chicarica Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 17.03.08, 08:31 "nie chcę być wścibską teściową,ale..." "Nie przeszkadzało mi to wcale" "nie jestem osobą która cokolwiek komuś narzuca, zwłaszcza swoje zdanie" Takie sformułowania niestety ZBYT często słyszałam od osób, które są wścibskie, wszystko im przeszkadza i wszystkim naokoło wszystko narzucają, zwłaszcza swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Swietna masz synowa 17.03.08, 08:49 I bardzo dobrze, ze nikogo nie slucha. Oj, jak ja slysze jakie te synowe wspaniale , ale z drugiej strony jakie z nich jedze... Kochane tesciowe, dajcie zyc... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 17.03.08, 08:59 jakby tesciowa nie wydwala pieniedzy teścia....i nie szwendaczyla sie po tych samych sklepach co synowa, to by sie nie spotykaly.. a swoja droga to co ma powiedziec synowa tesciowi, widząc tesciowa w drogich sklepach.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:14 Moze pamietajcie o tym ze tesciowe to tez ludzie. Wy macie prawa do bledu, pomylek, wymagan a tesciowa to co?Rzecz?A moze człowiek gorszej kategori? Przelozylyscie na kobiete wszelkie mozliwe własne frystracje zapominajac wogole o co pyta. A kobieta poprostu zapytala jak powiedziec w koncu najblizszej rodzinie ze nie spodoba sie jej to co sie u nich dzieje.LI TYlko i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:16 Usłyszała że ma się nie wtrącać. Nie widzę powodu, dla którego kogokolwiek miałoby obchodzić zdanie teściowej na temat wydatków i stylu życia synowej. Chciała rady, to ją otrzymała, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Chicarica 17.03.08, 09:22 Oczywiscie.Zgadzam sie z Toba. Tesciowa tez czlowiek, tyle tylko, ze akurat nie chcialabym byc synowa tej akurat pani. Guzik kogokolwiek powinno obchodzic gdzie i jak wydaje pieniadze....A ze dzieci i synus glodny...Co druga tak powie....O matko, jak mnie wkurzaja takie dobre duszyczki, ktore to musza(!?) opiekowac sie calym swiatem....Brrr...... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:22 CZyli nawet gdyby synowa sie puszczała, dzieci chodzily brudne i glodne to ona nie moze zabrac glosu bo jest tylko i jedynie tesciowa. WIdze ze byłas przwwodniczaco krucjaty przeciw tesciowej. Twoja musiala byc naprawde okropna jesli tak Cie ukształtowała. Tylko jak to jest ze matki corek sa wspaniale, pomagaja sa wyrozumiale i tolerancyjne ale ta sama matka ktora urodzila syna jest wredna sucz, roszczaca i wtracajaca sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:31 > Tylko jak to jest ze matki corek sa wspaniale, pomagaja sa > wyrozumiale i tolerancyjne ale ta sama matka ktora urodzila syna > jest wredna sucz, roszczaca i wtracajaca sie. Tez to zauważyłam. Matki synów chyba zapominają że ich dzieci kiedyś muszą być samodzielne. Czy wnuki autorki wątku są narażone na utratę zdrowia, są chore i źle im w domu rodzinnym? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:37 zastanawia mnie dlaczego zięciowie tak nie narzekają na swoje teściowe? mój mąz np. nie narzeka na moją mamę, ale może dlatego że nie już własnej matki moja mama choć ma cięty jezyk to mimo tego wie jak zięciowi dogodzić a to wino mu kupi, tort urodzinowy upiecze, o jego drożdżówkach ulubionych nie zapomni jak idzie do sklepu zeby mu kupić o nie tak nie dba zołza jedna Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:42 Założe sie ze gdyby pisała to synowa jakas to byloby to wstylu.Tesciowa wchrzania sie wszedzie.Nawet tort i wino kupuje jakbysmy nie potrafili upiec/zamowic. Przynosi tego swojego gniota i wymaga zachwalania. A to ble tluste i ona zlosliwa wie ze sie odchudzam po dziecku."