      pełnowartościowa kobieta. Więcej nawet niż pełnowartościowa, bo umie
      gotować i piec ciasta."
      Cudo wink.
      • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 10:53
        heh złotousty Pazura.ROTFLsmile))))))))))))))))))))))

        czekam na wypowedz"niestety edytka okazało się być osoba niedojrzałą, dzecinną
        wręcz, pieknie grała dorosłą kobiete,ale ja potzrezbuje prawdziwej kobiecej
        mądrości,....smile)))))) A ona Ach cezary wymagał ode mnie zyt duze i pierwsze
        zauroczenie prysłogdy tylko okazało się,ze .....
        • bri Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:24
          Tylko, że ta następna dojrzała, też będzie miała prędziej 20-30 lat,
          a nie 30-40 wink
    • melka_x Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:04
      A co konkretnie tak Was w tym związku wkurza? Bo nie rozumiem. Że
      ona tyle młodsza? Bywa. Że on sławny? Bywa. I co?
      • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:07
        Wkurza to za duze słowo. Skoro dzielą się ze swoim szczęściem z obcymi( a mawia
        się,że prawdziwa miłośc nie potrzebuje poklasku) to wolno nam komentować. Nic
        nie wkurza, śmieszne są wypowiedzi pana w średnim wieku na poziomie
        gimnazajalisty, i koleżanki jego córki, która jest jego kochanką. Tylko tyle.
        • melka_x Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:16
          Posty nie wyglądają na wypowiedzi rozśmieszonych osób, ale
          wkurzonych. Każda rozmowa o związku bezpośrednio zaangażowanych może
          wydawać się z boku śmieszna. I co z tego, że dziewczyna jest w
          zbliżonym wieku do jego córki? Gdzieś jest powiedziane, że jedyny
          akceptowalny model to facet 2 - 10 lat starszy od kobiety? Dlaczego
          tak strasznie Was drażni, że ktoś wybrał inny model związku niż Wy?
          Skąd to przekonanie, że jesteście miarą wszechrzeczy i to Wasze
          życie wyznacza normy? A jak ktoś różni się, to go z buta.
          Pewnie, że wolno Wam komentować, każda wypowiedź w prasie daje do
          tego prawo. Ale skąd ta zajadłość?
          • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:23
            Gdzie tu kobieto masz zajadłośc..dajże spokój-wolisz straszych twoja działka, ja
            z racji doświadczenia wiem ,ze 99,9%takich związków opartych jest na sexie i
            kasie, więc śmieszą dyrdymały Pazury-wiesz facetowi z klasą w pewnym wieku ,po
            prostu nie uchodzi mówic pewnych rzeczy....
            • sebaga Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:25
              ale jakich rzeczy?
              • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:30
                Przeczytaj sobie te wypociny z Vivy,a jak Ci sie nie chce-co rozumiem-to
                przeczytaj co napisła erin. jak uważasz,że jakiemukowiek facetowi wypada mówić
                takie bzdury to....
                • sebaga Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:34
                  Zawsze czytam przed tym jak się wypowiem w jakiejs sprawie smile
                  Wywiad ma 4 strony, facet wyjechal z jednym durnym tekstem i to Was tak
                  rozwścieczyło, ze stajecie się wulgarne i sprowadzacie wszystko do kasy i dupy??
                  • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:36
                    Was tak
                    > rozwścieczyło, ze stajecie się wulgarne i sprowadzacie wszystko do kasy i dupy?
                    > ?

                    Rozwścieczyło...nieee..rozśmieszyło...bo tak jest, niestetysmile)))))))
                  • babsee Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:40
                    Nie Sebaga.Pokochali sie miłością czystą.Daj spokój...
                    Dobre pytanie tu padło-czy dziewczuszka taka zakochana by byla,
                    gdyby to sąsiad Władek z naprzeciwka był?
                    • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:40
                      Pozycja spoleczna, pieniadze sa silnym afrozyzjakiem.Ten sam Pazura,
                      anonimowy, z jakas marna pensja stracilby na atrakcyjnosci
                      drastycznie.Dla mnie to calkowicie zrozumiale i normalne.
                      Po prostu- on moze wiecej dziewczynie zaoferowac, lepszy poziom
                      zycia, wiecej atrakcji, nie ma co porównywac do jakiegos Wladka z
                      bramy obok.Mezczyzna z kasa jest osoba zaradna, w tym sensie jest
                      lepszym partnerem niz facet, ktory niczego sie w zyciu nie dorobil.

