mamarazydwa1
12.03.08, 10:33
Chyba w czerwcu pojedziemy bez dzieci (5 i 2 lata) na 7 dni do ciepłych
krajów...piszę chyba bo nadal się waham

Od 2 lat jestem na wychowawczym i
jestem z dzieciarnią non-stop, jeździmy z nimi co roku na wakacje ale o
prawdziwym odpoczynku nie ma mowy - to dwa małe tornada a w dodatku jedno
zaczyna gadać jak się budzi a przestaje idąc spać

Tak mi się marzy żebyśmy
sami spędzili te kilka dni z mężem, odpocząć na plaży z drinem w ręku i nie
myśleć o niczym... Dzieci na te 7 dni poszłyby do teściów - dom z ogródkiem,
piaskownicą, huśtawką. Opiekowała by się nimi moja teściowa i dojechałaby na
ten czas moja mama - bo jedna starsza osoba nie dałaby rady z tymi wierciuchami.
Tylko:
- boje się, że nie będę umiała się zrelaksować i non-stop będę myślała o
dzieciach - czy nie płaczą, czy nic im się nie stało itp.
- starszy zrozumie, ale młodszy czy nie będzie się czuł porzucony?
Chciałabym a boję się. 1,5 m-ca po powrocie mamy wyjazd tygodniowy razem
dziećmi w góry - za odliczenie z podatku

A wyjazd nasz niestety kredyt na rok. kwota dla nas duża, ale hotel super, all
inclusive - jak szaleć to szaleć, nie?
I tak mnie to gryzie od kilku dni, bo musimy się zdecydować do jutra....
Chciałabym a boję się i mam wyrzuty sumienia, że zostawię dzieci...