- MAŁO TEGO BYŁO NA FORUM? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 09:57 ja zawsze twierdzę, że teściowa niech nie narzeka na swoją synową a synowa na teściową bo zawsze mogły trafić na gorszą Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 10:22 Moja teściowa jest bardzo w porządku wobec mnie, nie wtrąca się, nie pomaga mi co prawda i obiadków nie gotuje, ale nie wymagałabym w życiu tego od niej. Ale gdyby próbowała się wtrącić, to szybko usłyszałaby gdzie ma schować swój nos. Na szczęście nawet nie próbuje, więc stosunki układają się miło i sympatycznie mimo drastycznych różnic światopoglądowych. Moja matka też się nie wtrąca, ojciec trochę próbował, ale go szybko utemperowałam. Matka córki przyjdzie do domu córki, zobaczy brudne okna i zięcia jedzącego pizzę i pomyśli sobie "biedna córcia, taka utyrana że nawet okien nie ma kiedy przetrzeć, a zięć niedojda, nie umie sobie jajecznicy usmażyć." Matka syna na ten sam widok pomyśli: "co za flejtuch, no i o męża nie dba, talerza mu pod nos nie podsunie". Parę takich przypadków widziałam, dlatego wolę dusić pożar w zarodku. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 11:58 Matka córki przyjdzie do domu córki, zobaczy brudne okna i zięcia jedzącego > pizzę i pomyśli sobie "biedna córcia, taka utyrana że nawet okien nie ma kiedy > przetrzeć, a zięć niedojda, nie umie sobie jajecznicy usmażyć." Matka syna na > ten sam widok pomyśli: "co za flejtuch, no i o męża nie dba, talerza mu pod nos > nie podsunie cholernie celną rzecz w ten zimny poniedziałek usłyszałam a w sumie chadza o to: jestem synową i NIE ROBIĘ NASTEPUJĄCYCH RZECZY: - nie przeglądam garów mojej teściowej - nie sprawdzam, czy wyprała firanki - wali mnie, czy jadła na obiad pizze, sricce, ryż z wegańskicm sosem czy kiełki - nie łażę za nią po sklepach chyłkiem i nie patrze co kupuje za swoje pieniądze - nie zwracam jej uwagi, ze do teścia odzywa sie tak czy siak - nie mówię jej, jak należy wieszać pranie i prasować koszule - jakby pubnktu wyżej było mało- co za skandal! - nie interesuje mnie, czy w ogole chodzi w wyoprasowanych ciuchach - mam w dupie jej sposób zwracania sie do kota Jestem synową i: - moge ze swoja tesciową wypić kawę -zanieść jej obiad, kiedy jest chora - zjeść wspólnie niedzielny obiad - poobgadywać aktorki, która przytyła, a która nie - zgodzic się lub nie zgodzić z autorem recenzji najnowszego tomiku Zenona Waldemara D. i pogadac o tym przy winie Tyle. Żądam szacunku i uszanowania mojej prywatnośći. Szanuję w zamian za to i szanuję jej prywatność. Jeśli zaczyna czuć, że z niewiadomych przyczyn, będąc dla mnie de facto obcą starszą panią, że ma prawo mówić mi, dorosłej kobiecie, jak mam żyć, robię sie nieprzyjemna. ps. nie podrzucam dzieci- sama się nimi zajmuję. Chyba, ze babcia z dziadkiem chcą sobie pójść na spacer czy na lody z chłopakami. - Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 12:12 U mnie było o tyle gorzej, że przez 5 lat przed ślubem mieszkałam sama, sama się utrzymywałam, nikomu nie musiałam się tłumaczyć że mam brudne okna czy w kuchni leżą gary z całego tygodnia. Mąż z kolei wyniósł się z domu rodzinnego raptem na rok z hakiem przed ślubem i jego rodzice nie mieli tyle czasu, żeby się przyzwyczaić że jest dorosły i samodzielny. Na szczęście jednak nie śmieli wtrącać się do mojego, dorosłej kobiety, życia, moich garów, moich firanek, mojego mieszkania i stylu życia. I jakoś się to