                      >Pokochali sie miłością czystą

                      Czyli jaka? Dobra milosc to ta, ktora laczy dwie biedne sierotki? A
                      osoby zamozne rozumiem nie moga jej doswiadczyc?
            • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:26
              Dokladnie...Najbardziej dojrzala jest w lozku z nim i o to w tym wszystkim biega.
              A swoja droga... ona go pusciwink, zobaczycie.
            • melka_x Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:44
              A co Ty wiesz o tym kogo ja wolę? Mam męża 3 lata starszego, czyli
              chyba polska norma, nie?wink (jak czytam ten wątek to cieszę się,
              przynajmniej nie zjadają mnie w myślach i plotach mające wszystkim
              wszystko za złe sąsiadki)

              Nadal nie rozumiem skąd w Was tyle złości dla innego typu związku
              niż Wasz.

              I jakich to rzeczy mówić nie uchodzi?

              p.s. moim zdaniem nie uchodzi walić takich byków jak 'sex' jak ma
              się więcej niż 20 lattongue_out
              • kotbehemot6 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:50
                odbije piłeczkę, a co Ty tak bronisz Pazury-święty jakiś czy co????
                Podoba ci sie zachowanie Pazury, dobra. Uczucie wielkie ich poraziło w
                pociagu-też Ok. I będa ze sobą do późnej starości wzajem się wspierając-tez
                dobrze.Zadowolona??????
                szczerze-fige mnie obchodzi co robi pazura i jego laska też. Smieszy mnie cały
                wywiad, bo po prostu dla mnie jest żenującym obrazem niedojrzałego faceta bez
                klasy, a mającego duże mniemanie o sobie. Tyle .
      • a-ronka mnie wkurza 07.03.08, 11:15
        fakt,że nie lubię mężczyzn,a konkretnie drażnią mnie jeśli zrywają z
        żoną i za kilka dni,miesięcy mówią na łamach kolorówek jacy teraz
        oni są szczęśliwi.
        To znaczy,że ich poprzedni związek był tylko fikcją?Bo przed takim
        faktem stawiaja byłą żonę.Uważają,że teraz są prawdziwi macho bo
        mają młodą dupkę?
        Nie polubiłam a wręcz znienawidziłam za to:
        Pazurę,Gąsowskiego,Wiśniewskiego.O ile Pazurę lubiłam to teraz jest
        mi obojętnym jajkiem.
        A już całkowicie uśmiałam się przy Salecie i jego kilku panno razem
        siedzacym przy stole i razem wyjeżdzającym na wczasy.Ot taki
        trójkąt,czworokąt w nowoczesnym wydaniusmile
        • kropkacom Re: mnie wkurza 07.03.08, 11:21
          Każdy ma prawo żyć jak chce. Ja jednak nie związałabym się z facetem który
          zmienia kobiety jak rękawiczki albo pieje jaki to on szczęśliwy a za chwilę ma
          kolejną i znowu uderza w te same tony. Żenada.
          • lola211 Re: mnie wkurza 07.03.08, 13:28
            Ludzie maja rozne potrzeby i roznego rodzaju damsko- meskie uklady
            im odpowiadaja.Jeden spedzi cale zycie z 1 osoba, inny potrzebuje
            zmian.Nic nagannego w tym nie widze.I wierze, ze mozna byc
            szczesliwym, a za chwile jednak okazuje sie , ze to nie to, szuka
            sie kolejnego partnera i szczescia u jego boku.Tu w gre wchodza
            uczucia, z zasady nieprzewidywalne.
            • kropkacom Re: mnie wkurza 07.03.08, 15:36
              > sie kolejnego partnera i szczescia u jego boku.Tu w gre wchodza
              > uczucia, z zasady nieprzewidywalne.

              Ok. Tylko śmiesznie to brzmi jak każda miłość jest dla nas największa i co
              chwile mówimy to samo o innej kobiecie.
              • lola211 Re: mnie wkurza 07.03.08, 15:56
                A rzeczony Pazura o ilu kobietach tak mowil?
    • babsee Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 11:27
      Mnie tez wkurza nie tyle roznica wieku tyle obniszenie sie wulgarne,
      całkowiecie pozbawione taktu.Tyle ze w dziesijszych czasach ludziska
      myślą ze "empatia" to jednostka chorobowa....
      Zenujący jest koles i tyle.Po prostu.A najgorsze(czyli
      najsmieszniejsze) to fakt,ze on jest z tego dumny.Taki tam,atawizm
      pt"patrzcie!znalazlem nową dupke!mlodsza!znaczy-staje mi i moge!"
      rzyg
    • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:15
      Wiekszosc facetów w srednim wieku wrecz marzy o mlodej dupie, ale
      tylko nielicznym udaje sie taki zwiazek.
      Stad nie dziwne, ze wowczas facet jest z tego powodu dumny.
      W druga strone to ju tak nie dziala- z prostego powodu, kobiety z
      biegiem czasu traca na atrakcyjnosci, chocby nie wiem jak
      argumentowac, ze jest inaczej.Atrakcyjnosc faceta oparta jest na
      innych parametrach niz zgrabne, mlode cialo, dlatego im w starszym
      wieku jest latwiej zainteresowac osobe 20 lat mlodsza.
      • guderianka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:35
        Adam Hanuszkiewicz im był starszy, tym młodsze żony miałsmile A miał
        ich kilka smile
        • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:41
          Wszystkie zapewne na kase lecialy, bo coz wiecej im ten
          Hanuszkiewicz mogl dac, no nie?tongue_out
          • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:44
            Ale to troche inna inszoscwink.
            • busy_bee Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:46
              A Charlie Chaplin mial 54 lata jak poslubil 17-letnia Oone O'Neill.
              I sie nawet 8 dzieci dorobili.

              • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:08
                Dorzucmy jeszcze np. Woody Allena.
              • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:08
                Dorzucmy jeszcze np. Woody Allena.
            • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:10
              A pozwolisz ludziom miec rózne gusta i priorytety? Czy liczy sie
              tylko twoj punkt widzenia- jedyny słuszny, ofkors?
              • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 16:36
                lola211 napisała:

                > A pozwolisz ludziom miec rózne gusta i priorytety? Czy liczy sie
                > tylko twoj punkt widzenia- jedyny słuszny, ofkors?
                Nie jestem pewna czy to do mnie, ale jesli tak: to oczywiscie, ze pozwole. A Ty?
                • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 17:19
                  >to oczywiscie, ze pozwole

                  Tak, wlasnie widac- po tym, co wypisujesz.

                  Zenada.


                  --------------------------------------------------------------
                  Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
                  • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 08.03.08, 07:38
                    Hm ?... A coz ja takiego wypisuje? Jesli chodzi o ten konkretny przyklad mam takie zdanie i juz. Ty masz inne i juz. Jest nas tutaj dziesiatki to mozemy byc chyba rozne, nie? Poza tym nie kwestionuje milosci ludzi, miedzy ktorymi jest duza roznica wieku...Pazura i jego wyznania...
                    Poza tym piszesz, ze kazdy facet marzy o mlodej dupie...Ale o czym konkretnie marzy? O tym zeby z nia porozmawiac, tak? Zeby mu obiad ugotowala i wychowywala dzieci? No wybacz... Nie chce uogolniac, bo jest to totalna bzdura, ze kazdy facet mysli tylko penisem, ale zdarza sie - prawda?
    • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:47
      Takie zwiazki mnie ani nie daznia, ani nie bulwersuja. Dobrze im
      zycze (ogolnie lubie patrzyc na ludzi zakochanych, to takie
      pozytywne). Jednak zastanawia mnie, wrecz zdumiewa, co takiego moga
      sobie wzajemnie zaoferowac, co budzi ich fascynacje? Co moze dac
      facetowi przed 50 tka dwudzistoletnia dziewczyna (oprocz ciala)? I
      czego szuka dziewczyna ktora jeszcze rok temu byla nastolatka w
      zwiazku z facetem,ktory za pare lat moze sie zaczac zamieniac w
      podstarzalego dziadka?
      Naprawde nie pojmuje. Ale dobrze im zycze.
      • beniusia79 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:52
        mnie sie wydaje, ze facet w ten sposob probuje na sile zatrzymac
        swoja mlodosc. tylko co on jej bedzie mogl zaoferowac za 10-20 lat?
        dla mnie to troche chore.... wkurza mnie tez to, ze jesli facet ma
        duzo mlodsza patnerke to wiekszosc reaguje na to ze zrozumieniem.
        jesli zas kobieta ma duzo mlodszego mezczyzne to robi sie z tego
        wielka afere...
        • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:54
          beniusia79 napisala

          > wkurza mnie tez to, ze jesli facet ma
          > duzo mlodsza patnerke to wiekszosc reaguje na to ze zrozumieniem.
          > jesli zas kobieta ma duzo mlodszego mezczyzne to robi sie z tego
          > wielka afere...
          Jak widac nie do koncawink
        • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 13:57
          beniusia79 napisała:

          > mnie sie wydaje, ze facet w ten sposob probuje na sile zatrzymac
          > swoja mlodosc

          NO wlasnie ze chyba nie o to chodzi. Na dluzsza mete ONA bedzie
          przez kontast tylko podkreslac jego wiek. uwierzytelnic swoja
          atrakcyjnosc mozna -i zwykle tak bywa- przez raczej krotkotrwale
          podrywy (wow, taka mloda dupa a leci na mnie), ale w ich wypadku,
          takie odnioslam wrazenie, mowa jest o uczuciach glebszych,
          o "prawdziwej milosci". Nie rozumiem.
        • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:16
          >tylko co on jej bedzie mogl zaoferowac za 10-20 lat?

          Tak moze myslec tylko osoba, dla ktorej zwiazek opiera sie tylko na
          łozkowych wygibasach.To dopiero niedojrzale i płytkie.
      • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:40
        > Naprawde nie pojmuje
        Tak jak ja np. nie pojmuje, co 20 latki widza w rowiesnikach.Serio-
        dla mnie to nie sa jeszcze mezczyzno, tylko chlopcy, nie warci
        uwagi.Zero meskosci.

        To kwestia indywidualnych upodoban i nie ma co nawet próbowac
        zrozumiec.Jeden lubi blondynki, drugi brunetki- trudno jest
        racjonalnie uzasadnic dlaczego.Tak po prostu sie ma i juz.
        • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:00
          lola211 napisała:


          > Tak jak ja np. nie pojmuje, co 20 latki widza w rowiesnikach.Serio-

          > dla mnie to nie sa jeszcze mezczyzno, tylko chlopcy



          Otoz to, dokladnie o tym samym pisze- co widzi Pazura w 20 letnej
          dziewczynie? Przeciez to dla niego dziecko a nie kobieta.

          ?
          • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:05
            To zapytaj facetów, co widza w 20 letniej pannie.Zareczam, ze co
            drugi same plusy.
            To wiedza tylko ci, ktorych taki zwiazek rajcuje- ktos kto nie jest
            40 letnim facetem, nie zrozumie tego.Ale czy to powod, by sie
            dziwic, oburzac, itd? tylko dlatego, ze sie czegos nie rozumie?
            • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:08
              lola211 napisała:

              > To zapytaj facetów, co widza w 20 letniej pannie.Zareczam, ze co
              > drugi same plusy.


              NO wlasnie nie znam takich zwiazkow. Jeden ze znajomych, ktory mial
              sporo mlodsza kobiete, dosc szybko z nia zerwal ("Boze jaka ona
              glupiutka byla" - jego wlasne slowa.




              Ale czy to powod, by sie
              > dziwic, oburzac, itd?

              To do mnie ten tekst? Moze przeczytaj sobie pierwsze zdanie z mojego
              pierwszego wpisu.
              • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:18
                > NO wlasnie nie znam takich zwiazkow.

                A ja znam, i to sporo.Wiekszosc udanych.
                A głupich zon- rowiesniczek tez nie brakuje.

                > To do mnie ten tekst?

                Do ogółu.
                • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:33
                  lola211 napisała:

                  > > NO wlasnie nie znam takich zwiazkow.
                  >
                  > A ja znam, i to sporo.Wiekszosc udanych.


                  Ile? Ile znasz zwiazkow z dwudziestokilkuletnia roznica wieku?


                  Mnie przeraza CZAS i to co robi z ludzmi. Czy za kilka lat Edyta,
                  nadal pelna wigoru i sil witalnych, apetytu na zycie, spragniona
                  zabawy bedzie miala ochote na smarowanie Pazurze pleckow mascia
                  przeciwbolowa albo podtrzymywala go na duchu w walce z rakiem
                  prostaty? To oczywiscie pogladowe przyklady jedynie, ale wiecie
                  ludzie o co mi chodzi.
                  • lola211 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 15:49
                    Jakies 10, w tym 1 moj.
                    Przez 19 lat, bo tyle trwa moj zwiazek, jesli ktos kims sie
                    opiekowal w sensie medycznym, to byl to moj partner, 20 lat
                    starszy.Ja lezalam plackiem 2 miechy, a on mnie myl, pielegnowal i
                    otaczal opieka.
                    Jest od Pazury kilka lat starszy- zadne geriatryczne klimaty w
                    naszym domu nie panuja.To twoje wyobrazenia , dalekie od
                    rzeczywistosci.Nie znasz widac ludzi "wiecznie mlodych" , o wysokim
                    poziomie libido i temperamencie przez cale długie zycie- tylko tym
                    moge tlumaczyc Twoje poglady.
                    Znam 50 letnich "dziadkow" i ich rowiesnikow, zadziwiajacych
                    wigorem, pogoda ducha, aktywnoscia.
                    Ktos, kto przed oczami ma 60 - letnich skapcanialych ,
                    statystycznych emerytow nie wie, o czym pisze.
                    • xtra.vaganza Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 20:30
                      Nie znasz widac ludzi "wiecznie mlodych" , o wysokim
                      > poziomie libido i temperamencie przez cale długie zycie- tylko tym
                      > moge tlumaczyc Twoje poglady.
                      > Znam 50 letnich "dziadkow" i ich rowiesnikow, zadziwiajacych
                      > wigorem, pogoda ducha, aktywnoscia.