ułożyło, chociaż stoczyliśmy ostrą walkę w momencie kupna wspólnego mieszkania, bo teściowie nie wyobrażali sobie nie mieć synusia pod ręką i wili nam gniazdko 100 m od swojego bloku. Ale na szczęście mąż reagował odpowiednio, więc poszło w miarę gładko. Ja się nikomu w życie nie wtrącam i w gary nie zaglądam i tego samego wymagam od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 12:21 ale na to trzeba - wbrew pozorom i gładkosci ujecia tematu- cholernej siły. mnie ostatnio zaczyna jej brakowac albo nastapiło zmeczenie materiału Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 13:56 >>>>>>>>"biedna córcia, taka utyrana że nawet okien nie ma kiedy przetrzeć, a zięć niedojda, nie umie sobie jajecznicy usmażyć." Matka syna na ten sam widok pomyśli: "<<<<<<<<< No widzisz bo kazda z nich jest matka i chce dobrze dla swojego dziecka .Czy to dziwne?? Autorka watku Tez jest matka i chce dobrze dla swojego syna dlatego pyta jak moze pomoc jednoczesnie nie robic sobie wrogow wsrod nich .Co w tym zlego?? Jak dla mnie nic. My jestesmy w tej chwili na tyle dobre pozycji ze sobie gdybamy i wiekszosc z nas pisze z pozycji zony, synowej , corki i tak naprawde nie wiemy czy bedzie jak bedziemy postrzegac nasze synowe vel zieciow.I czy mam wszystko bedzie obojetne czy synowa bedzie lała naszego wnuka co ranek czy syn bedzie pil na umur a w domu bieda poganiac nedze. W koncu w mysl zasady nawet wtedy powinnysmy pomoc ale nie wtracac sie. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 13:58 Ale tu nie ma mowy o sytuacjach patologicznych typu chlanie na umór, lanie wnuka czy cokolwiek w tym stylu. Dlatego właśnie uważam, że teściowa powinna siedzieć cicho, a nie tropić synową i donosić synowi, bo to obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 14:29 No widzisz bo kazda z nich jest matka i chce dobrze dla swojego > dziecka .Czy to dziwne?? Autorka watku Tez jest matka i chce dobrze a wymień mi, proszę, dziesięciu barbarzyńców w historii świata, którzy "chcieli źle" ilość rozwalonych przez mamusie związków upoważnia mnie do krzywdzącej dla dobrych tesciowych (oksymoron?) generalizacji i nazewniczych uogólnień przepraszam za to NAPRAWDĘ NIEWTRĄCAJĄCE SIĘ TEŚCIOWE Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 10:30 I jeszcze jedno: mam nadzieję że rozumiesz różnicę między "synowa puszcza się a dzieci chodzą brudne i głodne" a "synowa nie gotuje i kupuje sobie ciuchy"? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 12:30 Przecież to niemal to samo! Skoro siedzi na dupie z dziećmi to po co jej nowe ciuchy, a? Pewnie kombinuje jak poflirtować z listonszem albo siedzi całe dnie na jakichś portalach i tylko swoje fotki w tych nowych ciuchach wstawia... Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 12:57 Dokładnie. Powinna przywdziać wór pokutny i czekać pokornie aż mąż wróci z zagranicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 13:48 Roznice pomiedzy puszczaniem sie a gotowaniem widze .Jednak raczej pytałam czy i w takiej sytuacji tesciowa jak chc byc dobra tesciowka to powinna siedziec cicho? A co do woru. Wiesz jesli mąż pojechal zarabiac by na cos oszczedzili, by w przyszlosci cos kupili np. mieszkanie to chyba logiczne jest ze tego co zarabia nie powinno sie roztrwonic tylko odkladac na wyzej zaplanowany cel. Nie popadaj w skrajnosc i nie pisz o worze pokutnym bo obie wiemy ze nie o tym pisalam. NO i nie mamy pewnosci zadnej ze maz tez hula wiec nie zarzucajmy mu czegos czego byc moze nie ma. Piszecie poprzez pryzmat swoich doswiadczen a moje sa takie ze jak oszczedzamy to oboje i jak trwonimy to tez oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 13:57 A skąd ty wiesz, i skąd wie ta teściowa, jakie są ustalenia między synem i jego żoną w tym przypadku? Już pisałam, być może on właśnie dlatego pojechał pracować za granicę, żeby poziom życia rodziny się podniósł. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 13:57 Przede wszystkim kwestia wydawania kasy należy do ustaleń pary i to ewentualnie mąż może się pani czepiać a nie teściowa. Facet chyba potrafi liczyć i rozumie ile kosztuje utrzymanie na określonym wspólnie poziomie a ile ponadprogramowe ekstrasy. Oczekiwanie, że w imię oszczędzania na mieszkanie należy zlikwidować wydatki na ciuchy i jakieś przyjemności jest IMO chore. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 15:01 Ale prawda jest tez to ,ze kobieta ktora nagle ma wiekszy niz zawsze doplyw gotowki to malpiego rozumu dostaje. Kiedy moj maz wyjechal do pracy,firma wynajela pracownikom duzy dom.Mieszkalo ich tam 6 facetow.Kazdy znich przesylal 2x w miesiacu pieniadze dla zony (wyplata co 2 tyg) i dodatkowo robil przelew na konto odkladajac pieniadze na jakis wyznaczony cel.Maz opowiadal jak kazdy z nich wrocil wsciekly do domu po urlopie bo okazalo sie ze na konce pustki ,bo zona miala inna koncepcje wydania pieniedzy.Tylko zapomniala uzgodnic to z mezem. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka no i? 17.03.08, 15:17 gdzie tu teściowa? wkracza jako Światła Istota i rozjemca o kryształowym sercu czy też rzecz dzieje sie między wk.....nym mężem a sarmacko nastawioną do życia zoną? to drugie, prawda? i o to właśnie w całym watku biega Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 15:15 No to mamy calkiem spory procent ludzi chorych oszczedzajacych na np. mieszkanie. I na czym maja oszczedzac? Na jedzeniu? DZiecku? Kolejny etat nie zawsze wchodzi wogole w gre wiec oszczedza sie na tym na czym moze i czasami musza to byc ciuchy nie markowe a wakacje nie na Karaibach. Takie sa realia. No i pewnie dlugo tak bedzie bo jakos nie widze szansy na kupienie mieszkania za drobne Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Tesciowa tez człowiek!! 17.03.08, 15:36 Co rozumiesz pod pojęciem ciuchy niemarkowe? Dla mnie ciuchy niemarkowe to te popularnych marek typu Reserved, H&M czy młodzieżowy Orsay. IMO nikły promil spędza wakacje na Karaibach, znakomita większość wybiera lokalne klimaty agroturystyczne więc sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
asiarol Re: Tesciowa tez człowiek!! 21.03.08, 14:13 ja_inaczej napisała: > Moze pamietajcie o tym ze tesciowe to tez ludzie. Wy macie prawa do > bledu, pomylek, wymagan a tesciowa to co?Rzecz?A moze człowiek > gorszej kategori? Przelozylyscie na kobiete wszelkie mozliwe własne > frystracje zapominajac wogole o co pyta. A kobieta poprostu zapytala > jak powiedziec w koncu najblizszej rodzinie ze nie spodoba sie jej > to co sie u nich dzieje.LI TYlko i jedynie. > doprawdy wzruszajace problem polega na tym ,że nadgorliwa mama-teściowa zapomina ,że wcale jej się nie musi podobać styl życia dorosłego syna i synowej(to ich życie nie jej),a dorosłe dzieci nie musze słuchac jej utyskiwań...to ona ma problem ,a próbuje go scedować na syna...dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane...niestety to co prezentuje autorka wątku to mieszanka nadgorliwości, nadopiekuńczości,niedojrzałości(do roli matki dorosłego dziecka) i wścibstwa Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 15:31 kulabianka = ja_inaczej. Według mnie ten sam 'klimat' roztaczają... Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 15:34 Raczej nie. Typuję w tym wątku innego trolla, również o kilku nickach. Ale czekam na potwierdzenie moich podejrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_inaczej Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 15:41 > kulabianka = ja_inaczej. DDDDDDD No prosze. Teraz kazdy kto zajął w dyskusji pozycje zblizona do autorki(starajac sie udowodnic ze wszystko ma dwie strony) jest napewno jej kolejnym wcieleniem vel klonem. Ale błysnełas. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 16:09 A mnie nurtuje inny problem. A wlasciwie dwa. Czy facet nie znał w ogole swojej zony - ostatecznie maja dwoje dzieci, czyli to nie takie mlode małżenstwo. Nie znał kompletnie, nie wiedział, ze lubi sie ubierać i że nie gotuje??? Musiał wiedziec, mimo to wyjechał - czyli albo jest współwinny temu, ze dzieci jedza frytki, albo jest ślepy. I co da wtracanie sie matki? Zawiadomi syna, ze jego żona nie zajmuje się wlasciwie dziećmi i trwoni jego pieniadze, kupujac sobie ubrania. Na co tesciowa liczy? Na przyjazd męża do kraju i policzenie się z zona? Na wstrzymanie kasy - będzie dostawala tylko tyle, by nie umrzeć z głodu? Na rozwód i zostawienie wnukow juz całkowicie matce? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 16:26 Mnie nurtuja te same pytania co verdane- dzieci jedza frytki od czasu kiedy on wyjechal, czy tez wczesniej jadly frytki? Acha- my stosujemy w malzenstwie zasade taka ze komunikujemy sie z wlasnymi rodzicami. Mi moja matka moze nagadac- ja jej odpyskuje, wezmiemy sie za kudly, pogodzimy i juz. Gdyby analogiczna rzecz zrobila tesciowa- pewnie bysmy mialy zepsute do konca relacje. moim zdaniem jesli tesciowa musi pogadac z kims- niech to zrobi z synem. I zaakceptuje reakcje jaka on zaprezentuje. I na tym koniec wtracania. Jestem pewna ze bede wtracajaca sie tesciowa, ale jestem pewna ze moich zieciow bede traktowac jak nietykalnych i wszelkie uwagi bede zglaszac wylacznie corkom, a jesli juz bede musiala powiedziec cos o zieciu to sobie to napisze na kartce i zjem Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Taka mi się myśl nasunęła, że... 17.03.08, 18:19 wieczna-gosia napisała: > moim zdaniem jesli tesciowa musi pogadac z kims- niech to zrobi z > synem. I > zaakceptuje reakcje jaka on zaprezentuje. I na tym koniec > wtracania. No ale autorka wątku chce porozmawiać z synem, a nie z synową. Jak zrozumiałam z pierwszego wątku, nie wie jak to zrobić, żeby nie zostać źle odebraną i prosi o rady. Z tego co pisze, nie jest osobą narzucającą swoje zdanie innym, dlaczego nie uznać że tak właśnie jest. Podejrzewam, że gdyby była osobą wścibską i obcesową, zwyczajnie syn dawno już by o wszystkim od niej wiedział, bo kobieta by nie miała żadnych dylematów i nie zakładała wątku na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw To nie bądź! 17.03.08, 17:40 Wyobraź sobie, że moja teściowa nie ma pojęcia na co wydaję pieniądze i co jedzą codziennie na obiad moje dzieci. I czy i ile odkładamy z zarobków jej syna a mego męża. Albowiem NIE JEST WŚCIBSKA, a ponadto nie wysnuwa dziwnych teorii na podstawie wyrywkowych obserwacji sytuacji wyrwanych z kontekstu (no chyba, że Ty założyłaś monitoring u syna w domu i stąd wiesz czy i co _codziennie_ synowa gotuje i jakie ma proporcje wydatków...) Gdyby matka mojego męża przybyła do mojej z pomysłem, że wspólnie powinny się zająć zarządzaniem moim życiem, byłby to ostatni dzień, w którym traktowałabym ją jak zdrową na umyśle. Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 17.03.08, 21:49 Właśnie, właśnie, to "kupowanie drogich ciuchów", "karmienie dzieci frytkami" to tylko wizja teściowej, może widziała synową raz czy dwa (przypadkiem, śledziła, ktoś doniósł?) w jakimś sklepie, albo akurat natknęła się na sytuację, że synowa zamówiła obiad, bo się jej nie chciało gotować, nie wiadomo jaka jest prawda. Ja też jestem na tzw. utrzymaniu męża i analogicznie jego matka też mogłaby powiedzieć: "mój synuś ciężko haruje a ta sobie ciuchy w jakichś drogich sklepach kupuje" - w H&M np. bywam, prawda i z zakupami wychodzę czasem, "obiadu nawet nie ugotuje, tylko jedzą jakieś pizze" - to też się czasem zdarza. Jeszcze raz powtarzam, wara każdemu od naszego życia, to nasza sprawa na co wydajemy pieniądze, jak spędzamy czas. I zapewniam Was - przewidujące przyszłość foremki, że w stosunku do życia mojego dorosłego syna też będę taką postawę prezentować. Odpowiedz Link Zgłoś
zaino Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 18.03.08, 09:30 Jest takie powiedzenie "widziały gały co brały". 1.Skoro między Twoim synem a synową jest 10 lat różnicy, to dojrzały facet widział z kim się spotyka, z kim się żeni. No chyba, że zamiast głowa myślał fiutem. To niech teraz haruje! 2. Kobieta wychodząc za sporo starszego faceta ma prawo wymagać od niego zaplecza finansowego. 3. Przecież to niemożliwe, żeby sama synowa rozpuściła wszystkie pieniądze męża! Obydwoje małżonkowie byli nieekonomiczni. 4. Dlaczego synowa nie może kupować drogich ubrań? Może szukając rozrywki szuka zapomnienia od samotności, kłopotów. Czy Pani myśli, że synowa jest szczęśliwa, przebywając sama z dzieckiem non stop? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 18.03.08, 09:38 Widzisz, bo jak synowa nie pracuje zawodowo i kupi sobie jakiś ciuch, to przecież wydaje SYNECZKA KOCHANEGO pieniądze, raszpla jedna. Jak już napisałam, bardzo jestem podejrzliwa wobec osób, które gorliwie zapewniają, że "one to się nie wtrącają, ale..." i "przecież to wszystko dla dobra dziecka". Odpowiedz Link Zgłoś
anusia29 Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 18.03.08, 09:35 Ja też nie gotuję, bo 1. nie lubię 2. nie umiem 3. nie chcę się nauczyć 4. uważam to za strate czasu Jemy - w tygodniu - każde w pracy, w weekend - restauracja lub rodzice. Dziecku 2l 4m gotowany obiad przynosi niania, albo je ze słoiczka, w weekend u rodziców, albo w restauracji - uwuelbia spaghetti bolognese. mamy się dobrze - synek superzdrowy i doskonale się rozwija - waga i wzrost powyżej 97 centyla, harmonijnie Wszyscy są zadowoleni, a jak mąż widzi mnie od wielkiego dzwony nad garnkami - pyta się z troską czy coś się nie dzieje złego. A jeśli już to podobno gotuję smacznie. Nie obchodzi mnie, co na ten temat myśli i mowi teściowa. To nasze zycie. A ona uwielbia karmić, więc chyba nie jest tak źle - jakbym gotowała sama - nie mogla by nas karmić )) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 19.03.08, 12:44 Kulabianka, nie czytalam reszty postow (jeszcze), ale moja rada jest prosta: nie wtracaj sie i Bogu dziekuj, ze to nie Twoje problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
derena33 Re: nie chcę być wścibską teściową,ale... 19.03.08, 14:44 Ja bym dodala nie wtracaj sie i nie pomagaj. Zadnej kasy, obiadkow i opieki nad wnukami, ladny prezent wnukom na urodziny i gwiazdke i to wszystko. Nie sadze by syn chcial cie wysluchac, musi sam poczuc. Kazda rada nawet w dobrej intencji moze sie obrocic przeciwko tobie. Odpowiedz Link Zgłoś