                      Ja nie pisalam o wigorze, libido, pogodzie ducha czy temperamencie.
                      Ja mowie o ograniczeniach fizycznych. Pokaz mi 60 latka chyzego i
                      zdrowego jak mlodziaka (no jak sie latwo domyslic bedzie za
                      przyklad sluzyl Twoj maz zapewne). Mozesz sie powolywac na te
                      szeregi ludzi "wiecznie mlodych" ale i tak nie zmienisz faktu, iz
                      statystyczny Polak dozywa bodajze 65 tki a niektorzy nawet tyle nie.
                      Nadal Pazurze i pannie Edyaci dobrze zycze, co nie zmienia faktu, iz
                      prognozy nie wydaja mi sie zbyt optymistyczne.
                      Ale, niech kazdy zyje jak chce, byle nie krzywdzil innych, prawda.
    • qunegunda Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 14:13
      Ja bym sie raczej zastanowila co jest nie tak z tymi kobietami, ze
      leca na starych pierdzieli.
      Zwiazek ze starym dziadem to jest patologia.
    • kotbehemot6 Suchajcie.... 07.03.08, 14:23
      ...tu nie chodzi nawet o związek młodej ze stary ,bo stereotyp wzorcowy, tylko o
      ta wielką ściemę w artukule.
      na początku laska mówi,ze nie wiedziała kto zacz Pazura( albo chowana w norze w
      lesie albo głupia) żeby stronę dalej powiedzieć,ze kiedyś go widziała z
      Lubaszenką gdzies tam... i te wynurzenia Pazury o nocach pełnych łez itp jak ja
      zobaczył...no przepraszam bardzo pisac o tak intymnych sprawach, dajcie
      spokój-związek pod publiczkę.Dla mnie to po prostu lepsze przedstawienie
      teatralne, coby sobie pijar polepzyć-tylko fałsz i głupote czuć na kilometr....bzdet
      • lola211 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 14:38
        Przeciez wiekszosc wywiadow podlega takim regulom- standard.
        • kotbehemot6 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 14:43
          Ten akurat jest wyjątkowo żenujący. ktos tu wspominał o związkach
          hanuszkiewicza, Chaplina i dodam jeszcze Picassa-ale nie wyobrażam sobie tych
          panów przemawiających w sposób pana Pazury-nie ten poziom.jest sfera
          intymności,która nie powinna być ujawniana światu..tak mi sie wydaje..a jeżeli
          jest, to świadczy to w moim wyobrażeniu tylko o tym,ze cos jest robione na pokaz
          li tylko....tak po prostu po ludzku-nie wypada. Dla mnie wywiad(nie związek, bo
          to mnie nie obchodzi) ale wywiad,jest żenujący do granic możliwości. Straszny
          palant.
          • melka_x Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:10
            Zarzut z sprzedawania intymności gazetom brzmi dziwnie w ustach
            osoby będącej czytelnikiem takich. Ktoś chciał opowiedzieć o swoim
            związku, ktoś chciał przeczytać, to działa w 2 strony szanowne
            panie. Mówienie o niestosowności opowiadania o związku w prasie gdy
            jest się czytelniczką takowych jest hipokryzją.

            Wiele znanych osób zwierza się ze swoich związków gazetom. Też tego
            nie rozumiem, ale nie jeden Pazura rzecz popełnił. W tym samym
            miesiącu można przeczytać dziesiątki innych podobnych wywiadów z
            innymi gwiazdami. Więc chyba nie wywiad chodzi, ale jednak różnicę
            wieku.

            Ja też jestem rozwódką i mam 2 męża, zapewne w podmoherowych oczach
            jestem żałosnasmile, jak tak można jeden związek po drugim, no rozpusta
            i obraza boska.

            A czy Wy przypadkiem po prostu nie boicie się, że Was Wasi starzy
            zostawią dla 20letniego tyłka?tongue_out
            • kotbehemot6 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:16
              nie czytam kolorowych pism. Inaczej przeglądam u fryzjera i u dentysty i zawsze
              mnie dziwi jak ludzie bez żenady opowiadją o swoich intymnych sprawach. jeszcze
              dziwniejsze jest to,ze potem ci sami celebryci pozywają paparzzich i inne
              Pudelki za wdziernie się w ich prywatność....
              jeżeli mój mąż kiedyś zostawi mnie dla dużo młodszej z przyczyn jednoznacznych(
              wybacz nie wierze w miłość z 20 letnią róznicą wieku) to uznam ,ze palant i
              szczęśc boze. Będę sie fatalnie czuła gdy robiąc z siebie tokującego głuszca
              przekreśli głupimi wyznaniami 20 lat spędzonych ze mną-tak jakby jego w tym
              związku nie było. Cóz można sie rozstawac i zawierać nowe związki i właśnie w
              takich momentach znać klase człowieka- u Pazury nie widze nawet śladu klasy.
              • lola211 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:22
                > wybacz nie wierze w miłość z 20 letnią róznicą wieku)

                He he, nie wierz, masz prawo.Ale takie zwiazki, oparte na milosci,
                istnieja i Twoja wiara nie ma nic do rzeczy.
                Pazura z tego co wiem, nie rzucil zony dla tej 20 latki, tylko
                najpierw sie rozwiodl.Czy ma byc palantem tylko dlatego, ze mial
                czelnosc zwiazac sie z mloda dziewczyna, zamiast z kobieta w wieku
                menopauzalnym??
                • kotbehemot6 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:28
                  lola przeczytaj co napisałam, mam w nosie związek Pazruy i innych też..dla mnie
                  żenadą jest opowiadanie o intymnych sytuacjach publicznie. gentelman nie mówi
                  wszytskiego o swoim życiu intymnym. Chyba,ze mu zalezy na poparwieniu wizerunku
                  medialnego...jako osoba mająca służyć polepszeniu wizerunku czułabym sie
                  ..niezręcznie, ale sagusta i guściki. tak swoja droga to też bedziesz kobietą w
                  wieku menopauzalnym-czy miło ci bedzie usłyszeć "że co, starą miał sobie
                  wziąc"wybacz,ale mówiąc wprost jest chamskie zachowanie- i to nie tylko pod
                  adresem własnej ex,ale w stosunku do innych (menopauzalnych)kobiet też.
                  • lola211 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:53
                    Tez watek nie powstal na skutek zazenowania poziomem wywiadu, tylko
                    na skutek wiesci, iz stary(46 lat!) facet obnosi sie ze swoja 20
                    letnia kochanka.
                    tak swoja droga to też bedziesz kobietą w
                    > wieku menopauzalnym-czy miło ci bedzie usłyszeć "że co, starą miał
                    sobie
                    > wziąc"

                    Mam do tego dystans, z pewnoscia mnie to nie ruszy, ba- nawet
                    zrozumiem.


                    --------------------------------------------------------------
                    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
                • default Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:42
                  lola211 napisała:

                  > > wybacz nie wierze w miłość z 20 letnią róznicą wieku)
                  > He he, nie wierz, masz prawo.Ale takie zwiazki, oparte na milosci,
                  > istnieja i Twoja wiara nie ma nic do rzeczy.

                  Tak mi się teraz nasunął przykład ś.p. Holoubka i Magdy Zawadzkiej -
                  21 lat różnicy, a raczej nie można tego związku traktować jako
                  materiału dla viv i innych gal, prawda?
                  Czyli możliwe jednak. Choć nie powszechne, raczej wyjątkowe
                  powiedziałabym.
                  • kropkacom Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:48
                    Tu nie chodzi o to że Pazura sobie kogoś znalazł i że to młoda dziewczyna.
                    Żenujące są te wywiady i ta wielka miłość którą wystawia na pokaz. A co jeśli za
                    chwile okaże się że związek jednak się nie udał? Wystąpi z oświadczeniem gdzie
                    opisze czemu tak się jednak potoczyło? smile) A potem znowu kogoś spodka i znowu do
                    Vivy z wielka miłością na ustach?
                    • lola211 Re: Suchajcie.... 07.03.08, 16:14
                      To przeczytaj tytul watku i zalozycielski post.
              • melka_x Re: Suchajcie.... 07.03.08, 15:45
                Jak nie czytasz skoro właśnie mówisz, że czytasz?wink
                Do fryzjera czy dentysty można sobie wziąć gazetę nie należącą do
                blatów kuchennych lub książkę.

                Powiedz skąd takie silne przekonanie, że jesteś ze swoim starym
                wzorcem związku dla całej populacji?wink Skoro Ty sobie nie potrafisz
                wyobrazić, że można się zakochać w kimś starszym o 20 lat to znaczy,
                że to w ogóle niemożliwe, nikt nie może, serio w to wierzysz? Ja
                sobie nie mogę wyobrazić, że mogłabym się zakochac w wielu osobach,
                pewnie w większości Waszych mężów (bo dla mnie za młodzi, za starzy,
                za chudzi, za grubi, za głupi, za mądrzy) nie wątpię jednak, że mogą
                być przez Was kochani.

                A argument o panu Waldku z iluś postów wyżej jest od czapywink. Równie
                dobrze ja mogłabym zapytać te z Was, które mają np. wysokich mężów z
                wyższym wykształceniem i ładnym uzębieniem, a czy zakochałybyście
                się w nich gdyby mieli wzrost Kaczorów, 5 klas podstawówki i zamiast
                zębów sczerniałe pieńki?
    • syriana Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 19:10
      no dobra to ja na zakończenie się wypowiem

      tak, na pierwszym planie widzę różnicę ogromną wieku
      czy mnie bulwersuje?
      nie, raczej dziwi, zastanawia, trudna do ogarnięcia z własnego punktu widzenia
      się wydaje

      nie mam z pewnością głupich myśli o gerontofilii, impotencji czy innych
      fizycznych aspektach takiego układu, bo to przecież młody jeszcze facet, w
      świetnej fizycznie formie

      podejrzenia o "lecenie na kasę" czy popularność pewnie jakieś mi w głowie za
      świtały, ale w równym stopniu mogę się zgodzić, że to jest uczucie prawdziwe,
      bez podtekstów i brzydkich motywacji

      zdarza się
      nie znam takich par, ale wierzę że może im być dobrze, choć pewnie trudniej niż
      "zwykłym"
      nie rozpatruję tego w kategoriach moralności, więc porównanie do bycia rozwódką,
      jest dla mnie od czapy

      to co mnie wkurzyło i co zawsze wkurza, to różnica w społecznym odbiorze takich
      związków, w zależności od tego, która strona jest bardziej wiekowa

      publiczne wywlekanie prywatności jest sprawą poboczną, acz w tym przypadku nie
      przydaje bohaterom sympatii z mojej strony
      tak, lubię czytać kolorowe pisemka, przedzieranie się przez absurdy przemyśleń
      różnych znanych daje mi rozrywkę intelektualną, na naprawdę różnym poziomie

      nie odrzucam z góry opowiadania o swoich prywatnościach jako z definicji
      miałkiego i poniżej poziomu
      w tej samej Vivie zdarzają się naprawdę świetne perełki odkrywające życie
      prywatne ludzi ze świecznika - parę miesięcy temu np. Jan Englert też ze swoją
      dużo młodszą żoną się pokazał, a porównywać go do tego co mówi Pazura nie sposób

      jeszcze przykład Chaplina skomentuję, który tu się pojawił
      otóż było on żonaty bodaj 3 razy, w każdy związek wstępował z nastolatką i miał
      z tego powodu zatargi z prawem
      to oczywiście nie dyskwalifikuje go w żaden sposób, ale może świadczyć o tym, że
      "ten typ tak ma" i są po prostu ludzie, który wybierając partnera są
      zdeterminowani wyjątkowo silnie jakimś kryterium

    • burza4 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 07.03.08, 19:50
      pism tego typu nie czytuję dla zasady, bo nie lubię czytać bzdur.

      mnie w tych artykułach irytuje przede wszystkim lukier. Brak
      jakiegokolwiek przejawu realnego życia.

      facet starszy, ze środowiska uważanego za mało stabilne
      emocjonalnie, tuż po rozwodzie (?), z córką w wieku narzeczonej,
      która choćby nie wiem co - jeszcze MUSI być niedojrzała do czegoś
      takiego. Normalne, prawdziwe ludzkie historie podobnego typu
      opływają w informacje że:
      - jego środowisko patrzy na nią jak na raroga (że wyrachowana suka,
      leci na kasę, że jak to jest, że jego superszczęśliwe małżeństwo się
      rozpadło - czy nie ona aby maczała w tym palce?)
      - była żona robi jazdy, szczuje na niego znajomych, część
      przyjaciół się odsuwa
      - jej znajomi pytają czy mu jeszcze staje i też patrzy na nią jak na
      kogoś, kto się sprzedał dla kasy i życia w świetle reflektorów
      - jego córka puka się w głowę, że staremu odbiło i ew.
      mówi "rozumiem, że potrzebujesz pobzykać, ale nie rób mi z niej
      kolejnej mamusi"
      - jej rodzice boją się że on się nią szybko znudzi a ona będzie
      cierpieć (ile 20-latek dorównuje wiedzą/obyciem dojrzałemu
      światowcowi? będzie się czuła gorsza/głupsza niż jego towarzystwo,
      będzie odstawać),
      - jego rodzice boją się, że ona się znudzi życiem ze znacznie
      starszym facetem, i poszuka sobie kogoś mniej skomplikowanego a on
      będzie cierpiał (starszy = wszystko wie lepiej i traktuje ją jak
      niedorozwinięte dziecko, które sobie wychowuje na własną modłę)

      słowem - zamiast idylli jest szarpanina nerwów i użeranie się z całą
      rodziną po obu stronach.

      a tu? ach, och, córka zachwycona, przyjaciółeczki, rodzice
      przekonani, słowem jak w Panu Tadeuszu "Kochamy się". Trochę już
      żyję na tym świecie, a takiego obrotu spraw jeszcze nie widziałam.

      podobnie jest zresztą w innych artykułach. Zauwazyłyście, że nikt
      znany się nie rozwodzi z konkretnych powodów? z takich, że ktoś był
      chamem, naciągaczem, śmierdzącym leniem, alkoholikiem czy dziwkarzem?

      nie, znani i lubiani rozwodzą się WYŁĄCZNIE dlatego, że "coś się
      między nami wypaliło....."smile))))
      • melka_x Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 08.03.08, 11:31
        Syriana akurat ten wątek dobitnie pokazał, że - przynajmniej w
        Polsce - nie akceptuje się związków z większą niż średnia różnicą
        wieku, bez względu na płeć osoby starszej w związku. Współczujesz
        Foremniak? To przeczytaj posty innych foremek w tym wątku na temat
        Pazury, ja nie widzę różnicy w komentarzach. Związki nie mieszczące
        się w polskiej sztampie wzbudzają albo agresję, albo przynajmniej
        politowanie i obskurno - infantylne chichoty o tym komu nie staje.

        Burza to o czym mówisz nie ma nic wspólnego ze sławą. Ludzie, którzy
        potrafią powiedzieć 'tak moja żona się ze mną rozwiodła, bo okazałem
        się chamem i dziwkarzem' należą do rzadkości bez względu na zawód
        czy popularność.
        • majmajka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 08.03.08, 11:54
          Odsuwajac na dalszy plan Cezarego... Znam kilka par, gdzie mezczyzna jest starszy od kobiety (nawet roznica 26 lat)i nie sa to zwiazki latwe. Moj maz jest rowniez ode mnie starszy(nie lat 20, ale tez nie 3) i czasami mozna odczuc roznice pokolen. Pewnie, ze to zalezy od tego jakim ktos jest czlowiekiem, sa babcie 30-letnie i mlodzi duchem 60-latkowie.
          Dlaczego takie zwiazki sa trudniejsze do zaakceptowania? Mysle, ze w duzej mierze dlatego, ze czesto sa naznaczone czyims bolem, czyims rozstaniem (stereotyp- maz zostawia zone i dzieci dla mlodszej itp.). I chyba o to chodzi tak naprawde.
          • melka_x Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 08.03.08, 12:36
            To, że związki z dużą róznicą wieku są trudne to ja nie mam
            wątpliwości, dlatego sama raczej na taki bym się nie zdecydowała.
            Ale ta zajadłość chyba nie wynika z troskiwink

            No a w przypadku Pazury, to on chyba najpierw się z żoną rozstał, a
            potem poznał tę dziewczynę, więc to też żadne wytłumaczenie tego co
            dzieje się w tym wątku.
            • mamagapka Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 09.03.08, 12:04
              nie, najpierw edytę poznał a potem sie rozwiódł. jego zdjęcia z
              gazetach z panną edytką były jeszcze przed rozwodem z weroniką.
              ale chyba nie o to chodzi
              i nie chodzi o to czy im jest dobrze czy nie dobrze i czy to się
              może udać czy nie
              wydaje mi się że żenujące jest to że on traktuje pannę jak dziecko,
              nie partnerkę- potrzebna mu bo młoda- to wiadomo do czego -i 'tak
              wspaniale może się nią opiekować'/ 'taki biały łepek na poduszce'-
              no żenada totalna.
              i racja jest, moim zdaniem, po stronie wspominających sp holoubka
              czy jana englerta. różnica wieku też ale klasa- jakby inna

              nie wiem jak dobrze ując to co myślę- po prostu usprawiedliwia tym
              wywiadem kryzys wieku średniego- a jej wypowiedzi świadczą wybitnie
              o tym że nie poleciałaby na 46 letniego faceta gdyby nie była znany.
              i niekoniecznie musi chodzić o samą kasę- raczej o to co facet
              popularny i mający kasę sobą reprezentuje- pewnien styl życia,
              pewność siebie- no i koleżankom można się pochwalić... no same
              tzw 'plusy'. powiem inaczej- może on jest i fajny ale gdyby nie był
              znany- nie obejrzałaby się za facetem w tym wieku.
              a weronika marczuk- cóż... da sobie radę. choć klasy ma wiecej niż
              on kiedykolwiek widzial i zobaczy ...
        • burza4 Re: klasyka gatunku, czyli romans dojrzałego 09.03.08, 12:57
          melka_x napisała:

          > Burza to o czym mówisz nie ma nic wspólnego ze sławą. Ludzie,
          którzy > potrafią powiedzieć 'tak moja żona się ze mną rozwiodła, bo
          okazałem > się chamem i dziwkarzem' należą do rzadkości bez względu
          na zawód > czy popularność.

          miałam na myśli raczej zwierzenia jednej czy drugiej sławnej pani co
          do powodów rozwodu, a nie samoktytykę facetasmile.

          tak czy inaczej - mierzi mnie ta sztuczna, nierealna literatura,
          jeśli już ktoś ma potrzebę epatowania społeczeństwa szczegółami z
          własnego życia, niech będzie w tym szczery, prawdziwy, albo sobie
          daruje to wystawienie laurki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja